Obojętność/otępienie w depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez asiekxp 29 paź 2009, 16:04
Witam. Mam cos podobnego z ta obojetnoscia, kiedys dobra uczennica a teraz kompletny brak motywacji, zero planow na przyszlosc- co bedzie to bedzie. Nie ucze sie dlatego ze jestem leniwa.. zreszta trudno mi to nawet wytlumaczyc. Sama jestem w szoku ze mam takie podejscie do sprawy bo jeszcze pol roku temu mialam wiele planow co do przyszlosci. Trudno mi to wszystko pojac i nie jestem pewna czy to napewno depresja czy poprostu sobie to wmawiam;\ bralam kiedys jakies tabletki nazwy juz nie pamietam, fakt humor mialam lepszy i zrobilam sie mniej agresywna, ale akurat co do obojetnosci malo mi pomogly, chociaz nie powiem ze nic.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 paź 2009, 15:55
Lokalizacja
Legnica

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez bliksa 29 paź 2009, 16:22
znam to, nic mnie nie interesuje, na niczym mi nie zalezy, nie mogę sobie nic zaplanowac, kiedys tak nie bylo... dzien za dniem uplywa tak samo a ja nie mam motywacji i checi by to zmienic. czasem chec sie pojawia ale dziwnie szybko umyka..
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez Anel 29 paź 2009, 19:14
Dokładnie mam to samo. Obojętność, brak motywacji. Nie jestem w stanie nawet wyjść z psem, nie mówiąc o spotkaniu ze znajomymi, odpisaniu na maile o pracy i obowiązkach nie wspominając. I leczenie nic na to nie pomaga. Najchętniej to bym leżała i czekała na koniec...
Wcześniej tak nie było... Denerwuje mnie i frustruje to, mam do siebie żal, że marnuje życie, a to wpędza w jeszcze większą obojętność, taką jakby ochronną tarcze...
and I know that it's a wonderfull world
but I can't feel it right now
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 paź 2009, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez basior 29 paź 2009, 19:20
obojetnosc generuje jak sadze serotonina a dokładnie jej stosunek do innych neuroprzekaźników-głównie dopaminy której poziom obniza..a dopamina to energia,motywacja i radośc zycia...po sertralinie czuje sie jak automat..zero emocji tych pozytywnych jak i negatywnych...wolę juz byc w skrajnej rozpaczy niz byc -jak obecnie-wyprany z wszelkich emocji..to bardziej boli niz cokolwiek innego...
basior
Offline

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez pk-pk 29 paź 2009, 19:33
ja cierpie na to samo, mysle ze to jakas forma depresji lub apatii i tez kiedys bralem leki (nie pamietam juz ich anzwy niestety) i one dokladnie dzialaly w ten sposob, ze polepszaly humor ale apatia pozostawala, tak jak gdyby czlowiek nie mialby zadnego pomyslu na zycie, co robic, za co sie wziasc bo i tak wszystko wydaje sie nudne

moze poraz wrocic sie do jakiegos eksperta na tym forum lub osoby ktora miala cos takiego i sie wyleczyla :shock:
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez asiekxp 29 paź 2009, 20:00
własnie.. tabletki zbytnio nie pomagaja, chociaz mozliwe ze akurat bralam nieodpowiednie.
natomiast psycholog. heh chodzilam i za duzo nie pomogł, nie umialam okreslic co mi dokladnie jest a on znow zbytnio nie rozumial o co mi chodzi. Gdy juz chcialam skonczyc z tymi spotkaniami to wystarczylo powiedziec ze juz wszystko dobrze, a on odrazu uwierzyl.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 paź 2009, 15:55
Lokalizacja
Legnica

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez tet 29 paź 2009, 20:03
Ja tam jestem zdania, że "ten typ tak ma". Dziś (i nie tylko dziś) jestem miss freeze
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez iryss 29 paź 2009, 20:12
obojętność i brak jakiejkolwiek motywacji to beznadzieja! Zero marzeń zero planów czy jakichkolwiek mysli...bo przeciez mogą zaprowadzić w złe miejse mogą sprowadzić do wniosków ktore jeszcze bardziej zdołują..
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez tet 29 paź 2009, 20:17
usta w podkowę.. o tak -> :(
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez iryss 29 paź 2009, 20:22
ja? ale to tak niefajnie wyglada :cry:
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Obojętność/otępienie w depresji

Avatar użytkownika
przez tet 29 paź 2009, 20:25
iryss napisał(a):ja? ale to tak niefajnie wyglada :cry:

ale, że co ? :P
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez pk-pk 29 paź 2009, 20:47
asiekxp napisał(a):własnie.. tabletki zbytnio nie pomagaja, chociaz mozliwe ze akurat bralam nieodpowiednie.
natomiast psycholog. heh chodzilam i za duzo nie pomogł, nie umialam okreslic co mi dokladnie jest a on znow zbytnio nie rozumial o co mi chodzi. Gdy juz chcialam skonczyc z tymi spotkaniami to wystarczylo powiedziec ze juz wszystko dobrze, a on odrazu uwierzyl.


mialem identycznie!
ale badzmy powazni - co mozemy zrobic, aby to sie zmienlo? musi byc jakas przyczyna, nawet jeli jest to jakies zaburzenie wewnetrznie uwarunkowane przez nieprawidlowe fukcjonowanie czegos tam w mozgu

ja to sobie po trochu tak tlumacze ze zawsze bylem indywidualista i przez to ze sie nigdy nie zrzylem zbytnio z grupa rowniesnicza nie wroslem w pewne zorce zachowan i stad to pogubienie, marzenia so niedostosowane do reala, i stad sie biora sprzecznosci, a stad juz niedaleko do niezadowolenia etc
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez asiekxp 29 paź 2009, 21:05
chociaz masz jakies wyltumaczenie, natomiast ja nie widze zadnego. Nie mam zadnych problemow z nawiazywaniem znajomosci i ogolnie na codzien jestem usmiechnieta. No ale dusze wszystkie problemy w sobie, pozniej byle pierdola sprawia ze nagle wybucham, a wtedy to juz tylko wyrzywam sie na sobie. (no ale nie mowie tu o jakims cieciu sie)
tez mialam troche wygorowane wymagania co do siebie i mojej przyszlosci, szczerze to moj entuzjazm skonczyl sie gdy plany co do studi poszly sie ... no nie wypalily.
no ale zeby takie cos bylo przyczyna to troche niepojete dla mnie.
sama nieraz mysle ze poprostu sobie wkrecam to wszystko, jestem zla sama na siebie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 paź 2009, 15:55
Lokalizacja
Legnica

Re: Obojętność/otępienie w depresji

przez pk-pk 30 paź 2009, 13:28
a brak wam celu w zyciu? bo mnie tak. w ogole nie wiem co chcialbym robic i kazdy obowiazek to mordega. co mozna z tym zrobic?
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do