depresja a narkotyki/alkohol

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 05 cze 2011, 22:26
qqq88, :roll: to jak to inaczej nazwiesz niż ćpaniem? :roll: "korzystanie z życia" ? jezu co się na tym świecie dzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

depresja a narkotyki/alkohol

przez Miniaa 06 cze 2011, 01:08
qqq88, wybór należy do Ciebie czy chcesz rozwiązać swoje problemy czy może przesunąć je w czasie, albo nawet pogorszyć. Czy Ty człowieku zdajesz sobie sprawę jak wyniszczająca jest amfetamina? Pal licho ze zdrowiem fizycznym albo psychoza poamfetaminowa to coś strasznego i dopiero wtedy dowiesz się co to jest lęk, niepokój i będzie Ci potrzeba niejedna wizyta u psychiatry. Tutaj pytanie czy będziesz żył wspomnieniami o tym jak było po amfie dobrze (tylko to obłuda, fałsz) czy rzeczywiście popracujesz nad sobą żeby wyjść na dobra drogę.

Zresztą im więcej będziesz brał, tym częściej będzie Ci się chciało wracać do takiego 'rozwiązania', uwierz mi, że ja już taką drogę przeszłam i doprowadziło to do czegoś strasznego.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

depresja a narkotyki/alkohol

przez qqq88 06 cze 2011, 10:47
Macie rację, po co pakować się w narkomanię, jak mówiłem amfę brałem kilka razy, tak dokładnie - 5, owszem spodobało mi się, ostatni raz wziąłem przed przyjazdem na uczelnię to było świetnie, a tak na trzeźwo to cały zdenerwowany, nerwowe tiki, ręce mi latają, ledwo kanapkę mogę zjeść na przerwie. Od 2 tygodni jestem czysty i postaram się żeby tak zostało. Z alkoholem natomiast problemu nie mam żadnego bo ile ja wypiję w ciągu miesiąca 2-8 piw xD Dziś mi już nieco lepiej, do psychiatry nie pójdę, cholernie boję się rozmowy, a ja chyba nie potrafiłbym z nim porozmawiać sensownie, na samą myśl o takiej kilkunasto-kilkudziesięcio minutowej rozmowie to ogarnia mnie strach i raczej nic z tego nie wyjdzie...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 cze 2011, 21:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

depresja a narkotyki/alkohol

przez Dust 09 cze 2011, 17:10
Twarde prochy przy depresjach czy nerwicach to jakaś abstrakcja.Szkoda zdrowia,bo czesto nawet slabe antydepresanty dadza rade i szybko wyjdzie sie na prostą.Amfetamina czy podobne substancje szybko doprowadza Cie nad skraj przepasci i obudzisz sie z ręką w nocniku.
Rozmowa z lekarzem-psychiatrą wiele nie rozni sie od rozmowy z ortopedą po złamaniu nogi - obydwaj specjalisci sa po to aby Ci pomoc.
Chwytanie sie twardych dragow jako pierwszy krok w walce z nerwica/depresją to krótko mówiąc podejście od dupy strony.

Głupia marihuana (chociaż wg mnie nie jest narkotykiem) to przy problemach z deprą czy niewlasciwym podejsciu do niej (marihuany) moze wywolac wiecej szkod niz pozytku a co dopiero Amfetamina czy np opioidy.
Dust
Offline

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez ksenka0608 09 cze 2011, 19:35
Ojej jak to wszystko znajomo brzmi :why:
Ja przez niezadowolenie z zycia popadlam w depresje , nic mi sie nie chce gotowac,sprzatac, bawic z dziecmi, a wieczorem zeby to przytlumic pije wino wlasnie nalalam 3 lampke.
Wiem,ze duzym problemem jest moje malzenstwo (choc kocham meza), ale ten zwiazek mnie zniszczyl - ta osobe , ktora byla wesola lubila ludzi, smiac sie , zartowac, dalej to robie ale juz nie tak jak kiedys - i umarlam - ja i moja dusza
Ksenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 cze 2011, 23:01
Lokalizacja
Niemcy

depresja a narkotyki/alkohol

przez Dust 09 cze 2011, 20:31
Podziwiam ludzi bedacych w stalych zwiazkach."Stalych" w sensie długotrwałych - małżeńskich.Nic nie pozostaje takie samo jak było na początku.Za dużo zmiennych i pogodzenie tego wszystkiego jest czyms bardzo trudnym.Kazdy z nas sie zmienia,ewoluuje z biegem lat,tak jak i otoczenie.Dla mnie rzecz nie do ogarnięcia w moim obecnym stanie.
Uzywki pomagaja ale na krotko.Wlasciwe leczenie i co za tym idzie dokonanie pewnych zmian w samym sobie lub naszym otoczeniu to chyba jedyna droga do poprawy swojej sytuacji.

Ja wiem ze nigdy nie zostane alhololikiem.Wszystko tylko nie to.Chyba jeden z najgorszych nałogów jakie istnieją.
Dust
Offline

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez ksenka0608 09 cze 2011, 20:41
ja jestem juz w 8 letnim zwiazku , malzenstwie i co caly czas zmagania
Ksenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 cze 2011, 23:01
Lokalizacja
Niemcy

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez Morphine 09 cze 2011, 20:46
A ja przyznam, że czasem żałuję, że jestem od zawsze taka rozsądna i stanów silniejszych niż po trawie po prostu się boję. Dziś czuję się tak, że chciałabym mieć odwagę coś wziąć, albo nie mieć tego obrzydzenia do alkoholu i móc po prostu to zapić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez ksenka0608 09 cze 2011, 21:07
nie da sie tego zapic bo przez alk jest gorzej - szarpiesz jeszcze bardziej twoje nerwy i wcale problemu nie rozwiazujesz lecz poglebiasz
wiem o tym , a jednak czase sie tak "relaksuje"
ale zaczynam walke z tym wszystkim
Ksenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 cze 2011, 23:01
Lokalizacja
Niemcy

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez zbbyych 10 cze 2011, 10:00
szukasz usprawiedliwienia ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez ksenka0608 10 cze 2011, 10:24
Dokladnie to chcialam przedstawic,ale zostalo zle zrozumiane..
a relaks nie byl napisany jako relaks tylko przeciwienstwo.
Dlatego na wlasnym przyklazie napisalam,ze to nie pomaga,a wrecz przeciwnie - jeszcze bardziej niszczy
Ksenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 cze 2011, 23:01
Lokalizacja
Niemcy

depresja a narkotyki/alkohol

przez Dust 13 cze 2011, 20:44
Ja od czasu do czasu (raz na 2-3 tyg) wypije sobie drina czy spale skręta w gronie znajomych.Alko w malej ilosci jeszcze trawie ale nieznosze jak kręci mi się w głowie i do takiego stanu nie dopuszczam.
Dust
Offline

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez kurka 21 paź 2011, 22:11
Kilka lat temu miałam spore problemy przez narkotyki. Nawet nie chodzi o samo branie ale całą tą otoczkę strachu, tajemnicy, problemów które trzeba ukrywać. Mam wrażenie, że m.in. to wpędziło mnie w depresję. Teraz muszę bardzo uważać, znam swoje skłonności i wiem że mimo wszystko strasznie mnie ciągnie, dlatego np. unikam jak ognia benzodiazepin, nawet kiedy lekarz nalega. Wiem, że dla mnie to nigdy nie będzie po prostu lek. Staram się unikać wszystkich leków o natychmiastowym działaniu. Dają mi za dużo frajdy, a to już krok w niebezpiecznym kierunku.
Strach jest jak zwierz. Jeży się na plecach, oplata i dusi, i wbija kły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 lut 2011, 13:38
Lokalizacja
Poznań

depresja a narkotyki/alkohol

przez thomb 21 maja 2012, 16:54
Od dwóch lat pije co wieczór regularnie pol butelki koniaka 0,7L.Bez tego nie zasnę.19:30 zaczynam i o 21:00 kończę.Idę do łóżka przebieram się i natychmiast padam nieprzytomny.Jestem wrogiem alkoholu,w ciągu dnia nigdy nie pije.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 maja 2012, 10:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do