Boję się mężczyzn/kobiet

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie umiem nawiazać konwersacji z żadną kobietą/zadnym mezcz.

przez marcinK 04 mar 2007, 04:14
Czesc, jestem pierwszy raz na tym forum i chyba trafilem we wlasciwe miejsce. Nie wiem od czego zaczac.Mieszkam w Angli a moim problemem jest to ze od prawie 3 lat nie wychodze z domu za wyjatkiem pracy i supermarketu w poblizu.Zdaje mi sie ze ludzie na ulicy mnie obserwuja, smieja sie ze mnie i zaznaczam ze nigdy nie bralem zadnych narkotykow ani nie pije alkoholu.Zalatwienie najprostszej sprawy w urzedzie sprawia mi ogromny problem mimo iz angielski znam bardzo dobrze.Codziennie sobie mowie "jutro to zalatwie".Nalozylem sobie mase zasad ktorych przestrzegam, a ktore tak naprawde tylko mnie krepuja.Lecz do tego wszystkiego sie juz przyzwyczailem.Tym co mnie pchnelo aby napisac tego posta jest sytuacja ktora zdazyla sie wczoraj.Kolezanka z pracy po raz drugi zaprosila mnie abym z nia wyszedl gdzies w piatkowy wieczor a ja jak zwykle w sytacji gdy rozmawiam z dziewczyna ktora mi sie podoba nic nie odpowiedzialem serce zaczelo mi lomotac palce drzec i zabraklo mi oddechu po chwili rzucilem glupia wymowke i poszedlem w swoja strone.Nie umiem nawiazac konwersacji z zadna kobieta!! Mam tego dosc ,chcialbym pzezwyciezyc ten strach nawiazac rozmowe ale gdy tylko chce zagadac z jakas dziewczyna moj umysl opanowuja mysli -osmieszysz sie , wyjdziesz na glupka, daruj sobie ona i tak pewnie ma chlopaka.Jak ja zaluje ze z nia nie poszedlem.....
Co moge zrobic?Ta samotnosc mnie wykoczy chociaz jeszcze nigdy nie mialem mysli samobojczych oraz mam dosyc wysokie mniemanie o sobie. W tym angielskim scieku nie mam szans na wizyte u psychiatry a sam od dluzszego czasu probuje cos zmienic ale brak mi silnej woli i wszystkie plany spelzaja na niczym.Troche chaotyczna ta wypowiedz ale moze znajdzie sie ktos kto jakos poradzil sobie z podobnym problemem.Czekam na odzew....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 mar 2007, 03:36

Avatar użytkownika
przez 331ania 04 mar 2007, 10:52
witaj.wiem cos na temat szarej rzeczywistosci anglii i wiem jak sie tam czlowiek czuje.mysle ze masz normalna angielska depresje:)smieje sie ale taka jest prawda bo czlowiek tam staje sie inny i nie zawsze moze sobie radzic tak samo dobrze jak tu w pl.UK ma to do siebie ze z lekka wykancza ludzi.A co do tej kolezaki to piszesz ze masz wysokie mniemanie o sobie wiec skad ten lek ze sie osmieszysz?moze problem tkwi wlasnie w tym ze brak ci ogolnie sil?mysle ze dasz rade tylko potrzeba ci wiecej wiary w siebie!!!pamietaj!jestes wyjatkowy-nie mow ze nie umiesz rozmawiac-poprostu badz soba,nie badz sztuczny tylko naturalny a wszystko sie ulozy:)rozmawiaj z ludzmi o swoich problemach bo oni maja tam takie same:(
a jesli chodzi o psychiatre w UK to nie radze nawet probowac.lekarz rodzinny lepiej ci doradzi niz psychiatra do ktroego w kolejce bedziesz czekal z pol roku :( zreszta sam wiesz jakie tam sa realia.
ja czuje ze ty jestes najnormalniej samotny w anglii jak wiekszosc ludzi ktorzy tam jada i dlatego tak sie dzieje-wiec pisz tutaj-wygadaj sie,wyplacz a wszystko sie ulozy i nie bedziesz osamotniony w tym chorym kraju:)3maj sie cieplutko!i sie odzywaj! :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 04 mar 2007, 21:03
Hej, Marcinie! Nie poddawaj się i nie martw - przecież obie z Anią jesteśmy kobietami, a nawiązałeś przecież z nami konwersację, nie?? :D To prostsze, niż myślisz :mrgreen: ....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:05 pm ]
To był oczywiście żart, ale w rzeczywistości też nie jest tak o wiele trudniej tego dokonać niż w internecie :D ....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Boję się mężczyzn/kobiet

Avatar użytkownika
przez Margaret 19 sty 2008, 17:49
Nie wiem dlaczego tak jest. Widze w nich realne zagrożenie ze strony psychicznej jak i fizycznej. Wydaje mi się, że mnie prześladują, chcą dla mnie źle, chcą mnie zabić, zgwałcić... Nie ukrywam na ulicy pełno jest przystojnych mężczyzn, że pozostaje tylko rzucić się któremuś w ramiona, ale to tylko myśli, które potem ujawniają swój jad. Po dwóch latach odezwał się do mnie przyjaciel, kochałam go, teraz on kocha mnie i robi wszystko ( nawet wbrew mojej woli) aby być ze mną. Chce przyjechac, ale jeśli by to zrobił to nie wiem co by się ze mną stało. Poważnie. Nie chce być z kimś z internetu, kimś kto jest zbyt przesiąknięty tragicznym romantyzmem. Boję się tej bliskości. Miałam faceta, ale doszukiwałam się w nim wad, zaczęłam wypominac mu najgorsze rzeczy, znienawidziłam go z dnia na dzień bo nie był taki jak mi się zdawało, nie był taki jakiego zbudowałam w swoich wyobrażeniach. Chyba pozostało mi kochać się platonicznie w aktorach... :roll:
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Margaret 19 sty 2008, 18:02
anad22 ja właśnie nie chce szukać kogoś tylko dlatego bo nie mam nikogo, ale i tak zostaje zbesztana, że bawię się jego uczuciami. Tak nie jest. Wole już być samotna niż kogoś krzywdzić. Byłam w dość nieprzyjemnych sytuacjach. Kiedy wpadłam w depresję mój chłopak mnie nie rozumiał, na wiesć o okaleczaniu zadawał chamskie pytania, obwiniał mnie, że rozpił się przeze mnie... wiecie...będąc dzieckiem 3 razy chciał mnie uprowadzić mężczyzna, potem gdy zaczęłam dorastać, stałam się nastolatką meżczyźni na ulicy ( tacy wiecie stare zboki albo drechy) krzyczały za mną, że chciałyby mnie '' wyruchać'' albo otwarcie proponowali seks. Ohyda...do tego ojciec mną poniewierał, ponizał i przezywał. To może byc powodem mojego zachowania i podejrzliwości?
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 19 sty 2008, 18:33
anand22 napisał(a): Takie panienki tylko proszą się takim zachowaniem o to, aby ktoś zrobił im krzywdę, a potem mają wielkie pretensje, że ktoś je zgwałcił.



No naprzykład ta Ania(popełniła samobójstwo po tym jak została wyśmiana), której sprawe poruszyles w rozmowie ze mna. Czekaj tylko co ona zrobila? Poszla do szkoly?



(dobra siedze cicho bo znowu bedie...)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Akin 19 sty 2008, 20:24
Margaret napisał(a): kimś kto jest zbyt przesiąknięty tragicznym romantyzmem. Boję się tej bliskości.

Mam tak samo. :roll: Facet nalega na spotkanie, a mi kończą sie pomysły na spławianie go.


anand22 napisał(a):Większość uwielbia bawić się uczuciami faceta, dają nadzieję, że coś z tego będzie wiedząc, że to niemożliwe.


Ja jakoś do tej grupy nie należę. Owszem lubię sie pobawić z facetami, ale tylko na wspólnym tańcu sie konczy. Więc ja łatwa nie jestm o ile mi się tak zdaje.
anand22 napisał(a):Takie sytuacje z dzieciństwa mają często istotny wpływ na dalsze życie.


Zgadzam się w 100% :roll:
Niestety u mnie sie to uwidacznia.
Akin
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 sty 2008, 20:39
a ja skolei nie wiem skad moj uraz do facetow- brak zaufania itp :roll: tak jakbym czula ze zaden mna sie moze nie interesowac powaznie ,ehh to niskie poczucie wartosci :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 20 sty 2008, 02:54
Margaret, jak czytam Twój post to jakbym widział swoją sytuacje, tylko z tej drugiej strony, tzn. jakbym był chłopakiem o którym piszesz. Odezwała się do mnie dziewczyna z którą byłem dwa lata temu i teraz ona nie chce ze mną być, po kiego grzyba więc sie odzywała? Może to Ty... hehe? To ja jestem tym tragicznym kochankiem. Nie ma kurde rady na to, miłość jest zjeb...
God knows you lonely souls
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

Avatar użytkownika
przez Margaret 20 sty 2008, 12:52
anad22 nie ubieram się wyzywająco, chodze zazwyczaj w czarnych ciuchach, nie odkrywam brzucha, bioder, nie chodze w miniówkach.
bezmuzg raczej to nie ja ;) , ale znam podobna sytuację do Twojej i szczerze Ci współczuję
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 21 sty 2008, 23:00
no dzięki Margaret. Choć to nie zmieni tego że sytuacja jest przykra. Z mojej strony to wygląda tak że jestem wkurzony i duże pokłady złości we mnie, zwykle stonowanym, wręcz stłumionym człowieku, się gromadzą. Teraz przynajmniej czuje jakieś przyzwolenie na swoją złość. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ona nic do mnie nie czuje i nic na to się nie poradzi. Tylko uważam, że większym grzechem niż odrzucenie jest danie komuś ślepej nadziei
God knows you lonely souls
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

Avatar użytkownika
przez K. 22 sty 2008, 21:39
Margaret napisał(a):nie był taki jakiego zbudowałam w swoich wyobrażeniach.



A taki mężczyzna ma jakieś wady ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do