Niska samoocena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bibi 19 sty 2011, 18:53
W poniedziałek zaczełam afirmować. Podobno pomaga. Nie mam siły na nic innego, a pogadać sama do siebie mogę. Zobaczymy jaki będzie efekt. Po dwóch tygodniach powinien jakiś być. a potem spróbuję inną afirmację. Również czytam czasopisma JA MY ONI i siedzę na stronie http://www.polityka.pl/psychologia/pora ... hologiczny. staram się podnosić....mam dużo czasu
dzis sobie robiłam bezpłatne testy http://www.psychologia.net.pl/testy.php
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 21 sty 2011, 18:52
M18 napisał(a):Cholera chyba zawale sesję przez to wszystko, mam wrażanie że walczę z wiatrakami. Ciągle mam takie myśli, że wszyscy są lepsi ode mnie że się do niczego nie nadaje a po studiach i tak nie znajdę pracy bo będą lepsi na różne stanowiska.
Może to dziwne co teraz napiszę ale nawet jakbym chciał sam dla siebie porozwiązywać zadania lub poczytać coś związanego z moim kierunkiem to bronie się przed tym bo mam wrażenie że jestem słaby i nie podołam żadnemu wyzwaniu ! to jest chore nie umiem z tym walczyć :'(


Heh, ja mam to samo. :/ Z góry mówię sobie, że nie dam rady i się poddaję. Te ciągłe myśli, że jestem beznadziejna, a każdy wokół mnie taki idealny, że nie jestem taka, jaką rodzice chcieliby widzieć. :/ Ehh żyć mi się nie chce. Jak zawalę tę sesję, to nie wiem co sobie zrobię. :((
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Niska samoocena

przez Vi. 21 sty 2011, 18:55
BladzacyAniolek, najlepiej nic 8)
Wbrew wszystkim rzeczom w waszej głowie zdacie.

Wierzę w to.
Vi.
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Niska samoocena

przez ehhe 21 sty 2011, 19:57
BladzacyAniolek napisał(a):że nie jestem taka, jaką rodzice chcieliby widzieć.

Wbij sobie do główki że wszystko co robisz to robisz dla siebie samej, nie mieszaj w to rodziców. To jest twoje życie, a nie rodziców. Jak wszystko co robisz będzie podporządkowane i uzależnione od rodziców to Ty nigdy nie będziesz szczęśliwa...
ehhe
Offline

Re: Niska samoocena

przez Anna Maria 21 sty 2011, 20:45
Dziś tylko siedze i wymyślam co by zrobić by poczuć dume,zadowolenie z siebie by zatrzeć,że jestem nikim tylko głupią kaśką grubaśką,zupełnie nic nieznaczącą
Anna Maria
Offline

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez Zazie 22 sty 2011, 23:07
Tak strasznie trudno żyć dla siebie samej. Szczególnie, kiedy jest się wciąż uczennicą, mieszkającą z nimi pod dachem... Jak można odciąć się od stwierdzeń typu "jak myślę o twoich ocenach, to nie śpię po nocach i kiedyś zawału dostanę" i po prostu nie robić wszystkiego dla nich? Kiedy w głowie słyszysz tylko echo ich dopiero co wypowiedzianych słów, to jest właściwie niewykonalne... Nie potrafię dać im tego, czego chcą, cały czas spadam w dół :-|
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 22 sty 2011, 23:23
Zazie wiem co czujesz. :(
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Niska samoocena

przez wiecznie młody:) 24 sty 2011, 02:48
Dobra to ja napiszę coś o sobie. Otóż, oczywiście mam niską samoocenę. Oczywiście nie patrze na ludzi na ulicy. Oczywiście zdaje mi się, że wszyscy na mnie patrzą, bo wygladam dziwnie (kompleks). Oczywiście w autobusie pot spływa mi po plecach i unikam w ogóle towarzystwa i jakiejkolwiek rozmowy (za to w internecie jestem mocny ha! <żenada>).

Czego oczekuję? Pochwał, bycia w centrum y... pochwał. Motywacji. Kopów w dupe. Wtedy się lepiej czuje. Oczywiście czuje się lepiej, gdy robię coś, w czym widzę sens i co daje mi jako taką przyjemność. Ale żadko, bo generalnie nie widze sensu i nie odczuwam przyjemności.

NATOMIAST. Moja niska samoocena nie jest tak niska jak rów mariański. To nie jest totalne dno. I tu jest mój problem, gdyż gdzieś w środku jestem też fantastą. Wierzę, że mi się należy. Wierzę, że potrafiłbym sobie poradzić z tym czy z tamtym bez problemu. Tylko brakuje działania, weryfikacji. Mam przeświadczenie, że - a! i tak jestem stworzony do wielkich rzeczy. Takie wewnętrzne przeświadczenie pozwala mi utrzymywać - mimo wszystko niską samoocenę - na jakimś poziomie, poniżej którego ona nie zejdzie.

I otóż ten brak realnego, prawdziwego spojrzenia na siebie i samooceny uważam za problem.

[Dodane po edycji:]

Chcę poznać prawdziwego siebie - zobaczyć, że to, co uważam za beznadziejne, w rzeczywistości jest lepsze, a fantazje - nie wszystkie są możliwe do zrealizowania ze względu na ograniczenia. A resztę zaakceptować. Dodam, że niebagatelny wpływ na moją niską samoocenę mają lansowane przez miedia - wygląd i sposób bycia.
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Re: Niska samoocena

przez Rad 24 sty 2011, 15:06
wiecznie młody mam podobnie.

Wydaję mi się że mam bardzo niską samoocenę , a jak przychodzi do jakiegoś działania to okazuje się że wcale nie jest tak źle i potrafię co nie co :)

Z tymi mediami to masz rację. Ogląda się dużo filmów ( zwłaszcza amerykańskich) na których się widzi wspaniałych , pewnych siebie ludzi. Potem gdzieś podświadomie się dopasowujemy i okazuje się że nie jesteśmy tacy pewni siebie jak ludzie na filmach. I nasza samoocena się obniża. Mnie pomogło uświadomienie że to są tylko ludzie i tak jak każdy się stresują, boją, i wcale nie są tacy piękni. niby takie proste przekonanie a ile może zmienić :)
Rad
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
20 mar 2009, 21:15

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bibi 24 sty 2011, 18:12
2.5 roku temu doznałam wielkiego wstrząsu....otuż zaproponowano mi stanowisko zastępcy kierownika. TOTALNY SZOK!!! nie mogłam sie otrzasnąć chyba przez miesiąć!!! Nie mogłam w to uwierzyc, ani się tym poczuć! Co oni we mnie zobaczyli???? jak to --JA?!! Ale przyjełam propozycję i jakoś szło.....mineło pół roku..........Znów wstrząs.........Teraz propozycja kierownika ...............uuuuuuuuuuuuuuuuu-- szok jest do tej pory. Nie podjełam się tego stanowiska. I co? Okazało się że dobrze zrobiłam! Bo szybko bym spadła na pysk. To było wyrachowanie zarządu! Z tego stanowiska, na którym byłam --też spadłam! cała firma spadła. oni chciali tylko kogoś na chwilę...dopuki nie wróci z wychowawczego załoga kierownicza. Wykorzystali, zmobingowali i wyrzucili. No i weź tu człowieku pokaż, że jesteś coś wart. Że zasługujesz na szacunek....to zaraz cię zniszczą. :(
tak więc lepiej siedzieć gdzieś cicho i swoje robić,
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Niska samoocena

przez wiecznie młody:) 24 sty 2011, 18:32
@bibi

Przeczytałem. Jak ja bym zareagował na taką sytuację? Jednym z moich lekarsw na niską samoocenę jest dystans i cynizm. (Tak przy okazji - tajemniczość, niedomówienia, oczekiwanie pochwał, wrażliwość to też kawałek mnie - tak mi się wydaje - ponieważ jestem wagą - tak mi się wydaje. Jakoś tak jest, że ludzie urodzeni właśnie "blisko" w kalendarzu mają jakiś zespół cech. Nie wiem z czego to wynika, ale coraz częściej to obserwuję i te znaki zodiaku jednak mają swoją prawdę. Swego rodzaju predestynacja? Wolałbym mieć cechy skorpiona ale nie mam). No taki duż offtop. Ale ja bym przyjął, nie przejmował się, próbował się bawić sytuacją, a jakby mnie wyrzucili, to też bym się nie przejął. W tym sensie, że utwierdziłoby mnie to w przekonaniu, że system korporacyjny, dzisiejszy świat, krawaty, szczurki i kariera, to chory system. Abstrahując od tego, że nie wyobrażam sobie narazie, że mógłbym się w takim świecie dobrze czuć (studiuję), to tak właśnie cynicznie podszedłbym do sytuacji. Ale to już może moje własne cechy - wraz z narastaniem problemu (przez który jestem na tym forum) pielęgnuję w swobie cynizm, sarkazm - w myśleniu, żadko objawiany na zewnątrz. A poza tym lubię absurdalny humor i kabaret mumio. Tylko taki mnie śmieszy :)

[Dodane po edycji:]

Dodam, że nie uważam powyższej mojej postawy mimo wszystko za zdrową. Za zdrowego uważam kogoś, o swego rodzaju miękkim kręgosłupie. Ma zasady, swoje wie, ale ma też dużą zdolność aklimatyzacji w różnych warunkach, w tej sztucznej części dzisiejszego świata. A mówiąc bliżej "taki, który z każdym pogada, wszędzie się odnajdzie, a jednak pozostaje sobą". Trudne, ale to uważam za ideał. Bo co nam po romantycznych skrzywdzonych buntownikach, obrażonych samotnikach, obrońcach własnych ideałów? Do szczęścia potrzeba oprócz tego towarzystwa, sukcesów materialnych, dobrych relacji z innymi, statusu społecznego. Pozytywizmu.
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez bibi 29 sty 2011, 09:40
Tego cynizmu właśnie mi brakuje. Tak właśnie chciałabym reagowć na jakieś nerwowe i krzywdzące mnie sytuacje. W myslach tak reaguję ale ciało moje niestety nie.
Co do znaków zodiaku....też zauważyłam że niektórzy ludzie spod takiego samego znak mają podobne uposobienie. co do choroby...tego nie zauważyłam
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Niska samoocena

przez Anna Maria 29 sty 2011, 09:56
Odnośnie znaków to barany są pewne siebie,ale są przyjazne.Ja jestem wodnik i co najgorsze z 3 dekady a więc pewne swojej"mądrości" i niestety taka jestem i mam dużo negatywnych cech z tego,tylko pewności siebie mi brakuje :?
Dziś mój krytyk wewnętrzny mocniej atakuje.Boli jak mi docina,za wszystko :( .Nie chcę tutaj wypisywać co 'mówi" bo by się pewnie łacina posypała.Mam ochotę siebie powyzywać,żeby siebie sprowadzić na ziemie i ukarać,ale psych.kazała tego nie robić.
Czuję obawy przed pisaniem czegokolwiek,lęk przed ludźmi z obawy przed krytyką,wyśmianiem,a na złość sobie dalej piszę choć wiem że nie powinnam bo tylko sobie pogarszam :oops:
Anna Maria
Offline

Re: Niska samoocena

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 sty 2011, 10:17
Ja jestem koziorożec i nie wierzę w horoskopy . Niedawno rozmawiałem ze znajomymi, byłem przerażony tym jak się zachowuję . Czułem się podle , czułem się gorzej od nich i nie mogłem zwrócić na siebie uwagi .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16470
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do