Jestem nieudacznikiem życiowym

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 02 lip 2008, 19:58
annamolly napisał(a):wybacz nie zauwazylam ze Twoj watek jest rozwijany w drugim poscie:)

Ale ta nauka mam wrażenie nic mi nie przynosi. Jesli ktoś Ci mówi, że jesteś geniuszem to naprawdę sądzę, że chce się tylko podlizać. A co mi po dobrej nauce skoro liceum i studia miałem nie takie jakie chciałem?? Czuję się tym wszystkim zmęczony. Czuję, że te wszystkie starania są bezcelowe. Nie wiem już co będę robił na III roku, ani nawet co będę robił za rok, kiedy studia mi się skończą. Wszystko mi jest już obojętne. A co do tej emmmm.....suki......to jest ona bardzo piękna i nie mogę o niej zapomnieć. To mnie jeszcze bardziej doprowadza do rozpaczy.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez annamolly 02 lip 2008, 20:14
ale nie jest Ciebie warta skoro gardzi Twoimi uczuciami.rozumiem milosc to milosc i nie przestaniesz o niej myslec,ale zobaczysz ze predzej czy pozniej poznasz rownie piekna i taka ktora bdzie Twoja.jest wiele kobiet na swiecie i wiele pewnie Ci sie jeszcze spodoba choc moze teraz myslisz sobie ze to ta jedna,ale zobacz ona Cie odpycha od siebie wiec,sproboj wbic sie w jakies nowe towarzystwo,musisz wychodzic do ludzi.niemasz np jednego dobrego kumpla??moglbys z nim sie trzymac i razem poznawac nowych ludzi.niemozesz sie zamykac bo bedzie tylko gorzej.sama wiem p osobie w moemncie kiedy odizlolowalam sie od wszytskich znajomych jest mi naprwde gorzej a w taki mwarunkach pograzasz sie sam w sobie i swoich kompleksach i problemach
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lip 2008, 17:59

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 02 lip 2008, 20:23
Kumpla?? Jakiego kumpla?? Nie mam żadnego kumpla. Miałem jakiegoś kumpla w Liceum i teraz się odezwał (2 tyg. temu) czy nie poszliśmy n a piwo po sesji?? I co?? Sesja się skończyła a sukinkot nawet nie odpowiadał na GG ani na SMS. A poza tym.......nikt sie do mne odzywał od tamtego czasu. Nawet moje zaczepki dawały wiadomy efekt. Więc po co się starać??
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 02 lip 2008, 20:25
Knup napisał(a):....to jest ona bardzo piękna i nie mogę o niej zapomnieć. To mnie jeszcze bardziej doprowadza do rozpaczy.


heh, typowo po męsku - z jednej strony marudzą że brzydcy i nikt ich z tego powodu nie lubi a już szczególnie żadna dziewczyna, a z drugiej strony sami wzdychają do "bardzo pięknych", a nie do wyjątkowo mądrych czy dobrych... uroda to jest w sumie dar bardzo niesprawiedliwy, ułatwia życie za nic, nawet jak stopniowo przemija to i tak ktoś kto w młodości był uważany za bardzo ładnego miał po prostu łatwiej, dorastał bez kompleksów i to mu procentuje na całe życie... znacznie gorzej jeśli poza urodą nic więcej nie ma... chociaż z drugiej strony są tacy co ani urody nie mają ani innych zalet :mrgreen: pakują potem w siłowni i mają nadzieję że im atrakcyjności przybędzie albo dają zarobić chirurgom plastycznym.

taki offtopic mi się napisał. byłam kiedyś brzydką, nieciekawą nastolatką. i nikomu się nie podobałam, aż poszłam do liceum i okazało się że nie jestem ani brzydka ani nieciekawa, czyli co - wypiękniałam przez wakacje, czy może raczej zaczęłam od nowa wśród ludzi którzy nie patrzyli na mnie przez pryzmat kujoństwa z podstawówki?
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 02 lip 2008, 20:28
Ona nie jest nie tylko piękna.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 02 lip 2008, 20:28
Jest inteligentną osobą, które umie sobie radzić.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 02 lip 2008, 20:39
to jej zazdroszczę, bo ja jestem inteligentną osobą która nagle straciła umiejętność radzenia sobie z czymkolwiek. Prawie z dnia na dzień... Byłam samodzielna i samowolna, a teraz jak nie jestem "zaopiekowana" to zapominam o tym że cokolwiek potrafię :( tyle dobrego że pracuję w przedszkolu, gdzie wszyscy są przyzwyczajeni do fochów, marudzenia, opiekowania się, a Pani Dyrektor za szczególnie dobrze wykonaną pracę kupuje mi czekoladę :D

No to pośmiejcie się ze mnie, ojciec mało się nie popłakał:
ojciec: - no i co ty zrobisz, jak ja umrę?
ja (po chwili namysłu): - nie wiem, tato. Chyba będę musiała wyjść za mąż :D
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez Knup 02 lip 2008, 20:58
W przedszkolu?? Nie ma nic gorszego jak takie dzieci przedszkolne. Ciągle narzekają i trzeba ciągle nad nimi siedzieć. To nie dla mnie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez cadarxx 02 lip 2008, 22:21
Ja zaliczam się nie tyle do grupy nieudaczników, ale bardziej do pechowców, choć pechowiec to też nieudacznik. W życiu miałem już wiele szans i to w różnych dziedzinach, jednak żadnej wykorzystać nie umiałem albo dokonałem złego wyboru. Kilka przykładów podam poniżej.
Interesy.
Jakiś czas temu miałem dobry pomysł na zarobienie kasy, trzymałem się planu i rzeczywiście sporo zarobiłem tylko co z tego, jak potem pechowo wszystko straciłem przez głupią decyzję?
Życie prywatne.
Kilka kobiet było mną zainteresowanych, nie wykorzystałem ani jednej okazji z powodu nieśmiałości, a jak już w końcu dostałem odwagi, to wybrałem taką, która zrujnowała moją psychikę, czyli kolejna pechowa decyzja.

Jeśli chodzi o kobiety, to nie ma co się za nimi uganiać. Jak się podobasz dziewczynie, to sama Ci to okaże, a takie uganianie się za kimś jak nie wpadliśmy temu komuś w oko jest bez sensu, bo i tak nic nie wskuramy. Prawda jest taka, że najważniejszy jest wygląd, jeśli kobieta go nie akceptuje, to nie masz szans. Odpowiednią osobowością można sporo nadrobić, ale w przypadku jak człowiek jest nieśmiały tak jak my, to nic nie zdziała. Dziewczyny, które się do mnie przystawiały leciały tylko na mój wygląd(bo większość z nich to były nieznajome), po prostu im się podobałem i tyle. Kto wie, może z którąś mógłbym się związać ale co, jak ktoś inny bardziej by jej się spodobał :? ? Wolę nie ryzykować.

Ja teraz jestem sam i ani myślę o kolejnym związku. Tamta przygoda z tą niewłaściwą kobietą wybiła mi z głowy wszelkie romanse.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 lip 2008, 22:30
Twoja historia Knup w pewnym sensie podobna do mojej,mnie też ludzie zawsze obrażali,zawsze ponizali......śmiali się ze mnie.....a z kobietami tak samo...jestem dla kobiet nikim,nie mam mięśni,charakteru<taa niestety to trzeba mieć zeby mieć dziewczyne,no przynajmniej 1z tych cech,z tym charakterem to chodzi mi o śmialośc której ja też nie mam i nigdy nie miałem bo boje sięludzi>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez kazia_z8 02 lip 2008, 22:41
Czlowieku jestes jeszcze tak mlody.Nie szukaj dziewczyny na piwku ,takie szybko ida do lozka i zyja dalej,Normalne dziewczyny tez istnieja,tylko nie szukasz ich tam gdzie sa.One siedza w domu ,nosza okulary ,ubieraja sie skromnie.A te ktore sie blyszcza ,szukaja bogatego faceta .Reszta swiata to dla nich chlam do ponizania.Potem zostaja samotnymi kobietami choc z mezem u boku.I co powiesz kto jest niedojda bo napewno nie Ty.Nie suknia zdobi,popatrz im w oczy choc z daleka, sam sie przekonasz jakie sa niesmiale.Boja sie tak jak Ty,gdy mialam nascie lat,balam sie przechodzic obok grupy chlopakow.To bylo straszne.Dzisiaj inaczej na to patrze,mam faceta ze zlamanym nosem,to nie przeszkadza gdy sie patrzy nie na nos.Naucz sie patrzec na wyraz oczu.Ja sie dlugo uczylam patrzec ludziom w oczy.Zaczelam od zdjec,bo podobno w oczach mozna zobaczyc dusze czlowieka.Tak sie zakochalam nie w czlowieku tylko w jego oczach i zlamany nos mi nie przeszkadza.Z poczatku to on sie wstydzil swego wygladu.Nie daj sie zlamac depresji masz duzo jeszcze do zrobienia jeszcze ni posadziles drzewa potem sam wiesz co ma byc dalej.Moj syn ma 25 lat ma odmiane autyzmu.i tez chce miec dziewczyne.Czy myslisz ze mu jest latwiej?Watpie.Wkazdym razie jak cie dopada dolek to poczytaj mojego posta i pomysl ze sa ludzie tacy jak ty i nie sa sami.Trzymam kciuki nie dj sie.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez annamolly 03 lip 2008, 01:46
cadraxx to ie do konca prawda ze wyglad jest najwazniejszy.wiem to po sobie,ja jestem z kims kto na pocztaku kompletnie mi sie nie podobal,uwazalam ze to nie "moj typ" i odrazu mu o tym powiedzialam,jednak z czasem to sie stalo mniej wazne a ja dojrzalam w nim cechy ktorych u faceta szukalam i wtedy wyglad naprawde o wiele mniej sie liczyl,a teraz spokojnie na niego patrze i mysle ze jest naprwde fajny.
kazia_z8 apropo tego o patrzeniu w oczy szczera prawda!!!dokladnie tak samo mam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lip 2008, 17:59

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez cadarxx 03 lip 2008, 03:59
annamolly napisał(a):cadraxx to ie do konca prawda ze wyglad jest najwazniejszy.wiem to po sobie,ja jestem z kims kto na pocztaku kompletnie mi sie nie podobal,uwazalam ze to nie "moj typ" i odrazu mu o tym powiedzialam,jednak z czasem to sie stalo mniej wazne a ja dojrzalam w nim cechy ktorych u faceta szukalam i wtedy wyglad naprawde o wiele mniej sie liczyl,a teraz spokojnie na niego patrze i mysle ze jest naprwde fajny.


No czasem tak bywa, ale czy nie masz czasem ochoty na kogoś, kto Cię bardziej podnieca od obecnego partnera?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jestem nieudacznikiem życiowym

przez annamolly 03 lip 2008, 11:00
cadraxx hmm przez pierwsze 2 misaice bylo ok potem poznalam innego faceta i byl maly skok w bok ale wlasnie dlatego tylko ze ten drugi byl ladniejszy(a gluuuupi :mrgreen: )i wtedy chcialam tylko ladnego ale sie okazalo ze to bzdura,i wrocilam spowrotem do mojej milosci i od kilku lat nawwt niemysle o ladniejszych,lepszych z wygladu.wole by pasowal do mnie charakterem niz wygladem.a moj partner bardzo mnie podnieca bo ma to cos poprostu:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lip 2008, 17:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 7 gości

Przeskocz do