wyczerpanie..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 07 lip 2008, 06:59
panna_nikt, tak ajk pisalam to koszmar.Nie ma fizycznej siły,aby cokolwiek zrobić....Jetem otępiała i oszolomiona.dzisiaj jadę do lekarza .Będzę błagać o pomoc...To nie jest życie.Serce bije , ale jajestem martwa.A ty? Bylaś u psychiatry???
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 07 lip 2008, 11:11
dzisiaj bede dzwonila i sie umowie . boje sie niesamowicie.!
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 07 lip 2008, 15:48
panna_nikt, Nie bój się ...Potrzebujesz pomocy .Postaraj się być szczera, nie kryj niczego , bo to może przedłużyć proces leczenia.Trzymaj się ciepło i napisz kiedy masz wizyte.
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 07 lip 2008, 21:51
dzwonilam lecz nikt nie odbieral. jest coraz gorzej. zawarzylam, ze od kilu dni mam jakis wstret do jedzenia, jestem niesamowicie glodna ale to juz bylo dzisiaj gd juz cos zjadlam bylo mim po tym nie samowicie niedobrze, jak juz jadlam bana to niemoglam go polknac musialm go wypluc niebylam wstanie go przelknac... czujac jakis taki straszny wstret. bylam sobie sie przejsc, poszlam odporowadzic mojego chlopaka i zapalic,,, dziwnym trafem moi rodzice wyszli na "spacer" mam nadzieje, ze jak przyjda nie bedzie awantury.. bo tego to juz nie zniose!!!!
autoagresja zaczela byc dla mnie narkotykiem tz konkretnie chodzi o to, ze gdy sie tne to czuje jak by niesamowita ulge i nasycienie "głodu" ?!? postram sie jeszcze jutro tam dodzwonic, niechceisc do niesprawdzonego psychologa badz psychiatry bo niechcialm by trafc na takiego po ktorym mogla bym sie zrazic...
ja wiem, zeja potzebuje pomocy czuje to, ale jak narazie to niewiem co bedzie ze mną dalej.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 08 lip 2008, 12:52
panna_nikt, Idż kochanie do lekarza...koniecznie!!! Lecz to , póki czas! Pamiętaj , im dlalej w las , tym więcej drzew....Czy twoi rodzice , coś wiedza????
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 08 lip 2008, 14:10
nie i nigdy sie nie dowiedz co mi zrobili... nawet tego nie sa warci.. ciagle tylko wychwalali mojego brata... a zreszta... nie mam juz sily.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 08 lip 2008, 16:48
panna_nikt, może daj im szanse??? MOże Toja choroba zbliży Was do siebie?????Pokaż , że jest Ci żle....Wiem , jak cierpisz . Cholernie dobrze to wiem...I jedz!!! Zmuszaj się! P{o kawałeczku...Każdy kęs jedzenia , to życie! A Twój chłopak??? Pomaga Ci??
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 09 lip 2008, 22:24
wiesz nie bo jeszcze by mnie wysmiali i powiedzieli ze zmyslam pomimo opini lekarza!
moj chlopak, nieby mi pomoga lecz nie jest w stanie tego zrozumiec tego co czuje jak sie zachowuje... ale wiem ze sie stara... dzisiaj zjadlam normalnie chociaz po kazdym posilku (nie najadalam sie! jedlam normalnie) bylo mi strasznie nie dobrze.
odebralam dzisiaj badania wszytsko jest ok czyli moje zaslabniecia czy dragwki nie sa spowodowane anemia czy brakiem jakichs pierwiastkow w organizmie...


_______________________________________________________________

Dzisisiejszej nocy, pomogę sobie... w sposób nie zrozumiały dla innych.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 10 lip 2008, 12:43
panna_nikt, Masz nerwicę.A nerwica może WSZYSTKO! To takie wredne , podstępne choróbsko.Na dodatek niewidzialne....Szkoda , że nie masz z kim o tym porozmawiać.Twój chłopak NIE MUSI tego rozumieć.Wystarczy aby był z Tobą i Cię przytulił...Trzymaj się.
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 10 lip 2008, 17:28
niektorzy mowia ze mam depresje, depresje z zalamaniem nerwowym a jeszcze inni ze mam nerwice. ja z tych objawow tak najbardzije z tych objawow ijak sie czuej to mysle ze mam depresje z zalamaniem nerwowwym ale sie wszytsko wyjasni jak juz tam pujde... eh...

___________________________________________
'wierzę w piekło bo czasem mam wrażenie, że w nim żyję'
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez ewaryst7 10 lip 2008, 18:54
panna_nikt, I nie zmieniaj zdania.... Idz do lekarza.Walcz o siebie.O swoje szczęscie , zdrowie , niezależność....WALCZ!!! choćby ostatkiem sił....ale próbuj! Nie poddawaj się.trzymaj się. Myślę o Tobie i wspieram ćię .Pa.
Offline
Posty
2119
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 10 lip 2008, 19:18
jeszczw torche to sobie poczeka bosie nieoge dogadac z kobieta ktora tam rejestruje. jeste niemila niemozna jej zadac zadnego pytania bo juz jeste nizadowolona az strach tam dzownic :(
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: wyczerpanie..

przez bedziedobrze212 11 lip 2008, 17:03
Olewaj ją, walcz o swoje, masz ubezpieczenie zdrowotne i prawo do korzystania z pomocy lekarzy czy psychologow.
Umarlam wiosną. lecz dopiero teraz naprawdę żyję!
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
31 maja 2008, 23:34
Lokalizacja
gdzieś za rzeką

Re: wyczerpanie..

przez panna_nikt 21 lip 2008, 00:41
jasne tyle że mając 16 lat wszyscy maja cie za przeproszeniem w dupie... przepraszam ale mam okropny chumor. :cry: mam ochote zapasc sie pod ziemie !!! umrzec!!! niemoge! znowu mam stany lękowe zaraz się udusze albo mi płuca zmiazdzy.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do