Napady lękowe

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Napady lękowe

przez electricfeel 21 lip 2008, 21:13
Odkąd pamiętam mam nagłe napady lękowe w połączeniu z ( można powiedzieć) skokami adrenaliny i w konsekwencji z atakami paniki, krzykiem, a w sytuacjach gdy ktoś mnie unieruchamia( np. moj chłopak w formie żartu) i nie chce puścić a ja czuje że nie moge sie wydostać potrafie udeżyć dość mocno często w twarz. Taki atak mija po chwili( często chłopak mnie puszcza po uderzeniu) a ja 3 minuty po całym zajściu nie rozumiem dlaczego to zrobiłam. POjawiają się wyrzuty sumienia i niemal naychmiast go przepraszam.
Sytuacja sie jednak komplikuje ponieważ jeśli mam doczynienia z osobą zupełnie obcą skok adrenaliny pojawia się nawet w wypadku kiedy czuje się obrażana prze kogoś nawet jeśli wiem że jest to niecelowe obrażanie mnie, w takim wypadku mój brak śmiałości wobec innych pozwala mi ztłumić reakcję i potrafię to przemilczeć chociaż czuje jak oblewa mnie gorący pot w trakcie całej sytuacji...Muszę powiedzieć ze utrudnia mi to relacje z otoczeniem, mam trudnosci w zaufaniu komukolwiek, wiec pomimo iz nie krzywdze ludzi to przjaciol tez za duzo nie mam. Nikomu nie potrafie tak do konca zaufac, zawsze pozostawiam sobie margines( "zawiedzenia sie na kims") bezpieczną strefę, dzieki ktorej nikt mnie nie moze zranic( przynajmniej tak uwazam).
Na moje reakcjeorganizmu udaje mi sie czasem znaleść rozwiązania doraźne czyli staram sie uciekać do pozytywnych emocji , ale niestety działa to tylko czasem...., często walcze i udaje mi się wykrztusić jakąś obronę samej siebie ale wtedy mam tak wielki stres,że to az trudno opisac.
Chciałabym odnaleść sposów w jaki mogłabym tak zaprogramować siebie żeby nie mieć tych napadów już nigdy więcej...Czy ktoś zna jakies źródło do którego mogłąbym sie udać, chodzi mi bardziej o pubblikację, bo niestety psyhoterapia moglabybyc problemem( mieszkam w UK), a wytłumaczenie wszystkiego co czuje i przeżywam w języku angielskim było by podejżewam nie do końca możliwe.( :) Prawdopodobna frustracja strony tlumaczacej i sluchajacej)...Przyszło mi z trudem napisanie tego postu..... Prosze o porade i pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2008, 20:34

Re: Napady lękowe

Avatar użytkownika
przez ashley 22 lip 2008, 10:26
Witaj Electricfeel;) Powinnaś skonsultować się z lekarzem psychologiem, myślę że to jest nieuniknione w tej sytuacji. To, że mieszkasz w UK nie znaczy, że tam nie ma psychologa Polaka;) Ja sama jeżdżę do UK i tam jest przecież masa Polaków. To i na pewno jakiś psycholog się znajdzie, poszukaj na necie popytaj znajomych itd. Co do publikacji myślę, że to nienajlepszy pomysl, dlateg, że każdy przypadek jest inny i to nie rozwiąże problemu. Ale dodatkowo możesz sobie poczytać jakieś optymistyczne książki o myśleniu pozytywnym bo w nich fajnie jest opisane jak można zmieniać sposób myślenia i psychike. I usuwać blokady.
A teraz co możesz zrobić sama zanim znajdziesz psychologa. Opisujesz problemy, ale nic nie piszesz jakie są ich powody, czemu czujesz się skrępowana, czemu nie ufasz ludziom. Spotkalo Cię kiedyś coś zlego ze strony innych, zawiodlaś się na kimś. Musi być jakaś przyczyna. A jeśli chcesz sobie pomóc musisz okdryć przyczynę tego co jest teraz. Bo jak zrozumiesz jak to się stalo to wtedy latwiej będzie Ci zozwiązać problemy. Pozdrawiam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Napady lękowe

przez panna_nikt 22 lip 2008, 17:02
hej. ja mam dokladnie to samo, jeszcze jak moj chlpak mnie przytrzymuje to juz wogule wpadam w taka agresje.. z nieufnoscia mam tak samo, od jakiegos czasu nie wierze ijuz nikimou... i wszyscy maja do mnie pretensje ze jestem taka "nerwowa" delkiatnie to nazywajac. z lekiem jest podobnie. :( mam nadzieje, że chociaż ty z tego wyjdziesz. i tak jak powiedziela ashley tez polecam wizyte u psychologa.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Napady lękowe

przez electricfeel 22 lip 2008, 17:33
Dzieki za podpowiedzi Ashley i Panno nikt...tez tak mysle ze chyba psyholog moze byc wyjsciem, a odnosnie optymistycznych ksiazek i artykolow to to wlasnie co jakis czas robie no i udaje sie rzeczywiscie tylko ze wszystko wraca z powrotem...
Ashley powody sa rożne takiego stanu rzeczy.. dopiero od niedawna tak naprawde zaczynam sie zastanawiac co mi tak naprawde jest wiec jeszcze nie odnalazlam przyczyn konkretnych bo jeszcze ich tak naprawde nie szukalam...troche trudna sytuacja rodzinna chyba powod glowny. Rodzice po rozwodzie, brak milosci i klotnie, czasem bojki rodzicow, mama ktora skupiala sie tylko na sprawach materialnych( lekko despotyczna wersja człowieka) wiecznie niezadowolona z osiagow dzieci. Zero rozmow o uczuciach no i kategoryczny zakaz zachodzenia w ciaze od najmlodszych lat. Nie wspomnie o tym ze nigdy nie uslyszalam ze mnie kocha czy jest dumna...z trudem to pisze...Wiem ze nie jestem jedyna z takimi przejsciami...i rowniez nie rozczulam sie nad soba na kazdym kroku( te mysli naprawde potrafie odlozyc jakos na dalszy plan) , tylko ze wlasnie tu tkwi sedno rzeby to wkoncu jakos wyrzucic z siebie tak na dobre a nie tylko przykrywac pozytywnymi myslami i usmiechem. :)
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2008, 20:34

Re: Napady lękowe

przez panna_nikt 22 lip 2008, 19:45
wiesz co od tego sie zaczyna... winna lezy (uwzam ze spokojnie moge tak powiedziec) po stronie rodzicow.. jesli dzieci od najmodszych lat maja wlasnie taki obraz w domu, zero milosci, poswieconej uwagi, rzpad rodziny, bujki w domu. to nie ma co sie dziwic, ze takie male dziecko cierpi nawet nieswiadomie.. puzniej z czasem jak takie dziecko dorasta zczyna wiecej rozumiec no a ze mialo taki obraz to tez troche sie tak zachowuje bo takie mialo otoczenie (i dla niego to jest normalne). zostal Ci taki uraz psychiczny poprostu (tz nie mnie to oceniac ale to mi sie wydaje) i poprostu teraz to daj o soebie znac..

mam wrazenie ze pisze bez sensu, ale jednak mam nadzieje, ze cos z tego zrozumiesz. wybacz mam kolejny dziwny dzien...
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 7 gości

Przeskocz do