świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 17 cze 2008, 13:49
Ja na poczatku tez myslalam ze dam sobie rade bez tabletek ale niesteyt nie dalam,ale ludzie nadal pytaja czy musze je brac?Co za glupie pytanie!Czy ja biore te psychotropy dla zabawy?Decyzja nalezy tylko do nas,nikt nie siedzi w naszych glowach wiec nie wiedza jak to jest(a moze gdyby mieli szanse to by to zrozumieli),dlamnie to ze zaczelam sie leczyc,to jak przyznanie sie do tego ze mam problem,a to wcale nie jest i nie bylo takie latwe.Wiec jak juz decydujemy sie na leczenie to oczekuje WSPARCIA!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

przez kabaretka 17 cze 2008, 17:50
Czy ja biore te psychotropy dla zabawy?


dobre pytanie :P ludzie mysla ze wszyscy moga sobie dac rade, a pytanie czy ja naprawde ich potrzebuje jest niezwykle denerwujace i powoduje we mnie myslenie, ze ja jestem gorsza, slabsza niz oni, bo musze byc na lekach.
albo pytanie jakie czesto slysze: a co bedzie jak przestaniesz je brac?
a co ja medium jestem? nie wiem, co bedzie, najwazniejsze ze teraz mi one pomagaja sie nie rozsypac, bo teraz mam ciezki okres, zmian, ktorych sama sobie nie wybralam.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 maja 2008, 12:20
Lokalizacja
Anglia

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Avatar użytkownika
przez adam_s 17 cze 2008, 18:10
Rozumiem Was.. Mnie jak jeszcze byłem na lekach tez wkurzało gadanie, że nie jest mi to potrzebne itd. Mimo to od prawie 2 tygodni nie biorę lekarstw i jest też dobrze. W kazdym razie nie gorzej niż na psychotropach a przynajmniej nie mam poczucia że jestem zależny od czegoś. Od lipca zaczynam terapię, która mam nadzieję będzie drogą do wyjścia z nerwicy i fobii. Za Was też trzymam kciuki żeby udało się Wam wyjść z tego i zrobić choć małe kroczki do wolności. Będzie dobrze ;)!
Pozdrawiam
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

przez mimi1982 18 cze 2008, 11:22
mi dzisiaj znowu smutno i jestem wściekła:( wszystko mnie drażni,nie chce być taka,dlaczego leki przestaja działać?
mimi1982
Offline

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

przez Fioletowa 18 cze 2008, 11:31
Spokojnie, leki nie przestają działać. Jak zaczynałam brać to owszem, nastrój poprawił mi się prawie że od razu, ale powiem Ci że zrobiłam się właśnie taka bardzo drażliwa, ale to trwało parę dni i przeszło a potem już było super :) Teraz podczas brania leków też zdarzają mi się załamki i napady złego nastroju ale to raz na miesiąc, czasem raz na dwa tygodnie i trwają 1,2 dni a nie cały czas. Także nie przejmuj się :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 kwi 2007, 21:26

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

przez mimi1982 18 cze 2008, 11:44
nie znoszę siebie takiej:( i mam ochote skończyc to wszytsko bo to gó... wcąż wraca do mnie ciagle jestem zła
mimi1982
Offline

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 18 cze 2008, 12:06
Leki działają nadal poprostu masz lepsze i gorsze dni,tak jak ludzie "normalni" Ci ,którzy sie na nic nie leczą.Tak bywa w życiu,raz lepiej raz gorzej-uśmiechnij sie :smile:

Nie wiem czy Cie to pocieszy ale ja tez tak często mam.....i myśle ,że wiele osób leczących sie doświadcza podobnych reakcji!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

przez mimi1982 20 cze 2008, 08:38
wiem że to może nie tutaj to pytanie tylko do leków ale....,czy ktoś z Was brał fluoksetyne? podobno sie po niej nie tyje i nie ma apetytu,a u mnie odwrotnie wpieprzam wszystko co się nadaje do zjedzenia i przytyłam juz 3kg.porażka :( wciąż mam ochote jeść mimo że nie jestem głodna,budzę się rano żeby jeść,co się dzieje????
mimi1982
Offline

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 20 cze 2008, 11:47
Ja całkowicie zaakceptowałem taki stan - stan bycia na lekach. Społeczeństwo traktuje schorzenia psychiczne jako coś "szczególnego", co niby można leczyć "siłą woli". Też tak myślałem, dopóki nie doszedłem do takiego stanu, że każdej nocy budziłem się o 3 z uczuciem ogromnego przerażenia i już do pory wstawania, czyli 6:20, nie mogłem zasnąć, a przez głowe przechodziły mi najczarniejsze myśli. Już po pierwszej (!!!) pastylce Mirzatenu zasnąłem jak dziecko i spałem do dźwięku budzika. Żeby było zabawniej, pomysł pójścia do psychiatry poddał mi program na Discovery o rzekomo opłakanych skutkach brania Valium (diazepam) ;) Przypomniałem sobie, że jest ktoś taki jak psychiatra ;)

Dlatego polecam akceptację, żeby uniknąć dodatkowego powodu do zamartwiania się. Oczywiście, gdy można przerwać branie leków bez szkody dla psychiki - polecam to rozwiązanie. Ale jeśli ma się cierpieć w imię "silnej woli" i "brania się w garść" - sugeruję szybką wizytę u psychiatry i w aptece :D
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: świadomość bycia na lekach - jak sobie z tym radzic??

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 22 cze 2008, 10:53
Asiula82 :smile:
Ja schudłem po fluoksetynie kilka kilo,traciłem apetyt,mało jadłem.
Nawet w ulotce napisano ,że może dojść do utraty wagi....

Dziwnie reagujesz...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do