Niska samoocena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sie 2007, 15:14
Moim zdaniem powinienieś zmienić otoczenie, spróbować poznać kogoś, kto nie jest uprzedzony zdaniem Twoich "znajomych

No właśnie poznalem..na studiach takich ludzi którzy nie mieli prawa znać moich "starych znajomych"...no i też słyszalem przez przypadek jak się ze mnie śmieją..,i jeszcze niektórzy mówili tylko że jestem dziwny///no i większość się do mnie nie odzywała,tylko jakieś 5 może 6 osób czasem zlitowało się nade mną i ze mną gadało.
Myśląc o tym, jak będziesz przez innych odebrany, cały czas skupiając się na tym, by nie sprawić na nich przykrego wrażenia - blokujesz się. Zapewne mówisz coś neutralnego an początek-widzisz negatywną rekację i w tym momencie tracisz grunt pod nogami, prawda?

Masz racje blokuje się no i kiedy widze negatywną reakcje to trace grunt pod nogami....zresztą nawet jak widze pozytywną reakcje to potem nie wiem co powiedzieć i rozmowa się nie klei.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 13 sie 2007, 02:12
Darek, (nie masz nic przeciwko, że tak sie ''spoufalam'' po imieniu? Jakoś mi to lepiej brzmi niż ''człowiek") widzę, że absolutnie nic nie załapałeś z utworu, który Ci kiedyś dedykowałem, heh?

"Ukrzyżowujesz'' się, umartwiasz,masz zakrzywiona paralaksę postrzegania reakcji innych, przez to na cały świat wysyłasz sygnały, jakobyś był nieudacznikiem i aby się nad Tobą litować. No i świat odpowiada, w najlepszym wypadku, serdecznym politowaniem. Obudź w sobie ''wojownika'', nie mówię, że masz zmieniać to, kim jesteś, nie chodzi o ''maskę'' - każdy ma w sobie odwagę, KAŻDY, nawet jeśli czasem musimy się do niej odrobinkę dokopać.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez samotniczka 13 sie 2007, 10:49
człowiek nerwica napisał(a):tylko jakieś 5 może 6 osób czasem zlitowało się nade mną i ze mną gadało

Jesli te 5 czy 6 osób chciało z Tobą gadać, to nie jest z Tobą aż tak źle jak myślisz :!: Mój "rekord" to 3 osoby, bardzo gadatliwe, to taki typ osób które zagadają do każdego, bo są bardzo kontaktowe. Niestety i one się zraziły, później przypadkiem usłyszałam w ubikacji, jak soczyście mnie obgadują, to było bardzo bolesne. Czasem myślę że lepiej wogóle się nie odzywać, wtedy wszelkie ludzkie opinie są spekulacjami i mam w głębokim poważaniu, gdy wygłasza je ktoś, kogo nie znam. Sprawa wygląda inaczej gdy tak postępuje osoba znana.
Staram się być sobą i niczego nie grać, majac nadzieję ze znajdzie się ktoś, kto to doceni. Chociaż jedna osoba...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 wrz 2007, 16:46
Mnie też dręczy niska samoocena,coraz bardziej ,,,,
Nienawidze siebie,tego kim jestem,swojego wyglądu,wszystkiego co jest związane ze mną!!.Nie umiem z nikim nawiązywać kontaktu dobrego,nie mam kolegów znajomych przyjaciół....gdyż to właśnie inni ludzie ranią mnie najbardziej,poniżają,obrażają, tak bylo wiele razy w przeszłości....w sp,gimnazjum.liceum...też na studiach w sumie ludzie mają mnie gdzieś...
Jestem samotny,nikt nigdy mnie nie lubil....
Moja własna matka nazywa mnie idiotą...
Raz mialęm taki atak nienawiści że miałem ochote pociąć sobie twarz..
Mam okropną gębe,wiemo tym doskonale od innych ludzi<normalnych ludzi,dobrych>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Dysmorfofobia* czy raczej niska samoocena

przez daria88 03 wrz 2007, 18:55
Witam wszystkich serdecznie :-) Jestem na forum nowa i nigdy nie poruszałam tego tematu z nikim z rodziny. Otóż juz od ponad pół roku myśle o sobie jak najgorzej. Mam wrażenie że jestem do niczego, nic nie potrafie i jestem brzydka. Z tym ostatnim miałam najgorzej gdy byłam mała. teraz mam 19 lat. Ale gdy miałam 13 cały czas słyszałam od mamy że jestem najbrzydsza i najgrubsza od moich koleżanek. Mam wrażenie że ma to wpływ teraz na moją samoocene. Cały czas się porównuje do innych . (chociaż moje koleżanki mówią że jestem ładną dziewczyną do mnie to nie dociera):-( tylko nie miejcie o mnie zdania że jestem narcyzem ale nie chce już o tym mysleć :-( chce żyć normalnie nie myśląc o moim wyglądzie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 18:43

przez Pstryk 03 wrz 2007, 19:04
Spokojnie, narcyzm nawet mi do głowy nie przyszedł, czytając Twojego posta. Rozumie Twoją sytuację, ponieważ również czułam się gorsza i niedoceniona przez moich rodziców. Wiem, że brak akceptacji przez rodziców jest powodem wielu późniejszych problemów i zaburzeń. Więc Kochana, jesteś już dorosła, możesz sama pokierować swoim życiem. Wybierz się jak najszybciej do psychologa lub psychiatry. Nie zwlekaj! Wcale nie musisz tego konsultować z rodzicami, jeśli nie czujesz się obecnie na to gotowa. Terapia Cię wzmocni.
Pstryk
Offline

przez Goplaneczka 03 wrz 2007, 19:13
Ależ nie jesteś narcyzem- słowa rodziców po prostu zupełnie pozbawiły Cię wiary w siebie. Ich toksyczny wpływ, jak mówi Bethi, będą miały na Ciebie jeszcze długo wpływ. Dlatego warto coś z tym zrobić.
Mi też dokucza niska samoocena, może nie skupiam się tak bardzo na swoim wyglądzie, a na charakterze, ale to i tak są chore mysli. Musisz umieć rozróżnić, które z nich to wynik negatywnego myślenia a które to te prawdziwe, "Twoje". Przesiewać, przesiewać... Te pierwsze wyrzucać.
Goplaneczka
Offline

przez daria88 03 wrz 2007, 19:24
Dziękuje że napisałyście te posty. Ale mój problem to kwestia psychiki. Staram się myślec o sobie jak najlepiej czasem czuje się naprawde fajnie a czasem mam potwornego doła. Ponadto im bardziej robie się starsza tym bardziej przyszłość mnie przeraża.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 18:43

przez Goplaneczka 03 wrz 2007, 22:19
A w przyszłości zaprocentuje to depresją... Wiesz, lepiej chuchać na zimne. Psychoterapia nie oznacza, że jesteś chora lub nienormalna. A jeśli Twój lęk przed przyszłością ma się nasilić? A jeśli ten dół kiedyś nie minie? Masz możliwość pogadać ze szkolnym psychologiem lub jest taki specjalista w Twojej okolicy?
Goplaneczka
Offline

przez daria88 03 wrz 2007, 22:26
ze szkolnym psychologiem raczej nie chcę rozmawiać. Mam dane miłej pani psycholog. Mam nadzieje że rozmowa przyniesie jakąś iskierke nadzieji

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:37 pm ]
tak wogole to niecałkiem toksyczni rodzice są moim problemem. Moja mama gdy rozstała się z ojcem zaczęła być niemiła i na mnie się to odbijało raniła słowami. Dziadkowie mnie bardzo kochają. ponadto mam niemiłe wspomnienia z podstawówki i gimnazjum. Teraz gdy chodze do szkoły ponadgimnazjalnej jest inaczej bo wiem że mam fajne koleżanki które mnie wspieraja. Ale cały czas mnie męczą moje myśli . Jestem już nimi zmęczona, czuje wewnętrzny smutek i niepewność. Nie mam takiej najlepszej przyjaciółki której bym mogła się wygadać ale wiem że psycholog by mi pomógł najbardziej
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 18:43

przez fendia 04 wrz 2007, 10:06
ha, nie tak łatwo uwierzyć innym , kiedy mówią nam że jesteśmy fajni, mądrzy i przystojni , kiedy człowiek ma niską samoocenę,
nie tak łatwo
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sie 2007, 15:36
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez maiev 16 wrz 2007, 01:11
mnie też nikt nie lubi. Dziś się o tym przekonałam po raz kolejny. No może ktoś by się znalazł, ale to takie osoby które lubią większość ludzi.
Kiedyś mi to wcale ale to wcale nie przeszkadzało, a czemu teraz mi przeszkadza to nie wiem. Chciałabym żeby było tak jak kiedyś ale nie da się. :cry:
Mógłby mnie ktoś oświecić co ze mną jest nie tak. Ale jakoś nikt sie nie znalazł. A skąd ja mam wiedzieć co ja mam w sobie takiego odpychającego.
Kurdele - dawno o tym nie myślałam i było tak pięknie. wybaczcie użalanie się, ale sam płacz mi nie pomaga. :(
Smutno mi --- pewnie przejdzie. :roll:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 wrz 2007, 01:46
Ja Ciebie lubie maiev,jesteś fajną,mądrą osobą
Mógłby mnie ktoś oświecić co ze mną jest nie tak.

Ty jesteś w porządku,natomiast jest coś nie tak z tymi którzy Cie nie lubią.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez gusia 16 wrz 2007, 01:51
maiev napisał(a):mnie też nikt nie lubi.

a ja tęskniłam ;) naprawdę :)

A smutki się zdażaja ,też dziś pół dnia przepłakałam nad swoim losem ,jaka to ja zła itp...eee nie ma co ,my nie jesteśmy źli ,tylko za bardzo przybieramy sobie wszystko do łepetynek.Inni są ble i sie nie przejmują ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do