stany depresyjne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Kornel Lone 24 lut 2007, 11:25
331ania napisał(a):jestem na tym forum kilka miesiecy i musze stwierdzic ze smutkiem ze coraz mniej mi sie tu podoba,bo czytajac niektore wypowiedzi nie potrafie zrozumiec dlaczego takie wlasnie tematy pojawiaja sie na tym wlasnie forum-tu gdzie powinna byc pomoc-dla ludzi ktorzy tu zagladaja w potrzebie-czy piszac to co piszecie zastanowiliscie sie ze ktos kto dopiero co zachorowal poczuje sie lepiej czytajac ze ktos lubi depresje?


Nie moja droga tu wręcz nie powinna być pomoc - od tego są lekarze , psychiatrzy, psychologowie - fachowcy od takich chorób.

Myślę że jesteśmy tu aby się wspierać i wymieniać doświadczenia - paradosalnie czytając takie tematy odkrywam coraz więcej własnych takich zachowań, myśli i sów które jeszcze niedawno przychodziły mi do głowy - czyli nie jestem sam, inni też mają takie objawy, więc jestem spokojniejszy, to choroba, więc trzeba się leczyć i cieszyć z każdej poprawy.


Faunik napisał(a):Też myślałem już nad takim pytaniem ( pułapką ) ,żeby wiedzieć kogo unikać tutaj na forum ( zaczynam porządnie zastanawiać się czy go nie opuścić na zawsze :( ) .A sądzę ,że można ,ale tylko wtedy ,gdy ktoś udaje ,że ma deprechę albo wydaje mu się ,że ją ma .I chociaż diabelnie drażni mnie to pytanie to nawet dobrze ,że tutaj padło ,bo teraz wiem po niektórych wypowiedziach ,że kilka tu osób to przewrażliwieni symulanci i paranoicy i napewno jest tutaj takich więcej .A moja nieufność do wszystkich właśnie wzrosła :cry: ,a jestem tu z wami dwa miesiące i zaczynało mi się wydawać ,że mógłbym się bardziej otworzyć przed wami :cry: bo kontakt i rozmowa z kimś bez szczerości jest mi nie potrzebna ,bo takich relacji mam pod dostatkiem z otaczającymi mnie ludzmi :cry: .Zasrany świat ,tak trudno znalezc kogoś kto ceni szczerość i prawdę bez której nie ma przyjazni :cry:


A czy ta wypowiedź nie jest dziwna, niegrzeczna , skierowana bezpośrednio do czytającego, i nie skłania do opuszczenia forum?

I czy ta wypowiedz nie świadczy o tym że jej autor nie cierpi na poważną depresję i po depresyjnemu nie próbuje zrobić z siebie cierpiętnika aby popaść w nią głębiej?

Sam coś o tym wiem.......
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 11:29
ach Gino-doczytalam teraz juz wyraznie co napisalas-i to ja w tym momencie powinnam sie czuc urazona-ale nie dotknelo mnie to-bo jak ty rozumiesz depresje skoro uwazasz ze najblizsza twemu sercu osoba nie chce czegos zrobic wymawiajac sie depresja-jakbym slyszala moja ciocie-"ach to to nie robisz tego albo tamtego,lenistwo cie ogarnelo,nie malujesz sie,nie stroisz"-ale czy ona choc przez chwile pomyslala ze ja poprostu niemam po co?dla kogo?ze to depresja rzadzi moim zyciem?zreszta Gino-nie obraz sie-skoro to Twoj maz ma depresje to on ci to wytlumaczy-bo ja nie potrafie juz tego tematu walkowac,gdzie kazdy zdrowy osadza nas jako leniuchow a tak naprawde to chyba wcale nie wie co sie z nami dzieje.Ja na szczsecie pokonuje juz te chorobe-ale ona odebrala mi wszysto co mialam w zyciu-lacznie z domem,mezem,uczuciami i wszystkim co mozna w zyciu osiagnac-dlatego bede walczyla jak lwica i stala u boku osob chorych na depresje i bede bronic swego zdania bo w koncu jestem na tym forum by pomagac a nie szkodzic-gdybym miala to forum wetdy kiedy bylam w najgorszym stadium choroby-to jak myslisz co chcialabym tu odczytac?to ze ma byc mi dobrze z ta choroba czy to ze mam z nia walczyc?Gino-naprawde niemam juz sily wlec tego o czym wciaz pisze na tym forum i co jest w temacie Michala33-zrozumienie partnera w chorobie-bo w tym przypadku osadzilas swojego meza nie slusznie a przy tym wiele osob ktore sa tu na tym forum i maja ten sam problem co ttwoj maz.pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 11:46
Kornel Lone-jestes tu od niedawna wiec mozeliwe ze nie wiesz ze wiekszosc obecnych tu osob ma juz za soba leczenie farmakologiczne,szpitalne,wszelkiego rodzaju pomoc ze strony psychologow i co?kiedy to nic nie daje to jak uwazasz co taki czlowiek robi?szuka pomocy wsrod ludzi..a co znajduje na np.forum-taki wlasnie temat-ze mozna polubic depresje-a do czego pobudzi tego czlowieka ten temat?do walki czy do trwania w tej beznadzieji?naprwde ciezko mi to pisac bo mam taki wewnetrzny glos ktory bedzie bronil chorych ludzi-byc moze to bierze sie z tego ze tak jak napisalam ta choroba odebrala mi wszystko dlatego teraz kiedy juz z tego wychodze widze ze ma ona rozne stadia ze tak powiem i widze ktora z osob w jakim jest stadium choroby dlatego straram sie zrozumiec wszystkich bo moje zachowania w mojej historii choroby byly czasem dla mnie samej niezrozumiale a co dopiero dla innych-nie osadzajmy,nie wyganiajmy,nie karcmy ludzi-dajmy im szanse,niech sie wyplakuja,wykrzycza,bo sa rozne reakcje-dlatego czy by Faunik napisal ze mam fiola lub cos innego to by mnie to nie zirytowalo-bo tak naprawde niemam pojecia w jakim jest stadium choroby..takie jest moe zdanie-nie mozemy zapominac ze to jest forum na temat depresji a nie grypy-tu mozna urazic czlowieka nawet o tym nie wiedzac dlatego wlasnie Gina poczula sie dotknieta moja wypowiedia choc nawet nie mialam jej na mysli-dopiero po dzisiejszym glebszym zapoznaniu sie z tematem poczulam sie tak samo urazona jak ona wczoraj-i to jest wlasnie to-rozne odbiory-tej samej choroby.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Kornel Lone 24 lut 2007, 12:37
331ania napisał(a):Kornel Lone-jestes tu od niedawna wiec mozeliwe ze nie wiesz ze wiekszosc obecnych tu osob ma juz za soba leczenie farmakologiczne,szpitalne,wszelkiego rodzaju pomoc ze strony psychologow i co?szuka pomocy wsrod ludzi


Skąd takie przypuszczenie?
Soro sam jestem chory i po kilku leczeniach z różnym skutkiem?
Przecierz na początku tematu napisałem właśnie coś na ten temat.
Poza tym właśnie często nie szuka tej pomocy wcale a wręcz ucieka od ludzi.

331ania napisał(a):[...]...aco znajduje na np.forum-taki wlasnie temat-ze mozna polubic depresje-a do czego pobudzi tego czlowieka ten temat?do walki czy do trwania w tej beznadzieji?naprwde ciezko mi to pisac bo mam taki wewnetrzny glos ktory bedzie bronil chorych ludzi.[...]


Nie przyszło mi do głowy że tu ktoś zachęca do lubienia depresji - temat i pierwszy post to pytanie cyt. "czy zdarza się wam lubić stany depresyjne"

331ania napisał(a):[...]naprwde ciezko mi to pisac bo mam taki wewnetrzny glos ktory bedzie bronil chorych ludzi-byc moze to bierze sie z tego ze tak jak napisalam ta choroba odebrala mi wszystko dlatego teraz kiedy juz z tego wychodze widze ze ma ona rozne stadia ze tak powiem i widze ktora z osob w jakim jest stadium choroby dlatego straram sie zrozumiec wszystkich bo moje zachowania w mojej historii choroby byly czasem dla mnie samej niezrozumiale a co dopiero dla innych-nie osadzajmy,nie wyganiajmy,nie karcmy ludzi-dajmy im szanse,niech sie wyplakuja,wykrzycza,bo sa rozne reakcje[...]


Wybacz ale teraz przeczysz sama sobie - mówisz że trzeba dać sie wypłakać itp. a ganisz autora za to że wlaśnie to robi i zadaje (wyżala się itp.) meczące go pytanie......

Poza tym nikt tu nie jest aby ganić, upokarzać czy w jakikolwiek inny sposób sprawiac przykrość chorym na depresję więc po co ten text o "głosie który karze bronić chorych?"

Troszeczkę mniej emocji rzyczę :smile:
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 12:57
widze ze naprawde malo znasz to forum-a emocje?...wcale a wcale mna nie rzadza w tym momencie-wiele osob wypowiada sie na jakis temat patrzac na forum poprzez pryzmat wszystkich tematow zatrzymales sie na tym konkretnym.ja mam depresje z nie nerwice-dlatego emocje wogole tu nie biora gory-ty mnie poprostu nie rozumiesz bo gdy odczytasz te same posty teraz patrzac z pozycji obronnej osoby ktorej lezy na sercu los chorych ludzi a nie poprzez pryzmat tego ze daje jakas kontre w twoim rozumieniu do twego tematu to zrozumiesz calosc...niegdy tu na forum nie mialam zamiaru krzywdzic ludzi,dlatego moze najpierw poczytaj posty osob tu obecnych,poznaj ludzi a dopiero pozniej ich osadzaj,bo ja zanim napisze cokolwiek patrze kto to napisal,poznajac wczesnie te osobe poprzez odczytanie co miala do powiedzenia wczesniej i co tak naprawde jej dolega. :smile: i jeszcze-stadia choroby...nie bardzo wiem w jakim ty jestes w tym momencie?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 13:15
aha :smile: twoja sylwetke tez poznalam,gdybys pytal:)i naprawde nie rozumie dlaczego masz ochote psuc sobie humor wiedzac ze mamy takie samo zdanie na temat depresji-no chyba ze teraz chcesz przeczyc sam sobie-po poznalam juz twoje wszystkie posty-wiec napisz co poprzez pryzmat wszystkich swych postow sadzisz o stanach depresyjnych-czy lubisz je czy ich nienawidzisz,prosze o szczerosc-ale wez pod uwage czas brania lekow,terapie itp.pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez Kornel Lone 24 lut 2007, 13:23
Widzisz staram się skupić na konkretnej rozmowie, analizie konkretnej wypowiedzi, a nie osoby- i tylko taka jest moja intencja.

Emocje,uczucia ma każdy, niezależnie od posiadanych, lub nie chorób.

Jak na razie nie widzę tu obrońcy chorych a raczej osobe za bardzo skupioną na sobie, broniącą się przed nieistniejącym atakiem....

..która bardzo łatwo, czytając między wierszami wnioskuje o osądzaniu z góry, odczytuje zarzut pod swoim adresem o chęci krzywdzenia itp...

A czy to właśnie nie jest osąd z Twojej strony?

Myślę że idąc tą drogą nikomu nie pomożemy.

W odp. do drugiego postu-

Skoro poznałaś moją sylwetkę - a sama mówisz że jestem krótko, więc napisałem mało postów..... hmmmmmm

Za dużo niepotrzebnych domniemań Aniu, ja nie wyciągam szbelki.

Na resztę pytan szczerze odpowiem.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 13:30
no widzisz-myslimy tak samo bo ja ciebie odebralam identycznie-wiec to chyba wlasnie to ma do siebie ta cholerna deprsja ;) pozdrawiam cie cieplo.
hhmmm-no malo napisales o sobie...bardzo malo :?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez wiatr 24 lut 2007, 15:48
Witam Cię Kornel Lone
Kornel Lone napisał(a):Myślę że idąc tą drogą nikomu nie pomożemy.

masz rację , najpierw powinniśmy zacząć od siebie
natomiast 331 ania jest ostatnią osobą na tym forum by kogokolwiek osądzała
Kornel Lone napisał(a):A czy to właśnie nie jest osąd z Twojej strony?

Zdaję sobie sprawę że każdy wymaga swojego czasu..............Pa. cieplutko pozdrawiam ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 15:53
witaj Waterku-skoro ja jestem ostania osoba na tym forum wiec moze powiesz kto jest pierwsza?i dlaczego tak uwazasz?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 16:20
moze zanim cokolwiek odpiszesz na moje pytanie poczytaj sama siebie:

"Wiesz co kiedyś bardzo zależało mi na opinii innych, tak bardzo że aż wkręcałam się za jasnowidza. Z góry wiedziałam co oni myślą o mnie. No i nakręciłam się nabawiając się nerwicy pod każdą postacią. Już nie jestem jasnowidzem , staram się żyć własnym życiem i tak bym sama ze sobą czuła się dobrze nie raniąc nikogo po drodze "

i popatrz czy nikogo nie skrzywdzilas-bo ja sie potrafie do tego przyznac i przeprosic jesli cos takiego zaistnieje...pozdrawiam i przepraszam jesli urazilam twoje uczucia-o ile liczysz sie wogole z takowymi uczuciami innych.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 lut 2007, 16:20
Wiecie co... mam wrażenie, że tu i na całym subforum o depresji szerzy się pewne niezrozumienie między różnymi osobami. Tak jakby każdy szukał jakiegoś podtekstu w poście innego. To takie moje subiektywne wrażenie - nie wykluczam, że odnosi się (też) do mnie. Napiszcie jak to jest...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez gina 24 lut 2007, 16:21
Aniu droga....właśnie po to jestem na tym forum żeby zrozumieć...ostatnią rzeczą jaką chciałabym zrobić, to kogokolwiek urazić...jeśli ktoś tak to zrozumiał to serdecznie przepraszam...wielu rzeczy jeszcze muszę się nauczyć...pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez 331ania 24 lut 2007, 16:23
nie do ciebie Piotrku ale do jednego z moderatorow- bo skoro nie wazne jest dla osob zarzadzajacyh tym forum kto tu przebywa i ot tak sobie chca sie pozbywac ludzi to nie moge nie stanac w czyjes obronie:)a cala reszta zle to wszystko zrozumiala i dlatego wyszla jakas glupia kolomyja.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do