utrata kontroli, utrata pamięci

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

utrata kontroli, utrata pamięci

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 09 mar 2008, 18:07
Pomóżcie...

Właśnie zorientowałam się, że w ogóle nie pamiętam ostatnich 3 tygodni. Pamiętam pojedyncze fakty - gdzieś poszłam, z kimś rozmawiałam. I to wszystko. Resztę systematycznie zapominam. Co gorsza, nie kieruję swoimi działaniami. Kieruje nimi choroba.

Dowiedziałam się o tym wczoraj, kiedy kolega powiedział mi,że bardzo mu się podobało jak go całowałam po szyi. A ja uświadomiłam sobie, że tego nie pamiętam. I że nie pamiętam całej masy rzeczy, ja po prostu nie mam pojęcia co robiłam w tym czasie... Do tego, nigdy świadomie nie myślałam, że mogłabym czy też chciałabym znaleźć się z nim w takiej sytuacji.

Akurat ta sprawa byłaby mało istotna, gdyby nie to, że w tym człowieku zakochała się moja przyjaciółka, spotykamy się często we trójkę i coś tam się pomiędzy nimi zaczynało. I moje niepotrzebne, nieświadome działania mogą zranić jedną z najbliższych mi osób, która ma do mnie 100% zaufania. Boję się tego, że po pierwsze mogę zrobić rzeczy złe i nieodwracalne, a po drugie nawet nie będę o tym pamiętać. W dodatku nie wiem do czego jestem zdolna, bo wszystko to jest całkowicie poza moją kontrolą. tzn, w każdej chwili czuję się normalnie, nie to że jestem jakaś otępiała albo cos w tym rodzaju. Dopiero potem okazuje się że nie pamiętam, szczególnie kiedy ktoś mi mówi co zrobiłam czy powiedziałam, a ja sie zastanawiam "ja...? ja mogłam tak zrobić?" Tak. Mogłam.

Na szczęście, nic mi nie wiadomo o tym, żebym robiła rzeczy kompromitujące, niezgodne z prawem, szczególnie zwracające uwagę otoczenia. Po prostu żyję sobie zwyczajnie, a raczej choroba żyje w moim ciele i moim umyśle. Ale co będzie dalej...? ja naprawdę nie mam na to wpływu. Jestem pod opieką psychiatry, co jednak nic nie daje, bo nie pamiętam przebiegu tych wizyt, Siedziałam i rozmawiałam z tą kobietą godzinę - a nie bardzo wiem o czym, czyli siłą rzeczy czas można uznać za stracony. Każda informacja, która nie zostanie zapisana, jest dla mnie stracona.

C o będzie, jeśli kogoś zabiję? Nie mam tu na myśli jakiegoś morderstwa, chociaż niczego w tej chwili nie jestem pewna, ale zwyczajnie np. potrącę samochodem? Co będzie jeśli się z kimś prześpię i nagle zorientuję się ze jestem w ciąży, "tak bez powodu"?? Rozumiecie o co mi chodzi...

Stan aktualnej rzeczywistości właśnie odtwarzam z własnych wpisów na forum, z logów z gg, otrzymanych mejli... I są w niej dziury, bardzo duże.

Dodam jeszcze, że ta sytuacja nie ma związku z alkoholem, narkotykami itp. Piję w zasadzie tylko pifko, w ilościach i okolicznościach "towarzyskich", a przynajmniej tak mi się zdaje bo pewna niczego być w tej chwili nie mogę (tzn nie ma u mnie w domu pustych butelek po wódce a o to ile piłam na imprezach na wszelki wypadek wypytałam znajomych z którymi gdziekolwiek wychodziłam w ciągu ostatnich tygodni - stąd wiem że na 2, 3 pifkach się kończyło).

Nie wiem co robic.
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 09 mar 2008, 21:55
CzarnaZebra napisał(a):Właśnie zorientowałam się, że w ogóle nie pamiętam ostatnich 3 tygodni. Pamiętam pojedyncze fakty - gdzieś poszłam, z kimś rozmawiałam. I to wszystko. Resztę systematycznie zapominam. Co gorsza, nie kieruję swoimi działaniami. Kieruje nimi choroba.


Dokładnie, też tak mam, z ostatniego roku pamiętam przede wszystkim wizyty u lekarzy. Czasu nie odmierzał mi zegarek, a właśnie kolejne daty napisane na karteczce przez panią doktor.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

przez myselw 10 mar 2008, 01:16
mam idetycznie zaczyna mnie to wqr...
jedyny skuteczny ktory znam sposob na to wszytko to jest omega 3
normalnie ide az sobi jutro kupie dawno nie bralem:)
dopalacz taki dla mozgu ze poezja..:)
efekty u poczatkujacych moga wystapic dopiero po 3 miechach;p
Przed zazyciem skontaktuj sie z lekarzem lub farmaceuta :)
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Wiedźma 13 mar 2008, 14:53
Mam to samo, czasem nawet nie pamiętam co mówiłam do kogoś przed chwilą - z tym mówieniem jest tak nagle CIACH! a później kompletna dezorientacja :( . I oczywiście nie pamiętam, co robiłam parę dni, tygodni wcześniej. No i ta pustka w głowie - kompletnie nie pamiętam co np. uczyłam się w szkole w sensie ogólnie w szkole przez te wszystkie lata chodzenia do niej), najprostszych rzeczy nawet :oops: , i czuję się przez to jak jakaś półmózga prostaczka :? .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Avatar użytkownika
przez julie 13 mar 2008, 17:51
Wiedźma napisał(a):No i ta pustka w głowie - kompletnie nie pamiętam co np. uczyłam się w szkole w sensie ogólnie w szkole przez te wszystkie lata chodzenia do niej), najprostszych rzeczy nawet :oops: , i czuję się przez to jak jakaś półmózga prostaczka :? .


Ja też tak mam-ale to dlatego, że jak chodzimy do szkoły to tam tak naprawdę za wiele nie uczą myśleć-tylko jak zadowalać otoczenie...
a podstawowe pytania o to jak żyć, o jego sens,o Boga, szacunek wobec siebie i świata to kwestie jakie człowiekowi trzeba samemu rozkminić :shock:
:arrow: większą część życia spędziłam w szkole, ale nie znlazłam tam opdowiedzi na dręczące mnie pytania...ponoć nosimy je w sobie, trzeba tylko umieć się w siebie wsłuchać...no właśnie ;)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez Wiedźma 13 mar 2008, 20:04
Nie dokładnie o to mi chodziło ;) . Konkretnie o to, że w maju poprawiam maturę i mam ogromny problem, bo nie dość że nie jestem w stanie nic zapamiętać, to na dodatek nie mogę sobie przypomnieć najprostszych rzeczy z tych, które będę potrzebować do tej poprawy :( . O taką wiedzę mi chodziło, nie o tą życiową :smile: . Wogóle czuję się, jakby moje procesy myślowe powoli zanikały :roll: .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Avatar użytkownika
przez julie 13 mar 2008, 20:14
Wiedźma napisał(a):Nie dokładnie o to mi chodziło ;) .


Sorki, hmm, może związane jest to ze strachem, jakimś lękiem?
Co do mnie, to zawsze jeśłi nie byłam świetnie przygotowana do jakichś egzaminów, sprawdzianów to miałam właśnie jakiś lęk przed niezdaniem i zdawało mi się, że nic nie wiem, nie umiem, że jestem nieukiem :shock:
Ale dbaj o móżdżek i dotleniaj go codziennie ;)
No i dieta composing of fish by się zdała o ile jeszcze jej nie ma, lub omega 3;

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez Pstryk 14 mar 2008, 21:15
Lecytynkę 1200 polecam :D

Mnie też to dopadało ale widzę (i otoczenie również) już poprawę. Potrafiłam zapomnieć z kim i o czym rozmawiałam pół godziny wcześniej.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 14 mar 2008, 23:16
no ja właśnie tak zapominam

do tego zawsze miałam świetną pamięć i byłam tego świadoma. We wszystkich cv pisałam "bardzo dobra pamięć" - był to jeden z tych atutów których byłam na 100%, niezachwianie pewna

a teraz rozmawiam z kimś i zaraz zapominam, umawiam się i nie przychodzę, albo przychodzi do mnie glazurnik a ja nie pamiętam żebym się umawiała, natomiast akurat szykuję się do wyjścia

nie radzę sobie z tym

zaczęłam wszystko notować, ale co z tego, jak zapominam sprawdzać
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 15 mar 2008, 10:20
Droga CzarnaZebro, nie wpadaj w panikę ani tym bardziej nie pozwól poczuciu winy zagnieździć się w sobie - nie bierz na siebie odpowiedzialności za coś, co dzieje się poza Twoją wolą. Zrób na początek badania krwi czy nie ma jakiś nieprawidłowości. W tym czasie spraw sobie Lecytynę ale tą najmocniejszą (dostępna bez recepty). Rozkojarzenie będzie się pogłębiać gdy zaczniesz panikować.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do