idę jutro do lekarza

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: idę jutro do lekarza

przez bedziedobrze212 11 lip 2008, 16:48
Od czegoś trzbe zacząć, prawda? ja tez zaczynalam od lekarza i lekow, co mnie postawilo w pionie i teraz, kiedy mam mozliwośc, staram się o siebie dbać.
Umarlam wiosną. lecz dopiero teraz naprawdę żyję!
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
31 maja 2008, 23:34
Lokalizacja
gdzieś za rzeką

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 21 paź 2008, 16:06
pisze tutaj bo bezsensu zakładać nowy temat :( byłam dzisiaj u psychiatry ten sam scenariusz co zawsze ale coś wyczuła...mimo to jak ok.to ok. nie lubię jej przez to nie mogę z nią rozmawiać...jutro mam iść do innej i sama niewiem co ja mam jej powiedzieć??
nie potrafie wyrazić co czuje :cry: mam powiedzieć że nie czuje życia??? że wydaje mi się że życie jest obok mnie i niby mnie dotyczy ale ja nie zdaje sobie z tego sprawy że jestem jakby nieświadoma,spełniam swoje obowiązki gram swoją role i nic pozatym reszta to pustka...
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

przez Misiek 21 paź 2008, 16:53
asiula82, jeśli się tak czujesz... to tak powiedz
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 21 paź 2008, 18:11
a jak pomyśli że jestem zgrymaszona albo coś w tym rodzaju??? :evil:
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2008, 18:22
asiula82, to jest depresja a nie rozkapryszenie...naprawdę, męczysz się z tym a lekarz ma pomóc a nie wyśmiać, żaden psychiatra na pewno tak cię nie oceni.
Powiedz mu wszystko a będziesz miała większe szanse na lepszą pomoc.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: idę jutro do lekarza

przez Misiek 21 paź 2008, 22:24
asiula82 napisał(a):a jak pomyśli że jestem zgrymaszona albo coś w tym rodzaju??? :evil:

Nie martw się... napewno tak Ci nie powie
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 22 paź 2008, 06:49
chyba jednak nie pójde...może przejdzie w końcu biore leki musi kiedyś przejść
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

przez Misiek 22 paź 2008, 11:15
asiula82, Idź idź...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 23 paź 2008, 07:52
nie byłam jakoś nie wierze że ktoś mi może pomóc....sama sobie musze pomóc
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

przez Misiek 23 paź 2008, 16:42
Ale musisz wiedzieć jak...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 23 paź 2008, 17:20
masz jakieś wskazówki??? :smile:
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

przez Misiek 23 paź 2008, 17:22
No właśnie... lekarz ma :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: idę jutro do lekarza

przez mimi1982 23 paź 2008, 17:26
skąd ta pewność :twisted:
mimi1982
Offline

Re: idę jutro do lekarza

przez emi88 23 paź 2008, 18:51
Witam. Dopiero dzisiaj zajżałam na to forum i mam nadzieję, że tutaj ktoś mnie zrozumię. Tydzień temu dowiedziałm się , że mam depresje to trwa już ponad pół roku, ale dopiero niedawno zdecydowałam sie na wizyte u psychiatry. Było bardzo ciężko, nie potrafiłam sie otworzyć ale lekarz odrazu stwerdził depresj z silnymi stanami lekowymi. od tygodnia biore leki ale szczerze mówiąc nie czuję poprawy oprócz tego że troche lepiej śpię ale jestem taka otepiała słaba. Nie wiem czy dam radę, to juz tak długo trwa czy ktoś z Was wie, jak długo trzeba zażywac leki żeby zaczęły działać. Mam nadzieję, ze tutaj ktoś mnie zrozumie, bo tak to tylko od wszystkich słysze weź się w garść..., a ja nie potrafię. Moi rodzice nie wiedzą o chorobie, i jest to moja decyzja bo nie chce ich obciążac swoimi problemami tym bardziej ze mama ciężko choruje. Pomaga mi przyjaciółka, która niestety jest za granicą, i jeszcze jedna zaufana osoba gdyby nie one to nie wiem czy bym tu dzisiaj pisała.... pozdrawiam i dziękuje, ze chociasz to przeczytaliście...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 paź 2008, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do