DDA a depresja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

DDA a depresja

przez betty_boo 11 cze 2008, 15:55
cześć. chcę was zapytać, czy z własnego doświadczenia wnioskujecie że bycie DDA wywołuje nerwicę i depresję? słyszałam że takie dzieci często cierpia w życiu dorosłym na nerwicę i depresję.
ja osobiście jestem takim właśnie dzieckiem i wydaje mi się, ze mam prawie wszystkie cechy DDA. dodam, że przez ostatnie 7 lat miałam bardzo sporadyczny kontakt z ojcem i teoretycznie ten problem nie powienien juz dla mnie istnieć, a jaednak to po jegio śmierci padłam w depresję i nerwicę. czy to zbieg okoliczności?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: DDA a depresja

Avatar użytkownika
przez whisper 11 cze 2008, 20:24
To nie zbieg okoliczności i masz rację pisząc, że DDA często zapadają na depresję. Ja również jestem DDA, do czasu wydawało mi się, że świetnie sobie radzę z nałogiem ojca, przez długi czas byłam jakby znieczulona, ale to się zbierało i było we mnie... I teraz oto mam depresję. To, że Twój ojciec umarł nie oznacza, że umarł też w Twojej głowie, przypuszczam nawet, że wręcz przeciwnie...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: DDA a depresja

przez betty_boo 11 cze 2008, 22:30
Dziekuje ża odpowiedz. a tak przy okazji, jak sobie radzisz z byciem DDA? chodziłaś na jakąkolwiek terapie w tym kierunku?
i dlaczego moja siostra nie ma depresji i nerwicy?


napiszcie cos wiecej na temat bo bardzo jestem ciekawa waszych opinii i doświadczeń
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DDA a depresja

przez Mrówa 12 cze 2008, 02:28
Witaj!
Depresja i nerwica to w pewnym sensie objawy. Depresja powstaje z frustracji a jak się jest dda to frustracji doznaje się na każdym kroku ponieważ dda nie potrafią zaspakajać swoich potrzeb bo trudno im jest je prawidłowo rozpoznać. Co do nerwicy to myślę że może się jej nabawić każdy kto doznał w dzieciństwie jakieś traumy. Dodatkowo problemy z rozpoznaniem uczuć i jak tu nie mieć depresji i nerwicy. Co do ojca to akurat najważniejsze jest to co się dzieje w twojej głowie a nie czy masz z nim kontakt. A siostra widocznie inaczej to przeżyła prawdopodobnie ma "lepsze" mechanizmy obronne co nie znaczy że kiedyś jej to nie dopadnie.
Pozdrawiam bardzo i życzę owocnej terapii :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
21 sty 2006, 16:03

Re: DDA a depresja

Avatar użytkownika
przez whisper 12 cze 2008, 09:40
Zgadzam się z przedmówczynią. A jak sobie radzę z byciem DDA? Obecnie z powodu depresjii jestem pod opieką psychologa i psychiatry, ale żeby akaś terapia nastawiona szczególnie na DDA była to nie powiem, najpierw muszę uporać się z jednym problemem... Może potem jakaś terapia grupowa? Choć na samą myśl już się boję... :roll:
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: DDA a depresja

przez betty_boo 12 cze 2008, 12:08
w moim mieście jest ośrodek, w ktorym mogę chodzić na terapię indywidualną dda, więc chyba skorzystam z tej możliwości. na razie odbywam terapię w instytucie ericksonowskim w katowicach, z którego jestem bardzo zadowolona i wszystkim polecam ten rodzaj terapii.

terapeuta od dda powiedzial że własciwie jest to to samo i możemy sprawe ugryżć albo od strony dda, albo ogólnie.
myślę że po zakończeniu obecnej terapii (jest ona krótkoterminowa) właśnie tam się udam.

pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: DDA a depresja

Avatar użytkownika
przez Coltrane 14 cze 2008, 00:03
Witajcie. U mnie zaczęło się od tego, że uświadomiłem sobie, że jestem dda i płakałem kilka nocy pod rząd. Potem chodziłem na spotkania dda, ale nie dużo i poszedłem do psychologa. Tam powiedziano mi, że pewno cierpię na depresję, czego do wiadomości nie przyjąłem. Po jakimś czasie przekonałem się, poszedłem do psychiatry, dostałem leki i poszedłem na terapię. Wydaje mi się, że kiedy skończę terapię i leki (lekarz mówi, ze wszystko wskazuje, że w lipcu skończę i jedno i drugie) to powinienem wrócić na spotkania dda, w końcu ten temat nie jest załatwiony.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do