POTRZEBUJę POMOCY

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez panna_nikt 24 lip 2008, 19:45
mysel, ze jedynie wspominanie wspolnych sytuacji gdzie razem dawaliscie sobie rade bedzie najleprzy, wysciem... tak uwarzam bo gdy juz sie jest zmeczonym jest sie bardzo podatnym na tego typu choroby (zmeczony w sensie nie wiem co ma robic, nie ma juz sily) a mowienie komus ze kiedys sobie nie radzials i ten ktos ci pomogl jeszcze bardziej dobije zarowno ciebie (bo znowu sobie nie radzisz) jego (ze on cie w jakis sposob krzywdzi, nie moze tobie pomuc) ale z drugiej strony moze go w jakis sposob "dowartosciowac" sama znasz wojego meza najlepiej a wiec jak juz wyczujesz sytuacje sama zdecyduj co mu powiesz.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez MISKAR 24 lip 2008, 20:36
to nie tak ja wiem że on jest wrażliwym facetem ale nie jednokrotnie dowiódł że jest silny sam nie raz mi dawał kopniaka. I powtarza że ja mu pomagam ale on sam musi ztym sobie radę dac.Cały on. Jak jest jego stan w miar normalny to dziękuję mi, że gdyby nie ja to już by go dawno nie było i wieże że częśc jego to wie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 lip 2008, 17:54

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez MISKAR 24 lip 2008, 20:43
Na tym polega prawdziwa miłośc, gdzie w chwili słabości jedno drugie napędza. Podejrzewam że każdy facet wstydzi się swoich łez a szczególnie jak widzi to jego kobieta. Oni już tacy są. I ja go doskonale rozumiem.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 lip 2008, 17:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez MISKAR 25 lip 2008, 18:46
DZIęKI WIELKIE TROCHE POMOGLIśCIE MI, PRZYNAJMNIEJ ZROZUMIAłAM CO TAK NAPRAWDę CZUJE CZłOWIEK W TAKIEJ CHOROBIE. POZDRAWIAM I żYCZę WAM I SOBIE DUżO SIłY BO MACIE Ją W SOBIE
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 lip 2008, 17:54

Re: POTRZEBUJę POMOCY

Avatar użytkownika
przez Vitalia 25 lip 2008, 18:57
A może wydrukuj z internetu coś o depresji o jej objawach i o leczeniu i podrzuć mu do samochodu, może jak będzie siedział i się nudził to przeczyta i coś mu to pomoże, mogłabyś mu też napisać list o tym jak za nim tęsknisz i że Cię rani gdy odrzuca Twoją pomoc i też mu to podrzucić do samochodu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez Martusia 25 lip 2008, 19:03
Witam.
A ja tak sobie myślę, żeby to paskudztwo (depresję) zajść od drugiej strony. Może pokaż mężowi, że Tobie też jest ciężko, że już brakuje Ci sił i że podniesiesz się jeśli Ci pomoże. Pamiętam taki moment, kiedy ja chorowalam moj chlopak w ktorymś momencie wrzasnął na mnie i to był dla mnie bodziec żeby się otrząsnąć. Powiedział, że już ma dość, że jemu też jest bardzo ciężko.
Albo nieco łagodniej albo trochę krzykiem ale zwróć jego uwagę na siebie, że nie tylko on cierpi.
Myślę, że mu pomoże kiedy zobaczy, że potrzebujesz jego wsparcia, bo depresja wykańcza Was oboje. Piszę chyba chaotycznie ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez MISKAR 26 lip 2008, 09:25
Witam
Nie wiem czy byłby to odpowiedni bodziec żeby mu powiedzie że nie mam już sił i też potrzebuję jego wsparcia, pomocy, bo domyślam się że usłyszałaby od niego żebym go zostawiła bo jego życie to pasma porażek a on nie chciałby żebym przez niego cierpiała. I prosi bym mu pozwoliła umrzec a to strasznie boli. On nie widzi sensu bycia na tym świecie i to jest najgorsze, cały czas mu wbijam do głowy że ma dla kogo życ, że tęsknie za nim że przy nim czuję się taka bezpieczna i chcę by był blisko mnie a do niego nic nie dociera, w nocy podjerzdza pod dom i to wszystko. Może to jeszcze nie pora by się pounąc do takiego kroku by mu powiedziec że mi jest strasznie ciężko itd. Jest ciężko nie raz już wybucham płaczem i obwiniac się zaczełam że nie potrafię pomuc swojej ukochanej osobie.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 lip 2008, 17:54

Re: POTRZEBUJę POMOCY

przez Martusia 26 lip 2008, 15:20
Na prawdę trudno mi cololwiek innego wymysleć ale to czego jestem pewna, to że nie ma w tym żadnej Twojej winy!
Taka choraba. Straszna, paskudna, okrutna. Ale nie zależna od Ciebie! Rozumiem, że ciężko patrzeć na bliskiego człowieka w takim stanie, ale to z pewnością NIE TWOJA WINA.
A może spróbować leków bez recepty? Kurcze to chyba nie może zaszkodzić, tylko najpierw porozmawiaj w aptece czy sama idź do lekarza.

A i jeszcze chcialam powiedzieć, że (przynajmniej u mnie tak było), że w depresji człowiek jest jak w nałogu i ciężko mu z tym zerwać z dnia na dzień. Z jednej strony męczy się bardzo a z drugiej chce się katować. Dlatego dla mnie było dobre zachwanie chłopaka, o ktorym mówiłam wcześniej. Zawsze to człowiek przemyśli i zastanowi się choć przez moment.

Powodzenia.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do