odczuwam potrzebe bycia z kims - ??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

odczuwam potrzebe bycia z kims - ??

przez Rosomak 03 kwi 2008, 20:27
Skopiowalem z czyjejs wypowiedzi, wiec na czym polega ta potrzeba bycia z kims? Mozecie opisac symptomy? Na czym to polega.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lut 2008, 10:15

przez diafane 04 kwi 2008, 00:55
"tesknota za miloscia jest juz miloscia....." Exupery
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

przez Rosomak 04 kwi 2008, 13:54
diafane napisał(a):"tesknota za miloscia jest juz miloscia....." Exupery


Ja nie wiem co to jest milosc. Nie wiem czy ktos moze to opisac lepiej, ale potrzeba zeby komus innemu bylo dobrze nie stanowi dla mnie wyjasnienia.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lut 2008, 10:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 04 kwi 2008, 13:57
Wydaje mi się, że nikt tak naprawdę nie wie, co to jest miłość... bo to się czuje, a nie wie....
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez pepper 04 kwi 2008, 15:49
człowiek - zwierzę stadne:P
co prawda zdarzają się odludki, ale to tylko potwierdza wyjątek od reguły
prawie każdy pragnie mieć przy sobie kogoś bliskiego, z kim mógłby porozmawiać na każdy temat, bez tabu, dzielić radości i smutki, powodzenia i porażki, z kimś empatycznym, z kimś, z kim mógłby spędzać czas... którego mógłby kochać jednocześnie będąc przez tę osobę kochaną..
głównie ma to związek z psychiką :-) gdy jesteśmy szczęśliwi czy zakochani uwalniają się w naszych głowach bardzo pozytywne i radosne myśli - aż chce się żyć! a jest to spowodowane wydzielaniem się endorfin, dopaminy czy serotoniny. Wiadomo że człowiek woli czuć się szczęśliwy, mieć na wszystko ochotę i energię niż być samotnym, któremu nic się nie chce.
W sumie to taki atawistyczny odruch, któremu nie możemy zaradzić mimo postępu cywilizacji. W dalekiej przeszłości człowiek samotny nie mógł dać sam sobie rady i przeżyć, dlatego odczuwamy ulgę i nie boimy się będąc z kimś blisko, kto nas nie zawiedzie, na kim możemy polegać. Bo wiemy, że wtedy przetrwamy... że damy radę.

Myślę że wystarczająco wyjaśniłam ci zagadkę zawartą w zdaniu "odczuwam potrzebę bycia z kimś".

Pozdrawiam
Obrazek
come inside my mind
sometimes we take chances, sometimes we take pills
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
13 mar 2008, 19:04

przez diafane 04 kwi 2008, 21:25
"milosc to piekielny pies".... Bukowski
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do