marudzenie o tym i owym.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: marudzenie o tym i owym.

przez panna_nikt 28 lip 2008, 01:39
od dziecka byłam sama, dzieci w szkole dokuczały mi, byłam sama. W domu moja matka poświęcała czas mojemu bratu na lekcje itp. tagrze to też musiałam robić sobie sama. Mój ojciec zaczął wyjeżdzać jak miałam 8 lat za granice, byłam wtedy mała a więć bardzo to przeżywałam. Jedyna osobą jaką tak naprawde miałam i która mnie wysłuchała (wiem że jest to może dla niektórych śmieszne) byl mój pies. Mój brat zaczął grać w kosza, całą radzina czaczęła się nim zachwycać, bo on zrobił to osiągną to, dla mnie już nikt nie miał czasu, a tez miałam tam jakieś swoje pasje... Gdy skończyła się tak szkoła podstawowa, poszłam do gimnazjum poznałam tam swoje koleżanki które nauczyły mnie pić alkohol, palić papierosy, zaczęłam się ciąć (ale to już nie przez nie) (naszczęście nic więcej) po ponad roku przyjzani z nimi, wiadomo w szkole miałam opinie nagganą, byłam zagrożona naszcęśćie pszepuścili mnie, napocżątku drógiej klasy poznałam pewngo chłopaka, moja "przyjaciułka" (pierwsza tak naprawde) zostawiła mnie, powiedziała, że nie można mieć wszytskiego miała na myśli (chłopaka(z którym jestem do dzisiaj) i przyjaciułki) (chcę dodać, że jak ona miała chłopaka ja nigdy nie miałam do niej pretęsji, że nie ma wtedy dla mnie już tyle czasu co wtedy gdy byłam sama)... bardzo to przeżyłam... na początku 3 klasy zaczęłam przyjać się z pewną dziewczyną, dzięki niej i mojemu chłopakowi , zdałąm bez problemu nawet na troche leprzych ocenach, jednak w 3 klasie miewałam osłabnięcia w szkole (miałam tak gdy się zdenerwowałam) ( w 3 klasie gimnazjum to wszytsko się we mnie w mojej głowie przestało mieścić, ból i cierpienie zaczęły jeszcze badzije na siebie narastać... moja matka gdy słyszała od pedagog ze mdleje mówiłą mi, że ona w to nie wierzy, że ja udaje! wszyscy w szkole tak uważali oprócz mojej przyjaciułki i jeszcze jednej koleżanki które one same mają podebne problemy... tylko one mi wierzyły... pewnie teraz stwierdzisz, że jestem załosną "zbuntowaną" nastolatką, która dojrzewa.... wiesz chciała bym aby tak było.. moja samoocena jest równ a zeru, nie akceptuje w sobie niczego! wyglądu, charakteru sposobu bycia... jestem dla siebie zerem!!!!!!!! nikim!!!!!!!!!! mam dwie osoby w życiu które wiem, że krzywdze, krzycze na nich, czasem powiem czego czego puźniej załuję, jednak nie potrafię juz panować nad swoimi emocjami! przez lata byłam wyśmiewana, nierozumiana, zapomniana.... jeszcze teraz 2 niesiące temu zosatwił nie mój najleprzy przyjaciel, mój pies, który jako jedyny nigdy się odemnie nie odwrócił, kocham go tak bardzo , wolałą bym, żeby to żył, chciałam oddać mu sowje życie, błagałam boga żeby mi go nieodbierała, bo tak naprawde tylko ten mój pies mnie naprawde słuchał, a teraz już go nie ma... to tak w skrócie... jakie jest moje życie.. teraz ide do liceum, nie potrafie uwierzyć że moje życie się zmieni, że będę szczęsliwa, że przed pujściem spać, usne z uśmiechem na twarzy niemogąca doczekać się następnego dnia, wstająć niebędzie chiało mi się rzygać i kręcic w głowie tak że ledwo stoję na naogach, że niebęę miała lęków które mnie wykańczaja, że w końcu bęę miała jakąś nadzieje, żę bęę szczęśliwa i zrozumiana... że będę kimś..
przepraszam, że tak długo ale i tak nie potrafie opisać wszytskiego.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: marudzenie o tym i owym.

przez fly.to.rakuen 28 lip 2008, 05:40
no ja raczej nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, bo nawet nigdy nie miałam chłopaka, ani jakichś przyjaciółek, fałszywych czy nie. nie piję, nie palę, ani tym bardziej się nie tnę.

zdaje mi się, że jesteś za bardzo podatna na to, co mówią te Twoje przyjaciółki. takie niespełnione gimnazjalne miłości i utrata koleżanek to chyba nie powód do smutku? nie wiem... jesteś młoda, chyba nawet młodsza ode mnie, jeżeli sobie tak liczę te szkoły. szukasz kogoś, komu mogłabyś zaufać. ludzi się traci i poznaje, niektórych możesz znać przez chwilę, innym możesz powierzyć połowę swojego życia. ale społeczeństwo nie powinno namawiać Cię do picia i palenia. wiadomo, nie powinno, a namawia. ale skoro namawia, Ty powinnaś odmówić. odmawiaj we wszystkim. dobra, zdarzyło się. byłaś za słaba, może tego chciałaś, nie chcę obwiniać. ale co było, to było. nie warto tego aż tak rozpamiętywać. tym bardziej, że teraz pójdziesz do nowej szkoły. może zacznij jakby żyć na nowo? nowe miejsce, nowe przygody, więc to by było tak, jakbyś próbowała żyć od nowa.

a może to rzeczywiście hormony? w naszym wieku z ludźmi dzieją się dziwne rzeczy, i nie należy tego wykluczać. a jeżeli czujesz się źle, idź do lekarza. może on Cię uspokoi? bo wydaje mi się, że jesteś całkiem normalną osobą, która ma prawo do szczęścia.

pewnie jestem kolejną osobą, która Cię nie rozumie. chciałam wysłuchać, wyraziłam swoje zdanie. tyle...
your mouth are opened
ready to scream

...
but then, can anyone hear you?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 lip 2008, 01:32

Re: marudzenie o tym i owym.

przez panna_nikt 28 lip 2008, 13:24
no właśnie, niestety tak... wiesz chormony to były alej jakieś 2 lata temu się skończyły. wiesz jak nie jestem dziewczyną któa tnie się na pokaz, żeby pokazać to jaka to ja nie jestem fajna, pije i pale może kiedyś czułam sie przez to "fajniejsza"? ale uwierz mi nie teraz! byłam głupia a moje zachowanie załosne, ja powiedziałam ,żę ja to poznałam dzieki nim, ale one mnie do niczego nie namawiały... teraz poprostu mi to zostało... włąśnie tego się boje, że jakis lekarz może powiedzieć to co ty, że ja dojrzewam... tylko szkoda, że to jest nie prawda.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: marudzenie o tym i owym.

przez fly.to.rakuen 28 lip 2008, 13:45
a ile masz lat, skoro idziesz do liceum? piętnaście, szesnaście? dopiero wychodzisz z gimnazjum. jasne, że jeszcze dojrzewasz, i jest to prawdą. hormony były dwa lata temu, ale się nie skończyły. będą jeszcze przez dłuższy czas. dopiero w liceum zaczynają się burze nastolatkowe...
w porządku, upierasz się, że to nie to. więc co? palisz, pijesz, wiele osób tak ma. nie jesteś jedyna. ale wielu nie uważa, że takie zachowanie podchodzi pod coś nienormalnego. w końcu dzisiaj to codzienność. i na pierwszy rzut oka wygląda mi to tylko na skutki dojrzewania. żałujesz i przykro Ci... mi też przykro. wolałabym palić i pić, ale żebym miała skończoną szkołę. z nałogami zawsze można zerwać, a dwa lata w plecy i tak mam.

ech, mój ząb x.x'
your mouth are opened
ready to scream

...
but then, can anyone hear you?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 lip 2008, 01:32

Re: marudzenie o tym i owym.

przez panna_nikt 28 lip 2008, 13:51
ok niewarzne, zapomnij. :-| ja pomimo wszytsko Cie rozumiem. 3maj się
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: marudzenie o tym i owym.

przez kazia_z8 28 lip 2008, 14:12
panna nikt nie martw sie,porzuc nalogi,wiem ze trudno ale warto.Ja mam to juz za soba,udalo sie warto bylo jestem wolna.Kosztowalo to mnie wiele czasu i nerwow.Tylko chciej i nie poddawaj sie.Jestem wolna,to tak duzo wolnosc, ktorej nie doceniamy.Idz do lekarza zeby dal cos na uspokojenie,bedzie potrzebne.Magnez z potasem wit.B i jeszcze cos od lekarza.Wychodz z domu ,idz tam gdzie oczy poniosa zeby nie patrzec na ludzi,i nie wachac dymu, nie kusic zmyslow zeby nie ciagnelo do picia.Wiem ze to trudne,ale mozliwe.Po kilku tygodniach juz zmniejsza sie glod.Jedno wiem jesli nie mozesz liczyc na nikogo,licz nz siebie.Nie dawno przeczytalam na dowcipach super oferte"jesli nie masz po co zyc,zyj na zlosc innym! Jak ci sie podoba bo mi bardzo.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: marudzenie o tym i owym.

przez panna_nikt 28 lip 2008, 14:30
ale ja nie jestem uzalezniona.. od alkoholu. tylko od fajek jak juz, a po za tym to nie o nalog chodzi.... ale jak juz mowilam niewazne.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: marudzenie o tym i owym.

przez fly.to.rakuen 28 lip 2008, 14:49
heh, fajnie, że mnie rozumiesz.
ale bardziej powinno zależeć Ci na tym, żeby ktoś zrozumiał Ciebie. i jak mówię, najlepiej, gdybyś poszła do lekarza. może powie Ci, że dorastasz, a może nie. chyba nie zaszkodzi spróbować?
your mouth are opened
ready to scream

...
but then, can anyone hear you?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 lip 2008, 01:32

Re: marudzenie o tym i owym.

przez panna_nikt 28 lip 2008, 21:54
tylko wiesz, jedej dziewczynie tez wszyscy mówili, ze dorasta a co się okazało ? że jest poważnie chora... ja juz dzwonilam do przychodni chcialm sie umowic ale pani recepcjonista kdy zadawalam pytanie byla strasznie zbulwersowana tym, ze o tyle pytam... a wiec wiesz teraz nie jest mi latwo zadzwonic, bardzo latwo mnie zrazic d siebie.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: marudzenie o tym i owym.

przez fly.to.rakuen 28 lip 2008, 22:20
grunt to się nie poddawać. idź tam osobiście, zamiast dzwonić. przez telefon łatwo można się zdenerwować, ja sama nie umiem otwarcie powiedzieć wszystkiego przez telefon.
jak Cię przyjmą, to mów o wszystkim, co Cię gryzie. po prostu nie myślę, że to dobry pomysł osądzać siebie i swoją psychikę, skoro się jeszcze nie poszło do specjalisty. bo w każdej chwili możesz się mylić.
życzę powodzenia.
your mouth are opened
ready to scream

...
but then, can anyone hear you?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 lip 2008, 01:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bulas i 15 gości

Przeskocz do