depresja a narkotyki/alkohol

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 lis 2006, 20:16
ja nie bedę oryginalna

raz na tydzień parę łyków

ale to nie jest ot tak, bo dobre.

Ot tak, bo potrzeba się pokazać ludziom i samemu wyciagnać z tego jakąś zabawę.

Potrzeba zmniejszenia lęku.

Potrzeba naładowania sie procentem, bo na trzeźwo z owym nie owym człowiekiem nie pogadam, a zależy na tym

i inne.

jak sobie popuszczę to prosta ścieżka do alkoholizmu, tylko kwestia czasu.

nie chce się utozsamiać z % w mojej krwi, ale to ponad siły czasem.

niezapominajka- gdyby tylko udało nam się odbudować swój wizerunek przed soba bez alkoholu.
Bo to kwestia... od nas... zależąca. Pijąc alkohol- my nie wymieniamy sobie części mózgu- my tylko jesteśmy otwarci, bo nie boli.
Dla innych ciągle jesteśmy ci sami, z wadami, zaletami...

ale ja zawsze stawiałam na pewność siebie i poczucie humoru.
niszczy
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 29 lis 2006, 21:21
Popuścić sobie to najgorsze co może być... ostatnio malo pije, kumuluje uczucia w sobie a alkohol dodaje odwagi zeby sie wygadac....heh.....
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez mmarta 29 lis 2006, 21:46
Fakt. czasami aż mi jest głupio jak po alkoholu zaczynam się zwierzać, gadać głupoty. A największą kretynką czuję się jak wybuchnę płaczem, jak narastająca rozpacz szuka ujścia. Dlatego wolę zostać w domu, niż zwracać na moje problemy uwagę.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez hyte 29 lis 2006, 22:11
Z kad ja to znam !!! ja przechodzilem to samo z alkocholem ale nie z powodu depresji raczej zabawy upijalem sie 12 piwami(to byla norma)robilem takie wyglopy ze stanie na glowie to malo.tez bylem zawsze dusza towazystwa i czulem jakas dziwna odpowiedzialnosc jak ludzie do mnie dzwonili i zapraszali na drina!!w tedy pilem zeby sie rozluznic i byc smiechowy potem zaczely sie narkotyki rooooznego rodzaju a potem depresja!!! alkochol jest latwa droga do relaxu ale puzniej zabiera swoje!!! a fajki tych to najgorzej nienawidze tylko daja ci relax na 5 minut a puzniej ..... trzeba nasrepna bledne kolo!!zrob cos co bedzie od ciebie wymagalo poswiecenia (np.zucenie fajek,albo picia)a zobaczysz za jakis czas twoje zycie bedzie jasniec nie na 5 minut ale na stale!!!powodzenia(badz dusza nie dla towarzystwa ale dla siebie samej)
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez Gormen 29 lis 2006, 22:18
Ja mam dokładnie ten sam problem alkoholem po ostatnim załamaniu nerwowym stwierdziłem że więcej po niego nie sięgne stałem przy tym postanowieniu dwa tygodnie i od nowa się zaczeło wóda, browar, psychotropy stwierdziłem że ta mieszanka to tykająca bomba która w moim życiu już kilka razy wybuchła, ostatnio postanowiłem się opanować...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 lis 2006, 12:27

Avatar użytkownika
przez meskalina 30 lis 2006, 13:29
Zgadzam sie z Gormen, trzeba sobie uswiadomic dla kogo sie zyje. Mi sie udalo, odstawilam alkohol i nawet nie mam ochoty na lampke wina, a od dwoch tygodni nie pale papierosow. Wiem , ze to robie dla sebie i udawadniam sobie kazdego dnia, ze mi to nie pomagalo, a tylko potegowalo rozwoj choroby. Uwierzcie, jest lepiej.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez niezapominajka 30 lis 2006, 16:32
HYTE Ja nigdy nie miałam problemu z otwartoscia i kontaktami z ludzi. Byłam postrzegana za naprawde towarzyska i optymistyczna osobe. Nie pije, zeby pozbyc sie leku przed czyms albo się rozluźnic. Jestem otwartą osoba i nigdy przenigdy nie mialam z tym problemow. Ja pije, bo chyba juz musze :( a zaczelam, bo wtedy wszyscy pili i juz.

Wczoraj znowu chlałam. Był fatalny dzień i stwierdziłam, ze pieprze to. napije sie i juz. Jako jedyna na imprezie bylam rowno nawalona, co za wstyd!
Mój chłopak dziś mnie zapisuje do psychiatry. w psychologów nie wierzę, chociaż pewnie mnie do niego skierują.
meskalina napisał(a):Zgadzam sie z Gormen, trzeba sobie uswiadomic dla kogo sie zyje.

Zyję tylko dla mojego chłopaka. strasznie sie boje, ze przez moja chorobe Go strace, ze nie bedzie mial do mnie tyle cierpliwosci (chociaz jak narazie ma Boską cierpliwosć). A wtedy to ja naprawde dlugo nie pozyje. Tylko On mnie trzyma przy zyciu. a jednoczesnie jestem za slaba,zeby moc wziaz życie we własne ręce :(
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez Mizer 30 lis 2006, 21:21
hyte- jak dotąd nigdy nie słyszaqłam lepszego tekstu anty-fajka

jest zajebisty


ja otwarta byłam. ale się...rozmyłam, tyle
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez hyte 30 lis 2006, 21:52
tez mi sie podoba to chyba przez ten chwilowy naplyw dobrej energii. hahah :roll:
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez bartek14 01 gru 2006, 02:02
czesc opowiem ci moja historie zawsze na imprezie bylem wesoly zadowolony z zycia znajomi lubili mnie zabierali mie na imprezy tam gdzie bylem ja bylo duzo ludzi chetnie bawili si ze mna przez ten caly czas przez kilka lat mialem juz problemy deprsyjne ale staralem sie o tym zapomiec i znalazlem sposob palilem Marichuane codziennie bo pozwalala mi zapomiec obiawy zanikaly wtedy kiedy bylem na chaju marichuana uspokajala mnie do tego stopnia ze wstawalem rano wypoczety nie pamietalem o depresji tak jak bym budzil sie ze snu gdzie depresja byla tylko zlym snem czulem sie oki ale z biegiem czasu Depresja zmieniala swoja postac przechodzila w nastepny epizod trudniejszy do pokonania.Teraz wiem ze nie uchronie sie przed nia musze z nia walczyc teraz nie pale marichuany od bardzo dawna i doszlem do wniosku ze zadna uzywka typu narkotyki alkochol nie pomaga w walce z ta choroba one tylko maskuja depresje ktora narasta przechodzi w kolejny epizod ktory staje sie silniejszy od ciebie i nawet uzywki nie pomagaja i jestes w kropce trzeba wziac sprawe w swoje rece i pomoc sobie byc jeszcze raz normalnym jak kiedys pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lis 2006, 22:23

Avatar użytkownika
przez hyte 01 gru 2006, 02:30
wiesz tez tak mialem dokladnie moj schemat.zawsze bylem usmiechniety co dziwne nadal jestem choc nie jest mi dosmiechu ludzie niechca wiezyc ze mam depresje mysla ze sciemniam!!czasami mi sie wydaje ze ci co najwiecej sie usmiechaja maja najwiecej problemow!
Po bolesnym zawodzie milosnym niewiedzialem co mam ze soba zrobic czulem sie oszukany ,potem zaczalem zganiac wine na siebie ze to wszystko bo jestem taki naiwny i nieznam zycia ze tak naprawde to nie ma milosci.zaczalem brac narkotyki bo chcialem byc taki wspanialy, taki jak ci ktorych kochalem.zaczalem brac wszystko kokaine,ghb,ketamine,ekstazy najwiecej,zaczalem miewac seks z nieznajomymi grupowy pod wplywem narkotykow,poczucie winy znikalo,robilem sie jak narzedzie .czulem ze milosc zaczyna odchodzic ,ze to ostatnie swiatlo w mojej glowie ktorego sie lapalem zaczyna gasnac .i zgaslo,tak mi sie wydaje ze im wiecej pisze do was tym bardziej poznaje swoja zagubiana osobowosc!!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez niezapominajka 03 gru 2006, 13:31
Widze, ze duzo tu osob kiedys bylo optymistami. I moze to racja, ze najwiecej problemow maja ci co sie uśmiechają. Nie chcą, zeby ktoś dostrzegł ich problemy wiec sie maskują. To forum jest naprawdę dobre. Widze, ze to co czuję, czują też inni. Rozumieją. Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez korres1 03 gru 2006, 18:18
oPtymistką byłam, ale się skończyłam. Ale udaję nadal. Ostatnio w pracy śpiewałam sobie, potem poszłam na obiad z koleżanką o dół jakiś zaczął mnie wciągać. Mówię jej, że coś niewyraźnie się czuję, a ona: no co ty, przecież przed chwilą śpiewałaś? I co ja mam jej powiedzieć? Uśmiechnęłąm się.
Na imprezach rzadko bywam trzeźwa,, niestety bywa tak, że napruję się jak messerschmit bo muszę, bo inaczej nie zniosę imprezy, ludzi. Mam tak nawet z przyjaciółmi. Bo tak miło jest wyłączyć świadomość i się znieczulić.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 03 gru 2006, 18:25
mmarta===> "Fakt. czasami aż mi jest głupio jak po alkoholu zaczynam się zwierzać, gadać głupoty" To jest najgorsze, kiedy paplesz cos komus kto nigdy i tak tego nie zrozumie....
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do