moja krótka historia na początek

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja krótka historia na początek

przez Blizna 13 kwi 2008, 22:35
Hej, witam wszystkich, jestem nowa

Ostatnio złgłosiłam się do lekarza psychiatry ponieważ trochę się siebie przestraszyłam.
Od dłuższego czasu izoluję się od znajomych. Spędzam czas sama w domu. Pod koniec ubiegłego roku odczuwałam permanentne zmęczenie. Nie mogłam zasnąć, a potem się obudzić rano w pracy.

Prawdziwy kryzys przyszedł po świętach Bożego narodzenia. Płakałam, płakałam, płakałam. Zamykałam się w domu po pracy i myślałam już nie mogę, nie mam siły. Moi znajomi zmusili mnie do przyjazdu na zabawę sylwestrową w domu. Jestem im za to wdzięczna bo nie wiem co bym zrobiła sama w domu.

Od nowego roku powzięłam mocne postanowienie poprawy. Trochę się ratowałam ( obśmiejecie mnie) Deprimem. Poźniej zapisałam się na terapię. Termin dopiero w maju. No i poszłam do psychiatry.

Pani stwierdziła zaburzenia depresyjne i przystosowania.

Zaleciła leki. Przez miesiąc ich nie wzięłam. Byłam na 2 wizycie. Ostatnio zaczęłam brać Asertin. Bardzo małe dawki. Obawiałam się , że będzie ze mną żle po tych lekach. Czuję się jednak dobrze. Uregulował mi się sen. Nie płaczę, nie czuję już takiego permanentnego zmęczenia. nie wiem co będzie dalej.

Niestety leki do ludzi mnie nie wyprowadzą za rękę.

Pozdrawiam Was wszystkich i życzę pogody ducha.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
13 kwi 2008, 21:44

przez Blizna 14 kwi 2008, 14:14
Dzięki Rafik za dobre słowa.

Jestem z siebie zadowolona, ale dumna będę kiedy zacznę coś zmieniać w relacjach z ludźmi.

To mój największy problem. Zawodowo funkcjonuję bez zarzutu, a pracę mam związaną z ludźmi, ale towarzysko jestem kompletnym frustratem.

Nieśmiałość, kompleksy, niskie poczucie własnej wartości i ta obezwładniająca pustka w głowie gdy znajdę się w nowym otoczeniu, a czasami nawet w starym.
Jakbym miała totalne zaćmienie umysłu.

Czuję, że nie mam nic do powiedzenia, nic ciekawego. Tymczasem inni klepią o wszystkim i wszystko wydaje się ciekawe i wszyscy ich słuchają.

To mnie przygnębia
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
13 kwi 2008, 21:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do