Niska samoocena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez fiufiu 06 gru 2007, 21:26
anand22 napisał(a):Ludzie bardzo łatwo ulegają pokusom szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy zdrada już nie wywołuje takiego oburzenia jak kiedyś.

Jak najabrdziej moge tutaj przyznac racje. W dzisiejszych czasach zdrada jest bardzo powszechna....niestety. Wiesz nie wiem czy bym zdradzil...ogolnie jestem uczciwym facetem i staram sie znalezc ta jedyna wlasnie po to aby jej nie zdradzic :) Choc nie wiem jakbym sie zachowal i czy bym zdradzil...moze tak moze nie...to juz tylko czas pokaze.

anand22 napisał(a):Teraz może jesteś zapracowany więc o tym nie myślisz, ale co będzie, jak będziesz mieć więcej wolnego czasu? Złe myśli znowu powrócą.

Nie bede mial wolnego czasu bo zawsze cos robie...jak nie pracuje...to uprawiam sport...staram sie maksymalnie wypelniac moj czas.
Choc teraz siedzie zmeczony przed kompem.....:P
Ale przyznam Ci racje ze ciezko mi bedzie zapomniec....zapomne jak znajde nowa milosc :), ktora pewnie tez bedzie starala sie mnie wykorzystac :( Ale juz jestem troche doswiadczony to sie nie dam :P

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:35 pm ]
BEHEMOT napisał(a):Też jestem kobietą i nie wyobrażam sobie żerować na facecie-zawsze dążyłam do niezależności..


Wiesz tamta tez mi mowila jak to ona jest uczciwa i wogole....jak dobra ble...ble...ble.. Nie mowie ze ty jestes nieuczciwa, moze jestes tym wyjatkiem. Ale uwierz mi ze teraz zerowanie na facetach stalo sie juz cecha wrodzona kobiet...tak samo jak kupowanie butow i robienie zakupow. Dlatego lepiej sie nie pobierac...bo i tak sie rozwiedziesz...niestety taka prawda :( Tym bardziej ze teraz ludzie sie zakochuja w sobie tylko i wylacznie poprzez pryzmat pieniedzy oraz wygladu...a to jaki ktos ma charakter to juz nieistotne...wazne by kolezanki mogly pozazdroscic :( Ale pieniadz ma to do siebe ze szybko sie rozchodzi, a uroda przemija. To jak dalej mozesz kochac taka osobe, skoro wszystko co kochalas wczesniej zniklo (pieniadz, uroda). I tak powstaja rozwody....w skrocie oczywiscie :) Dzis prawdziwa milosc juz praktycznie nie istnieje... bo prawdziwa milosc, to nie jest milosc do pieniadza czy do urody....kocha sie taka osobe przez to jak mowi, jak sie smieje itp. Ale takie zwiazki juz sa na wymarciu :( Trzeba sie dostosowac i za bardzo sie nie angazaowac zeby nie cierpiec pozniej :( Mam dosc marnowania swojego zycia na szukaniu prawdziwie kochajace dziewczyny...bo to w dzisiejszych czasach graniczy z cudem :( Taka jest prawda i trzeba sie z nia pogodzic..niestety :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez groza 07 gru 2007, 18:52
hjee. Że co? A myślicie, że sto lat temu nie było tylu zdrad? Może się o nich mniej mówiło, ale były, są i będą. Bo przez sto lat nie wydaje mi się, żeby natura ludzka jakoś diametralnie się zmieniła :smile:

To, że tak sądzisz, to dlatego, bo łazisz po klubach. W klubach to nie jest przekrój całego społeczeństwa. Wiem jak zachowują się i baby i faceci w takich miejscach. To tak jakby powiedzieć "przykładem przekroju społeczeństwa są ludzie żyjący w brazylijskich fawelach". Czyli, że na ulicach panuje anarchia i ludzie strzelają do siebie. A czy to prawda jest? Albo że "przekrój społeczeństwa dobrze obrazuje brytyjskie City". Czyli wszyscy są bogaci i są biznesmenami...

Dyskoteki, kluby to miejsca specyficzne. Tam człowiek przychodzi się bawić - i nie przychodzą tam wszyscy, tylko pewna grupa społeczeństwa jest ich stałymi bywalcami. Jak możesz bazując na tym, co tam sie dzieje twierdzić, że wszystkie baby to blachary? Albo, ze wszyscy faceci przelatują wszystko, byle codziennie nowa? :smile:


anand22 napisał(a):Ty podobnie jak ja pewnie też do aniołków nie należysz i nawet jakbyś miał fajną, wierną, kochającą dziewczynę, to jakby się koło Ciebie zaczęła kręcić inna fajna, kochająca dziewczyna, to byś się skusił choć teraz zapewne mi napiszesz, że to nieprawda, ale rozum mówi jedno, a instynkty drugie. Ludzie bardzo łatwo ulegają pokusom szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy zdrada już nie wywołuje takiego oburzenia jak kiedyś.


Hmm, ja miałam takie sytuacje. Wiem, zaraz powiesz, że 'jestem jakiś przypadek szczególny widocznie'. Nie, nie wydaje mi się. Miałam takie sytuacje, ale wg mnie zachowanie w nich jest proste. Co mi z tego, że polecę za wszystkim, co ma ładną twarz, jeśli zapłaciłabym za to brakiem szacunku do siebie? Nie bawiłoby mnie rozpierdzielać komuś np związku. Hje, znałam faceta, który cholernie mi się podobał, mówił mi, że i tak z dziewczyną nie jest szczęśliwy - co więcej, wierzyłam mu, że mi prawdę mówi. Heheh, ale powiedziałam nie - żałowałam tego, ale wiem, że i teraz i potem bym mu powiedziała nie. Guzik mnie tamta dziewczyna obchodziła - ale to nie powód, by jej taki numer wyciąć. Tak by pierwszy lepszy umiał, a ja lubię powiedzmy tam utrudnienia heheh. Bywało i tak, że sobie siedzę z chłopakiem, a jakiś inny do mnie startuje. Ja sobie myślę: kiego? Jak jesteś przystojny, to myślisz, że polecę na ciebie? To były bardzo zabawne sytuacje dla mnie, bo facet musiał mieć tupet - i tym gorzej dla niego.

Wy naprawdę myślicie, że każda baba taka jest, że ledwo poczuje nowe, to tam poleci? Tak nie jest. Tak samo, jak nie każdy facet to zrobi. Jeśli zrobi, to jest dla mnie, jak to się ładnie mówi, cieciem ^^ ale to w końcu jego życie, ja mu na siłę życia nie zmienię.

Fiufiu - to, co ci podpowiada anand, to zresztą bardzo fajne rozwiązanie i myślę, że powinieneś je wypróbować. Czemu nie miałbyś odpłacić jej się tym samym tupetem, który ma ona? Na drugi raz będziesz pewien, że nikt ci nie wejdzie na głowę. Ale nie twierdź przez to, że każda jest taka jak ona. Nie jest. Ja znam różnych ludzi, od typowych blachar, do kobiet, które mają zasady. A uroda nie przebiega po linii "ładna-blachara, brzydka-z zasadami". Oj tak nie jest.
Ostatnio edytowano 07 gru 2007, 19:18 przez groza, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez luthien 07 gru 2007, 19:07
groza napisał(a):Wy naprawdę myślicie, że każda baba taka jest, że ledwo poczuje nowe, to tam poleci? Tak nie jest.


Oni niestety tak myślą :?
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 07 gru 2007, 19:08
groza napisał(a):Czemu nie miałbyś odpłacić jej się tym samym tupetem, który ma ona?

Moze dlatego ze nie jestem osoba msciwa, ja ide swoja droga i kazda porazke staram sie przyjmowac z podniesiona glowa....tym bardziej ze nie ona to inna... Nie powiedzialem ze kazda laska jest blachara, ze kazda laska zdradza...dla mnie to wiekszosc i tyle. Ja po prostu nie wierze juz kobietom....zmienilem podejscie. A to ze ona mnie tak potraktowala to juz jej problem....nie zasluguje na mnie. Poczula sie pewnie bo myslala ze owinela mnie sobie wokol palca i na tym sie przejechala. Bo ja nie mam problemu z poznaniem kobiety...mam problem z poznaniem kobiety uczciwej, bo takich jest bardzo malo. Zreszta jak moge poznac dobrze kobiete jak zadnej juz nie ufam??

groza napisał(a):ak jesteś przystojny, to se myślisz, że polecę na ciebie?

Polecisz jak bedzie mial duzo kasy i dobry samochod no i mieszkanko. I co powiesz mi ze nie polecisz??. Powiem ci ze jak zaczelo mi sie powodzic w zyciu to lasek przybylo multum...ale ja olewam takie. Nie jestem naiwny i potrafie wyczuc kiedy podobam sie lasce?? Choc teraz sie pomylilem i bardzo to przezylem...ale dzieki temu cierpieniu zdobylem kolejne doswiadczenie i poznalem lepiej swiat. Na darmo wiec nie cierpialem.
I kazda ktora poznam gada wlasnie jak ty....ze uroda i pieniadze to nie wszystko....wiec wiesz wy kobiety niestety mowicie a robicie co innego. Taka jest prawda....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez snaefridur 07 gru 2007, 19:11
fiufiu napisał(a):Polecisz jak bedzie mial duzo kasy i dobry samochod no i mieszkanko. I co powiesz mi ze nie polecisz??


(poleciała pod biurko ze śmiechu)
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez luthien 07 gru 2007, 19:15
fiufiu napisał(a):I kazda ktora poznam gada wlasnie jak ty....ze uroda i pieniadze to nie wszystko....wiec wiesz wy kobiety niestety mowicie a robicie co innego. Taka jest prawda....


Uuuu, to są dwie prawdy, twoja i moja. A do tego ja wiem jaka jestem, a ty nie, bo mnie nie znasz, więc jak możesz powiedzieć, że jestem taka jak inne???
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez groza 07 gru 2007, 19:42
fiufiu napisał(a):Polecisz jak bedzie mial duzo kasy i dobry samochod no i mieszkanko. I co powiesz mi ze nie polecisz??. Powiem ci ze jak zaczelo mi sie powodzic w zyciu to lasek przybylo multum...ale ja olewam takie. Nie jestem naiwny i potrafie wyczuc kiedy podobam sie lasce??


Ty to nazwiesz życiowym doświadczeniem, ja to nazwę, że teraz możesz się nauczyć: właśnie rozróżniania, kto cię otacza. Hmm, to, czy bym poleciała, to ja ci tego nie wyjaśnię - bo narazie moja odpowiedź byłaby dla ciebie zawsze fałszywa i do ciebie nie trafi. Zawsze zakwestionujesz to, że ktoś powie "tak, bo wiem, że tak - nie raz miałam okazję siebie sprawdzić". Ale nie o tym chcę.

Teraz masz świetną okazję, by sprawdzać ludzi i ich dobrze obserwować. Co prawda w utrudnionych warunkach. Narazie wyciągasz tylko wnioski, że tylko wrogowie cię otaczają, tylko ci, co chcą mieć jakąś korzyść. I masz prawo, bo gdybyś nie miał nic, to byś może nie musiał się nad tym wcale zastanawiać. Możesz się odciąć od wszystkich, ale zapłacisz za to tym, że do końca życia będziesz myślał "jestem sam". Zawsze możesz taką drogę wybrać, a co ci szkodzi.

A narazie powinieneś podarować sobie na jakiś czas jeżdżenie tym autem, które masz, nieco się zapuścić i wtedy dokładnie obejrzeć, kto przy tobie zostanie. Pamiętaj jednak o tym, że mogłeś mieć przy sobie prawdziwych przyjaciół dotychczas - ale odsunęli się od ciebie, bo uważali, ze od nich wolałeś nowe towarzystwo, które cię obległo. Przyjaźń przecież nie polega na tym, że ktoś nieustannie do ciebie przyłazi i ci gada "jestem twoim przyjacielem!!!". Właśnie przyjaciel może przyjąć dystans i na jakiś czas się od ciebie odsunąć, bo np nie może patrzyć na to co się z tobą dzieje (nowe towarzystwo), albo, byś nie uznał, że on jest taki sam, jak ci ludzie. Zresztą, co ja będę to rozpatrywać: przez to, że tacy ludzie cię otoczyli, to odrzucić możesz najwierniejszego przyjaciela - bo będziesz myślał, że i on jest z tego samego metra cięty.

Na stałą nieufność nikt nic nie poradzi. Jesli będziesz się doszukiwał zdrad, puszczania kantem - to je po prostu znajdziesz. I tylko tyle. A, że część tych dowodów na zdrady to będą twoje urojenia - tego już nie zauważysz. Musisz bardziej się sobie po prostu przyglądać. Zauważać moment, kiedy tracisz zaufanie i jeśli spostrzeżesz, że to może zbyt histerycznie sie stało - to dać drugą i trzecią szansę. Bo może być i tak, że jesteś nieufny z charakteru - tym będzie ci trudniej.

Wiem o czym mówię, bo ja dawałam taką szansę (swojej przyjaciółce), nie parę razy, nie paręnaście - ale na okrągło przez parę lat. Okazało się że nie warto było. Ale przez to nie twierdzę, że nie dam szansy nikomu, bez przesady. Tak samo i ty - nie poddawaj się, zanim jeszcze nie zacząłeś.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:22 pm ]
fiufiu napisał(a):I kazda ktora poznam gada wlasnie jak ty....ze uroda i pieniadze to nie wszystko....wiec wiesz wy kobiety niestety mowicie a robicie co innego. Taka jest prawda....


a, to mi uleciało. Powiem ci jedno: to co mówi anand bardzo przemawia do mnie i zgodziłabym się z nim w 90%. Tak jest - baby lecą na zaradność życiową faceta, jego status, na wygląd. Ten temat wałkowałam przez parę latek, zastanawiając się, czemu coś tak idiotycznego i banalnego jak uroda ma dla mnie tak duże znaczenie. Wiem, że ma znaczenie dla większości ludzi - ale młodych w przeważającej części. Im więcej mam lat, tym bardziej do mnie dociera, że na urodzie faceta, to ja związku nie zbuduję. Zaradność i status się liczy, nie będę się z tym kłócić i nie powiem, że tego nie zauważam.

Ale rozum, a emocje to są dwie różne historie. Jak mi facet nie podpasuje, to może bentleyem jeździć, a ja bym się śmiała donośnie z siebie, gdybym w ogóle pomyślała o związku z nim. I mówię to poważnie - a nie bo tak należy :lol: Za długo siebie znam, by siebie nie złapać na tak kretyńskich pobudkach, jak lecenie tylko na urodę, czy kasę.

Poza tym nie bierzesz pod uwagę tego, że umysł kobiety (faceta zresztą też) nie ma budowy cepa. Nie ma drogi przyczynowo-skutkowej w myśleniu "o jakie ma ładne bmw! kocham go!". A jednak takie coś twierdzisz! Jedni lubią jeden typ ludzi, inni inny. Babkę znajdzie sobie i metal i punk i lanser i ćwok. A gdyby tak było, jak prawisz, to wszystkie by leciały na lansera :lol: A jakoś nie widzę, by te 5% społeczeństwa zagarnęło dla siebie wszystkie ładne babki :lol: Tak więc, mimo, że twierdzenia ananda mają bardzo mocne podstawy logiczne i zgadzam się z nimi, to jednak: to się nie odzwierciedla zawsze w życiu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez groza 07 gru 2007, 22:16
ale anand, pamiętaj, że nie wszystkimi babkami będzie powodować to samo. Dziewczyna, która jest średnio ładna - polecieć może na ciebie, ale tylko powierzchownym powodem będzie to jak wyglądasz. Tak naprawdę dajesz im w tym momencie coś zupełnie innego: taka babka nabiera w swoich oczach wartości. Nie w złym sensie. Ona nabiera czegoś, czego w swoim przekonaniu nie ma. Sam pisałeś, że kiedyś byłeś swoim przeciwieństwem. Co by ci wtedy dała piękna kobieta? Wiary w siebie. Zważywszy na to, że jest to towar bardzo rzadki, mało kto go ma, 95% ludzi w siebie nie wierzy - właśnie dlatego być może tak łatwo ci idzie teraz, a kiedyś nie.

Kobieta, która poleci na status, czy kasę - też nie wierzy w siebie. Nie wierzy, że sama może do czegoś dojść. A ciągle panuje przekonanie i warunki do tego, by kobieta była 'tą gorszą' - mniej zarabia, tną ją w robocie, bo to facet 'się lepiej zna', wychowanie ją uczy "poprzestawaj na małym, dogadzaj mężczyznom - masz być matką, kochanką, praczką i sprzątaczką - ISTNIEJESZ dla faceta". Nie wierzy, że do czegoś dojdzie sama, własną pracą - zapewnia jej to więc facet. Ona, w podświadomości, nie ma z gruntu złych zamiarów. To spowodowane jest specyficznym wychowaniem w naszym kraju.

Można sobie powiedzieć 'to świetne warunki dla mnie - wykorzystam to!'. Ale przy tym będziesz zawsze myślał o innych źle. Toż ja ci tego nie zabraniam. Ale generalnie lepiej by było dla ciebie, gdybyś zamiast przyjmować powierzchowne skutki - zajął byś się też ukrytymi powodami. A tak se, żeby więcej wiedzieć o ludziach i dla niczego więcej. Twoje życie jest ciekawe, wielu ci będzie go zazdrościć. Ale to jedno tracisz. Może to i żadna strata - nie upieram się. Można przeżyć i bez tego i nie uważam, by takie życie było zmarnowane :smile: heheh
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 08:59
luthien napisał(a):więc jak możesz powiedzieć, że jestem taka jak inne???


Fakt nie znam Cie...przepraszam...ale poprostu wkur... mnie caloksztalt lasek.Z pewnoscia nie chcialem Cie urazic.
To prawda ze moge obracac sie w zlym towarzystwie...ale niestety obecnie takich ludzi poznaje, albo swiat juz tak nisko upadl :( A co do moich przyjaciol to zawsze o nich dbam i pamietam i nie boje sie ze mnie opuszcza (oczywiscie jezeli to sa prawdziwi przyjaciele).
Dla mnie laska, ktora leci tylko na kase, badz samochod jest dla mnie szmata i takich wlasnie unikam (dlatego pewnie bede samotny). A nie potrafie wykorzystac laski (choc one staraja sie wykorzystac mnie) bo nie mam takiej natury. Cale zycie bylem uczciwy i tego akurat w obecnym czasie nie chce zmieniac....zapewne wlasnie przez moja uczciwosc jeszcze zycie da mi niejednego kopa...ale nie boje sie tego.

Oczywiscie faceci tez sa podobni...temu nie zaprzeczam. Ale zrozumcie ze ja nie potrafie wykorzystywac kobiet...bo tak zostalem wychowany...zeby szanowac innych. I zapewne dlatego teraz tyle cierpie. Nie mam natury zeby poznac laske, przeleciec i zaraz zostawic. Mam dusze romantyka (teraz wlasnie pracuje nad zmiana tego)...jak dziewczyna mi sie podoba to potrafie zamowic jej do pracy bukiet roz...a na randce tez rozyczke kupuje. Ale zauwazylem ze jest bardzo malo kobiet....ktore leca na romantyka....niestety.


snaefridur napisał(a):fiufiu napisał:
Polecisz jak bedzie mial duzo kasy i dobry samochod no i mieszkanko. I co powiesz mi ze nie polecisz??


(poleciała pod biurko ze śmiechu)

Smiejesz sie ale takie w wiekszosci jestescie...niestety ale taka prawda. Nie wiem ile masz latek...ale zauwazylem ze dla kobiet troszke starszych (po 30) takie gadanie jest smieszne...ale ja jestem mlody i nie szukam takich kobiet to po pierwsze. A mlodsze kobiety niestety bardzo plytko mysla i liczy sie dla nich wlasnie taki banal jak kasa. Tez jeszcze niedawno wierzylem w prawdziwa milosc (mozesz sobie przejrzec moje wczesniejsze posty) ale ta wiare niedawno stracilem (duza w tym zasluga ananda22 i mu za to dziekuje). Nie wierze juz kobietom....a na pewno juz nie ufam.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez snaefridur 08 gru 2007, 11:25
Nie ważne ile mam lat, ludzie zawsze z niezrozumiałego dla mnie powodu kierują się tym w dyskusji,więc ukrywam :P.

fiufiu napisał(a):A mlodsze kobiety niestety bardzo plytko mysla i liczy sie dla nich wlasnie taki banal jak kasa.


Nie wiem,czy to taki banał...Sama ciężko pracuję,wiem czego chcę,mam plany,więc potrzebuję faceta,który potrafi zadbać o siebie.To zupełnie naturalnie i nie widzę w tym nic złego.
Dla mnie banał to chęć zaszpanowania i pokazania się,co jest ogólnie żałosne i śmieszne,ale nie zależy od wieku.A prawdziwy problem zaczyna się wtedy kiedy kasa staje się jedyną wartością i traci się umiejętność wypośrodkowania.Miałam w swoim życiu do czynienia z takim typem i niech mnie niebiosa bronią przed kolejnym :].NIGDY nie zainteresowałabym się kimś tylko dlatego,że ma mieszkanko,samochód,kota,willę na Barbados ect ect.Jeśli będzie chamem,prostakiem,albo po prostu nudziarzem,to nie uratują go nawet 2 wille.Niestety.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 12:02
snaefridur napisał(a):Sama ciężko pracuję,wiem czego chcę,mam plany,więc potrzebuję faceta,który potrafi zadbać o siebie.To zupełnie naturalnie i nie widzę w tym nic złego.


Tak to naturalne.....ale niestety wiekszosc kobiet w dzisiejszych czasach sugeruje swoj wybor partnera glownie poprzez pryzmata jego zarobkow. Licza na "latwe" zycie...bo same nie umieja wlasnie o siebie zadbac. Ja zawsze licze na siebie i nie interesuje mnie ile jaka kobieta zarabia...bo to mnie zupelnie w kobietach nie pociaga. Sam

snaefridur napisał(a):Dla mnie banał to chęć zaszpanowania i pokazania się,co jest ogólnie żałosne i śmieszne,ale nie zależy od wieku.

Dla mnie to tez jest smieszne...a poza tym ja nie lubie szpanu.


snaefridur napisał(a):prawdziwy problem zaczyna się wtedy kiedy kasa staje się jedyną wartością i traci się umiejętność wypośrodkowania.

No wlasnie...ale niestety do tego dazy swiat....czy to z nami czy bez nas. Mi to osobiscie sie bardzo nie podoba....bo jeszcze troche i czlowiek wogole nie bedzie nic czul do drugiego czlowieka....a to juz bedzie globalna tragedia.

snaefridur napisał(a):NIGDY nie zainteresowałabym się kimś tylko
dlatego,że ma mieszkanko,samochód,kota,willę na Barbados ect ect.Jeśli będzie chamem,prostakiem,albo po prostu nudziarzem,to nie uratują go nawet 2 wille.Niestety.


Nigdy nie mow nigdy. Ludzie sie zmieniaja....jakby sie zaczal kolo Ciebie krecic taki koles to nie wiesz jakbys sie zachowala. Ja np. diametralnie zmienilem swoje poglady....jeszcze tydzien temu pisalbym Ci zupelnie co innego. Sam siebie obecnie nie poznaje... Ale moje nowe Ja bardziej mi sie podoba....chyba bardziej doroslem. Zylem z glowa w chmurach czekajac na wielka milosc...i nie bylo jej ani w podstawowce, ani w liceum ani obecnie (a myslalem ze znalazlem odpowiednia osobe :( ) Wiem za ta wielka milosc raczej nie nadejdzie, taka jest prawda i sie z nia pogodzilem. Jestem bardzo uczuciowa i wrazliwa osoba, dlatego latwo mnie skrzywdzic, choc ostatnio czuje ze juz nie ma we mnie serca (a jestem naprawde bardzo dobrym czlowiekiem) moze to wina lekow..nie wiem.
Wiem ze sa prawdziwe kobiety na tym swiece, ktore kochaja czlowiek za to jaki jest w srodku. Ale sama musisz przyznac ze malo jest takich kobiet... ( i mezczyzn oczywiscie). Takie czasy nastaly ze liczy sie pogon za pieniadzem i kariera i chyba nie ma czasu na prawdziwa milosc...obym sie mylil....

snaefridur napisał(a):Nie ważne ile mam lat, ludzie zawsze z niezrozumiałego dla mnie powodu kierują się tym w dyskusji,więc ukrywam Razz.

Kobiet o wiek nie wypada pytac :P

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:06 am ]
snaefridur napisał(a):Nie wiem,czy to taki banał...


To mam rozumiec, ze jak facetowi sie powinie noga i np go z roboty wyrzuca...to go zostawisz?? Bo nie bedzie umial o siebie zadbac...Dla mnie pieniadze wypaczaja zwiazki i kierowanie sie gotowka w jakikolwiek sposob jest dla mnie bezsensowne...
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 18 gości

Przeskocz do