Pesymistycznie...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 30 maja 2008, 21:39
Myślę, że to jest dobry pomysł ;)
No nie, nikt nie stosował żadnego terroru wobec mnie odnośnie szukania pracy, faktycznie wygląda na to, że była to moja decyzja ;)
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 30 maja 2008, 21:44
Ja mogę się założyć, że takich decyzji, które podejmujesz sama jest sporo
poprostu z jakichśpowodów upierasz się, że to nieświadome decyzje

Skoro pomysł Ci się podoba to może wprowadzisz go w życie?
masz pomysł jak to zrobić?
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 01 cze 2008, 17:22
Hmm... Bardzo możliwe.
Myśleć o tym co chcę powiedzieć i zaznaczać, że to jest moje zdanie? ;) Przypuszczam, że można sobie taki nawyk wyćwiczyć.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 01 cze 2008, 17:32
Więc umówmy się, że teraz będziesz odważnie wygłaszać swoje zdanie
może warto się jakoś motywować do tego
na przykład jeśli przez tydzień będę otwarcie mówić co myślę - to kupuje sobie jakąś maą nagrodę
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 03 cze 2008, 18:13
Hej mała defetystka ;)
Będę się starać, choć z nagrodami to łatwo nie będzie, bo trudno mi się przekonać, że na coś zasługuję :roll:
Wogóle to wczoraj byłam w schronisku, żal mi tych zwierzaków, one takie spragnione głaskania i czułości :( Gdybym sowojego nie miała to bym jakiegoś przygarnęła. Jutro pracę zaczynam i staję się coraz bardziej podejrzliwa wobec siebie, że chcę się wpędzić w wir zajęć, aby uciec od siebie samej... :/ Co bym nie robiła to źle, nigdy sobe nie dogodzę...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 03 cze 2008, 19:03
świetnie, że zdecydowałaś się na to schronisko (mi się jakoś nie udało)

to może ustalmy jakieś zasady, tak żeby nie można było pominąć nagrody jeśli się należy
mo że na początek ustalmy, że jeśli przez tydzień codziennie przynajmniej raz będziesz broniła swojego zdanie albo o nim mówiła
to kupujes sobie coś fajnego
jeśli się nie uda to po tygodniu zabawa zaczyna się od nowa
to skuteczna metoda
ale nie można oszukiwać (!)

a tak właściwie to na co zasługujesz? jak sądzisz?
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 03 cze 2008, 21:16
Faktycznie wygląda mi to na skuteczną metodę ;)
Na co zasługuję... Na poznanie siebie, na normalność, na wolność, na tolerancję, na to co dobre (zasługuję?)
Wypisałam wszystko to co mi pierwsze przyszło do głowy :P
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Pesymistycznie...

przez Jola27 03 cze 2008, 22:34
whisper dzieki za wsparcie może z czasem przyjda leprze mysili ale narazie jest jak jestpozdrawiami kolorowych snuw
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 06 cze 2008, 21:34
Hej whisper:)
ja już po pierwszym egzaminie tylko 4 mi jeszcze zostały

WIdzxisz przyszlo Ci do głowy kilka rzeczy które Ci sie należą
super
czyli to nie jest tak, że myslisz że powinnaś marnie skończyć
Zapewniam Cię , że zasługujesz na suzo rzeczy

Jak tam praca w schronisku już ruszyla?
I co z moją metodą próbowalaś może wcielić ją w życie?

Pozdrawiam
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 07 cze 2008, 20:13
Hej mała defetystka :)
To trzymam kciuki i życzę powodzenia na kolejnych egzaminach :)

czyli to nie jest tak, że myslisz że powinnaś marnie skończyć

Nie jest tak zawsze, ale zdarza mi się tak myśleć.

Jak tam praca w schronisku już ruszyla?

Rusza w poniedziałek :P

I co z moją metodą próbowalaś może wcielić ją w życie?

Owszem, ale kiepsko idzie... Głównie przez to, że słobo się trzymam tego, aby mówić to co myślę... Cóż, będę próbować dalej.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 08 cze 2008, 19:31
Na początku zawsze jest najtrudniej --- jeśli będziesz próbować to w końcu wygłaszanie swojego zdania wejdzie Ci w nawyk
ale musisz się naprawdę starać trzymać zasady "mówię o tym co i jak widze"

Co zrobić, żebyś częściej myślała o sobie w dobrych kategoriach?
albo inaczej kiedy myślisz o sobie dobrze, w jakich sytuacjach?

Kciuki za egzaminy trzymaj - przyda się
ja będęza Twoją prace, koniecznie napisz jak było:)

Buziaczki
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 09 cze 2008, 21:11
Co zrobić, żebyś częściej myślała o sobie w dobrych kategoriach?
albo inaczej kiedy myślisz o sobie dobrze, w jakich sytuacjach?

Co zrobić nie mam pojęcia :/, dobrze myślę o sobie jak mam dobry humor albo coś mi się uda (choć też nie zawsze to działa), a źle analogicznie kiedy mam kiepski nastrój, czyli jednak przez większość czasu...
Dziś oczywiście spieprzyłam - nie poszłam do schroniska, brzuch mnie bolał i tak jak zwykle w moim przypadku każda wymówka jest dobra :roll:
A za egzaminy nadal trzymam kciuki :)

Pozdrawiam
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 10 cze 2008, 18:37
Myślę, że do schroniksa w dalszym ciągu możesz się wybrać
jeśli tylko będziesz miała ochote

a kiedy masz dobry humor? Co możesz zrbić, żeby on do Ciebie przychodził częściej? żeby zostawał na dłużej?
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Pesymistycznie...

Avatar użytkownika
przez whisper 11 cze 2008, 20:52
Tak i zamierzam się jeszcze do schroniska wybrać :)
Dobry humor mam jak jestem aktywna i coś robię (zdarzają się wyjątki of course), a nie tylko siedzę i się zadręczam. Odpowiedź jest prosta... Robić coś ;), tylko, że czasem bardzo ciężko się do tego zmusić nawet jeśli w perspektywie jest poprawa...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do