dalsze zycie ....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dalsze zycie ....

przez anonim89 28 cze 2008, 15:29
witam . w sumie nie wiem jak mam zacząć, bo to pierwszy mój post na takiej stronie, ale czasem nachodzi czlowieka ogromna potrzeba zrozumienia, a jego niestety znalesc nie moge . To nie dlatego, że nikt mnie nie rozumie tylko ja nie potrafie tego wydusic z siebie. Mam 18 lat, na pozór wesoła, ale tak naprawde nikt nie wie jaka naprawde jestem i co mi w glowie siedzi. Moi rodzice rozwiedli sie jak bylam mała, ojca mało co pamietam, pijak, niestety mam za niego wyszla bo wpadla sobie , no i jestem ja... Ale tak naprawde nie o to chdzi, bo teraz mam normalna rodzine, ojczyma i jest naprawde dobrze. Wszystko sie zaczelo jak mialam 11 lat, osoba z rodziny ojczyma , "wujek" zaczol zwracac na mnie szczegolna uwage, bardzo go lubialam ale po jakims czasie zupelnie inaczej mnie traktowal, jak u nich spalam przed spaniem jak czytal swoim corkom, czesto dotykal mnie pop nogach, udach, wkladal reke pod koldre.. zawsze udawalam ze pierwsza zasypiam bo sie balam . tak to trwalo pare lat, nikomu nie mowilam. byl dzien w ktorym wziol mnie ze soba do lasku kolo domu i zaczol mnie dotykac i wogole, do gwaltu nie doszlo bo zdarzylam uciec, plakalam, nie wiedzialam co robic ale nikomu nie powiedzialam . wtedy pierwszy raz chcialam sie powiesic :( . minelo pare lat , nie widywalam go , ale byl pare lat temu na komuni mojego brata i jak przechdzil obok mnie w przed pokoju, chwycil mnie za tylek i sie usmiechnol. :( probowalam powiedziec mamie o tym ale za kazdym razem konczy sie tak ze placze bo nie umiem tego powiedziec, juz tyle razy jej podswiadomie podpowiadalam ze cos jest nie tak, ze chcialam bym isc do psychologa, tym bardziej ze od malego nie mam wyleczonej nerwicy, do tej pory mam tak ze wszystko jest ok i momentalnie placze, boje sie czegos, modle sie zeby Bog mnie zabral. w biurku mam nadal list pozegnalny ktory napisalam przed tym jak po raz kolejny chcialm sie zabic . nie radze sobie poprostu :( bardzo chcialam bym z kims pogadac ale nie potrafie. :( mam chlopaka ktory jest ode mnie o 8 lat starszy, wie o wszystkim i wiem ze moge na nim polegac ale nawet z nim nie umiem rozmawiac na ten temat. wczoraj przed spaniem same z siebie przyszluy mi mysli zeby stanac w oknie i zobaczyc jak to jest... :( chcialam bym sie udac do psychologa ale juz wiem ze ja nie bede umiala sie przed nim otworzyc . jak narazie walcze sama ze soba :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 cze 2008, 14:58

Re: dalsze zycie ....

przez PSYCHOPATA 28 cze 2008, 18:32
anonim89 napisał(a):...modle sie zeby Bog mnie zabral. w biurku mam nadal list pozegnalny ktory napisalam przed tym jak po raz kolejny chcialm sie zabic...


Spokojnie, powoli :D

anonim89 napisał(a):...chcialam bym sie udac do psychologa ale juz wiem ze ja nie bede umiala sie przed nim otworzyc...


Może spróbujesz tu się otworzyć ?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: dalsze zycie ....

przez Jola27 28 cze 2008, 18:49
anonim89 musisz porozmawiac z psychologiem i nie martw sie tym ze niewiesz jak to powiedziec psycholog to z ciebie wyciagnie
słuchaj molestowanie w dziecinstwie to bardzo powazna sprawa i sama sobie ztym nie poradzisz pozdrawiam goraco tzymaj sie :twisted:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do