Twierdza samotności

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Twierdza samotności

przez PSYCHOPATA 24 cze 2008, 00:35
Jola27 napisał(a):ja nie sugeruj ja to wiem napewno ale przykro bo tobie nieda sie juz pomoc zbyt zaawansowane stadjum takich przypadkow juz sie nie ratuje


Ależ Jolu
MI tak naprawdę to wcale nie zależy ( i nigdy nie zależało ) na waszym podziwie, umiłowaniu itp.
Jest to dla MNIE kompletnie obojętne.
JA po prostu chciałem was trochę poznać, czasami nawet próbowałem się integrować :evil:
Założę się, że na Moim miejscu postąpiłabyś podobnie.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: Twierdza samotności

przez Mrówa 24 cze 2008, 00:47
rany! nie mankamanty tylko man-ka-men-ty. Ja miałem na myśli raczej EQ niż intelektualne IQ.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
21 sty 2006, 16:03

Re: Twierdza samotności

przez Tomek 24 cze 2008, 00:49
zintegruj się z sosną
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Twierdza samotności

przez PSYCHOPATA 24 cze 2008, 00:59
Mrówa napisał(a):rany! nie mankamanty tylko man-ka-men-ty. Ja miałem na myśli raczej EQ niż intelektualne IQ.


Haaaaaa
No proszę !
A jeszcze niedawno byliście na drzewach :mrgreen:
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: Twierdza samotności

przez Jola27 24 cze 2008, 09:41
mrowa przepraszam ale to jest jedna z moich bardzo powarznych wad przez 45lat nie moge sobie ztym poradzic i byłotak ze popadłam z tego powodu w bardzo duzy dołek niewiem moze powinnam wycofac sie z forum jeszcze raz bardzo przepraszam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Twierdza samotności

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 cze 2008, 10:22
Jola27-nie wycofuj się z forum,to PSYCHOPATA powinien stąd odejśc.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Twierdza samotności

przez Autodestrukcja 24 cze 2008, 10:26
Czasem jak rozmawiam z ludźmi słabymi psychicznie, którzy boją się stanąć na wysokości zadania i nauczyć sie szczęścia w rzeczywistości, nie umiejąc zwrócić na siebie uwagi w realu, ani czuć się wyjątkowymi w realu ( widocznie czują że ta wyjątkowość odczuwana zgodnie rzez nich i otoczenie da im pośrednio stabilny punkt na gruncie Ziemi) i szukają mówiąc troche banalnie orginalności poprzez taką ucieczkę w jakiś bezpieczny punkt, najlepiej taki który daje u innych poczucie niezrozumienia ;)

Teraz czytam tu że ktoś jest samotny inaczej... czym się oczywiście afiszuje...
...
Samotny inaczej - jak wieeelu ludzi.
Ale to że któś jest sam , bo mu tylko ze sobą dobrze ( być możę nie umie nawiązywać satysfakcjonujących relacji z innymi ) to nie znaczy że jest świadomy samotności i swojego wnętrza bardziej i szczególniej... Świadomość narcyza jest deczko ograniczona jak na mój gust ;)

Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam wszystkich odwrażliwionych egocentryków ;)
Autodestrukcja
Offline

Re: Twierdza samotności

przez Jola27 24 cze 2008, 12:52
człowiek nerwica serdecznie ci dziekuje i prosze trzymaj sie bo ty masz wielkie serce jestes wspaniałym człowiekiem
pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Twierdza samotności

Avatar użytkownika
przez Justina 24 cze 2008, 17:24
Prosze,nie zmieniajcie tematu tego topiku.Jest o samotnosci,nie róbcie z niego forum Waszych kłótni i sprzeczek.Pozdrawiam.
I follow the night,can`t stand the light..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 17:22

Re: Twierdza samotności

przez PSYCHOPATA 24 cze 2008, 18:41
człowiek nerwica napisał(a):Jola27-nie wycofuj się z forum,to PSYCHOPATA powinien stąd odejśc.


Słusznie, JA też jestem za tym, żeby jola stąd nie odchodziła (cokolwiek by to nie oznaczało ) :mrgreen:

Zresztą jola napisała tu kilka słusznych uwag na Mój temat - za co wyraziłem jej uznanie...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: Twierdza samotności

przez PSYCHOPATA 24 cze 2008, 18:54
Autodestrukcja napisał(a):Ale to że któś jest sam , bo mu tylko ze sobą dobrze ( być możę nie umie nawiązywać satysfakcjonujących relacji z innymi ) to nie znaczy że jest świadomy samotności i swojego wnętrza bardziej i szczególniej... Świadomość narcyza jest deczko ograniczona jak na mój gust ;)


JA nigdy nie miałem możliwości sprawdzić czy jest mi dobrze z "kimś"
bo
zawsze byłem Jeden...
A w ogóle to zjawisko samotności uświadomiłem
Sobie tylko analizując wasze posty. Nie wiem tylko czy to dobra analogia bo was jest wielu a Ja Jeden :mrgreen:
wy macie wybór samotność - nie-samotność...
JA nie mam.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: Twierdza samotności

Avatar użytkownika
przez jevii 24 cze 2008, 19:11
Mi się zdaje, ze człowiek zdaje sobie sprawę z samotności,
kiedy zaczyna rozumieć, że czegoś brak. A raczej kogoś.
W tedy jest jakiś punkt odniesienia.Budzi się świadomość.

Mi się zdarza, generalnie lubię swoje towarzystwo,
siedzieć samej w mieszkaniu i żyć po swojemu, jednak
są takie momenty, że coś się rwie we mnie do ludzi.

Wówczas takim niezgrabnym, desperackim biegiem
szukam kontaktu by przycupnąć na chwilę.
By poczuć, że ktoś żywy jest gdzieś tam przychylny,
a potem mogę wrócić dalej do swojej samotności.

Gorzej, jak nie ma przy kim na dłużej przycupnąć...ale to już inna rzecz.


~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Re: Twierdza samotności

przez PSYCHOPATA 24 cze 2008, 19:20
jevii napisał(a):Mi się zdaje, ze człowiek zdaje sobie sprawę z samotności,
kiedy zaczyna rozumieć, że czegoś brak. A raczej kogoś...


Nie wiem jak to napisać, ale... może to zabrzmi tutaj dziwnie
otóż... Mój problem polega chyba na tym, że tak do końca to Ja nie czuję się człowiekiem.

Jest oczywiście pewne "podobieństwo", nie przeczę :mrgreen:

Reasumując: samotność to przypadłość faktycznie czysto "ludzka"
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
21 cze 2008, 02:00

Re: Twierdza samotności

Avatar użytkownika
przez jevii 24 cze 2008, 19:36
PSYCHOPATA napisał(a):Nie wiem jak to napisać, ale... może to zabrzmi tutaj dziwnie
otóż... Mój problem polega chyba na tym, że tak do końca to Ja nie czuję
się człowiekiem.


W bądź razie, funkcjonowanie w logicznie poukładanym świecie,
gdzie jedno czysto wynika z drugiego jest łatwiejsze niż mentalna
spontaniczność. Łatwiejsze, bo można przewidzieć w miarę precyzyjnie.
Oczywiście plusy i minusy są, ale to już temat na inna dyskusję; powyższe
to swoisty skrót myślowy ;)

PSYCHOPATA napisał(a):Reasumując: samotność to przypadłość faktycznie czysto "ludzka"


Samotność nie dotyka tylko ludzi. Sadzę, że to kwestia dotycząca istot żyjących
w społeczeństwach, w zbiorowościach; co z kolei jest warunkowane
- znacznie uproszczając - przetrwaniem, zachowaniem życia itd.

~*~
Moja przestrze
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do