Czego to mogą być objawy??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czego to mogą być objawy??

przez solder25 05 maja 2008, 14:39
Witam jestem nowy na tym forum, odrazu przepraszam jeśli gdzieś był podobny temat ale nie szukałem własciwie nigdzie ponieważ mam depresje do tego natrętne myśli i czytanie o objawach róznych chorób niezbyt dobrze na mnie wpływa dlatego tego nie robie. Pisze dlatego, że problem nie dotyczy mnie, a troche mnie pochłonął. Wizyte u swojego psychologa mam dopiero w przyszłym tygodniu więc pisze tutaj moze wy mnie nakierujecie.
No więc przejdźmy do rzeczy problem dotyczy mojej dawnej znajomej z tym, że nie mam z nią zadnego kontaku, a znajomi którzy mają z nią styczność ostatnio powiedzieli o pewnych dziwnych zachowaniach tej osoby. Problem polega na tym że osoba ta robi wiecznie z siebie ofiare wyglada to tak jakby chciała żeby wszyscy jej współczuli. Cały czas twierdziła że mam ostrych wymagających rodziców którzy na nic jej nie pozwalają ograniczają ją. Fakt że mają troche staroświeckie poglądy ale nikt jej nie ogranicza ani nie mówi do niej że jest najgorszym dzieckiem a ona tak twierdziła. Prawda okazała się całkiem inna, jakby tego było mało od paru miesiecy wiecznie ma jakies humory nie da sie z nią zabardzo dogadac. Do psychologa nie chce sie udać, a jak się jej pytają w czym problem to twierdzi że i tak nikt nie zrozumie i mówi że wszyscy ją krzywdzą. Z tego co jeszcze mówili to głownie w domu lezy ewentulanie biega wszystko jest na nie i wiecznie narzeka. Pamiętam, że jak jeszcze miałem z nią kontakt to własnie wydawało mi sie że bardzo koloryzuje po to żeby jej współczuć. Bywało tak że czasami miałem wrazenie że wymyśla albo użalała się nad czyms co mozna powiedziec jest normalną rzeczą.
Wiem że troche trudno tak ocenic co jej może być po takich ogólnym pisaniu ale nie chce sie zagłębiać w szczegóły, może to głupie ale boje się rozpoznania. Powiem tyle że nasza znajomość tez zakończyła się nie ciekawie tez wowczas zrobiła wielki szum jaka jest pokrzywdzona a prawda była całkiem inna dla uścislenie dziewczyna ma 19 lat. Była to bliska osoba dla mnie przez to sie tym interesuje i jakos nie wiem czy wogóle u psychologa poruszać ten temat.
Co o tym wszystkim myślicie? Najbardzij dziwi mnie to robienie z siebie ofiary i mówienie że ludzie robia jej krzywde a tak naprawde rodzina chce dla niej jak najlepiej nawet rodzicie chcieli żeby poszła do specjalisty ale oczywiscie nie poszła.MOże macie jakieś pomysł jakby ją doprowadzić do rozmowy ze specjalistą. Z góry dziekuje za jakies podpowiedzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 maja 2008, 14:00

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do