Nigdy się nie wysypiam

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez calineczka 14 kwi 2008, 20:21
Ja również mam problemy ze spaniem. Po tabletkach zasypiałam w momencie i miałam bardzo dziwne sny. Teraz nie biorę leków i nie
śpię. Kładę się i nic! Nawet jak jestem totalnie wykończona po pracy. Zasypiam ok 3.00, 4.00 i zaraz się budzę bo już nie mogę zasnąć. Albo śnią mi się koszmary i budzę się przerażona. Może to zespół chronicznego zmęczenia... :roll: Idę do lekarza bo nie wiem jak długo wytrzymam.
Przesilenie wiosenne też daje się nam we znaki! :roll: Nawet mój pies ledwie patrzy na oczy! ( A jest bardzo wrażliwy na zmiany pogody.) :D
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
28 mar 2008, 12:00

Avatar użytkownika
przez romek 14 kwi 2008, 20:43
Ja też miałem problemy ze snem dopóki nie zacząłem kuracji farmakologicznej (cilon). Osobiście wykańczała mnie całodzienna walka ze stresem dlatego ciągle byłem senny (na prawdę to potrafi zmęczyć). Teraz śpię 7-8 godzin i jestem jak nowo narodzony - budzę się o 6-7 rano i śpiewam przy goleniu. Jeżeli macie problemy ze snem, a po 12 godzinach spania nadal jesteście zmęczeni - jak najszybciej do lekarza. BTW ja też zawsze tłumaczyłem to tym, ze jestem meteopatą, albo zmianą pory roku (u mnie zawsze była zmiana pory roku).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 13:23
Lokalizacja
Warszawa

przez Wiedźma 15 kwi 2008, 13:29
Byłam w bibliotece i znalazłam książkę, o której pisałam - Alexander Borbely "Tajemnice snu" PWN 1990r.

Może zacytuję ten podrozdział. W sumie bardziej traktowałabym to jako ciekawostkę - książka wydana w 1990 roku a nie wiem czy później były prowadzone dalsze badania na ten temat.

Str. 153-154, Rozdział 10 "Pozbawienie snu"
Podrozdział "Leczenie depresji wymuszoną bezsennością"
"Depresja endogenna, podobnie jak schizofrenia, należy do najcięższych schorzeń psychicznych. Do obrazu chorobowego należą zwątpienie, rozpacz i poczucie winy. Wielu chorych nie jest w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji, trwa w bezczynności, w niczym nie znajduje sensu, we wszystkim widzi same przeciwności. Dobrowolne wycofanie się z życia może być jedynym wyjściem z tak rozpaczliwego położenia. Depresji często towarzyszą zaburzenia snu. Są to: trudności w zasypianiu, sen płytki i przerywany, zbyt częste budzenie się rano. Zaskakujące jest to, że całkowite wyeliminowanie owego zaburzonego snu prowadzi niejednokrotnie do ustąpienia objawów depresji. Od czasu, gdy w latach sześćdziesiątych opisano po raz pierwszy dobroczynne działanie wymuszonej bezsenności, w licznych ośrodkach prowadzi się systematyczne badania nad tą formą terapii.
Jak wygląda leczenie bezsennością? Nad chorym, lub grupą chorych, czuwają w nocy pielęgniarki z kliniki psychiatrycznej. Zależnie od stanu pacjent spędza noc na grach, czytaniu, robotach ręcznych lub spacerach. U 40% chorych stwierdza się poprawę już we wczesnych godzinach rannych. Są bardziej rozmowni i ożywieni, poprawia się im nastrój. Poprawa ta jest szczególnie uderzająca w przypadkach, które całymi tygodniami leczono farmakologicznie bez żadnego skutku. Lepszy nastrój utrzymuje się w ciągu dnia i może się nawet jeszcze podnieść. Niestety, już najbliższy sen sprowadza nawrót objawów, tylko w nielicznych przypadkach poprawa trwa dłużej. Nietrwałość poprawy ogranicza zastosowanie tej metody. Trzeba też brać pod uwagę, że leczenie wymuszoną bezsennością jest dużym ciężarem dla personelu.
W licznych ośrodkach prowadzi się obecnie badania nad przedłużeniem poprawy i zredukowaniem pracochłonności tej metody. Pierwsze wyniki świadczą o tym, że skojarzenie wymuszonej bezsenności i środków przeciwdepresyjnych prowadzi do trwalszej poprawy. Są też doniesienia, że dobre efekty daje samo skrócenie snu dobowego o parę godzin. Dla teoretyka jest to pasjonująca, choć nierozwikłana zagadka, dlaczego prymitywna wręcz modyfikacja rytmu snu i czuwania ma tak korzystny wpływ na nastrój. Odpowiedź na to pytanie pozwoliłaby nam lepiej poznać biologiczne podłoże depresji. W ostatnim rozdziale przedstawiłem teorię depresji opartą na modelu regulacji snu. Mam nadzieję, że przyczyni się ona do wyjaśnienia istoty chorób afektywnych.”

Ostatni rozdział, o którym była mowa pod koniec:
Str. 179-180, rozdział 12 „Do czego służy sen? Próba syntezy”
Podrozdział „Sen w depresji”
”Wspomniałem już o tym, że depresji endogennej towarzyszą zaburzenia snu i że przymusowa bezsenność łagodzi objawy tej choroby. Spróbujmy teraz wyjaśnić, zgodnie z przedstawionym powyżej modelem, jaki jest związek między objawami depresji a patologią snu. Wspólnie z Anną Wirz-Justice, specjalistą w dziedzinie neurochemii i chronobiologii z uniwersytetu w Bazylei, doszliśmy do wniosku, że proces S jest w depresji upośledzony i nie osiąga w czuwaniu zwykłego poziomu (rys. 12.3). Mały odstęp między krzywymi S i Ĉ powoduje mniejszą gotowość do snu. Dlatego w depresji obserwuje się trudności w zasypianiu, spłycenie snu i zbyt wczesne budzenie się. Czas trwania snu jest skrócony, ponieważ obie krzywe stykają się wcześniej niż u osób zdrowych.
A jaki jest mechanizm poprawy po bezsennej nocy? Prawdopodobnie niski poziom S ma wpływ nie tylko na przebieg snu, ale i na nastrój. Niejednokrotnie obserwuje się, że objawy depresji są szczególnie nasilone rano, bezpośrednio po obudzeniu się, w chwili największego spadku procesu S, i że ustępują w ciągu dnia. Pozbawienie snu powoduje narastanie procesu S. Poprawę nastroju po bezsennej nocy można uzasadnić normalizacją procesu S. Poprawa ta jest krótkotrwała; gdy poziom S obniży się podczas najbliższego snu wyrównawczego, obniża się także nastrój.
Wspólnie z Davidem Kupferem, psychiatrą z uniwersytetu w Pittsburghu, i jego zespołem, analizowaliśmy niedawno temu zapisy EEG podczas snu u chorych na depresję. Wyniki tych badań przemawiają za upośledzeniem procesu S. Hipoteza nasza została potwierdzona także i przez innych autorów. Gdyby wyniki dalszych doświadczeń okazały się sprzeczne z teorią niedoboru czynnika S, będziemy musieli wprowadzić do naszego modelu poprawki. Dotychczas dwuczynnikowy model regulacji snu sprawdza się jednak, także w odniesieniu do zmian chorobowych.”

Rysunek 12.2 – Dwuczynnikowy model regulacji snu i czuwania.
Obrazek

I wspomniany w tekście rys. 12.3 – Sen, przymusowa bezsenność i depresja.
Obrazek

Co o tym sądzicie?

Czytałam też gdzieś, że podwyższony poziom melatoniny w organizmie nasila objawy depresji. Jak będzie mi się chciało to poszukam ;) .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 17 kwi 2008, 15:04
Ja mam problemy ze spaniem od jakiegoś czasu.
Często mam tak ze kładę się spać, załóżmy o 23 coś zasypiam na godzinkę, 2 moze i się budze tak poprostu później nie mogę zasnąć np do 3/4 nad ranem i sobie leże (straszna gonitwa myśli, stany lękowe róznie) później zasypiam znowu i muszę wstawac rano. Po takiej nocy przerywanego spania jestem bardziej zmęczona niż po nieprzespaniu całej nocy. Czasem też tak mam ze np wogóle nie śpie. W dzien nie mogę spać, bo jak zdrzemnę się w ciągu dnia, to nie zasnę w nocy. Brałąm kiedyś leki nasenne (hypnogen) przez jakiś czas, ale podziało mi się tak, zże mi wzrosła dosć szybko tolerancja na ten lek. Okres odstawienia pamiętam był koszmarny. Później próbowałam ziołowe leki ale po nich wymiotowałam, później załatwiłam sobie Valium czy Relanium, (pomogło w stanach lękowych w zasypianiu tak średnio). Teraz nie łykam nic, od czasu do czasu Relanium, sypiam też źle, z braku snu mam zmiany nastroju dość silne, niewspółmierne reakcje do sytuacji itp.
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

Avatar użytkownika
przez CITRIA 17 kwi 2008, 20:03
Hej ja jestem bardzo senna, w nocy najpierw nie moge usnąc np do 2-4 a potem spalabym przez caly dzien :/ co polecilibyscie na zasypianie? tzn z takich rzeczy "wspomagajacych"?
Życie jest piękne i wierzę, że wszystko jest po coś.
Bylebym się nie poddała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
15 lut 2008, 15:16

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 17 kwi 2008, 20:17
Hej. Też tak czasem mam że nie mogę usnąć do takiej godziny. Brałaś kiedyś jakieś nasenne??
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

Avatar użytkownika
przez CITRIA 17 kwi 2008, 21:51
nie nie brałam...
Życie jest piękne i wierzę, że wszystko jest po coś.
Bylebym się nie poddała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
15 lut 2008, 15:16

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 18 kwi 2008, 15:43
To idź z tym do lekarza, powinien Ci coś zapisać.
Dzis np tak miałam że położyłam sie spać około 24, obudziłam się jakoś o 3:50 i nie spałam do rana. Zwlekłąm się jakoś o 6 i tak sobi9e funkcjonuje (na dopalaczach)
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

Avatar użytkownika
przez jaaa 18 kwi 2008, 16:04
chodze spac o 3( nie chce mi sie spac naturalnie dopiero po lekach ) zasypiam spie kolo 9-10 godzin budze sie i tak moje zycie trwa od roku,lykam srodki czuje sie nie wyspana chocbym spala po 11 godzin nie wiem jak z tego wyjsc:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 18 kwi 2008, 19:55
Ja mam problemy ze snem od kilku bedzie lat jakos. Najlepsze są motywy, jak pomimo totalnego zmęczenia, nie mogę spać i tak sobie leże rana (d0 około 4) (często rycząc z braku snu)) potem śpie 4 godziny, wstaje ładuje dopalacza i tak to sobie jest
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

przez ARTmen 22 kwi 2008, 12:07
Wczoraj zasnąłem o 2 a o 4 się obudziłem.Wziąłem benzo i spałem 2 godz.Nawet jak śpię 8 godz. to itak chodzę półprzytomny.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 22 kwi 2008, 18:02
Ehhhhhhhh dziś na bezspidziu i zmęczeniu (po nocy nieprzespanej) przespałam prawie cały dzień. )
Od 6 rano do 12 coś
\I od 15 coś do 17:10
Extra :/
W dodatku cały dzień jem i czuje się źle z tego powodu :/
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

Nigdy się nie wysypiam

przez babcia ela 22 kwi 2008, 18:19
Witajcie!!!
Całe życie miałam problemy ze snem.Albo nie przespane noce i poczucie winy przez cały dzień,że nie spałam albo sen tzw.zająca pod miedzą.Nawet jak udało mi się przespać kilka godzin to i tak budziłam się zmęczona.
Kiedy zaczęłam się leczyć u psychiatry przepisał mi Amitriptylinum i skończyły się kłopoty z zasypianiem.Pozostało jednak uczucie zmęczenia po przebudzeniu.Nie wiem co z tym zrobić.
Śmiej się a cały świat będzie śmiał się z Tobą.Płacz a będziesz płakał sam.

"Nieważne jest,jak Twój Anioł będzie miał na imię.
Ty będziesz go nazywał po prostu...Przyjacielem".
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2008, 19:51

przez szatz 22 kwi 2008, 20:20
Biorę mirtazapin przed snem już ponad 3 mies.Skończyły się problemy ze spaniem.Usypiam w ciągu pół godz.po zażyciu.Wreszcie wstaję wypoczęta i trzeżwa.Nie czuję już takiego zmęczenia cały dzień.Myślę,że warto pracować nad zdrowym snem,bo jest potrzebny organizmowi i psychice.Odnosząc się do cytowanego artykułu,naukowcem nie jestem,ale uważam to za kompletną bzdurę.Potrzebujemy snu,żeby regenerować siły.Naukowcy powinni się skupić nad tym jak zlikwidować zaburzenia snu,a nie leczyć bezsennością.Nasz organizm potrzebuje sił do codziennej aktywności,tym bardziej do zlikwidowania objawów depresji.Ta wspomniana teoria ma bardzo krótkie nogi.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do