Samobójstwo i depresja w gazetach.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samobójstwo i depresja w gazetach.

przez silly angel 03 kwi 2008, 18:30
Na początek dam pewien artykuł:

http://www.samobojcy.com/skany/newsweek/art1a.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/newsweek/art1b.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/newsweek/art1c.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/newsweek/art1d.jpg

Wypraszam sobie mówienie że "poddajemy się modzie" nie słucham TH tylko The Academy is... nie maluje paznokci na czarno tylko na bezbarwny nie maluje sie na czarno bo w ogóle się nie maluje.

Ale trochę w tym racji jest...

Co o tym sądzicie?
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Avatar użytkownika
przez whisper 03 kwi 2008, 20:54
W tym artykule wyraźnie widać jak bardzo chory jest nasz świat, nastawienie na ciągły pęd do przodu bez zastanowienia, nawet dzieci w podstawówce już mają swój wyścig szczurów. A to, że rodzice rozmawiają z dzieckiem jeszcze niewiele znaczy, z własnego doświadczenia wiem, że pytają tylko o rzeczy podstawowe: jak było w szkole, co masz taką minę, gdzie idziesz, kiedy wrcisz itp. A nie zapytają się np. jak się czuję, o czym myśle, do czego dążę i nie chodzi tutaj o przyszły zawód. To przykre. Potem okazuje się, że rodzice wcale nie znają swojego dziecka, to jakie jest to jedynie ich własne wyobrażenie.

A co do mody, to według mnie nie można popaść w depresje od muzyki, raczej depresja skłania do słuchania bardziej przygnębiającej muzy, a nie na odwrót.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

przez Gwiazda Polarna 03 kwi 2008, 21:57
Silly Angel, nie przesadzajmy - to, na jaki kolor kto maluje paznokcie czy jakich cieni używa, ma się przecież nijak do tego, czy dana osoba faktycznie ma depresję czy nie.

A artykuł jak to artykuł... prawdę mówiąc wcale nie dziwię się jakoś szczególnie dzisiejszym dzieciakom - rodzice dają im dom, jedzenie, a więc w ich mniemaniu dają im "wszystko", zapominając o podstawowej rzeczy, jaką jest szczera rozmowa. Zgadzam się w tym miejscu z Whisper - uczucia, myśli czy marzenia dzieci schodzą na dalszy plan w codziennym życiu ich rodziców. Trzeba być naprawdę silnym, żeby dać sobie radę i samemu przez to przejść.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 mar 2008, 01:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez silly angel 04 kwi 2008, 13:48
whisper co do rozmowy z potomkami to prawda bo ja mam tak mówią że rozmawiają ze mną ale to jak ty mówisz gdzie idziesz itp albo jak coś przeskrobie ale wtedy to jest ich monolog...
jak sie spytać jakiej ja słucham muzyki np to powiedzą że Enyę 4 lata jak prosiłam ich o płytę....)(
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 04 kwi 2008, 14:05
Mnie się wydaje, że jest to problem nawet nie tyle z rozmawianiem... zacytuję fragment pewnego artykułu
"Współczesna cywilizacja szatkuje człowieka. Dawniej dziecka widziało w rodzicach nie tylko matkę i ojca, ale ludzi - przy pracy, w stosunkach z innymi.

To właśnie się zmieniło wraz z rewolucją przemysłową. W zakładzie rzemieślniczym bądź w rodzinie chłopskiej dziecko widzi, czym zajmują się rodzice. Ale jeżeli ojciec jest maklerem giełdowym, to dziecko co najwyżej wie, że ojciec ma czerwone szelki."

Do tego wciąż niezrozumienie problemów psychicznych. Niby rośnie odsetek ludzi dotkniętych nerwicą, depresją, a tak naprawdę - czy naprawdę rośnie, czy po prostu dopiero teraz ludzie uczą się, że to trzeba leczyć ? Moja matka jest chora na depresję, czego jestem pewna, ale nigdy nie przyzna się do tego, nie pójdzie się leczyć. Zamiast leczyć, przenosi problemy na resztę rodziny, więc dziecko widzi w niej zdesperowaną, wiecznie smutną, wiecznie zmęczoną kobietę "w czerwonych szelkach"...
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez whisper 04 kwi 2008, 14:37
silly angel, dokładnie, a jeszcze pozostaje fakt zrozumienia ze strony rodziców, które jest raczej znikome. Moja mama chociażby, mino to, że wie o mojej depresji, często zdarza jej się wyrzucać mi to, że nic nie robię, albo na moje pytanie o sens życia odpowiada, że wszyscy coś robią i chcą coś w życiu osiągnąć :shock:. Bez komentarza.

nierzeczywista, ja też pozwole sobie zacytować słowa piosenki:
"This new century keeps bringing you down"
Nie mogę się z tym nie zgodzić.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

przez szatz 04 kwi 2008, 15:42
Moim zdaniem nie ma żadnych schematów,jak to by chcieli naukowcy-przyporządkować jakąś tendencję pewnym procesom społecznym,nazwać ją i pisać na ten temat mądre referaty.
Każda rodzina ma swoją historię,a każde dziecko odrębne problemy.
To co ja zauważyłam poprzez obserwację mojej 10-letniej córki,dzieci szybciej dojrzewają niż kiedyś.Nie są jeszcze gotowe do tego co im niesie "dorosła"rzeczywistość,a już muszą stawić temu czoła.Przeżywają w swoich małych serduszkach rozstanie rodziców,kłopoty finansowe rodziny,stresy itd itp.A my rodzice nie potrafimy ich odizolować od całego zła,bo sami sobie nie radzimy,bo nie mamy na to siły,bo mamy ważniejsze sprawy na głowie,bo zło jest wszechobecne.
Zauważyłam,że muszę już z moją córką rozmawiać po partnersku,nie jak z dzieckiem.Muszę jej tłumaczyć moją chorobę,czym się martwię,co czuję,co czują inni dorośli.Chciałam jej tego oszczędzić,izolować,ale ona stała się nagle małą kobietką(bez piersi i miesiączki,ale kobietą).Nie oszczędziłam jej,bo życie nas nie oszczędziło.Nie mogę opowiadać jej już bajek,że tata ją kocha skoro ona widzi co innego,zadaje konkretne pytania i wnioskuje jak dorosły człowiek.Nie mogę być nieszczera,bo wyczuwa fałsz i błędnie obwinia siebie.
Nie umiem oddać wszystkich moich spostrzeżeń i obrazu sytuacji,ale mam nadzieję,że jest to zrozumiałe co piszę.
Niestety tych naszych "maleńkich dorosłych" nie możemy ustrzeć,bo świat pędzi a my z nim...
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez julie 05 kwi 2008, 21:55
satz, co do schematów, definicji i racjonalizowania przez ludzi nauki to najpiękniejszą cechą życia jest to że ono im wszytkim po prostu się wymyka i nie daje się zaszufladkować ;) nie ważnie jaką masz wiedzę naukową, życie się w niej nie mieści, jest zbyt głębokie a jednocześńie proste zarazem by dało się je opisać w jakiejś pracy doktorskiej czy innym shit...i chyba dlatego "czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko" ;)
ale na nie w naszym zracjonalizowanym do bólu świecie nie ma miejsca, a ci u których jest często cierpią :roll:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez silly angel 07 kwi 2008, 19:08
Kolejny artuykuł na temat "Formy pomocy dla osób zagrożonych samobójstwem"

http://www.samobojcy.com/skany/wiadomosci/art1a.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/wiadomosci/art1b.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/wiadomosci/art1c.jpg
http://www.samobojcy.com/skany/wiadomosci/art1d.jpg

proponuje przeczytać i jeżli mozeliwe przesłać dalej może kogoś uratuje....
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

przez szatz 08 kwi 2008, 08:35
Święta racja julie
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 08 kwi 2008, 17:27
A mnie to dziwi, że tyle się ostatnio mówi o depresji, nawet to słowo weszło do potocznego języka, a nikt tak naprawdę nie wie co to znaczy.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 kwi 2008, 18:12
No ja ostatnio słyszałem jak jedna dziewczyna mówiła że miała depresje w niedziele bo było jej wieczorem smutno.Ludzie rzeczywiście nie wiedzą co to depresja.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6850
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez silly angel 08 kwi 2008, 20:27
bywa bywa
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 08 kwi 2008, 20:40
Racja, wszyscy w kolko powtarzaja ze maja depresje a tak naprawde to depresji w zyciu na oczy nie widzieli,jednodniowy spadek nastroju i juz wielka mi depresja ... ciekawe jakby naprawde mieli depresje to co by gadali :roll: Rzeczywiscie ludzie uzywaja tego terminu a tak naprawde nie maja zielonego pojecia co to jest i z czym to sie je .
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do