wyczerpanie..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 wrz 2008, 17:51
Chce umrzyć ,zginąć , 3miejsca dziś do samobójstwa i zgubiłam sie na dodatek.
Jestem śmierciem ,nigdy nie będe umiała żyć :(
Moje wyczerpanie?
Hmm musze pomyslec..
-Zwykłam miec bezsennośc ale przeszła,
-Codziennie rano telepanie ze strachu ,gdy mam wstawać,
-Gdy zrobie jakąkolwiek czynność to jestem zmęczona strasznie,
-nie śpie w dzień więc gdzieś o 20 chce mi się spać ,
-podkrążone oczy 24/h,
-Brak koncentracji,obojętność,apatia,
-brak apetytu, łapie przeziębienia i tak sie męczę z nimi ,
-nie wiem czy to zmęczenie ale gniecie mnie w klatce piersiowej coś jak ciężar jakiś ,bez żadnej przyczyny..
Ble
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 wrz 2008, 18:01
Lariana, nie wymieniłaś nic, co miałoby powodować stan bliski samobójstwa... Osoby które mają do czynienia z nerwicą i depresją na codień poprostu tak mają. Raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale takie objawy jakie wymieniłaś i ja posiadam, a wcele nie uważam że musiałabym z tego powodu się zabijać /no - może tylko tyle że nie zgubiłam się dzisiaj i staram się zwalczać wszelkie objawy braku koncentracji,obojętności i apatii jak tylko się pojawiają postanowieniem, że jestem silniejsza niż to wszystko i dam radę iść do przodu dalej/. Przepraszam, że tak ostro zaczęłam wypowiedź ( nie miałam zamiaru urazić), ale uważam, że się nieco zagalopowałaś... Proponowałabym wyciszenie albo dobrą muzykę - i uszy do góry - było źle, ale będzie lepiej.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

przez Misiek 17 wrz 2008, 18:04
Lariana, Ja też mam większośc objawów które wymieniłaś na codzien.... i wcale nie zamierzam się zabijać...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 wrz 2008, 19:16
Nie powiedziałam wcale ze te objawy powodują moje myśli .
Nie wymieniłam wszystkiego i to nie jest tak że jakiekolwiek Objawy powodują mój stan .
Tylko odpowiedziałam ewaryst ,bo mnie spytała o objawy wyczerpania.
Wiem czym się objawia depresja i nerwica .
Jestem za słaba.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 wrz 2008, 19:26
Też tak myślałam, że jestem za słaba i nic z tego nie wyjdzie. Czas jednak pokazał coś innego. Nie można się zbyt mocno sugerować emocjami, bo potrafią zgubić i ominąć to, co najlepsze, co jest tuż obok nas a czego nie dostrzegamy poddając się emocjom.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 wrz 2008, 20:57
Masz racje ,zbytnio się kieruje emocjami choć udało mi sie nad nimi zapanowac ale jak nie osiągnełam tego co było do wykonania ,pękłam..
Nie chcę żeby całe moje zycie tak wygladalo, ciągłe upadki .
Nie czuje się przystosowana .
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 wrz 2008, 21:40
Lariana, upadki to rzecz normalna i przytrafiają się każdemu, nawet ludziom, którzy nie uważają się za nerwicowców czy nie mającym depresji. Wiem, że taka nasza przypadłość, że lubimy się koncentrować na nszych upadkach zbyt mocno - też to robię i też z tym walczę. Ale odkąd sobie uświadomiłam, że do upadków też mam prawo i że im mniej się na nich skupiam i później rozpamiętuję, tym bardziej błache mi się wydają i nawet jeśli się nawarstwiają i przestaję sobie na powrót radzić z samą sobą - szybciej się z tego wygrzebuję. Kiedyś pozbycie się myśli samobójczych zajmowało mi kilka miesięcy, ostatnio trwało to kilka tygodni - jest coraz lepiej i coraz łatwiej... Tobie też tego życzę - bu było coraz łatwiej w upadkach - bo one będą - nie znikną całkowicie... A zobaczysz, że będzie lepiej szybciej niż się tego spodziewasz. Jeśli mogę coś doradzić, postaraj się tylko od czasu do czasu obiektywnie spojrzeć za siebie, co osiągnęłaś - skupiając się właśnie na tym - idź dalej... Podejrzewam że podobnie jak u mnie - z czasem ta dalsza droga przed tobą będzie miała coraz więcej sukcesów - wystarczy je tylko wychwycić i docenić...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 17 wrz 2008, 23:19
dla mnie już nie ma ratunku
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez Misiek 17 wrz 2008, 23:27
panna_nikt, Nie pisz tak... Zawsze jest jakieś wyjście... "Kiedy bóg zamyka drzwi to otwiera okno..."
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 wrz 2008, 23:29
Droga Panno, a czytałaś moje posty? prawdopodobnie wiele wątków możesz odnieść również do siebie - proponuję przemyślenie niektórych kwestii i spróbowanie podojścia jakby z boku wszystkich spraw po to, by ocenić, co jest prawdą a co nie, co jest ważne...
To, czy jest dla nas samych ratunek - bez względu na to, co by się nie działo - zależy tylko od nas...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez t.w.i.l.i.g.h.t 17 wrz 2008, 23:44
Dokładnie - to chyba tendencja niemal absolutnie wszystkich z nas ''nerwicowców'' - do robienia tragedii z sytuacji, w których nam nie wyjdzie, nie pozwalania sobie na niepowodzenia. (zwłaszcza w leczeniu nerwicy) znam to po sobie - myśli się, jakby wszystko trzeba było zaczynać od początku, albo od jeszcze gorszego stanu.

BZDURA!!!

NIGDY nie ma tak, żebyśmy się ''cofali'' albo powtarzali to samo. Gdy już coś przeszliśmy, ZAWSZE mamy nowe doświadczenie i lepiej umiemy sobie radzić - nawet jeżeli nasz umysł ''ułatwia'' sobie interpretację, przyrównując to do zataczania kółek. Wszystko co nadchodzi jest nowe, nawet, jeżeli wydaje nam się, że zrobiliśmy po raz 507324435 ten sam błąd. Uwierzcie, pozwolenie sobie na to, że czasem nie wychodzi, to jedna z podstaw leczenia. Ba, zapewniam was - nie raz będzie źle, a nawet dużo gorzej niż teraz, może nawet gorzej niż w ogóle Wam kiedykolwiek było... Ale - co z tego? W ogólnym podsumowaniu ZAWSZE jest lepiej - za rok porównajcie swoja świadomość do tej z teraz, to samo możecie zrobić i za dwa miesiące - o ile więcej wiecie, o ile mniej macie sobie za złe, o ile więcej zrozumienia siebie. A im dalej, tym szybciej to idzie. Tylko nasze ''oczekiwania'' też rosną...

Trzymam kciuki, naprawdę najmocniej... Za tych których znam, jak i za tych, których poznaję dopiero podczas tej ''wymiany postów'' :) I duuużo ciepła ślę!

Ps.

Panna_ktoś, pamiętam Twoje pierwsze posty na tym forum - naprawde myślisz, że od tamtego czasu nie posunęłaś się do przodu? Tylko dlatego, że teraz jest akurat źle? :smile:
Obrazek
"Crucify" - Tori Amos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 maja 2008, 17:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 18 wrz 2008, 11:54
t.w.i.l.i.g.h.t zawsze było jest i będzie źle! ja już nie mogę naprawdę mam dosyć.
moja matka wczoraj zauważyła moje pocięte ręce, chciała rozmawiać niestety nie mogłam być z nią szczera ponieważ i tak by mnie nie zrozumiała... nikt mnie nie rozumie, z jednej strony zdążyłam się do tego przyzwyczaić ale jednak nadal mnie nie to boli i nie mogę tego znieść.
przepraszam! niestety nie mogę nic innego powiedzieć ponieważ... eh nie ważne
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Tornado 18 wrz 2008, 14:15
panna_nikt!
Zagalopowałaś się i to nieźle.
Jeśli zakładasz z góry wszystko, że jest źle, że Cię nikt nie rozumie i na dodatek nie próbujesz - to jasne że lepiej nie będzie zbyt szybko - na WŁASNE życzenie. Zastanów się kobieto co mówisz i co robisz. Zamknęłaś się w swój kokon i mimo iż Ci w nim źle nie wyjdziesz z niego i już bo nie?! STOP. Chyba nie tędy droga. Ale do tego musisz niestety też i sama dojść - nikt za Ciebie z takiego stanu Cię nie wydobęcie, nie pomoże ni trochę w momencie kiedy się zapierasz rękami i nogami....
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: wyczerpanie..

Avatar użytkownika
przez Lariana 18 wrz 2008, 15:23
Mocne ,dobre ,prawdziwe.
Problem w tym że jesteśmy przyzwyczajeni do tego że ktoś za nas coś robił ,decydował że byliśmy w tym kokonie .. Teraz najgorsze jest wdrążyć się w to i zrozumieć ,pokonując siebie i to przyzwyczajenie..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do