I co dalej...?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

I co dalej...?

przez nitro 20 kwi 2008, 23:00
Byłem z dziewczyną prawie 2 lata. Jakoś tak dziwnie wyszło pare dni temu,że nie jesteśmy razem.Ona jest obecnie w Londynie na wycieczce i wraca w czwartek. Nie mogę sobie miejsca znaleźć,nie wiem co robić,nic mnie nie cieszy,dwa dni z rzędu przepiałem,w szkole nie byłem w piątek chodź mam pełno zaliczeń. Nie chce mi się żyć.Oddałem Jej wszystko co miałem,poświęciłem sie cały. Kiedy ona miała problem,depresje,próbę samobójczą,anoreksio-bulimie byłem przy niej,jeździłem po szpitalach,o 4 rano potrafiła mnie obudzić i płakać do słuchawki,a ja twardo ją pocieszałem,pomagałem,dbałem. Zawsze mogła na mnie liczyć...kiedy ja wpadłem przez różne perypetie losu wpadłem w depresje i myśli samobójcze,kiedy potrzebowałem pomocy,wsparcia...ona sie odwróciła,zostawiła mnie samego w momencie kiedy żyłem tylko dla niej...co robić dalej? Jak żyć? jak zapomnieć? Picie na umór mi nic nie da,ale choc na parę godzin zapominam...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez K. 20 kwi 2008, 23:09
nitro napisał(a):Jakoś tak dziwnie wyszło pare dni temu,że nie jesteśmy razem.



Co to oznacza, że jakoś dziwnie tak wyszło ?
Jaki jest powód konkretny tego, że nie jesteście już razem ?

Jak dziewczyna wróci, to koniecznie się z nią spotkaj.
Mam nadzieję, że to jedynie jej głupie kaprysy i marudzenie.
Powinna wiedzieć, że mężczyźni też nie są ze skały.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez archetyp 21 kwi 2008, 00:25
..ehh zazwyczaj tak dziwnie wychodzi, ni stad ni zowąd, kończy się niespodziewanie, pewnie o to mu chodziło.. :/
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez K. 21 kwi 2008, 22:34
archetyp, rozumiem.
Wiem o co chodziło, jednak każdy przypadek jest nieco inny, i mimo wszystko zawsze musi być jakiś powód, nawet jeśli się o nim nie mówi.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez nitro 21 kwi 2008, 23:20
To jest tak,że od jakiegoś czasu mówiłem Jej,że nie dba o mnie,że się nie stara,że się mną nie interesuje i nie ma dla mnie czasu. Ona potwierdziła moje słowa i zgodziła się ze mną,a powód tego wszystkiego to brak sił psychicznych przez szkołę i dawne historie z anoreksjo-bulimią i próbą samobójczą. Powiedziała,że nie chce mnie ranić i dlatego koniec,ale najgorsze jest to,że nie zapytała mnie o zdanie tylko podjęła decyzje za mnie. Jest straszną egoistka,obchodzi ją tylko to co dotyczy jej bezpośrednio i postanowiła sobie dojść do celu po trupach...niestety także poświęciła mnie.Tym celem jest skończenie szkoły (nigdy w życiu jej w tym nie przeszkadzałem,a wręcz przeciwnie ją dopingowałem,wyjście z pozostałości anoreksjo-bulimii (zawsze jej z tym pomagałem,szukałem rozwiązań i kiedy trzeba było jeździłem po szpitalach za nią żeby być przy niej) A ona mi się dzisiaj tak odwdzięcza....
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez yoyo 22 kwi 2008, 09:14
nitro a może nie byliście sobie przeznaczeni. Jak widzisz dziewczyna nie podołała problemom. Może lepiej się wcześniej o tym przekonać, niż po latach...np. małżeństwa(?)
Przerosły ją najpierw swoje problemy, teraz wychodzą na jaw Twoje. Może ona myśli, że Ty jako facet powinieneś stawić im czoła, a nie czekać na Jej pomoc. Za pewne jest niedojrzałą kobietką, szuka łatwej i wygodnej miłości.
Wiadomo, możesz być mocno przygnębiony, ale jestes młodym chłopakiem, który jest wrażliwy i jak widać pomocny, znajdziesz (UWIERZ MI) kobietę, która Cię będzie kochać i szanować za to.
Wyciągnij wnioski z tego związku i staw im czoła.
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 22 kwi 2008, 10:20
Coś w tym jest że w parze ktoś musi nie mieć problemów z psychiką. Bo co jak nagle dwie osoby załapią megadoła?
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do