Problemy z życiem codziennym.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problemy z życiem codziennym.

Avatar użytkownika
przez laven 07 kwi 2008, 17:14
Nie wiem co ze sobą zrobić, więc próbuję tutaj poszukać jakiejś rady. Otóż problem wygląda w ten sposób: leczę się z drugiego nawrotu depresji. Jestem prawie rok na Efectinie i jakies 9 miesiecy na Sulpirydzie. Widzę sporą poprawę. Mogę w miarę normalnie funkcjonować. Ale utrwaliły się we mnie pewne wzorce zachowań, z którymi nie umiem sobie poradzić. Nadal pozostaje we mnie taka straszna obojętność. Nie mam na nic ochoty, żadnych zainteresowań, hobby. Choć kiedyś było nieco inaczej. Poza tym największy problem to szkoła. Nie umiem się zebrać by tam pójść. Strasznie dużo dni opuszczam. Wciąż obiecuję sobie i innym, że w końcu pójdę. Lecz robię inaczej, co wywołuje u mnie poczucie winy. Ale nie umiem się przełamać. Najgorzej jest zrobić ten pierwszy krok, wyjść z domu. Potem jest już łatwiej. Choć jestem świadoma, że nic mi się nie stanie, że wytrzymam. To jednak czuję blokadę. Jakiś lęk, że będę cierpieć, męczyć się, że wszystkie depresyjne objawy powrócą. W domu czuję się bezpiecznie, ale w szkole martwię się, że będę źle się czuć i nie dam rady tam usiedzieć. Wizja spędzenia dnia w szkole wydaję mi się nie do zniesienia, jakby mnie to przerastało. Choć wiem, że gdy już tam jestem, czuję się w porządku. Choroba minęła, a ja funkcjonuję normalnie. Choć boję się nawrotów. W dodatku nic do mnie nie dochodzi. Wszyscy próbują mi przetłumaczyć, bym coś ze sobą zrobiła. Ale wszystko olewam. Mam obojętny stosunek niemalże do wszystkiego. Zdaję sobie sprawę, że to mechanizm obronny. Bo unikam przytłoczenia przez otoczenie. Jak oduczyć się tego uciekania od problemów? Jak na nowo uporządkować siebie, zacząć zajmować się czymś sensownym? Jak z powrotem ożyć? Czy konieczna jest ponowna terapia u psychologa? Czy jest szansa by uporać się samemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez szatz 07 kwi 2008, 20:11
Witaj laven! Masz już doświadczenie z depresją,więc pewnie wiesz,że samo nie minie.Jeżeli intuicja Ci to podpowiada,wznów terapię u psychologa.Wychodzenie z depresji to długa droga.Ja po roku na efectinie przenosiłam góry,a potem przyszedł taki dół,że mój lekarz załamał ręce i widział tylko szpital,ale dałam radę.Ty też dasz.Idż do psychologa,jeśli czujesz potrzebę.Dziwię się dlaczego przerwałaś terapię.Myślę,że to nie nawrót choroby tylko nastąpiło nasilenie,a Tobie wydawało się,że z tego wyszłaś.Ale nie martw się,wszystko da się naprawić,trzeba tylko wierzyć.Powodzenia u psychologa :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez laven 07 kwi 2008, 20:19
Ale chodzi o to, że ja nie mam żadnego nasilenia. Wprost przeciwnie. Wszystko jest lepiej. Łatwiej sobie radzę itd. Ja po prostu boję się nawrotu. Boję się, że wszystko wróci. Ale teraz jest wszystko dobrze, nastrój mam dobry. Jest ok. Tylko właśnie te problemy ze szkołą przeszkadzają. A przestałam chodzić do psychologa już dawno, gdyż wg niego zostałam wyleczona. Ale to było przy 1 epizodzie. Przy 2 chodzę już tylko do psychiatry. Rozmawiałam z nim. Próbował mnie jakoś przekonać do chodzenia. Podziałało na chwilę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez szatz 08 kwi 2008, 08:32
No to niestety nie wiem co Ci pomoże.Takie już jest życie,że ciągle nam stawia nowe problemy i wyzwania,a my musimy im stawiać czoła.Ja na Twoim miejscu poszłabym jednak znów do psychologa.Jeżeli wtedy pomógł,to pomoże Ci też stanąć na nogi.Trzymaj się.Będzie dobrze :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez edulinek 08 kwi 2008, 09:06
Wcześniej zaczęłam wątek o pewnej stronie na niej jest opis jakiejś studentki jej pomogło może i tobie pomoże
http://www.depresja-stop.pl/swiadectwa.html
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 kwi 2008, 08:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do