Jesteśmy wybrani

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 sty 2008, 11:44
Anand22, nie prównuj jednorazowych bardzo stresujących zdarzeń, do życia kilka czy kilkanaście lat w stresie. Bo o ile po "jednorazowym stresie" niektórzy ludzie nie ucierpią, to przy "długotrwałym stresie" nie ma ludzi "niezniszczalnych" - jest tylko kwestia czasu: kto, kiedy. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Ewawe 23 sty 2008, 15:37
Zgadzam się całkowicie, nie ma ludzi niezniszczalnych, nawet "głaz psychiczny" po długim czasie cierpienia uroni łzę... Ludzie przecież to nie głazy
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez luthien 23 sty 2008, 15:50
God's Top 10 napisał(a):Anand22, nie prównuj jednorazowych bardzo stresujących zdarzeń, do życia kilka czy kilkanaście lat w stresie. Bo o ile po "jednorazowym stresie" niektórzy ludzie nie ucierpią, to przy "długotrwałym stresie" nie ma ludzi "niezniszczalnych" - jest tylko kwestia czasu: kto, kiedy. :roll:


Prawda. A zwłaszcza jeżeli chodzi o dzieci, które nie raz po klikanaście lat żyją w ciągłych nerwach i stresie. To nie możliwe, żeby coś takigo nie miało wpływu na ich psychikę.
anand22 po pierwsze to nie są "kłopoty rodzinne". Kłopoty rodzinne są wtedy, jak ojciec traci pracę. Ja miałam piekło rodzinne, które mi zafundował ojciec, tak przez 19 lat gdzieś. Więc ja tego bym nie nazwała "kłopotami". A czym się różni przytoczone przez ciebie "zastraszanie przez innych ludzi" od ciągłego zastaszania dziecka przez ojca, wyzywania od najgorszych i upokarzania. Jakbym była słaba, to po tym co przeszłam, to albo już by mnie na tym świecie nie było, bo bym nie wytrzymała, albo byłabym totalnym wrakiem. A wręcz przeciwnie, umiem sobie radzić w życiu, kończę jedne studia, zacznę następne, umiem normalnie funkcjonować. I nikt nigdy mi w niczym nie pomógł, do wszystkiego doszłam sama. Więc wydaje mi się, że nie jestem taka słaba.
Oczywiście nie neguję, że niektórzy mogą być bardziej skłonni do problemów z psychiką, ale największy wpływ na to ma nasza sytuacja życiowa, a zwłaszcza jeżeli ktoś ma ciężkie dzieciństwo.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 23 sty 2008, 21:26
Napewno mamy w sobie coś, co sprawia, że jesteśmy inni.
To my chcemy zmieniać świat i widzimy wszystko wyraźniej, ostrzej, dogłebniej... poprzez lata zmagania się z chorobą zaczynam wyciągać pozytywne wnioski. kształtuje siebie dzięki momentom cierpienia i bólu.
"Kto nie przeszedł przez szkołę bólu, jest jak analfabeta przed księgą życia" .co ma boleć - będzie boleć... nie ma co się oszukiwać.
zapewne ktoś powie, że to trudne i że rzeczywiście jesteśmy przegrani.
nie. mamy możliwość odczuwania inaczej niż wszyscy. mamy w sobie tyle siły, przeszliśmy przez ciężkie chwile a jednak nadal tu jesteśmy i walczymy. nauczyłam się, że użalanie się nad sobą nie jest dobre... trzeba zaakceptować to jacy jesteśmy i iść dalej.
Pomyślcie sobie, że rzeczywiście jesteśmy wybrani! Ubieramy świat w szczególy stąd nasza wielkość.
lepiej powtarzać to sobie cały dzień niż mówić, że się jest beznadziejnym i przegranym bo mamy depresje...
to co w takim razie mają powiedzieć ludzie nieuleczalnie chorzy?
kto w tym przypadku jest bardziej przegrany?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez mark602 25 sty 2008, 01:40
Zgadzam się z Ewawe. Choć nie nazwałbym się wybrańcem to jednak coś w tym jest. Z pewnością czujemy znacznie więcej niż zdrowi, poprzez właśnie chorą i przeczuloną wrażliwość - w większości przypadków. Bo o to chyba w życiu chodzi by przeżyć i jak najwięcej odczuwać.

I nie mogę się tu zgodzić z "K." ludzie którzy są inteligentni i mądrzy wcale nie wychodzą szybciej z choroby. Odrzucając swoją wrodzoną skromność ;) muszę na swoim przypadku powiedzieć że to nie prawda. Swego czasu studiowalem rownolegle jedne z najciezszych politechnicznych kierunkow z dobrymi rezultatami do czasu wlasnie az cos mi sie w zyciu rozpieprzylo. I to że byłem w stanie to robić i teoretycznie nadal moge to że potrafiłem niczego nie ułatwia.

Myślę właśnie że depresja najczęściej dotyka ludzi wrażliwych i jak to zostało napisane bogatych wewnętrznie i inteligentnych. Co nie zawsze przecież musi oznaczać ludzi mądrych w sensie wiedzy i wykształconych.
I myślę że właśnie taka prosta kobita ze wsi niejednokrotnie by mogła zaskoczyć swoimi przemyśleniami, osobowością i inteligencją która na szczęście tak na prawdę jest niemierzalna.
Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 sty 2008, 01:01

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 25 sty 2008, 13:54
Wielu spośród malarzy, rzeźbiarzy, aktorów, muzyków miało choroby psychiczne, wiec coś w tym musi być.

Ale ja dziękuje za takie wybranie. Wolałbym żyć, a nie istnieć.
Chciałbym mieć klapki na oczach, i nie mieć tej wrażliwości i "inteligencji".
Wtedy wszystko byłoby prostsze i łatwiejsze w tej chorej rzeczywistości.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 25 sty 2008, 14:43
NatłokMyśli napisał(a):Wtedy wszystko byłoby prostsze i łatwiejsze w tej chorej rzeczywistości.


Ale chyba nie na tym polega życie... żeby wszystko było proste i jasne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez NatłokMyśli 25 sty 2008, 15:00
Proste nie, ale prostsze tak.
Niektórym wszystko przychodzi tak niezmiernie łatwo, a inni całe przez całe życie mają pod górkę. My na forum zaliczamy się do tych drugich, więc przydałaby sie jakaś minimalna równowaga.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia.
Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 sty 2008, 12:17
Lokalizacja
łódzkie

przez mark602 25 sty 2008, 20:52
Bo może gdyby tym co mają wszystko łatwo jakby postawić górkę nie dali by rady?. W tym sensie można myśleć o "wybranych" i tych których poddaje sie próbie.
I coś mi się wydaje w tym jest to rodzaj pewnego nazwijmy to przeznaczenia, drogi którą ktoś nam wybrał (Bóg). Bo jak się tak zastanowimy to bardzo niewiele od nas zależy.
Rodzimy się w rodzinie której nie wybraliśmy, wychowywani jesteśmy przez osoby których nie wybraliśmy i potem kolejno wybieramy środowisko, znajomych ale tak na prawdę na podstawie tego co zostało nam "wpojone" w dzieciństwie. Bo niby mamy wybór decydować czym się zajmujemy z kim się spotykamy ale tak naprawdę wynika to z tego gdzie się znajdujemy.
Bo w życiu nie chodzi o to by cierpieć, ale o to by przeżyć wszystko i próbować zmienić co się da na lepsze.
Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 sty 2008, 01:01

przez lochness 25 sty 2008, 23:39
tu raczej nie chodzi o to, że ludzie chorujący na nerwicę są bardziej wartościowi, wrażliwi, inteligentni. po prostu ludzie wrażliwi są bardziej podatni na tego typu schorzenia, czy też nieprawidłowości. to osobom bardziej wrażliwym porażka wydaje się mega porażką, krzywe spojrzenie, brakiem akceptacji, niezgodą w poglądach, atakiem. nie można odwracac kota ogonem.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 lut 2007, 18:23

przez Ewawe 26 sty 2008, 00:28
Spójrzmy na ten wątek, jeśli jesteśmy mało inteligentni, mało wartościowi mało wrażliwi, czy Bóg wie co innego, to kto napisał te mądre rzeczy??? Kto nie wierzy niech przeczyta jeszcze raz i jeszcze inne wątki z tego forum. Jesteśmy w większości grupa wrażliwych, empatycznych ludzi i to jest nasza wartość..... Jest ciężko ale nawiązując do słów marka my mamy góry codziennie, niech ktoś postawi górkę tym, co mają bananowe życie, zobaczmy co się stanie. Ludzie z depresją są " wprawieni" .

Ludziom z depresjąpowinno się dać obserwatora depresji w nich samych, niech tam siedzi razem z tym co ma depresję i go cały czas obserwuje, obserwujmy siebie to co w nas się dzieje. Spróbujcie.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

przez lochness 26 sty 2008, 13:46
nie chodzi o to, że ludzie z depresją nie są wartościowi, inteligentni, wrażliwi... po prostu ludzie wrażliwi, czasem nawet za bardzo wrażliwi, są o wiele bardziej podatni na stany załamania, rezygnacji, poddania się, widzenia świata w czarnych barwach. nie depresja, czy nerwica sprawiaja, ze czlowiek jest bardziej wrazliwy. to ze jest sie bardziej podatnym na glebsze odczuwanie pozwala tego typu chorobom wedrzeć sie do organizmu.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 lut 2007, 18:23

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 26 sty 2008, 16:44
NatłokMyśli napisał(a):Wielu spośród malarzy, rzeźbiarzy, aktorów, muzyków miało choroby psychiczne, wiec coś w tym musi być.


to prawda...
a więc w jakimś sensie jesteśmy wybrani.
umiemy odbierać rzeczywistość w innym świetle. to prawda, że cierpimy. ale wówczas każdy uśmiech spowodowany małymi rzeczami jest dla nas czymś niesamowitym :) ja lubie doświadczać tego szczęścia.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:17 pm ]
a nie odczuwacie czasem, że posiadacie jakiś dar, który odróżnia was znacząco od innych ludzi? jakieś talenty? cokolwiek w tym rodzaju....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez silly angel 27 sty 2008, 18:07
kazda cecha odróznia nas od innych w zależności na to jak na nia spojrzymy najlepiej być empatykiem to pozwala spojrzeć na siebie z dystansu i nie łudzić sie ze jest sie kimś wyjatkowym jednym na milion ....
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do