depresja a narkotyki/alkohol

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez korres1 06 sty 2007, 20:00
mar-ka napisał(a):Próbuję go wspierać, rozwiązuję jego problemy, ale to chyba nie ta droga. Myślę, żeby udać się do grupy wparcia dla rodzin alkoholików. Może tam mi powiedzą, co mam dalej robić. Mam dylemat - nie chcę zmarnować sobie życia z alkoholikiem, ale z drugiej strony jak mu nie pomogę to kto? Nawet na jego rodzinę nie można liczyć - tylko krzyczą i wypominją jego porażki :?


Idż do grupy pomagającej rodzinom AA, nie zwlekaj z tym. Największy sęk jednak w tym,żeby Twojego męźa przekonać, żeby się leczył. Wiem z doiświadczenia, że bez tego się nie obędzie, żadne prośby i grożby ani czuła opiekia w rodzinie zdają się na nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Kajko 09 sty 2007, 05:54
Tez mam ten problem czyli polaczenie depresji z alkoholem ale zaczynam sobie z tym radzic. Upijalem sie praktycznie codziennie ale pewnego wieczoru, zreszta bylem wtedy nawalony, pomyslalem sobie: "cos trzeba z ty zrobic" i poszedlem na wlasne zyczenie na detox. Lekko nie bylo ale na pewno lepiej niz myslalem! Jestem niewiele ponad miesiac po detoksie i jak na razie nie pije. Kontakt z alkoholem mialem od tego czasu 3 razy, bez upijania sie jak wczesniej, po prostu 2 piwka i spac. Jutro ide pierwszy raz na terapie leczenia uzaleznien... napisze jak jest jesli ktos bedzie zainteresowany.

A gdyby ktos chcial pogadac na ten temat to podaje gg: 2953924
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sty 2007, 04:17
Lokalizacja
Katowice

Psychoza, depresja poamfetaminowa

Avatar użytkownika
przez GaaN_99 31 sty 2007, 15:31
Witam,
Czy jest tu jakas osoba ktora przezywala lub przezywa w temacie wymione stany?
Cuz jest wiele stron ale zadna nie odpowida na moje pytania.
Chcialbym sie dowiedziec co najlepiej zrobic gdy ktos juz sie w takiej znajduje jak sie zachowuje itp.lecz nie zalerzy mi na tych extremalnych "schizach" tylko te pierwsze fazy
jak mozna takiej osobie pomudz zuwazylem nagle zmiany stanow emocjonalnych,czeste dolowanie sie z nienznanych powodow,nie wiem jak to trafnie ujac ale w pewnym momencie jest swietnie z ta osoba usmiecha sie i wogule a potem smutek (mam nadzieje ze to nie sa zadne zejscia bo ta osoba juz niebierze przynajmniej ja nic o tym nie wiem) co prawda zdazylo sie to tylko raz,wiem tez ze cierpi na bezssenosc bezsennosc to objaw przy zazywaniu czy takze po odstwieniu?glownie chodzi mi czy da sie taka osobe dokonca wylkeczyc zmazac slad na mozgu zostawiony po amfie przynajmniej w jakims stopniu co robic???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 15:14
Lokalizacja
malopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 31 sty 2007, 18:01
watpie czy uda sie to calkowicie wyleczyc bo skutki narkotywo sa straszne.Ale tu akurat jest forum ze tak powiem depresyjne wiec mysle ze ta osoba nie zapadla na depresje tylko sa to poprostu pozostalosci z czasow kiedy jak to napisales brala-z tego nie da sie wyjsc z dnia na dzien.postaraj sie ja namowic na spotkanie psychologiem jesli masz jakis watpliwosci co do stanu duszy,zdrowia tej osoby.pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez GaaN_99 31 sty 2007, 18:25
lęki? przesladowania? uzalania sie? dalem tu tego posta bo byc moze ktos sie na tym zna a zanim bede ja namawial na psychologa to musze ponac nieco sedno tej sprawy
"A person cannot gain something without losing something. To obtain something you need something of equal value."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 15:14
Lokalizacja
malopolska

Avatar użytkownika
przez 331ania 31 sty 2007, 19:55
jesli ma leki albo czuje ze ja ktos przesladuje to nie czekaj az sam poznasz problem bo tym to tylko jej zaszkodzisz-uwierz mi-a lekarz pomoze,ale jesli opisales takie objawy to raczej psychiatra,bo jesli chodzi o manie przesladowcza to potrzene sa leki niestety.mialam kontakt z taka osoba,ponarkotykowa,ze tak powiem i naprawde uwazam ze bez lekarza sie nie uda tego usunac a w zadnym razie nie pomoze jej samej zwlekanie z leczeniem sie bo dzis sa objawy ze ktos ja przesladuje a jutro moze byc o wiele gorzej.to trzeba leczyc niestety.pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Virginia 31 sty 2007, 20:06
Zgadzam sie z kolezanka. Nie mozna takich stanow zostawic samopas, tu potrzebna jest opieka specjalisty. Po narkotykach dochodzi do zaburzenia rownowagi chemicznej w mozgu, wiec tylko lekarz, najlepiej psychiatra ze specjalistycznej kliniki zajmujacej sie sprawami narkomanii, ma odpowiedna wiedze, zeby pokierowac pacjetem. Nawet jezeli byl to tylko narkotykowy incydent i osoba nie jest uzalezniona, warto by pojsc do fachowca po porade.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez GaaN_99 31 sty 2007, 22:02
tylko w tym problem ze ja sie dopiero teraz poczailem ze to sa objawy psychozy poamfetaminowej wczesniej myslalem ze ona poprostu jest dziecinna ale jak przeczytalem o objawach to wszystko pasowalo jak ulal
ale jak ja jej to mam powiedziec najpierw musze porozmawiac wytlumaczyc co to jest na czym to polega itp a potem dopiero do psychiatry boje sie troszku boje ze sie obrazi przestraszy i ucieknie a wtedy bedzie dupazbita.mam kumpla poznalem przez neta on ma depresje gleboka po wilekich trudach z inna jeszcze osoba udalo sie nam go namowic na psychologa akurat mala w tym byla moja rola bo to ta inna osoba go namowila poszedl potem do psyhiatry dostal leki i nie czuje sie lepiej ale napewno mu sie poprawi tylko jemu na niczym nie zalerzalo wiec jakos sie go dalo przekonac a we wczesniej wspomnianym przypadku moze to nie wypalic i jak juz wpsominalem zamknie sie w sobie wystraszona i bedzie sie poglebiac w swoim bagnie tybardziej ze ona sobie moze niezdawac sprawy z zagrozenia =/
"A person cannot gain something without losing something. To obtain something you need something of equal value."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 15:14
Lokalizacja
malopolska

Avatar użytkownika
przez Virginia 31 sty 2007, 23:58
Sluchaj najlepiej jest trafic do tej osoby przez racjonalne argumenty. Za to diagnozy zostawilabym lekarzom, nie jestes specjalista.
Mozesz pomoc jej jako czlowiek, zachecic, umowic na wizyte, zabrac do lekarza, byc wsparciem.
Na sile nikogo nie mozna przekonac, ale im wieksza okazesz troske i zrozumienie, tym wieksze szanse, ze ta osoba zda sobie sprawe, ze z tego samopoczucia da sie wyjsc. Nie stawiaj jej jednak diagnozy i nie mow, ze musi sie leczyc!!!
Pozdrowienia.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez hyte 01 lut 2007, 01:31
Wiesz tez to mialem po narkotychach,to jest tak jakbys sie bil z wlasna podswiadomoscia,czujesz sie dobrze i masz te obawe ktora wszystko zaraz psuje!to jest jak bys byl na wszystko przewrazliwiony,wszyscy sa przeciwko tobie przestajesz ufac bliskim ,zaczynasz tworzyc swoj dziwny swiat!Mialem tak ,ze bylem prze zabawny ale trudno mi bylo ten stan utrzymac , chyba juz wtedy zaczely sie moje problemy ze skupianie sie ,wszystko mnie rozpraszalo.Rodzice jak przyjechali w odwiedziny zauwazyli to ,mama nawet mowila ze mnie nie poznaje ze nie zachowuje sie jak dawniej ze jestem bardzo nie spokojny,aja poprostu nie zdajac sobie sprawy analizowalem swoje zachowanie i chyba juz nie potrafilem byc soba!!teraz mam depresje za puzno sie zczailem z tym wszystkim ,terapelta jest potrzebny,mam nadzieje ze da sie to wszystko naprawic! pozdrawiam
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez agaaa 02 lut 2007, 22:28
Pomoga tylko leki!!!!!>zuje sie po nich jak by ktos podarowal mi drugie zycie.Nie bralam dlugo,a stany,ktore mialam zabijaly mnie.Boje sie momentu odstawienia lekow.Denerwuja mnie psychoterapie,nie mam do nich cierpliwosci :roll:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 sty 2007, 22:28

Avatar użytkownika
przez GaaN_99 03 lut 2007, 13:47
noi proba rozmowy nic nie dala jak tylko napomnialem o amfie a mialem taki ladny kontekst przygotowany wstala obrucila sie na piecie i poszla proby zatrzymania jej oczywiscie tez nic nie daly zdazylem za to wylozyc moj wywud na gg przeczytala i zaczelo sie uzalanie nad soba cuz no dowiedzialem sie jescze ze od 3 dni bieze diazepam(relanium,valium) bo ja brzuch boli a o ketonalu nie wspomne ciekawe skad ona to ma.
no trudno puki ona sama teg nie zrozumie to nie ma szans a teraz otacza sie taka skorupka i niedopuszcza do siebie nikogo.

PS
powiedz mi ago jakie leki bierzesz?
"A person cannot gain something without losing something. To obtain something you need something of equal value."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 15:14
Lokalizacja
malopolska

Avatar użytkownika
przez Virginia 03 lut 2007, 16:19
Przerazajace. No ale masz racje, na sile nic sie nie zdziala. Te wszystkie prochy uposledzaja komorki nerwowe, nie wspominajac o reszcie. Ta osoba robi z siebie wrak, na wlasne zyczenie. Tu moze pomoc tylko lekarz, musisz cierpliwie ja przekonywac do wizyty.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez GaaN_99 03 lut 2007, 16:43
gdyby chciala ze mna wogule jeszcze rozmawiac to znacznie by mi to ulatwilo zadnie =/ ale trudno jakos z tego wyjdzie,chyba...
"A person cannot gain something without losing something. To obtain something you need something of equal value."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2007, 15:14
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do