Bezsensowne życie.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 cze 2008, 01:41
cadarxx- to wręcz niewiarygodne jak jedna kobieta może tak rozwalić komuś życie//////
Ale dobrze że masz jakieś zainteresowania i z kasą już lepiej.
Kiedyś był taki przypadek gdzie facet przez program tv powiedział kobiecie że ją kocha i zapytał się czy chce być jego żoną......ona mu odmówiła a on się powiesił///
To drugi przykład jak miłośc może zniszczyć życie..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 19 cze 2008, 03:11
Z kasą u mnie póki co dalej dość krucho, ale powoli zaczynam odrabiać, póki co idzie dobrze. Odrobienie całości sumy, którą miałem kiedyś(wliczając to co włożyłem+zysk jaki był) zajmie mi wiele miesięcy przy pomyślnych wiatrach. Najważniejsze jednak jest to, że znowu mam zajęcie, mam po co wstawać, mam jakiś cel.

człowiek nerwica dokładnie tak jest, jedna kobieta może czasem zniszczyć kilku facetów swoimi gierkami. Zwykle one nie są świadome tego, czym takie zabawy uczuciami mogą się skończyć, dopiero jak dojdzie do tragedii, to się opamiętają, ale będzie już za późno. Ta, która pośrednio wpędziła mnie w silne załamanie nerwowe, która spowodowała u mnie koszmary nocne, przez którą zacząłem za ostro inwestować będąc podłamanym a zarazem wściekłym, być może nie wiedziała i dalej nie wie jak te jej dziwne zagrywki, dawanie mi nadziei, wyjątkowo chamskie zakończenie naszej znajomości(ponoć zakochała się w innym i powiedziała mi o tym wprost, bez jakichkolwiek emocji) wpłynęły na moją psychikę. Może gdybym zamiast do niej podbijał do jakiejś innej(podobałem się nie jednej dziewczynie), to może akurat by mi się wszystko inaczej ułożyło, ale mogło być też jeszcze gorzej, więc nie ma co gdybać. Dodatkowo teraz mam złe zdanie o wszystkich kobietach. Jak widzę jakąś, to od razu nachodzą mnie myśli, że ona zdradza, bawi się uczuciami itp.

Bardzo dużo zależy od wrażliwości człowieka. Po niektórych to spływa, czy kobieta go odrzuci czy zdradzi, ale ja niestety należę do tych wrażliwych. Niektórzy nawet popełniają samobójstwo tak jak w tym przypadku, który przytoczyłeś.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez fiufiu 19 cze 2008, 17:28
Ciekawa historia....bardzo podobna do mojej (nawet wiek sie zgadza)..... Wiem jak boli takie odrzucenie, ale musisz walczyc...ja wlasnie tak postanowilem. Zmien image, zacznij uprawiac sport i co najwazniejsze - spotkania ze znajomymi. NIe mozna siedziec w domu samemu, bo sie bedziesz tylko dolowal (sam to przetestowalem). Pamietaj ze nie ty jeden zostales wyrolowany w zyciu.
Hmmm...a jesli chodzi o pieniadze, to skoro w tak mlodym wieku tak dobrze zarabiales to mysle ze teraz znow sobie poradzisz. Jeszcze troche pocierpisz....ale to Cie wzmocni...w koncu uczymy sie nie wlasnych bledach :/
Pozdrawiam i zycze duzej wiary we wlasne mozliwosci :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez jevii 19 cze 2008, 21:47
cadarxx wiesz, pomalutku, kroczek po kroczku i lecimy do przodu.
Ja mam jakiegoś z kolei paskudnego pecha. Zawsze podejmę decyzję najgorszą
z możliwych opcji i zawsze wyjdzie tak, że wybiorę decyzję, która okazuje się
jedną z najgorszych w skutkach. Po prostu masakra.

Ale, kwestia drugiej "połówki". Paskudnie wylano Ci na głowę kubeł zimnej
wody.Wyobrażam sobie, na tyle ile mogę, jaki to musiał być szok dla Ciebie.
Wiem, że to wszystko boli, ale czas to powoli ułagodzi.



~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 20 cze 2008, 01:08
fiufiu napisał(a):Zmien image, zacznij uprawiac sport i co najwazniejsze - spotkania ze znajomymi. NIe mozna siedziec w domu samemu, bo sie bedziesz tylko dolowal (sam to przetestowalem).


Kiedyś uprawiałem sport, byłem fajnie zbudowany, silny, dość atrakcyjny, ale teraz wogóle już mi na tym nie zależy. Kiedyś zawsze dbałem o swój wygląd, zależało mi na tym, żeby się podobać kobietom, a teraz wręcz odwrotnie.
Znajomi wogóle mnie nie obchodzą, mogłoby ich nie być(jak czułem się samotny to jakoś nikogo nie było, a teraz wielkie kolestwo). To jest zapewne efekt tego, że dopiero na studiach miałem swoich pierwszych kolegów, w podstawówce i w szkole średniej byłem uznawany za frajera, nikt się nie chciał ze mną zadawać no może poza niektórymi dziewczynami, które leciały na moją ładną buźkę ale i tak nic z tego nie było, bo panicznie się ich bałem, wszystkie okazje zaprzepaszczałem, taki byłem nieśmiały. Skoro przez tyle lat nie miałem żadnych kumpli, to już się do tego przyzwyczaiłem i teraz nawet bym wolał, żeby mnie nie nachodzili, nie zagadywali. Nie czuję absolutnie żadnej przyjemności w wyjściu z nimi np. na piwo, mimo iż bardzo lubię sobie chlapnąć, ale wolę to zrobić w samotności oglądając jakiś mecz lub serial komediowy(aby maksymalnie poprawić sobie humor). Wydaje mi się, że po prostu jestem całkowicie uodporniony na samotność. Większą przyjemność mi sprawia rozmowa z Wami na forum niż rozmawianie ze znajomymi w realu.

Przydałyby mi się jakieś wakacje, oczywiście samotne. Jak dobrze pójdzie, to może pod koniec sierpnia się gdzieś wybiorę choć na tydzień.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez jevii 20 cze 2008, 18:42
cadarxx napisał(a):Przydałyby mi się jakieś wakacje, oczywiście samotne.
Jak dobrze pójdzie, to może pod koniec sierpnia się gdzieś
wybiorę choć na tydzień.


Dobry pomysł. No i wiesz, dobrze jest zrobić coś dla siebie bez
pretekstu, że robi się to dla kogoś. Po prostu dla siebie.
Czasem warto być egoistą.





~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 02 sie 2008, 22:02
Została zabita we mnie reszta pozytywnych uczuć, reszta nadziei, że jednak jest jakaś szansa znalezienie porządnej kobiety(tzn. jak co niektórzy czytali w tym temacie tych nadziei nie było w momencie, gdy to pisałem, ale sytuacja troszkę się zmieniła). Szkoda, bo przez ostatnie pare dni wydawało mi się to coraz bardziej(choć jeszcze była daleka droga) realne, ale teraz wszystko się zmieniło.
Postanowiłem, że trzeba zmienić filozofię życia, przynajmniej w sferze prywatnej. Skoro o jakimś uczuciu można zapomnieć, to chyba jednak spróbuję pobawić się w podrywacza, przynajmniej będę mieć z tego życia trochę przyjemności(choć póki co wyrywanie łatwych panienek jakoś nie napawa mnie radością, ale może się to zmieni jak spróbuję).

Co zamierzam zrobić? Pierwszym krokiem będzie odzyskanie dawnego wyglądu, czyli ponowne zapisanie się na siłownię, chodzenie na solarium(oczywiście nie po to, by wyglądać jak murzyn ale po to, by nie być bladym tak jak teraz, bo aktualnie rzadko kiedy z domu wychodzę), oprócz tego większe dbanie o higienę. Na odzyskanie dawnego wyglądu będę potrzebować może ze 2 miesiące(tzn. tyle czasu głównie mi zajmie odzyskanie masy mięśniowej)
Drugi krok to pobawienie się w podrywacza, co ma na celu odnalezienie jakiegoś sensu życia(kto wie, może mi się to spodoba, skoro inni tak to wychwalają?).

Nie mam zamiaru żadnej kobiety skrzywdzić, bo będę się zadawać tylko z takimi, co mają podobne podejście do tego, co aktualnie zamierzam robić, czyli zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa. Za 2 miesiące(a może wcześniej, bo teraz też niby tragicznie nie wyglądam) przewiduję pójść na łowy, zobaczymy czy mi się to spodoba.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez berlioz 03 sie 2008, 01:25
pewnie trzeba sie bawic, bo co znaczy zyc, jesli nie przezyc niezapomniane chwile. z jedna kobieta bys sie tylko zamartwial, gnebila by Cie co jakis czas, bo one same nie wiedza czego chca, a tak to powodzenia na lowach :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 03 sie 2008, 02:51
berlioz napisał(a): z jedna kobieta bys sie tylko zamartwial, gnebila by Cie co jakis czas, bo one same nie wiedza czego chca


I tu niestety masz sporo racji. Jaki sens ma bycie z kobietą, jak po kilku latach(które mógłbym 100 razy lepiej spożytkować) mi powie, że jednak to nie jest to, czego ona chce? Szkoda tylko, że coś takiego one mówią po tak długim czasie.
Kobiety będą mi służyć tylko do zaspokajania moich potrzeb, zero wczuwania się co powinno mi się udać osiągnąć, bo raczej trudno coś więcej poczuć do panienki, która nadaje się tylko do jednego, a takie właśnie będą moim celem.

Tak samo koniec z oburzaniem się na wieść o tym, że ktoś kogoś zdradził czy inaczej oszukał, wręcz wczuwałem się w rolę takiej pokrzywdzonej osoby. Zawsze mnie to ruszało, przejmowałem się problemami innych, ale koniec z tym. Niech każdy pilnuje własnego nosa. Jak ktoś wierzy w tą złudę zwaną miłością to jego sprawa i tylko on ponosi ryzyko, że w razie niewypału może wpaść w poważne załamanie nerwowe czy w jeszcze coś gorszego.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Bezsensowne życie.

przez zmienna 03 sie 2008, 19:57
Takie zabawowe podejscie tez moze nie byc dobre jezeli nie wynika z Twojego charakteru. W pewnym momencie mozesz stwierdzic, ze jestes samotnym wrakiem emocjonalnym.

Musisz to postanowienie dobrze przemyslec. Tak mysle. :-)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 lip 2007, 21:29

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sie 2008, 13:01
Bardzo dobry pomysł Cadarxx.....szkoda że ja nie moge tak jak Ty:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 05 sie 2008, 21:25
człowiek nerwica napisał(a):Bardzo dobry pomysł Cadarxx.....szkoda że ja nie moge tak jak Ty:(


Musisz się wziąć za siebie. Widzę, że czasem nie brak Ci motywacji, a czasami jesteś zupełnie zrezygnowany. Musisz być bardziej, częściej(a nie tylko czasami) waleczny. Nie zmienisz się z dnia na dzień, to wszystko odbywa się stopniowo.

Już zacząłem ćwiczyć, choć wogóle mi się nie chciało, no ale czasem trzeba się zmuszać, aby coś osiągnąć. Wiele miesięcy siedzenia w domu przy zerowej aktywności fizycznej dało o sobie znać, ale za jakiś czas w miarę regularnego będzie lepiej.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Bezsensowne życie.

Avatar użytkownika
przez pyzia1 06 sie 2008, 11:00
cadarxx napisał(a): Niech każdy pilnuje własnego nosa. Jak ktoś wierzy w tą złudę zwaną miłością to jego sprawa i tylko on ponosi ryzyko, że w razie niewypału może wpaść w poważne załamanie nerwowe czy w jeszcze coś gorszego.

no i masz rację. najprościej byloby chyba trochę wierzyć w miłość, na tyle żeby czerpać przyjemność z zakochania się ale żeby nie bolało, gdy związek się kończy. szkoda że tak się nie da. najlepiej rzeczywiście pilnować swoich spraw, do ludzi podchodzić życzliwie ale nie uzależniać się. wtedy ryzyko tego, że Cię zranią będzie dużo mniejsze.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Bezsensowne życie.

przez cadarxx 18 sie 2008, 22:49
W najbliższy piątek prawdopodobnie zabiorę się z kilkoma znajomymi w góry na weekend. W sumie średnio ich lubię, ale są dość rozrywkowi(głównym celem wyjazdu nie będzie chodzenie po górach :roll: ), więc o dobrą zabawę nie będzie trudno, a tego mi teraz trzeba. Jak już wcześniej wspomniałem nie wierzę w bezgraniczną, wierną miłość, więc pora spróbować czegoś nowego.

Ciekawy artykuł: http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11439
Szczególnie rozbawił mnie ten kawałek: - Właśnie - śmieje się Iga - tego chcemy, po to jeździmy na wakacje. Ja zawsze jeżdżę z koleżankami do Turcji, bo Turcy są najfajniejsi. To są bardzo przystojni i mili chłopcy, którzy w przeciwieństwie do wielu Polaków myją się przynajmniej dwa razy dziennie.

Ciekaw jestem, gdzie Polki widzą przystojność w Turkach. Kiedyś byłem w Turcji i do tej pory nie mogę zrozumieć, co Polki w nich widzą.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do