Jestem nieudacznikiem życiowym

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lip 2008, 21:24
Mam 20 lat
Nigdy nie miałem przyjaciół,znajomych na realu
W szkole mialem problemy od podstawówki.nigdy nie umialem się zaaklimatyzować,nie umiałem przestać bać się ludzi....koledzy mnie wyśmiewali i obrażali,bili,w gimnazjum okradali......w liceum też tak samo<oprócz okradania>na studiach obrażają mnie ale już nie wprost tylko w rozmowach pomiędzy sobą<wieeele takich rozmów mialem okazje usłyszeć>..... podczas tego czasu wiele raniących moją dusze słów wypowiedzianych przez płeć żeńską<te słowa najbardziej mnie bolą>......
Nigdy nie miałem dziewczyny,zresztą zawsze wszystkie ,doslownie wszystkie kobiety z moich klas,grup,szkół no i również przypadkowo spotkane na ulicy śmiały się ze mnie,poniżały mówiły że wyglądam jak debil,idiota itp.
Nie mam pracy,prawa jazdy-bo się boje tego wszystkiego co mnie czeka w pracy i na kursie....Jak mam powiedzieć że nie jestem nieudacznikiem skoro ewidentnie widać że nim jestem?.
Sorry że tak marudze ale mam doła bo okazało się że rzeczywiście teraz w sumie tylko ja jestem sam i nie mam dziewczyny........zresztą jak wszystko pójdzie jak do tej pory to nie będe miał nigdy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Marla30MR 06 lip 2008, 22:15
Człowieku nerwica.....Odrazu Ci powiem tak: Nie jesteś żadnym nieudacznikeim życiowym..Gdybyś nim był to:nie ukończył być żadnej szkoły..nie miałbyś tyle siły aby rozpocząć w ogóle jakiekolwiek studia a zobacz,Ty jednak brniesz do przodu..wytrzymujesz to wszystko co sprawia Ci ból,słowa ludzi którzy widać mają bardzo wąskie ścieżki myślowe(i tak o nich myśl właśnie..Zobaczysz że lepiej się będziesz z tym czuł..)Masz dopiero 20 lat!!!tyle życia przed Tobą i to jak wiele jeszcze możesz osiągnąć..tylko postaraj się,proszę nie przejmować tym co gadają inni...(Mnie w pracy też nie traktują dobrze ale uczę się to olewać,jestem na niższym stanowisku niż oni i dają mi to odczuć na każdym kroku i dzięki temu to oni pokazują jak bardzo są malutcy i guzik warci..).Pamiętaj:
Kto pomniejsza innych nigdy nie będzie wielkiWiem ,ze masz w sobie tyle siły aby dać sobie z tym wszystkim radę!!A kobietami się nie przejmuj.Przyjdzie czas,że znajdzie się taka,która będzie Cię potrafiła zaakceptować takim jaki jesteś..A co do wyglądu to myślę,że ludzie zauważają Twoje myśli o sobie samym.Postaraj się chodzić z uniesioną głową i jak tylko uwierzysz w siebie,Twój wyraz twarzy też się na pewno zmieni.Obiecuję Ci to.Pozdrawiam Cię serdecznie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 cze 2008, 18:34

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez cadarxx 06 lip 2008, 22:43
Dzisiaj pomyślałem trochę nad pojęciem nieudacznika życiowego i wymyśliłem taką teorię: "nieudacznikiem jest każdy człowiek, który nie może żyć tak jakby chciał, który nie może zrealizować swoich marzeń". Z tego wynika, że ja również się do nich zaliczam.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Grzesiek28 07 lip 2008, 00:52
cadarxx napisał(a):Dzisiaj pomyślałem trochę nad pojęciem nieudacznika życiowego i wymyśliłem taką teorię: "nieudacznikiem jest każdy człowiek, który nie może żyć tak jakby chciał, który nie może zrealizować swoich marzeń". Z tego wynika, że ja również się do nich zaliczam.


Warto przewartościowac swoje marzenia - poważnie!! warto zadać sobie pytanie czy to sa naprawde moje marzenia? czy nie nabyłem tych marzeń czytając za dużo nierealnych powieści czy czasopism albo oglądając za dużo reklam, filmów? Czy naprawde chcielibyście brylowac w otoczeniu ludzi których zupełnie obiektywnie na podstawie niektórych sytuacji zakwalifikowaliście jako "świnie"?? Jak coś jest trendy i "top" to wciąga, chce się to miec, - to zrozumiałe bo w końcu na jakimś etapie wszyscy za tym gonią. Ale z czasem zauwazamy np że ładne dziewczyny potrafią być wredne i co? czy to robi jakąś różnicę? Znam ludzi którzy sami zostali odtrąceni na podstawie wyglądu ale sami wokół sibie chcieli mieć "tylko" elitę niechętnie przebywając z równymi sobie a to własnie w towarzystwie takich ludzi będzie nam zawsze najlepiej. Oni zachorowali jednoczesnie na przyczynę choroby jak i jej skutki.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 07 lip 2008, 11:56
To prawda. Czasem nam się wydaje że mamy "swoje" marzenia, tymczasem to są np. ambicje naszych rodziców z czasów gdy byliśmy dziećmi i te ambicje w nas weszły.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez kazia_z8 07 lip 2008, 12:14
Grzesiek 28.Masz racje.podpisuje sie obiema rekami.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 07 lip 2008, 14:23
Najważniejsze to iść swoją drogą i nie patrzeć na grymasy mas, bo masy na nas nie patrzą...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 07 lip 2008, 17:31
zimbabwe napisał(a):Najważniejsze to iść swoją drogą i nie patrzeć na grymasy mas, bo masy na nas nie patrzą...

Ale największy problem jest wtedy, gdy nagle zauważasz, że trafiłeś w ślepą uliczkę a przebyłeś sporo kilometrów.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 08 lip 2008, 08:18
Pytanie tylko - dlaczego wchodzimy w te ślepe uliczki?
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez kazia_z8 08 lip 2008, 09:23
Slepe uliczki maja to do siebie ze mozna sie wycofac,tylko sie nie bac.A to niestety jest najtrudniejsze, gdy czlowiek dopiero zaczyna zycie i obawia sie opini mas.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 08 lip 2008, 11:55
Wchodzimy w ślepe uliczki, bo te uliczki są bardzo długie i nie jesteśmy w stanie na samym początku stwierdzć, czy te uliczki są ślepe czy nie. Najczęściej niestety trafiamy na końcu na ścianę.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez kazia_z8 08 lip 2008, 23:42
No i co ztego ,nikt nam nie kaze walic glowa w te sciane.Wystarczy sie odwrocic,tam z tylu i tak nic nie zostawimy.Po co patrzec i myslec o przeszlosci.Tam jest samotnosc,rozgoryczenie i ohydne istoty,ktore chca sie nazwac ludzmi.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 23 sie 2008, 15:33
Poczyniłem miesiąc temu kroki o nazwie izolacja od ludzi. Zmieniłem swoje GG i podałem je nielicznym. Tym, których szanuję, cenię, ale nie jest to uczucie jednostronne. Reszta może się paść. Mimo tej czystki nie rozmawiałem z nimi od dosyć dawna, gdyż są zajęci (praca, coś tam). Reszta traktowała mnie jak pachołka. Od czasu do czasu włączam GG na niewidoczny, żeby widzieć jakieś wiadomości, które ktoś do mnie podsyła. Poza tym status niedostępny. Koleżanka mówiła, że coś tam słyszała o spotkaniu z kolegami i koleżankami (cała trójka dziewczyn). Jeśli coś będzie wiedzieć to powiedziała, że da mi znak. W sumie nie wiem, czy chcę ich widzieć.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez Lariana 24 sie 2008, 19:31
tez tak mam .Czasem nie mam ochoty się spotkać z przyjaciółmi .Ich słowotok mnie wykańcza ,zawsze najwięcej o ich sprawach ,o głupotach.
Czasem po takich spotkaniach jest dobre na pół godziny ale to różnie bywa..
Ostatnio wiele imprez mnie ominęło (przeze mnie) i w sumie nie żałuje że tam nie byłam. Czeka mnie 100dniówka i jakoś się nie napawam by iść.
Może będę żałować że nie byłam na takim nadmuchanym przedstawieniu ale cóż.Może mnie ktoś zmusi bym poszła i załatwi dobrego partnera :/
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do