Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Wanilia1984 18 cze 2008, 13:21
Cześć.
Pewnie zaraz rzucicie się na mnie jak szarańcza z oskarżycielskimi postami. Zaczniecie przeklinać na Kościół Chrześcijan i wiarę. Ale pohamujcie się z osądami dopóki nie przeczytacie do końca i nie posłuchacie tego co chcę wam przekazać.
Otóż dałam taki temat, ponieważ ostatnio nawróciłam się. Odrodziłam do życia.
Przez wiele lat cierpiałam na depresje, nerwice lękowe. Miałam myśli samobójcze. Nie układało mi sie z rodziną. Moje otoczenie miało na mnie zły wpływ.
Zwróciłam się w stronę okultyzmu. Zaczęłam słuchać ciężkiej muzyki. Zaczęło mnie to pochłaniać coraz mocniej i bardziej, jednocześnie z moja psychiką było również coraz gorzej.
Moje lęki były nieuzasadnione. Nie mogłam zasypiać w nocy a kiedy już zapadłam w sen nawiedzały mnie koszmary senne. Byłam niepewną siebie, zakompleksiona pesymistką, która świat postrzegała tylko w czarnych barwach.
Na swojej drodze spotkałam człowieka, który zaprowadził mnie do Kościoła.
Nie chciałam. Wiecie ... odchodziłam od Kościoła. Może nie od Kościoła bo było mi to obojętne ale od wiary. Życie było bez sensu.
Więc ten człowiek (aktualnie mój chłopak) wziął mnie do Kościoła. Na Mszę o uzdrowienie. Odbywa się ona w Częstochowie. Poszłam do do spowiedzi, przyjęłam Komunię Święta.
Wiecie ... czułam straszny niepokój. Moje myśli był rozbiegane jak pędzące stado dzikich koni. Serce waliło mi jak młotem. Przychodziły myśli, że jestem zła, że nie powinno mnie tu być, że wszyscy zebrani sie ze mnie śmieją, patrzą na mnie z pogardą. Czułam się zbrukana, brudna i zła.
Poszłam do modlitwy wstawienniczej.
I po tej modlitwie stał się cud. Od kilku lat po raz pierwszy poczułam spokój ducha i radość w sobie. Miałam uśmiechnięta twarz, śmiały mi się oczy.
Za miesiąc poszłam do modlitwy o uwolnienie.
Wiecie to wszystko było niesamowite. Moje leczenie trwało 3 miesiące. Pan Jezus uleczył moją zraniona duszę. Dał mi tak wiele.
Wiem, że zaczniecie mówić ... Kościół ... średniowieczne konserwatorskie poglądy.
Powiem wam tak ... byłam jedną z tych co podzielali te poglądy. Zwalałam całe zło w naszym kraju na księży. Ale kiedy zrozumiałam, że przecież nie wierzę w księży tylko w Boga to zmieniłam nastawienie.
Poza tym wierzcie lub nie, poznałam wielu fantastycznych księży. Z charyzmatami ... z powołania. Wspaniałych kapłanów.

Do czego zmierzam. Uwierzcie mi, że połowa z Was od tych wszystkich dolegliwości może sie uwolnić prawie zaraz.
ja jestem tego doskonałym przykładem. Poza tym szatan istnieje. Widziałam jak walczy o dusze. Jak się wścieka, kiedy ksiądz chce go wygonić. Sama doświadczałam jego ataków. Próbuje mnie złamać wprowadzając w mojej duszy zamęt i niepokój. Ale się nie daję. Czuję się wspaniale. Jestem szczęśliwa.
Uwierzcie, że tez możecie.
Nie chcę tu nikogo do niczego zmuszać. Chciałam się z Wami podzielić. Bo wiem jak to jest. Mieć lęki, depresje, myśli samobójcze, wiem co to znaczy. Dlatego to opowiadam. Wiecie, nie musicie się od razu nawracać. Spróbujcie.

Dużo by opowiadać o tym wszystkim. Jeśli ktoś kto przeczytał moje świadectwo, zastanowił sie na chwilkę nad tym co napisałam polecam zajrzeć na kilka stron i posłuchać niektórych rzeczy.
http://www.chomikuj.pl/TUTAJ
http://www.chomikuj.pl/Wanilia
http://www.chomikuj.pl/POMOC_DUCHOWA

Jeśli kogoś to zainteresuje polecam stronę o takiej Mszy Świętej. Jest to strona wspólnoty w której sie uwolniłam od tego wszystkiego.
http://mamre.pl/Strona/


Życzę Wam powodzenia.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:46

Re: Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Love_Kills 18 cze 2008, 13:42
Zazdroszczę Ci tej "wiary". Bo co mam zrobić w sytuacji skoro wiem,
że Bóg ( cokolwiek by to nie oznaczało ) istnieje ?

W tej sytuacji "wiara" przestaje mi być potrzebna bo skoro coś jest na pewno
to chyba nie wymaga wiary.

Dobrze rozumuję czy nie ? ;)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 02:18

Re: Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Wanilia1984 18 cze 2008, 13:57
Nie wiem czy kojarzysz coś takiego jak piramida potrzeb.
Wiara jest na samym szczycie tej piramidy potrzeb człowieka.
Wiara jest nieodzowna i każdy w coś wierzy. Nawet ateista.
Chociażby, że jak mu czarny kot przebiegnie drogę to będzie miał pecha. Co jest wierutną bzdurą.
Wiara nas napędza. Inaczej nasze życie na ziemi nie miałoby sensu.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Love_Kills 18 cze 2008, 16:32
Wanilia1984 napisał(a):Nie wiem czy kojarzysz coś takiego jak piramida potrzeb.
Wiara jest na samym szczycie tej piramidy potrzeb człowieka.
Wiara jest nieodzowna i każdy w coś wierzy. Nawet ateista.
Chociażby, że jak mu czarny kot przebiegnie drogę to będzie miał pecha. Co jest wierutną bzdurą.
Wiara nas napędza. Inaczej nasze życie na ziemi nie miałoby sensu.


No to mam problem :smile:
czy może źle zrozumiałem definicję "wiary" ?
Bo dla mnie wiara zawiera pierwiastek wątpliwości ( w potocznym tego słowa znaczeniu ).
Wiedzieć a wierzyć to pewna różnica.

Czy chodzi Ci może o te różne rytuały, mitologię i inne "jasełka" po to by kler mógł
żyć w dostatku od tysięcy lat ?

Jeśli tak to w tym rozumieniu byłbym ateistą ?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 02:18

Re: Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Wanilia1984 18 cze 2008, 16:50
Nie, nie chodzi mi o to.
Chodzi mi o wymiar duchowy wiary. Tylko w tym wymiarze możemy w pełni czerpać ze wszystkich łask. Jeśli chodzi o zasady moralne i zachowania wynikają one z wiary. Z duchowości. I nie jest to zbyt wielki wysiłek.
Jeśli chodzi Jasełka, Wielka Sobota, święcenie pokarmów, wszystkie inne towarzyszące świętom tradycje, to tylko dodatek i symbolika. Gdyby tego nie było, o wiele trudniej byłoby nam pojąć wszystkie prawdy wiary.
Szkoda tylko, że niektórzy tradycje i symbole stawiają na pierwszym miejscu. Samo wydarzenie typu Boże Narodzenie , Zmartwychwstanie spychają na dalszy plan.
Zresztą w dzisiejszych czasach, święta postrzega sie w sposób komercyjny, nie natomiast w sposób wiary i duchowości.
Przykre to, bo ludzie nie wiedzą co tracą.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 cze 2008, 12:46

Re: Dolegliwości depresyjne, samookaleczenia, nerwice a szatan

przez Love_Kills 18 cze 2008, 17:42
Jeśli mamy sięgnąć do mitologii to
z pewnym uproszczeniem odpowiedzi szukaj w zdaniu
"zostaliśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo..."

P.S.

Boga traktuję jak kumpla i "uwierz" mi, że on nie ma nic przeciwko temu :idea:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 02:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 7 gości

Przeskocz do