Depresja na swieta/sylwestra

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez magic 31 gru 2007, 17:47
ja tez dom i dzisiaj wogóle wstałem po 14 godzinach bo wczoraj wziełem hydroksyzyne na noc i jjest jeszcse gorzej wszytsko na chwile wszystko co robie jest na chwile na dzisiaj a jutro koszmar wraca tez tak macie? 3 czy 4 sylwka siedze w domu bez nadziei bez przeszłości bo z czego tu sie cieszyć....nic mnie nie cieszy :( i niestety rzeganm ten rok bez postępów rok temu mówiłem że nie zniose tego ponownie tego samego roku tych dołów depresji lęków i pustki a jednak...dożyłem ale siedząc w domu niestety

dolina!!
magic
Offline

przez kalodżero 31 gru 2007, 17:47
A. ja mam podobnie, ale wiem ze jakbym siedzial w domu to bylo by jeszcze gorzej...

Przy okazji chciałbym życzyć wszystkim forumowiczom SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 gru 2007, 14:25

przez Goplaneczka 31 gru 2007, 17:56
ja też sama
ale nie narzekam
tylko alkoholu brak, chyba, że czysta ;)
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 31 gru 2007, 18:09
Ja to przesiedze chyba tutaj cala noc :( no chyba ze wybiore sylwestra z jedynka:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Goplaneczka 31 gru 2007, 18:12
a ja mam piwo

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:13 pm ]
jak się rozszalejemy to jeszcze wesoło może być
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 31 gru 2007, 18:17
*osuwa sie pod stol* najlep...hik!... zyczem...tobieitwoimHIK

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Goplaneczka napisał(a):jak się rozszalejemy to jeszcze wesoło może być

To zabrzmialo groznie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 31 gru 2007, 18:44
*wystawia glowe spod stolu* zapraszamy na impreze
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez gwizd 31 gru 2007, 19:34
jakoś wykalkulowałem że dzisiaj mniej nieprzyjemne będzie zamknięcie się w czterech ścianach aniżeli suma kosztów udawania
że zabawa pierwsza klasa,
że spontaniczność raz ograła nerwicę,
że nie myślę,
że jestem pełen energii,
że się szczerze uśmiecham,
że się nie zmuszam, ... bla bla bla

tyle razy walczyłem, że mam pewność, iż lepiej niż w domu nie będzie -dziś-
nic na siłę
zwłaszcza że wyzbywam się znienawidzonego kilkudniowego moralniaka - że nie potrafiłem się bawić i tym samym męczyłem innych

ale będę się cieszył jednym promykiem - jestem w pełni gotowy na poważne leczenie, które niedługo zaczynam; i choć wiem że nigdy nie będzie 'normalnie' ...
2008 - rok formatowania mózgu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lip 2007, 23:15

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 31 gru 2007, 20:23
a ja mam piwo

Ja też ;)
jak się rozszalejemy to jeszcze wesoło może być

Nio może być :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Extrawelt 31 gru 2007, 21:36
Ciekaw jestem ile jeszcze tematów tego typu się pojawi, depresja w Święta, depresja w sylwestra, depresja w sesji, depresja w wakacje, depresja w walentynki… jedna cholera, choć to fakt ,że bywają okresy kiedy u większości z nas choroba się nasila. Ostatnio dokonuje wyborów które dziwią mnie samego, wybrałem siedzenie w domu, dobrowolne odcięcie się od znajomych i od całej tej kolorowej zabawy która zamiast wabić mnie swoim kolorytem tylko razi moje ostatnio stalowe oczy. Jak to nie będzie picia? odliczania ? muzyki? I sztucznych ogni które podobały mi się od dziecka ?... nie będzie, będzie tylko cicha spokojna muzyka, to makabryczne uczucie beznadziei które towarzyszy mi na przemian z rozczarowaniem samym sobą, wywalenie starego kalendarza ze zdjęciami zastygłych w galopie koni, wypicie herbaty, wywnętrzenie się na forum towarzyszy niedoli ;] i prawdopodobnie droga do łóżka, po uprzednim wyciszeniu telefonu który w okolicach magicznej godziny wypełni się dźwiękami zwiastującymi pobożne życzenia, puste frazesy nic nie znaczące masowo wysyłane konwenanse. A jutro ? jutro większość ludzi obudzi się z kacem i dojdzie do wniosku ,że to coś okropnego, że czyją się fatalnie, coś zatruło ich organizm… alkohol , tak to tylko alkohol, przez głowę przechodzi myśl ‘następnym razem tyle nie pije’… i koniec, do tej samej głowy nie przyjdzie nawet wyobrażenie ,że ktoś może budzić się z takim, a nawet gorszym kacem codziennie a truciciela, swojego umysłu nie może tak po prostu odstawić.
... obojetnie co sie dzieje zawsze moze
byc gorzej a jak jest calkiem do dupy to wtedy moze byc tylko lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:33

Avatar użytkownika
przez niobe102 31 gru 2007, 21:40
Cieszę się, że nie jestem sama... chociaż przed kompem:) Popijam piwko i zagryzam paluszki, nic sie już dziś nie zmieni... A mogło byc tak pięknie, chociaz zmusiłabym siebie, żeby czuć się szczęśliwą (jak to mówią: dobra mina do złej gry). Chłopak mnie zostawił... 2 dni temu, ta rana jest jeszcze zbyt świeża. Jestem daleko od domu, od kochanego braciszka i rodziców, nie mam tutaj przyjaciół... po prostu sama spędzam sylwestra. Mam nadzieję, że w Nowym Roku wróci mi siła i chęć do życia. Mam przecież jeszcze tyle do zrobienia...


Zyczę wam kochani "forumowicze" nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół... samych pogodnych dni:)
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 gru 2007, 22:51

przez wilku 01 sty 2008, 00:38
Ja po raz kolejny spedze sylwa w domu z rodziną( mama siostra i babcią)
Co roku jest tak samo nienawidze tego dnia im blizej wieczora tym gorzej.Wszedzie słychać petardy jak wychodze na dwor na szluga to słysze odgłosy imprezy od sąsiada.Staram się jak mogę to wytrzymać szukam sobie zajecia ale i tak predziej czy póżniej wpadne w szał. Teraz kiedy to pisze własnie troche ochłonołem. Wiecie co mnie najbardziej wqrwia w tą noc ??
To że wszyscy się bawią szaleją a ja nieee.kolejny raz życie udawadnia mi to że jestem nieudacznikiem. I jeszcze mnie matka wqrwia stwierdziła że to normalne że "w wieku 19 lat spedzanie sylwestra w domu to normalne jestem jeszcze za młody na zabawe" normalnie wyslałem że nie wyrobie......i jeszcze ten internet ktory wiecznie się zawiesza.....Niech już bedzie środa i normalne monotony i beznadziejny dzień......
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 lip 2007, 18:17
Lokalizacja
nie wazne

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 01 sty 2008, 01:42
wilku napisał(a):Wiecie co mnie najbardziej wqrwia w tą noc ??
To że wszyscy się bawią szaleją a ja nieee.kolejny raz życie udawadnia mi to że jestem nieudacznikie


Jak widzisz nie wszyscy :lol:
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez anonim 01 sty 2008, 01:46
Wilku nie tylko ty się tak czujesz....

Przypomniał mi się teraz tekst z utworu autobiografia:
"Przechlapałem swój czas, najlepszy czas"....
Ostatnio edytowano 01 sty 2008, 01:56 przez anonim, łącznie edytowano 1 raz
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do