Depresja po rozstaniu - jak pomóc??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja po rozstaniu - jak pomóc??

Avatar użytkownika
przez Alex118 22 maja 2008, 16:49
Przedstawię Wam tutaj pewną historię. Może niekoniecznie oczekuję od Was informacji co mam zrobić, bo i tak zrobię to co w danej chwili mi przyjdzie do głowy, ale może dzięki temu, ze poznam Wasze zdanie na ten temat jakoś łatwiej będzie mi podjąć decyzję co robić.

Jest pewien facet, który nie jest mi obcy. Bardzo mi na nim zależy. On o tym wie. Oficjalnie jesteśmy przyjaciółmi. Takimi the best i w ogóle. On ostatnio rozstał się ze swoją dziewczyną, mimo, że się kochali i nadal kochają. Po prostu nie mogą być już ze sobą. Za dużo się wydarzyło. (Nie chodzi o zdradę). On mnie zawsze dosłownie o wszystkim mówił jak to było między nimi, jak miał jakieś problemy to przychodził z tym do mnie. Mówił, że co to on by beze mnie zrobił etc.Teraz po tym rozstaniu strasznie zamknął się w sobie, nie chce nawet wyjść z domu, żeby pojeździć samochodem (dawniej takie wyjścia i spotkania były na porządku dziennym). Czasami w ogóle nie odpisuje na smsy i nie odbiera telefonu. Twierdzi, że już nic nie ma. Nie ma po co żyć. Wiem, że sobie nic nie zrobi, bo już z nim rozmawiałam wielokrotnie na ten temat i wybiłam z głowy wszelkie głupie pomysły. Ale wg mnie to ewidentnie jest depresja.

I teraz się tak zastanawiam co mam robić? Czy dać mu spokój, nic się nie odzywać i czekać, aż sam coś zrozumie i nabierze znów chęci do życia? (Ja tak nie umiem, bo się będę cały czas martwić czy wszystko ok etc...) Czy może wyciągać go na siłę z domu nawet jeśli czasami miałoby się to kończyć kłótnią?

Wysłanie go do psychologa nie wchodzi w grę.

Fajnie jeśli chociaż kilka osób to wszystko przeczyta i wyrazi swoje zdanie.

Pozdrawiam.
Ain't nothin' gonna break my stride nobody's gonna slow me down!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 gru 2007, 16:18
Lokalizacja
Piotrków Tryb.

Re: Depresja po rozstaniu - jak pomóc??

przez paskuda19 22 maja 2008, 21:08
jak nie odbiera i nie odpisuje to idz do niego... wpros mu sie na sile .. to facet moze sie nie przyznac ale pewnie chce by ktos obok niego teraz byl. przynies ciastka zaproponuj film cokolwiek. jesli nie chce wyjsc z domu moze zacznij to uwalnianie go od przykrych przezyc w domu moze w koncu sie przelamie... zycze powodzenia!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 maja 2008, 17:24

Re: Depresja po rozstaniu - jak pomóc??

Avatar użytkownika
przez Alex118 23 maja 2008, 00:36
tekla napisał(a):...może nawet zechce iśc do psychologa.


To to na pewno nie. On do normalnego lekarza nie chciał pójść, a co tu mówić o psychologu. Z resztą... sam twierdzi, że to ja jestem jego "psychologiem" ;)

Jakoś tak umiem chyba do niego przemówić i od czasu do czasu jednak odpisze na smsa, a dzisiaj udało mi się wywalczyć spotkanie na sobotę. Zobaczymy co z tego spotkania wyniknie. Samo to, że zgodził się na to spotkanie to już jakiś plus.

Zastanawia mnie natomiast czy podczas tego spotkania poruszać problem właśnie zakończonego związku czy może sprowadzać rozmowę na inne tematy??
Ain't nothin' gonna break my stride nobody's gonna slow me down!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 gru 2007, 16:18
Lokalizacja
Piotrków Tryb.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja po rozstaniu - jak pomóc??

przez blazej84 14 sie 2008, 10:36
Ja Ci coś powiem, pozwolisz.

Związałam się z moim najlepszym przyjacielem po 8 latach przyjaźni.........

Jesteśmy ze sobą 2,5 roku.......ale nie jest dobrze......jesteśmy można powiedzieć w separacji...on chyba myśli o kimś innym :-| w zasadzie to nasz związek to juz nie związek....jest mi cholernie źle i popadam w paranoję już..........

Mam wrażenie, ze byłam mu tylko przejściowo potrzebna,a teraz się na mnie krótko mówiąc wypiął.....

Zastanów się więc czy warto marnować przyjaźń dla związku, który niekoniczne wypali, tak jak w moim przypadku :(

Oczywiście to nie jest regułą, ale ja teraz żałuję, ponieważ prawdopodobnie straciłam mojego najlepszego przyjaciela....a tez byliśmy przyjaciółmi the Best jak to nazwałaś :(

Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 sie 2008, 14:37
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do