nikt mnie nie rozumie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nikt mnie nie rozumie

przez laska160 14 cze 2008, 22:05
zaczelo sie trzy tygodnie temu nagla zmiana nastroju trudnosci w oddychaniu dusznosci bole brzucha niechec do czynnosci kture sprawialy mi dotychczas przyjemnosc przestalem wychodzic z domu lezenie w luzku przez wiekszom czesc dnia na wszystko nerwy i wybuchowosc nie chodze do pracy choc wczesniej szedlem z radoscia kazdy dzien jest jak koszmar nie wiem co robic zona mowi ze to lenistwo co powoduje wybuchowosc i jeszcze gorsze nerwy pieklo za zycia. :cry: nie wiem co mam robic.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 cze 2008, 19:55

Re: nikt mnie nie rozumie

Avatar użytkownika
przez jaaa 14 cze 2008, 22:44
isc do psychiatry po antydepresanty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: nikt mnie nie rozumie

Avatar użytkownika
przez ashley 15 cze 2008, 16:31
Najwyraźniej jakaś deprecha i nerwowość Cie dopadla. Nie piszesz o jakimś konkretnym powodzie, dlatego powinieneś iść do lekarza, żeby dal skierowanie do psychologa albo sam wypisal jakieś leki na uspokojenie. Im szybciej pójdziesz tym lepiej, szybciej się sprawa zacznie rozwiązywać. Będzie dobrze tylko nie zwlaekaj z tym. Pozdrawiam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nikt mnie nie rozumie

przez laska160 15 cze 2008, 18:50
dzieki ide jutro do psychiatry zobaczymy co powie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 cze 2008, 19:55

Re: nikt mnie nie rozumie

przez emicórcia 07 lip 2010, 08:10
Mam przyjaciółkę, kiedy choruje przez sporą część roku, staram się jej przybliżyć nieba. A ona mówi na okrętkę, że nikt jej nie rozumie. W sumie moich odczuć też nikt nie rozumie. Proponuję lekarza, czem prędzej.
emicórcia
Offline

Re: nikt mnie nie rozumie

przez smutass 09 lip 2010, 07:53
Ja czuje sie tak samo. Nie chce mi sie zyc. Po pracy wezme tabletke nasenna i pojde spac. Meczy mnie zycie.Nie zabije sie bo sie tego boje i nie skrzywdze bliskich. Pozostaje meka egzystencja. Biore leki 3 tydzien, nic nie daja. Chodze do terapeuty 3 razy bylam ale mam wrazenie ze on tez mnie nie rozumie ze zadaje pytania takie zebym wyszla na kretynke i denerwuje mnie chodzenie do niego. Juz mam mysli o przerwaniu terapii. Jest rano dopiero co sie obudzilam a mam zly nastroj, przesrane ze musze isc do pracy. Moj chlopak stara sie mnie wspierac ale czasem mnie nie rozumie i reaguje nerwami a to wykancza mnie jeszcze bardziej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 cze 2010, 07:40

Re: nikt mnie nie rozumie

przez Zenonek 09 lip 2010, 07:56
Smutass

A co mialyby Ci dac leki po 3 dniach ? Chyba pogorszenie nastroju.

Wiekszosc osob na forum wyraznie mowi, ze nawet napisalne na ulotce 2-3 tygodnie to zdecydowanie za malo na specjalna poprawe.

U mnie na Zolofcie po miesiacu uspokoila sie somatyka, a po kolejnych 2 miechach dopiero nastepuje poprawa samopoczucia.

A jakie leki bierzesz i jakie dawki ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 17 gości

Przeskocz do