stany depresyjne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 16:30
Gino kochana moja-chyba moge tak powiedziec skoro mnie tez tak nazywasz-absolutnie nie chcialam cie urazic tym co pisalam-wyszly jakies kosmiczne nieporozumienia ale to wszystko jest zasuga niedomowien i slabej znajomosci tego postu-bo gdyby ktos czytal to od poczataku do konca to by pojal-ale teraz myslac o tym co napisalas-moglas tak odczuwac-moglas myslec ze maz zwala to na depresje,nie raz bylo to samo w moim przypadku-zostalam tak samo osadzona jak twoj maz przez ciebie-a Bog mi swiadkeim ze plakalam pozniej jak bobr bo ja naprawde nie moglam sobie poradzic z najprostszymi czynnosciami a maz mowil ze mi sie nie chce,ze to wygodnictwo-dlatego az mnie gdzies w sercu zaklulo jak to ty napisalas ten post-osoba ktora cenie,ktorej rady nie raz posluchalam,zrozum tez mnie...sciaskam cie Gino- i naprawde mam nadzieje ze sie nie gniewasz :cry:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez gina 24 lut 2007, 16:34
Nie nie... w żadnym wypadku się nie gniewam...zostawmy już to...wszystko jest w jak najlepszym porządku...duże buziaki :smile:
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 16:43
:smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 lut 2007, 17:15
No, i wszyscy żyli długo i szczęśliwie ;) ale fajnie, że doszłyście do jakiegoś porozumienia, bo jakoś tak się tu nieprzyjemnie zaczęło na tym temacie robić. A nie ma co się jedna osoba na drugą boczyć, bo na tym forum raczej się powinno pomagać niż szkodzić, prawda? Pozdrawiam serdecznie :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 24 lut 2007, 17:21
Piotrek napisał(a):bo jakoś tak się tu nieprzyjemnie zaczęło na tym temacie robić.

no - jak to wszystko przeczytałam to teraz zanim coś napiszę to 10 razy kasuję i kończy się na tym że nic nie piszę. Mam dość niesnasek w realu. Matko ,ale jestem ostatnio przewrażliwiona. :cry:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 17:26
mysle ze doszlo do porozumienia-jesli jest jeszcze ktos kogo urazilam to ze swojej strony serdecznie przepraszam-gdybym to ja mialabyc przeszkoda i zawalidroga na tym forum to moge odejsc bez zadnej obrazy-bo najwazniejsze jest dla mnie zdrowie ludzi wiec kiedy poczuje ze szkodze a nie pomagam to odejde bez slowa...nigdy nie potrafilam sie klocic bo takiego slowa niema w moim slowniku.I jesli ktos odebral moje posty jako zlosliewosc jakiegos rodzaju to sie pomylil-bo jestem naprawde bardzo spokojna osoba ktorej lezy na sercu los innych ludzi.pozdrawiam wszyskich.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 17:29
ok...dolaczam sie do ostatniej wypowiedzi i uwazam ze temat z mojej strony sie wyczerpal-nie bede juz nic pisac-jeszcze raz przepraszam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 lut 2007, 17:33
331ania napisał(a):gdybym to ja mialabyc przeszkoda i zawalidroga na tym forum to moge odejsc bez zadnej obrazy

Aniu, nawet się nie waż czegoś takiego robić, nawet pisać ani myśleć o czymś takim. Dlaczego miałabyś odejść? Przecież ty jesteś jednym z tych słoneczek na forum, które dążą do wyleczenia i wiedzą, co to znaczy zrozumienie, pocieszenie, wsparcie. Tylko więcej takich osób jak Ty.

maiev napisał(a):no - jak to wszystko przeczytałam to teraz zanim coś napiszę to 10 razy kasuję i kończy się na tym że nic nie piszę. Mam dość niesnasek w realu. Matko ,ale jestem ostatnio przewrażliwiona.

Też tak ostatnio mam, ale myślę, że o tych paru iskrach, jakie posypały się między niektórymi użytkownikami forum trzeba zapomnieć, wybaczyć i wrócić do tego, co było jeszcze niedawno, a było świetnie. Więc pisz co myślisz... bo z tego co widzę to zawsze pisałaś dobrze i lubię czytać twoje posty...

A teraz do wszystkich... nie ma co szukać niepotrzebnych podtekstów w tym co inni piszą, i czasem warto się zastanowić nad intencjami drugiej osoby, bo może są inne niż na początku nam się wydaje. Wtedy będzie mniej zwad i konfliktów... niepotrzebnych
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 17:37
poplakalam sie a ty wiesz Piotrku co to znaczy....dziekuje za to ze moglam odczuc znow smak lzy...placze i sie ciesze ze placze.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez maiev 24 lut 2007, 17:39
331ania napisał(a):zkodze a nie pomagam to odejde bez slowa.

już nie przepraszaj i nigdzie nam nie uciekaj. W końcu to forum dyskusyjne i kazdy może wyrazić swoje poglądy prawda?
331ania napisał(a):.I jesli ktos odebral moje posty jako zlosliewosc jakiegos rodzaju to sie pomylil-bo jestem naprawde bardzo spokojna osoba ktorej lezy na sercu los innych ludzi.pozdrawiam wszyskich.

Chciałam dodać od siebie. Aniu! ja się nie czepiam twoich postów konkretnie tylko tego w co przerodziła się ta dyskusja. Temat troszkę kontrowersyjny więc wypowiedzi też. Cieszę się że wszystko jest już ok.

Piotrek napisał(a):Więc pisz co myślisz... bo z tego co widzę to zawsze pisałaś dobrze i lubię czytać twoje posty...

No dzięki :) . Ja Twoje też.
Mną to się proszę !!! nie przejmować dziś bo mam zły dzień i idę sobie gdzies popłakać chwilkę mozę wrócę w lepszym nastroju. :)

Pozdrwienia dla wszystkich.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez wiatr 24 lut 2007, 18:27
Witam serdecznie wszystkich najlepiej jak tylko potrafię


wiatr napisał(a):natomiast 331 ania jest ostatnią osobą na tym forum by kogokolwiek osądzała
co oznacza nie ma pierwszego czy ostatniego.


331ania napisał(a):skoro ja jestem ostania osoba na tym forum
co oznacza że nikogo takiego na forum nie ma co by kogokolwiek osądzał, ponieważ każdy z nas jest wrażliwy na drugą osobę, nie jest mu ona obojętna i każdy z nas stara się zrozumieć i być zrozumianym. A tylko od nas samych zależy z czym czujemy się dobrze, a z czym żle i co chcemy z tym zrobić.Pa.Pozdrawiam.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 lut 2007, 18:30
331ania napisał(a):moglam odczuc znow smak lzy...placze i sie ciesze ze placze.

Aniu, ale to przede wszystkim nie dzięki mnie, ale dzięki Tobie, bo jesteś wrażliwą osobą, i do tego cały czas walczysz nad tym, żeby twoja dolegliwość nie zniszczyła Twojej wrażliwości. Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 25 lut 2007, 02:12
A więc..Faunik...nie wiem dlaczego tak bardzo się oburzono ;) na Twoje słowa. Nie zauważylam prowokacji, moze nie jestem ostatnio bystra jak woda źródlana. Ale rozumiem co miałes na myśli, mnie tez drażni światło, niechętnie odsłaniam okna, nie lubię wychodzić, wk*****ją mnie weseli ludzie, rezygnuję ze studiów bo będac w otoczeniu beztroskich dzieciaków cieszących sie życiem pograżam się jeszcze bardziej, chciałabym byc taka jak oni, jednak cos czerni się w duszy i nie potrafię. Jednak nie znaczy to, że godzę się na depresję i jest mi z nią dobrze. Nie znaczy to, że chce w niej zostać. Chcę ją zwalczyć, ale jest mi lepiej kiedy jestem sama, wtedy nie czuję sie inna. I to jest po prostu objaw depresji, normalny, lepiej jest nam w swoim świecie i nie ma na co się oburzać. Trzeba tylko pamiętac o tym, że należy starać się z tego wygrzebać.
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

przez nitka 25 lut 2007, 02:46
to tylko sen napisał(a):Wdaje mi sie ze czlowiek zdrowy, normalny - taki suchar, nie czuje emocji tak silnie jak ja i za to depresje lubie i bede lubic, nawet jesli udzielaja sie glownie te zle uczucia... wrazliwosc jest cudownym darem...


Rozumiem o co biega ;) powiem tak, szykuje się jak zwykle długi wywód, przepraszam ;) taki już mój bład konstrukcyjny...to tylko sen też lubie wyraziste uczucia, mocne, takie które mozna odczuwać i samkowac aż do bólu. Jednak zanim popadłam w depresje tez to odczuwalam, tylko krócej, a na co dzień lżej. Zastanów się czy Ty tez tak nie miałeś?? Depresja jednak czasem powoduje otępienie i zabiera wszelkie uczucia. Czasem..jak to ująć, wydaje nam się że czujemy mocniej, myślimy lepiej, ale są to tylko stany emocjonalne, do ktorych przyzwyczajamy się, traktujemy jak chleb powszedni. Jednak tak na prawdę nie dają ŻADNYCH WYMIERNYCH KORZYŚCI!! Czasem powstaje z tego wiersz ;) ale to tyle.

to tylko sen napisał(a):Ale ja nie wyobrazam sobie ze jestrem poukladany, zwykly i reaguje normalnie, znaczy sie tak zwyczajnie(poukladanie, kontrolowanie) z zimna krwia na wszystko co mnie otacza


Ten stan też znam, ale znowu mam wrażenie że jest to Twoją naturą, moja też. Czujemy się zdolni do tysiąca myśli, do zgłębiania siebie, świata. Czujemy się inni i przez to wyjątkowi. Jednak myśle, że nie należy tego wiązać z depresją. Może po prostu taki jesteś? Ja też mam wahania nastrojów, jednego dnia czuję się pełna myśli a drugiego dnia pusta. Raz wrażliwa na wszystko i wszystkich a raz obojętna i zimna jak skala. Przyzwyczailam się do tego, ale tak też było od zawsze, depresja tylko wzmacnia te stany. Wyostrza.

to tylko sen napisał(a):Czy leczene depresji odpbiera wrazliwosc i sile emocjom?
Moze ja nie mam depresji tylko mi sie wydaje...?



To pytanie też mnie dręczy. Zawsze byłam bardziej wrażliwa, głupio tak o sobie mówic, ale tak jest i już. Kiedy zachorowałam musiałam iść na terapię. Zaczęłam sie bać, że zmienię się, stanę sie zdystansowana i trzeźwo myśląca. Że odejdą ode mnie stany które pozwalają mi wczuć się we wszystko co sie dzieje. Że przestanę pisac wiersze bo nie będzie już we mnie tylu emocji, mnóstwa sprzecznych myśli i w ogóle przestanę zastanawiać się nad wszystkim. Twooj post dał mi do myślenia. Doszłam do wniosku, ze to jacy jesteśmy nie wynika z depresji czy z nerwicy. Urodziliśmy sie wrażliwi i czujący. I to właśnie stało pożywką dla depresji, na tym sie ona rozwinęła. Na naszych cienkich osłonkach przed światem. Nie odwrotnie. Nie mamy tych stanów dzięki depresji, tylko depresję dzięki tym stanom. Można by wywnioskować, że pozbędziemy sie depresji zmieniając siebie drastycznie. Lub zwalczając depresję zwalczymy część siebie. Ale to jest nasza osobowość, nasz charakter, tego nikt nie zmieni!! Sztuka polega na tym żeby nauczyć się to kontrolować. Zachować to co wrażliwość daje nam dobrego, ale nie pozwolić jej dominować. I leczenie tak powinno przebiegać. Wyleczmy depresję, to nie zmieni naszego JA, tylko pozwoli nam cieszyć się życiem i nie zagłębiać się w uczucia smutki czy radości wtedy kiedy tego nie chcemy. Wtedy kiedy chcemy wyjść do ludzi musimy nauczyć się być sobą. Wrażliwym, ale zdystansowanym. A kiedy chcemy posłuchać muzyki i pomedytować ;) robimy to. Piszemy wiersz, ale w odpowiednim momencie podnosimy się, usmiechamy i żyjemy pełnia zycia. Na tym polega wyleczenie się z depresji.
Życie musi być wytarowane jak waga, żeby można było równo odmierzać radość i smutek. A szalki powinny się równoważyć. Czerpmy z radości i cieszmy się, że było nam dane doświadczyć też smutków. Wtedy jest ok.
To tylko sen...pokazuję Ci mój wiersz, podziękowanie dla depresji. myślę że on dobrze oddaje to co chciałabym Ci pwiedzieć
[wszelkie prawa (AUTORSKIE) zastrzeżone]!! ;)
i nie żartuję, wszelkie plagiaty będą scigane ze spluwą!! :twisted:


Dziękuję ci za samotnośc
która budzi się we mnie czasami
powraca jak zima i lato..
nic nie poradzę na to
że dziękuję ci za ból
kłujący gdy siadasz przy mnie
i słyszę w twoim oddechu swoje imię
dziękuję ci za tęsknotę
za strach i żal

za całą paletę barw...
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do