Śmierć bliskiej osoby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Śmierć bliskiej osoby

przez waw1994 13 maja 2008, 17:44
Witam. Zakładam ten post dla mojej mamy.Ma na imię Małgorzata. Niedawno umarł w wypadku samochodowym jej chłopak. Planowali ślub, dziecko, w czwartek mieli kupić kamienice. Moja mama nic nie je cały czas płacze, leży i próbuje zasnąć. Proszę napiszcie coś pocieszającego lub jeśli mieliście podobną sytuacje, napiszcie jak sobie poradziliście z tym faktem. Być może to jej trochę pomoże i podniesie ją na duchu. Z góry dziękuje.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 maja 2008, 17:37

Re: Śmierć bliskiej osoby

przez waw1994 13 maja 2008, 19:23
Dziękuje. Będę się stosował do tych porad. Ale czy mógłbym prosić was o to żebyście napisali coś do niej. Dam mamie laptopa i sobie poczyta, a być może nawet odpisze. Bardzo was proszę żebyście opisali też swoje przeżycia w podobnych sytuacjach. Nie jest z nią dobrze. Mówi że Radek(jej chłopak) dzwoni do niej, mówi że wpada do czarnej dziury, cały czas o nim mówi i przypomina go. Trzyma w rękach jego bluzkę. Proszę was napiszcie coś od siebie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 maja 2008, 17:37

Re: Śmierć bliskiej osoby

przez dorota574 14 maja 2008, 00:00
Jesli chcesz pomoc mamie, porzuc dotychczasowe sposoby pomagania.Po pierwsze trzeba zrobic cos co pomoze mamie przyjac role mamy a tobie role dziecka.
Aby tak sie stalo trzeba odwrocic uwage mamy od tragedii,jedyny sposob na pozbycie sie zmartwienia to wieksze zmartwienie.
A poniewaz nie ma wiekszej milosci na swiecie jak milosc matki do dziecka ,to wlasnie ty mozesz odwrocic jej uwage od strasznych mysli.Jezeli nadal bedziesz gral role opiekuna to bedziesz stwarzal jej komfort cierpienia.
Zrob tak, idz do mamy i powiedz:"mamo ,caly czs do tej pory probowalem ci pomoc, ale chyba nie dam rady ,bo od kilku dni cos dziwnego sie ze mna dzieje, boli mnie glowa, mam mdlosci , czuje sie bardzo zmeczony, chyba nie pojdze jutro do szkoly.
To male klamstwo,spowoduje,ze mama czy bedzie chciala czy nie ,bedzie musiala skierowac swoja uwage na ciebie,poniewaz twoj komunikat to nic innego jak prosba o pomo.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 mar 2008, 03:11
Lokalizacja
italia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Śmierć bliskiej osoby

przez Martusia 15 maja 2008, 09:46
waw1994,
jejku to rzeczywiście podła sytuacja i moge sobie tylko wyobrazić jak mama cierpi a Ty przy tym.
Może rzeczywiście jak nie pomoże wspieranie i bycie przy niej to trzeba zmienić strategię i spróbować jak radzi dorota574,
Sama nie wiem, nie bylam w takiej sytuacji ale kiedy moja siostra była w okropnym stanie, po pewnej tragedii jaką przeszla byłam przy niej i pomagałam w codziennych czynnościach. To trwalo ok pół roku. W końcu otrząsnęła się. Po prostu potrzebowała czasu by przeboleć swoją krzywdę. Każdy musi mieć czas by przetrawić, by potem trzeźwo myśleć.
Myślę, że starałabym się działac po części tak, żeby odwrócić uwagę a po częsci po prostu być. Bałabym się tak radykalnie postąpić, że nagle coś niby mi się dzieje, żeby mamy dodatkowo nie załamać, żeby nie stwierdziła, ze nie ma sil na to wszystko.
Można odwracać czasem uwagą robiąc coś wspólnie jeśli się da, mówić, że się jej potrzebuje, że Tobie tez jest przykro i ciężko.
Potrzeba czasu.
Życzę doużo sił.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Re: Śmierć bliskiej osoby

przez waw1994 15 maja 2008, 22:03
Mama poczuła się już lepiej. Nadal jednak jeszcze nie je, tylko dostaje glukoze w kroplówkach. Dzisiaj była zobaczyć ciało, zemdlała, zobaczyła go dzisiaj również na jawie jak wchodzi do pokoju i się do niej przytula i płacze. Czuła jego ciepły dotyk.
Jest już o wiele lepiej, zmówiliśmy różaniec, już nie płacze zaczyna rozmawiać ale jeszcze nie jest sobą. Dziękuje wam wszystkim za pomoc, jeśli jeszcze coś się będzie dziać, napiszę. Jeszcze raz bardzo wam dziękuje.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 maja 2008, 17:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do