Taka sobie zagadka ;)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez bentos 25 lut 2008, 21:07
Cześć dziewczyny, już niedługo podam odpowiedź, na razie nie mogę zebrać myśli a chciałbym sie odnieść do każdego postu. Na razie mogę Wam tylko podziękować za odpowiedzi, wszystkie są jak najbardziej sensowne. Jeśli chodzi o anand22, mnie równiez twoja odpowiedź wydała się absurdalna, ale przyznaję Ci 100% racji, bo tak jak biel ma wiele odcieni, tak samo depresja moze byc różna i każdy może ją przechodzić troszkę inaczej. Uzmysłowił mi to świetny psychiatra.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 lut 2008, 10:53

przez bentos 26 lut 2008, 03:15
Ok, no to po kolei...

silly angel napisał(a):wg mnie za poznanie siebie własnej duszy i siebie samego (do czego jesteś zdolny)
a drugie to chyba za poznanie prawdziwych przyjaciół którzy moze Cię nie opuscili kiedy się o tym dowiedzieli
Droga Angel, nie wiem jak Ty, ale ja naprawdę nie muszę być chory, żeby poznać swoją duszę i wiedzieć na co mnie stać. Znam siebie doskonale, depresja jest tutaj zbędna... Przyjaciele jeszcze się ode mnie nie odwrócili, ale nie znają też całej prawdy, a nawet gdyby po jej poznaniu urwaliby ze mną kontakt, to wcale bym się nie zdziwił, uznałbym to za naturalne, owszem byłoby mi przykro, ale najprawdopodobniej, gdybym nigdy nie poznał "smaku" depresji, a miałby ją któryś z moich przyjaciół postąpiłbym tak samo w stosunku do niego. Life is brutal... W każdym bądź razie mieć takich przyjaciół o których piszesz to skarb i jak najbardziej można za to dziękować.

szatz napisał(a):Wszystkich,których dotyka choroba albo inne nieszczęście uświadamiają sobie nagle czym jest cud życia,radość dnia codziennego,obecność bliskich i wiele innych ważnych "drobiazgów",których do tej pory nie zauważaliśmy,nie docenialiśmy.Dzięki chorobie wiemy jak to wszystko jest wartościowe,jak cenny jest każdy powszedni dzień bez trosk,jak smakuje uśmiech,promeń słońca,dotyk ukochanej osoby...Może za tą świadomość powinniśmy dziękować?
Aż takie to oczywiste??? ;) Brawo szatz, twoja odpowiedz jest mi najbliższa. Chociaż nie do końca pokrywa się z moją
można powiedzieć, że zgadłaś. Generalnie o to tu chodzi.
groza napisał(a):1.dla odmiany
2.bo dzięki depresji masz trudniej, dzięki temu masz wyzwanie

Rzeczywiście groza podziękowałem dla odmiany, ale to nie był główny powód, coś nie coś wyjaśniliśmy sobie na privie :)
ashley napisał(a):Uświadomilaś sobie ważne żeczy których nie uświadomilabyć sobie gdyby nie deprecha. Rozumiesz innych ludzi i potrafisz im pomóc. Pozdrawiam;)
No bardziej ogólnikowo chyba się już tego nie dało napisać ;), ale masz racje coś sobie uświadomiłem. Co do ludzi rozumiem tylko tych co mają takie same objawy jak ja, a czy potrafię im pomóc, nie wiem, raczej nie... Mogę wykazać jedynie zrozumienie, wsparcie. Z pewnymi rzeczami trzeba się uporać samemu i nie ma innej drogi, a pomóc moze jedynie lekarz. Tak mi się wydaje.

Brunhilda napisał(a):Bo dzięki depresji zrozumiałeś, że chcesz zmienić siebie i swoje dotychczasowe życie? Zacząłeś nad tym pracować (np z pomocą terpauety) i sie udało, teraz żyjesz pełnią życia i już nie jesteś niewolnikiem swoich kompleksów, doświadczeń z dzieciństwa itp
Mówiąc w skrócie nie trafiłaś ;)
anand22 napisał(a):1. Bo mając depresję żyjesz sobie spokojnie, omija Cię sporo problemów życia codziennego, nie masz tyle obowiązków, co inni.
2. Masz mnóstwo wolnego czasu, możesz się skupić na tym, co naprawdę lubisz.
W moim przypadku jest dokładnie odwrotnie :) Np. nie mogę się skupić kompletnie na niczym.
CzarnaZebra napisał(a):odpowiedź jest wg mnie bardzo prosta - gdybyśmy myśleli normalnie, byli wdzięczni losowi za zwykłe rzeczy - np. ZDROWIE, to nie leczylibyśmy sie na głowę.
Sorry, ale nie rozumiem do końca o co Ci chodzi, wybacz, ale chwili obecnej jestem dość otępiały, ograniczony. Jeżeli chciałaś powiedzieć, że doceniłem zdrowie i wszystko co z tego wynika, to oczywiście masz racje.

Amy Lee napisał(a):A co do pytania bentosa - być może depresja dała ci możliwość zajrzenia do własnego wnętrza i odbicia się od dna.

No coś w tym jest... :)


----------------------------------------------------
Ogólnie mówiąc doceniłem to co straciłem. Banał!!!
Zabrzmi to jak ponury żart, ale doceniłem również depresję i podziękowałem za nią bo...

1. ...tak czy siak to "tylko" depresja. Chyba wiecie co mam na myśli. Nie powinienem tego pisać, ale przecież istnieją naprawdę ciężkie zaburzenia psychiczne, na tyle potworne, ze sama myśl o nich jest przerażająca.

2. Jednym z objawów mojej depresji jest otępienie.Straciłem moja standardową inteligencje, jasność umysłu, zdolność myślenia, zapamiętywania, uczenia sie. Wierzcie mi, uczucie jakby zamiast mózgu miało się siano nie należy do najprzyjemniejszych. Zdaję sobie sprawę do czego może prowadzić tzw. obniżenie nastroju, tak czy siak dla mnie największym problemem, przekleństwem, kurewstwem jest obniżenie/utrata możliwości poznawczych. Jeżeli kiedykolwiek będziecie się musieli czegoś nauczyć, przyswoić wiedzę, przygotować się do egzaminu na studiach i najzwyczajniej w świecie pewnego dnia poczujecie się zmęczeni nauką, albo ogarnie was zwykłe lenistwo, pamiętajcie, ze niektórzy nie mają tego luksusu i oddali by cały świat, dosłownie wszystko by móc się z wami zamienić, by znowu zakopać się w książkach. Podziękowałem, za depresję bo uświadomiłem sobie jak genialnym wynalazkiem jest ludzka pamięć i po prostu zdolność myślenia.
Ostatnio edytowano 26 lut 2008, 16:52 przez bentos, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 lut 2008, 10:53

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 26 lut 2008, 04:07
nie do końca rozumiem - odwróciłbyś się od PRZYJACIELA gdyby ten zapadł na depresję?? Bogowie - uchrońcie mnie od takich przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sama... nie wiem jak u was - ja nie jestem pierwszą osobą z depresją w moim szeroko rozumianym kółku znajomych, i zawsze było tak samo - "pacjent" po pewnym czasie wycofania zaczynał być znowu wciągany w życie towarzyskie, wleczony na siłę przez jakiegoś X, i opowiadał jak to ten X przez cały czas przy nim był, znalazł mu terapeutę, wysłuchiwał godzinami, wyciągał z domu...

A na moim przykładzie - parę osób się mną przejmuje i zajmuje, a pozostali którzy o tym wiedzą po prostu nie zwracają uwagi. Ot - ani bardziej ani mniej, po staremu (z przyzwyczajenia? ;) łapią na gg i pytają czy chcę tańszy bilet na coś tam bo komuś został, czy wybieram się na koncert itd... Bez zaangażowania w moje problemy - ale też nikt się nie odsuwa... Jak to było u Was??
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez szatz 26 lut 2008, 16:37
bentos napisał(a):Brawo szatz, twoja odpowiedz jest mi najbliższa.

no to należy mi się nagroda :D
bentos napisał(a):Wierzcie mi, uczucie jakby zamiast mózgu miało się siano nie należy do najprzyjemniejszych.

Wierzę,bo mnie też to boli.Nie ukończyłam studiów,bo nie mogłam się już uczyć.Wcześniej mój mózg chłonął wiadomości jak gąbka,pisałam wiersze i opowiadania,którymi zachwycali się wykładowcy,były wyróżnienia i nagrody.Teraz czuję się nikim,mam problemy ze składnym wypowiadaniem się,wysiadam w dyskusji na argumenty,nie mogę przyswoić niemieckiego,mam pustkę w głowie,kiedy dziecko pyta o stolicę Kanady itd itd...Tak mi wstyd...
Trzymaj się bentos! Może...jeszcze będzie normalnie.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez bentos 26 lut 2008, 16:55
Dzięki szatz, właśnie byłem u nowego lekarza, postawiła ciutkę inną diagnozę niż dwóch wcześniejszych psychiatrów, przepisała inne leki, także może jeszcze będzie normalnie... :) 3maj sie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 lut 2008, 10:53

przez nitro 26 lut 2008, 19:16
Poznanie siebie samego,swojego charakteru,duszy,temperamentu to wg. mnie pierwszy powód,a drugi to,ze depresja pozwoliła Ci zrozumieć i docenić rzeczy wcześniej nie zauważalne dla Ciebie i udoskonalić samego siebie,swój charakter oraz podejście do życia. Czemu jak tak akurat myślę? A no dlatego,że sam przechodzę depresje i po prostu powody W/W. znam z autopsji. Zgadłem chociaż jeden?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

przez Pstryk 26 lut 2008, 22:21
Cóż, depresja sprawia, że otwiera się 'trzecie oko' - widzimy więcej, czujemy mocniej, doznajemy intensywniej - nie wszystko co dobre dla Nas jest ładne i się błyszczy - jeśli potrafię wyciągnąć z tego co widzę wszystko co najlepsze, wówczas jestem naprawdę szczęśliwa - bo szczęście to jest świadome i głębokie. Dla mnie osobiście empatia to największy dar, jaki osiągnęłam w życiu. Czasem wydaje mi się, że to przekleństwo, jednak z perspektywy czasu okazuje się zupełnie inaczej.

P.S. Neuroticus cóż za trafna diagnoza :lol:
Pstryk
Offline

przez bentos 27 lut 2008, 12:26
nitro, zgadłeś, ale dla ścisłości możesz looknąć na mój post powyżej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 lut 2008, 10:53

przez nitro 27 lut 2008, 23:39
Nie czytałem tych postów bo byłem ciekaw czy odgadne :-)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 lut 2008, 10:59
Powiem szczerze, myślałam że rozwiązanie zagadki będzie bardziej prozaiczne, np. w poczekalni u terapeuty poznałeś super dziewczynę albo coś takiego ;) :smile:
Ale te odpowiedzi powyżej też mi się podobają :D
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do