"Wątpliwy" dar

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"Wątpliwy" dar

przez triste 26 cze 2008, 12:52
Otóż mam wątpliwy dar zrażania do siebie ludzi. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie jestem w stanie pojąć i zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Czy to kwestia tego, że nie umiem nikogo zainteresować swoją osobą czy może jakieś fatum? Myślę jednak, że jest to ta druga opcja, ponieważ często mam wrażenie, że te same słowa wypowiedziane przez kogoś innego odniosły efekt/skutek. Nie umiem się w tym odnaleźć, boję się nowych znajomości bo nigdy nie wiem co powiedzieć i boję się, że zostanę nieopatrznie zrozumiany. Zupełnie sobie z tym nie radzę... Jeśli ktoś z forumowiczów ma podobnie to zachęcam do podzielenia się swymi spostrzeżeniami.
triste
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

przez mimi1982 27 cze 2008, 09:02
brak Ci pewności siebie i wydaje Ci się że wszyscy inni są bardziej przebojowi niż Ty tez tak kiedyś miałam...Uwierz w siebie i zacznij sam siebie lubieć to pomaga:) jak sam się dobrze czujesz z sobą inni Cię również lubią:)
mimi1982
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 27 cze 2008, 11:17
Własnie najważniejsze to polubić własną osobę,no i z tą pewnością siebie też masz rację!
Ale sama wiesz asiula ,ze nie każdy to potrafi i tkwi w takiej"paranoi" w nieskończoność,wierząc w to ,że nic sie nie zmieni i może być tylko gorzej.Myślę,że kilka sesji z dobrym psychologiem mogło by tu pomóc.
Chociąż to może być kwestia charakteru,który niestety ciężko jest zmienić.Poprostu są takie osoby i już(z takim niewdzięcznym "darem")
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Wątpliwy" dar

przez triste 27 cze 2008, 20:26
asiula82 napisał(a):brak Ci pewności siebie i wydaje Ci się że wszyscy inni są bardziej przebojowi niż Ty tez tak kiedyś miałam...Uwierz w siebie i zacznij sam siebie lubieć to pomaga:) jak sam się dobrze czujesz z sobą inni Cię również lubią:)



Hm... No nie wiem... Jakoś nie wydaje mi się, by pewność siebie miała tu cokolwiek do rzeczy... Bardziej zgodzę się z mariogangsta (mocny nick :mrgreen: ), że tak jak niektórzy ludzie wzbudzają podziw i zainteresowanie niewiele się o to starając, tak na świecie istnieją też ich przeciwieństwa :roll: Potrafię być pewny siebie, ale do pewnego momentu, kiedy widzę, że dana postać mówiąc delikatnie nie bardzo zauważa moje starania, najzwyczajniej w świecie odpuszczam i wycofuję się do swojego schronu. Wielokrotnie zauważałem, że niektórym ludziom wiele rzeczy uchodzi płazem, tylko dlatego, że są fajni (ale czemu? co o tym decyduje?)...
triste
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

przez atb89 28 cze 2008, 01:34
szczerze to bardzo przykre dla mnie jest ze o powodzeni uw zyciu towarzyskim decyduje przebojowosc i poczucie humoru. ja jestem bardzo zazdrosny zawsze bo nie posiadam tych cech tymbardziej mnie one irytuja i powoduja bledne kolo i zaglebianie sie depresji. /cenzura/ ja /cenzura/ :(
atb89
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

przez cadarxx 28 cze 2008, 03:30
Niektórzy mają w sobie to coś, czym wzbudzają uwielbienie, podziw, a niektórzy mają w sobie coś irytującego, co wzbudza niechęć, a czasem nawet nienawiść. Raczej niewiele na to poradzisz.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: "Wątpliwy" dar

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 28 cze 2008, 10:39
Triste
To tylko nick-proszę nie łączyć mnie z gangsterstwem..... ;) pozdr

A właśnie,pójdę tu za Twoim wątkiem.Dlaczego wielu osobom ,tylko dlatego ,że są fajne niektóre rzeczy uchodzą płazem? Może poprostu Ci mniej przebojowi boją sie ich,ciekawa sprawa.Może temat się rozwinie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: "Wątpliwy" dar

przez triste 28 cze 2008, 15:50
Dobre pytanie... Może to kwestia tzw. 'cech przywódczych', w końcu takim ananasom jak Hitler i Stalin też wiele rzeczy uchodziło płazem, za co inni by już dawno zawiśli na stryczku :lol: A tak już całkiem serio to jest to strasznie głupia sprawa. Starasz się, dajesz z siebie dużo, chcesz być uczciwy i miły itd itp, a i tak g*** z tego, bo nie masz 'tego czegoś'. Mocno frustrująca sprawa :evil:
triste
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

Avatar użytkownika
przez inny 28 cze 2008, 19:49
Hej, mam podobny problem. Jestem typem introwertyka, raczej senny chociaz tez nerwowy "anemik z adhd" i uwazam ze jestem nudny. W dodatku gdy czasem nawet mogę zabłysnąć to się stresuje i nic nie wychodzi...Ale to akurat mam w d...i szukam sobie znajomych, ktorzy nie lubią tzw przebojowych ludzi. Ja zresztą często też takich nie lubię :)
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: "Wątpliwy" dar

przez triste 28 cze 2008, 21:21
inny napisał(a):Hej, mam podobny problem. Jestem typem introwertyka, raczej senny chociaz tez nerwowy "anemik z adhd" i uwazam ze jestem nudny. W dodatku gdy czasem nawet mogę zabłysnąć to się stresuje i nic nie wychodzi...Ale to akurat mam w d...i szukam sobie znajomych, ktorzy nie lubią tzw przebojowych ludzi. Ja zresztą często też takich nie lubię :)



Jeśli potrafisz takowych odnaleźć w tej ludzkiej dżungli to chwała Ci za to... Ja niestety tak nie potrafię, dlatego jestem samotny (chociaż z drugiej strony ta samotność to trochę wybór, ale nie chcę się w to teraz zagłębiać bo to nie o tym). Może to po prostu pech? Zapraszam do dyskusji, może razem coś wymyślimy, bo głowię się z tym problemem od lat sam i jak widać bez skutku ;)
triste
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

Avatar użytkownika
przez inny 28 cze 2008, 22:04
Co tu dużo gadać, po prostu trzymam się z ludźmi takimi jak ja, ktorzy nie lubią, nie są, nie potrafią być przebojowi. Tam napisałem, że nie lubią przebojowych typów. Nie, nie to, że nie lubią, ale nie imponują im. Ja się trzymam z podobnymi sobie, to normalne. Oczywiście w jakichś skrytych marzeniach wyobrażam siebie jako tego, którego stawijaja za przykład, chłopaki zazdroszą a dziewczyny wzdychają na jego widok...ale z doświadczenia wiem, że ci tak zwani przebojowi to są wredne s&^%&^
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: "Wątpliwy" dar

przez triste 28 cze 2008, 22:18
inny napisał(a):Co tu dużo gadać, po prostu trzymam się z ludźmi takimi jak ja, ktorzy nie lubią, nie są, nie potrafią być przebojowi. Tam napisałem, że nie lubią przebojowych typów. Nie, nie to, że nie lubią, ale nie imponują im. Ja się trzymam z podobnymi sobie, to normalne. Oczywiście w jakichś skrytych marzeniach wyobrażam siebie jako tego, którego stawijaja za przykład, chłopaki zazdroszą a dziewczyny wzdychają na jego widok...ale z doświadczenia wiem, że ci tak zwani przebojowi to są wredne s&^%&^



Oooo tak, a żeby było lepiej to pomimo tego dalej są lubiani, podziwiani, hołubieni... Ludzie niestety wolą tych fajnych, nawet jeśli są ostatnimi sk***, od dobrych i uczciwych szaraków.
triste
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

przez atb89 29 cze 2008, 12:25
inny napisał(a):Co tu dużo gadać, po prostu trzymam się z ludźmi takimi jak ja, ktorzy nie lubią, nie są, nie potrafią być przebojowi. Tam napisałem, że nie lubią przebojowych typów. Nie, nie to, że nie lubią, ale nie imponują im. Ja się trzymam z podobnymi sobie, to normalne. Oczywiście w jakichś skrytych marzeniach wyobrażam siebie jako tego, którego stawijaja za przykład, chłopaki zazdroszą a dziewczyny wzdychają na jego widok...ale z doświadczenia wiem, że ci tak zwani przebojowi to są wredne s&^%&^


nie zgodze sie z wami. nie generalizujcie. to tak jakby powiedziec z eludzie z depresja to cioty. ja znam wielu bardzo sympatycznych przebojowych ludzi ale czy oni sa na tyle wartosciowi zeby im sie lepiej powodzilo ode mnie? to mnie wkur...
atb89
Offline

Re: "Wątpliwy" dar

przez triste 29 cze 2008, 18:37
nie zgodze sie z wami. nie generalizujcie. to tak jakby powiedziec z eludzie z depresja to cioty. ja znam wielu bardzo sympatycznych przebojowych ludzi ale czy oni sa na tyle wartosciowi zeby im sie lepiej powodzilo ode mnie? to mnie wkur...



Widzisz Ty też generalizujesz, bo każdy przypadek jest inny. Niektórzy z Nas tak czy inaczej zasłużyli sobie na taki los, natomiast inni nie są niczemu winni (i myślę, że to jest zdecydowana większość)... Ale ja nie mam pojęcia co robię nie tak, skoro nie postępuję wbrew ludziom i ja nie wiem też czemu mnie 'olewają'. Też mógłbym powiedzieć, że to nie fair, iż im się lepiej powodzi ode mnie... Chyba trochę zbaczamy z tematu ;)
triste
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do