wyczerpanie..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 24 lip 2008, 21:50
ja nawet nie skonsultowalam sie jeszcze z zadnym lekarzem... niewiem dlaczego jestem taka glupia i czekam, czekam niewiadomo na co tak wzasadzie... a moze boje sie dowiedziec co mi jest i dlaczego jest ?! niewiem ... a nie chcesz sprobowac u terapelty na kase chorych ?
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 24 lip 2008, 22:01
Może i zapisze się tak na przyszłość warto mieć jakąś podporę:)
panna_nikt, na NFZ chodze do psychiatry, chodze (jedna wizyta), czekam na następną, ale na dobrych lekarzy trudno trafić, jeśli odważysz się na konfrontacje to dowiesz się czy cierpisz na depresję czsową, czy kliniczną tzn. medyczną bo w moim przypadku, jak narazie znam jedną opinię to ja mam tylko epizod chociaż czuje co innego:(
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 24 lip 2008, 23:25
Objawy zespołu depresyjnego:
1obniżenie nastroju i utrata przeżywania radości;
2koncentrowanie się na stratach i porażkach;
3utrata wiary w siebie oraz nieuzasadnione lub przesadne poczucie winy;
4spostrzeganie negatywnych aspektów życia;
5obniżenie samooceny powodujące poczucie bezwartościowości i bycie ciężarem dla innych;
6poczucie stałego zmęczenia i utraty energii życiowej;
7zaburzenia snu, popędu seksualnego oraz utrata łaknienia;
8zahamowania ruchowe;
9skargi na gorszą pamięć i trudności w koncentracji uwagi aż do całkowitej niezdolności do pracy;
10trudności w podejmowaniu decyzji;
11pesymistyczne zapatrywanie się na życie aż po całkowitą utratę nadziei;
12pojawienie się pytań dotyczących życia i śmierci;
13poczucie mniejszej wartości;
14smutny, napięty wyraz twarzy, uboga mimika, monotonny głos, ruchy spowolnione

na 14 odczuwam przynajmniej 12, dużo z tych punktów można rozwiązać w psychoterapi budując nową osobowość, ale to już wymaga czasu,

panna_nikt, wprowadzam się w sten destrukcyjny, nie chce tego a jednak to robię, lub wiem, że muszę coś zrobić a nie mam na to siły, mam w sobie dużo sprzeczności, dlatego pojawił się konflikt wewnętrzy, teraz trzeba wybrać drogę :roll:

napisałaś, że dziecko nieświadomie odczuwa napięcia rodzinne, zgadzam się z tym i tu zapewne jest nasz problem, kłótnie rodziny, rozwód, bójki, i zainteresowanie nowym partnerem mojej m. może podobnie ten świat odzuwamy. Obwiniam ich za mój dzisiejszy stan :( tu jest podłoże, a jak sobie z tym poradzić?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 24 lip 2008, 23:40
Objawy zespołu depresyjnego:
1obniżenie nastroju i utrata przeżywania radości;
2koncentrowanie się na stratach i porażkach;
3utrata wiary w siebie oraz nieuzasadnione lub przesadne poczucie winy;
4spostrzeganie negatywnych aspektów życia;
5obniżenie samooceny powodujące poczucie bezwartościowości i bycie ciężarem dla innych;
6poczucie stałego zmęczenia i utraty energii życiowej;
7zaburzenia snu, popędu seksualnego oraz utrata łaknienia;
8zahamowania ruchowe;
9skargi na gorszą pamięć i trudności w koncentracji uwagi aż do całkowitej niezdolności do pracy;
10trudności w podejmowaniu decyzji;
11pesymistyczne zapatrywanie się na życie aż po całkowitą utratę nadziei;
12pojawienie się pytań dotyczących życia i śmierci;
13poczucie mniejszej wartości;
14smutny, napięty wyraz twarzy, uboga mimika, monotonny głos, ruchy spowolnione


ja mam wszytskie 14 :shock: ja tez czuje ze to nie jest emizod... czuje to ze to cos powazniejszego... chyba jeszcze na tyle siebie znam, ze moge chociaz to o sobie powiedzieć. u mnie w domu niby wszystko ok... ojciec wyjezdzal jak bylam mala, matka sobie ze mna i z bratem niebardzo radzila, cala rodzina wychwala mojego brata jaki to on jest, poprostu "oh i ah" a ja bylam zapomniana o mnie sie nikt nie troszczyl... moj brat mial wszytsko, markowe buty po kilkaset zloty (nieprzesadzam) a ja ? eh nawet nie chce mi sie o tym juz pisac... w szkole tez zawsze bylam sama... raczej nielubiana, wysmiewana, dokuczano mi... bardzo mnie to boli do dzis... w gimnazjum bylo troche lepiej...ale tam spotkalam inne problemy i tak to sie juz ciagnie i ciagnie za mna... wsumie to dziwne bo powinnam sie do tego przyzwyczaic ? ze mam w szyciu pod gorke i zostawiona sama sobie?! zapomniana?! inna?!
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 24 lip 2008, 23:51
ja w szkole też miałam tzn. najazdy, grupy dziewczyn atakowały mnie przez jakiś czas, ustąpiło, poźniej wyśmiewano się z mojego nazwiska, to już pamiętam od podstawówki, w liceum inne problem, reagowałam na stres przez nie chodzenie do szkoły, nauczycielom to się nie podobało, na szczęście studia okazały się takim równoważnikiem, ale i tu nie obyło się bez problemów osobistych, i tak dalej, teraz zauważam swoje problemy, jak patrze z boku to jest mi siebie żal, teraz to ja się rozczulam nad sobą :smile: mamy prawo do tego zastanawiam się czy nie zacząć brać psychotropów i poczuć się szczęsliwa przez jakiś czas, choć na krótko,

chiałam dodać, że mi zmienia się głos w chrypę, i mnie to strasznie wkur..nie czuje się wtedy sobą, to też może być objaw nerwicy?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 25 lip 2008, 01:21
a tego to ja ci juz kochana nie powiem. ja odrazu pujde (jesli wogule pujde :lol: ) to do psychiatry po psychotropy... niestety nie mam juz sily zeby sama walczyc o wlasnych silach o moje szczescie a wiec pomoge sobie troche w ten sposob.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 28 lip 2008, 02:10
czy też tak zasem macie, że czujecie się, jak by to wszytsko to był tylko jakiś sen ? ja czuje się w takim momęcie nie sowjo, zaczyna wydawać mi się, że ja to wszytsko sobie wyobrażam, tak jak by była jakaś nienormalna, tak jak bym wymyśliła i żyła w swoim małym tak naprawde nie istniejącym świecie... przestałam wierzyć, nawet sobie samej... co to możę znaczyć ?
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 28 lip 2008, 06:54
panna_nikt, witaj.to znaczy, że masz glęboką depresję i nerwicę ...tylko tyle , i aż tyle...kiedy idziesz do lekarza ?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 28 lip 2008, 13:18
no chciała bym jak anjszybciej, lecz to się zaczną chyba schody. Poniewarz jak czytałam pierwsza wizyty u psychiatry badz psychologa podobno musi odbyc sie z rodzicami (jak nie ma sie ukonczonych 18 lat) a ja mam 16 to co mam czekac jeszcze 2 lat, które naprawde może mnie zabić ?! Nie powiem mojej matce... mam powiedzieć osobie, że mam jakiś problem która uważa, że to że mam problemy ze saniem uważa za zwykłe przestawienie ? chociaż spałam po 4 h dziennie w dzień byłam zmęczona a i tak zasypiałam o 5 czy 6 rano... raczej nie.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 28 lip 2008, 13:27
panna_nikt, wiesz co? idz ty kobietko , do lekarza SAMA i opowiedz szczerze o swoim problemie...czy do cholery , nie ma Ci kto pomóc???????Co robi Twoja matka , calymi dniami?Czy nie możesz jej kilka razy obudzić w nocy , i powiedzieć ;mamo nie mogę spać??? Może to jej uzmysłowi , Twój problem???
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 28 lip 2008, 13:42
to powie nie siedz tyle czasu przed tym komputerem! ona zupełnie inaczej patrzy na świat... moze ona sie boi, a mome poprostu niechce zauwazyc. ?!
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 lip 2008, 14:31
Cześć dziewczyny:)

Popadam chyba w jakiś paraliż, coraz mniej już mnie to wszystko obchodzi nawet moja choroba, nie jestem pewna czy ją mam, czy to może coś gorszego, badań jeszcze nie zrobiłam, jedna wizyta u psychoterapeuty okazała się fiaskiem, teraz w ogole nie wychodze z domu bo odczuwam wstręd przed ludzmi.
Jak siedze w tej zamkniętej klatce to czuje się bezpiecznie i troche lepiej, ale mam za to częstsze kryzysy, nadal jestem zmeczona, nie wiem kiedy odbije od tego wszystkiego, a już było troche lepiej.....
Jak leki nie działają, wizyty przesuwaja się w czasie , nie można robić to na co ma się ochotę, nikt nie chce Ci pomóc to leżysz, w przeniośni.

Może medycyna niekonwencjonalna, co o tym sądzicie?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 28 lip 2008, 19:36
MOCca, witajcie.Zawsze warto wypróbować wszystkiego....ale powiedz co dokładnie masz na mysli , pisząc o medycynie niekonwencjonalnej? pod tym hasłem , mieści się wiele pojęc .O jaki rodzaj lecZenia , chodzi Ci dokładnie? wracając do psychotrpów , to na efekt leczenia , trzeba czekać , czasmi baaaardzo dlugo.Dla mnie to była wieczność.....pozdrawiam.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 28 lip 2008, 19:38
panna_nikt, Twoja mama.... wspołczuję Ci ..Naprawdę.Powiedz , może mogę Ci jakoś pomóc? Kurcze , nie mogę zrozumieć dlaczego jesteś z tym sama...?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do