depresja a uczucia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Gort 10 gru 2007, 23:23
sory, że sie dzisiaj tak żale, mam takiego doła że aż mnie sciska. czuje sie tak samotny, ze mam ochote dać sobie w pysk jako że to wszystko moja wina. nie potrafie być z drugą osobą, bo poprostu jedyne co cz\uje to pustka, sam czy z kimś zawsze to samoooo. chciałbym kochać ale nioe potrafie wydusić z siebie nawet iskierki...
"Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!"

"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 gru 2007, 21:01
Lokalizacja
z ukrycia

czasem warto przelamać leki....

przez capri 11 gru 2007, 03:35
Dziekuje slicznie za odpowiedzi. Kazda cenie. Hmm.. takiej historii jak moja nie da sie opowiedziec w kilku, a nawet kilkunastu zdaniach ;)
ANAND22 - Pozwodem rozstania nie byla inna kobieta, to sprawdzona u źrodlainformacja.
BETHI - dziekuje,mysle,ze rozumilas to o czym napisalam, o leku ktory paralizuje, o tym co moze przezywac osoba ktora zmaga sie z depresja, Ty to rozumiesz, prawda?

Dzis znalazlam sile by powiedzieco tym wszystkim,co czuje. Choc nie wiem jakie beda owoce dzisiejszej rozmowy, ciesze sie zy mialaona miejsce. Co chcialam osiagnac? nie wiem...moze nic. Nie chcialam do niczego przekonywac,namawiac,wymagac. Chcialam by uslyszal to, jak jest dlamnie wazny, chialam by uslyszal jakim jest czlowiekiem w moich oczach, jak cennym i wartosciowym.... chcialam by uslyszal, ze na prawde ktos moze go takim widziec,ze taki wlasnie jest dla mnie - wspanialy. Nie wiem, czy w to uwierzy, choroba ktora go neka sprawia, iz z trudem przychodzi mu wierzyc w to, ze moze byc akceptowany, takze z choroba, a ja akceptuje go wlasnie takim - zwyczajnym.
Unikalam pytan typu "dlaczego" "wytlumacz o co chodzi" itp. Chcialam byc wobec siebie i wobec niego, oboje mamy do tego prawo. Czuje ogromna ulge i radosc, choc i lęk o to co przyniesie czas.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:46 am ]
wiem, ze depresjajest okrutna choroba... Trafia w to co najcenniejsze - serce. Prosze,bez wzgledu na to jak czujesz sie fatalnie, nie odtracaj drugiej osoby. Jesli to co ona czuje,bedzie prawdziwym i trwalym uczuciem, to zrozumie, bedzie chciala byc u Twego boku i razem z Toba walczyc okady dzien pomimo trudow depresji. Jesli jest Ci bliska - nie zabraniaj jej tego. pozwol jej. Moze nie zawsze bedzie wiedziala jak sie zachowac, jak pomoc, ale uwiez - zrobi co tylko w jej silach by trwac i wspierac,by byc..... Jesli w sercu drugiej jest iskra, pozwol by sie ona rozniecila, a kto wie, moze z jej iskierki powstanie plomien,ktory rozpali i Twoje serce.... hmmmm....?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:02 am ]
ostatnia wypowiedz kierowana byla glownie do Gort

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:05 am ]
ostatnia wypowiedz kierowana byla glownie do Gort
"open mind for a different view..."
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 paź 2007, 09:47

Avatar użytkownika
przez Gort 11 gru 2007, 20:08
Nie wiem czy potrafiłbym zrozumieć to uczucie i nie wiem czy potrafiłbym szanować tą osobę za to, że kocha kogoś takiego jak ja. Wiem, że to bardzo dziwne, ale tak to czuję.
Trzymam mocno kciuki żeby Tobie się udało. Żeby ta rozmowa przyniosła wspaniałe efekty i żeby wam się ułożyło jaknajlepiej. Gorąco pozdrawiam.
"Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!"

"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 gru 2007, 21:01
Lokalizacja
z ukrycia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 11 gru 2007, 20:45
Tak capri, rozumie. Stety niestety z autopsji;)

capri napisał(a):Unikalam pytan typu "dlaczego" "wytlumacz o co chodzi" itp. Chcialam byc wobec siebie i wobec niego, oboje mamy do tego prawo. Czuje ogromna ulge i radosc, choc i lęk o to co przyniesie czas.

I o to chodziło. On doceni ten gest nawet jeśli w tej chwili nie jest w stanie, kiedyś na pewno. Więc nawet jeśli nie będziecie parą, warto było.
Pstryk
Offline

przez capri 12 gru 2007, 00:20
Dziekuje za odpowiedzi :)
Bethi , masz racje, warto bylo :) On jest wspanialym czlowiekiem i chcialam by to uslyszal, ciesze sie ze pojawil sie w moim zyciu. Szkoda, ze sie to tak skomplikowalo, ale ja nadal mam jeszcze iskierke nadzieii ze los okaze sie laskawy :)

Anand22, depresja zapewne nie byla jedynym powodem, ale z pewnoscia miala wplyw na kazdy inny jaki sie pojawil, na kazda watpliwosc. Wiem, ze chce o niego walczyc,choc nie jest to latwe. Nie boje sie choroby, czy raczej tak - zdaje sobie sprawe, ze to trudna choroba, ze moze nie byc latwo, nie moge miec przeciez 100% pewnosci, ze zawsze bede wiedziala co powiedziec, jak sie zachowac by pomoc mu, nie potrafie tego obiecac, (bo to troche jakby obiecac ze jutrzejszy dzien bedzie sloneczny ;) ) ale wiem ze dala bym z siebie wszystko, by byc mu wsparciem gdy choroba da o sobie znac. Problem w tym, ze faktycznie, nie wiem jak sie teraz zachowac :cry: do niczego go nie przekonam, i nawet nie chce, bo to on musi podjac decyzje co do "formy" mojej obecnosci w jego zyciu.
Co do psychologa, przypomnialo mi sie, ze czesto wlasnie od mojego przyjaciela slyszałam, ze mam dar rozmowy i rozumienia drugiego czlowieka, ze slysze to co czesto ukryte jest miedzy wierszami... zabawne troche :) Dziwil sie, ze nie wybralam nigdy studiow w kierunku wlasnie psychologii :) A teraz jestem w kropce :idea:
Pozdrawiam wszyetkich :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:41 am ]
Gort napisał(a):Nie wiem czy potrafiłbym zrozumieć to uczucie i nie wiem czy potrafiłbym szanować tą osobę za to, że kocha kogoś takiego jak ja. Wiem, że to bardzo dziwne, ale tak to czuję.
Trzymam mocno kciuki żeby Tobie się udało. Żeby ta rozmowa przyniosła wspaniałe efekty i żeby wam się ułożyło jaknajlepiej. Gorąco pozdrawiam.


Gort, i o to wlasnie chyba chodzi, osobom dotknietym depresja czy nerwica, chyba z trudem przychodzi zrozumienie iz druga osoba moze ich akceptowac, kochac, chciec byc przy nich majac pelna swiadomosc tego, ze stalym bywalcem owego zwiazku bedzie depresja bądź nerwica. Moze nie mam racji, ale z tego co zdązylam zorientowac sie w temacie, poniekad doswiadczeniem, tak to czesto wyglada. Ale to jest mozliwe, i zycze ci, bys spotkal wartosciowa osobe ktorej bedzie na Tobie zalezlo i by umiala to pokazac swoim "byciem", tylko jej na to pozwol :)
"kogos takiego jak ja.." A czy Ty odtracil bys bliska osobe dlatego, iz w jej zyciu pojawil sie (taki zy inny) problem? No wlasnie, czasem warto spojrzec na swiat z perspektywy drugiego czlowieka, to pozwala wiele dostrzegac.
Dziekuje za sliczne zyczenia i rowniez pozdrawiam :smile:
"open mind for a different view..."
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 paź 2007, 09:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 5 gości

Przeskocz do