Niska samoocena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nikt mnie nie lubi

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 lip 2007, 11:47
Nie mam wokół siebie ani jednej przyjaznej osoby. Dziś pokłóciłam się z JEDYNĄ(!) koleżanką i wiem, że już ją starciłam, a szkoda, bo to jedyna osoba, która chciała ze mną gadać. Gdziekolwiek się pojawię, robię sobie wrogów swoim sposobem bycia - totalna aspołeczność i nieprzystosowanie społeczne nie budzi pozytywnych wrażeń, a tylko negatywne. Nie potrafię utrzymać rozmowy dłużej niż pól minuty, widzę że ludzie nie chcą ze mną gadać, zdradza ich mowa ciała (swoją drogą fascynująca sprawa), no bo niby o czym gadać z takim bucem. Nie potrafię sformułować logicznie brzmiącego zdania, od razu się jąkam lub zmienia się barwa głowu na jakieś dziwne niezidentyfikowane dźwięki nieprzyjemne dla ucha ludzkiego (zresztą nie tylko ludzkiego). Nie radzę już sobie z udręczającym poczuciem odrzucenia
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez vegge 29 lip 2007, 11:55
to trenuj rozmowy na forach interentowych i czatach
rozmawiaj z ludzmi z ktorymi lacza cie wspolne zainteresowania
rozmawiaj o rzeczach na ktorych sie znasz i mozesz popisac sie wiedza
zanim zacznisz z kims rozmawiac to rozgrzej gardlo czytajac na glos ksiazke, piski sie biora z braku przygotowania strun glosowych, przepony i krtani do wydawania dzwiekow
zapisz sie na zajecia emisji glosu i spiewu, gdzie zyskasz mila dla ucha barwe glosu
zapisz sie na yoge gdzie cie naucza panowac nad stresem
zapisz sie do klubu zainteresowan gdzie znajdziesz nowych przyjaciol i przywykniesz do obcowania z ludzmi
zacznij sie ubierac zgodnie z obowiazujaca moda, zawsze czysto i schludnie
czytaj i ogladaj to co twoi rowiesnicy dzieki czemu bedziesz miala wiecej tematow do rozmowy
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez Goplaneczka 29 lip 2007, 11:56
<tuli>
Też tak mam-czuję odrazę do siebie, bo przy ludziach gadam jakieś głupoty z nerwów, robie dziwne rzeczy. Mam dziś imieniny- nie pamięta o nich nikt, wszyscy mnie olali. Co boli, gdy przypomnę sobie, że ja dla innych, jak byłam w lepszym stanie, w takie dni szykowałam jakieś niespodzianki i sympatyczne akcje.

Nie mam wokół siebie ani jednej przyjaznej osoby.

Nie prawda. Masz nas :mrgreen:
Czasami, by znaleść znajomych trzeba się przemóc. Wyjść.

samotniczka napisał(a):Nie potrafię sformułować logicznie brzmiącego zdania, od razu się jąkam lub zmienia się barwa głowu na jakieś dziwne niezidentyfikowane dźwięki nieprzyjemne dla ucha ludzkiego (zresztą nie tylko ludzkiego).

Nie myśl o tym. Po prostu mów. Nie jesteś żadnym tam bucem, jesteś wartościową osobą. Przeszkadza Ci po prostu brak talentów do kontaktów interpersonalnych.

samotniczka napisał(a):Dziś pokłóciłam się z JEDYNĄ(!) koleżanką

Jeśli Ci na niej zależy-walcz.
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 lip 2007, 12:03
Goplaneczka w takim razie WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENIN :D

Goplaneczka napisał(a):Jeśli Ci na niej zależy-walcz


co z tego, że będe walczyc, skoro jej już na mnie nie zależy :cry:
nie potrafię się przed nikim płaszczyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Bogdan 29 lip 2007, 14:46
Goplaneczka wszystkiego najlepszego.A na marginesie dziewczyny dajcie spokoj tym nikt mnie nie lubi.JA WAS LUBIE :lol:
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
21 sie 2006, 05:57
Lokalizacja
Italia/Krakow/

przez rakken 29 lip 2007, 16:20
Myślę że to iż nikt Cie nie lubi może być trochę przesadzone może rozejrzyj się wkoło a nóż jest ktoś kogo nie zauwazyłaś. Zawsze możesz też z nami pogadać. W sumie wiem że to nie to samo przez forum czy gg to inna sprawa niż na żywo. Ale jesteśmy i nie mieszkamy na księżycu:)
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez lukas1 29 lip 2007, 17:22
Czesc samotniczko stej strony samotnik witam w klubie samotnych serc podobnie jak ty brak mi przyjaciul zyc w samotnosci na dłurzszą mete nieda rady lęk przed swiatem przed myślą jestem nieudacznik beznadziejny dobija człowieka ps wiem czego tobie potrzeba osubki ktura dobrze by cie rozumiala tzn dr polowki zgadłem

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:40 pm ]
Czesc samotniczko ps dobrze cię rozumiem odrzucenie samotnośc brak wiary we własne sily mam podobne problemy i niewiem jak z tego wybrnąc jestem sam niemam przyjaciul wiem co by nam pomoglo dr połowka ja straciłem wiare ze ktos czeka na mnie pewnie myślałas o śmieierci trzym sie
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2007, 14:01

Avatar użytkownika
przez Twilight 29 lip 2007, 17:54
Najlepszego, Goplaneczka :)

Samotniczka, jedno ale. Jak tak piszesz o tej zdradzającej ludzi mowie ciała po pół minucie, to IMO, wiesz co? Dopisujesz sobie ideologię do własnych obaw, tak uważam :D Skąd ja to znam, jak mam złe stany, to też ciągle mi sie wydaje, że widzę ''znaki'' werbalne i niewerbalne na zmęczenie, znudzenie i zirytowanie innych mną. Tylko już sie nauczyłem rozpoznawać te ''samokitowanie'' dość trafnie.

No i warto trochę ufać osobom, na których nam zależy, żeby byle głupie, chorobowe odczucia nie powodowały, że mamy ich za znudzonych nami buców :D (nawet jeśli tego tak broń boże nie nazywamy, to trochę do tego sie to sprowadza, obawiając się dorzucenia, robimy z nich na siłę odrzucających, jak oni muszą się z tym czuć?)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Goplaneczka 29 lip 2007, 20:26
Bardzo dziękuję za życzonka. :mrgreen:
Podły dzień dziś mam.
Co do samotności: ja się z nią oswoiłam już dawno. Zauważyłam, że nie ma co przed nią uciekać. Kiedy człowiek ma doła-nigdy nie widać przy nim nikogo, tak jakoś ten świat jest zaprojektowany, że nawet najlepszych przyjaciół wymiata, łzy płyną w samotności. Można się kryć przed nią w tłumie, zawsze jednak przyjdzie moment, kiedy zostaje się samemu ze sobą. I wtedy trzeba mieć odwagę samemu ze sobą się zmierzyć.
Tylko czasami, gdy jest naprawdę niefajnie... To chciałoby się miec kogoś, kto przyjdzie, przytuli, pogada...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Pąkla 29 lip 2007, 21:08
Wydaje mi się, że ludzie otwarci i zadowoleni są z reguły bardziej lubiani. To chyba nawet nie jest kwestia tego czy ktoś jest bardzo nieśmiały czy nie... Po prostu nikt nie lubi tych wiecznie narzekających i zdołowanych, skupionych na sobie :lol:, nawet ci, którzy są w identycznym nastroju. ;)

I jeszcze jedna rzecz, ludzie niepewni siebie, przestraszeni zwykle bardziej skupiają się na sobie niż na rozmówcy. Nie słuchają tego co się do nich mówi, tylko w myślach planują już co by tu odpowiedzieć...lol Najbardziej lubią opowiadać o swoich problemach i o tym jacy są nieszczęśliwi. Nie mogą się wręcz doczekać, żeby zacząć mówić...

Przekonałam się, że żeby być lubianym, wystarczy słuchać, wcale nie trzeba dużo i ciekawie mówić. Twój rozmówca jest zadowolony kiedy widzi twoje zainteresowanie, to, że zadajesz pytania i zwyczajnie jesteś gotowa wysłuchać i poświęcić mu swój czas. Nie żebym była jakimś ekspertem, mój krąg znajomych jest raczej wąski :lol: ale odkąd zaczęłam stosować taką strategię podczas rozmowy, jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona z efektu bo każdy człowiek chce być wysłuchany, niestety bardzo niewielu umie słuchać... Ludzie uwielbiają opowiadać o sobie i trzeba im po prostu dać taką możliwość... :lol: Kiedy podczas rozmowy zapomni się o sobie i postawi ich w centrum uwagi, naprawdę to doceniają :)

No a co do twojej przyjaciółki samotniczka, nie poddawaj się tak łatwo, emocje szybko opadają i twoja koleżanka może jeszcze zmienić zdanie, to żadne płaszczenie się... Ktoś przecież musi być mądrzejszy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 cze 2007, 19:50

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 lip 2007, 22:36
Samotność sama w sobie nie jest zła, osobiście bardzo ją lubię i przyzwyczaiłam się już. Tylko że czasem trzeba się do kogoś odezwać, prawda? Sęk w tym, że nie ma do kogo. I tu zaczyna się problem.

Twilight to nie tak ze przesadzam. Jak mozna wytłumaczyć fakt, że mam, a raczej miałam tylko jedną koleżankę przez niecałe 2 lata, a wczesniej NIC, żadnych znajomości ani kontaktów, żadnych rozmów. Mowa ciała to mój konik, studiowałam nawet kierunek zajmujący się tym zagadnieniem. Twilight, potrafisz chyba poznać, że dany człowiek nie ma ochoty z tobą gadać? Tu nie trzeba być ekspertem od mowy ciała, żeby wyłapać takie "niuanse".

lukas1 może masz rację, posiadanie drugiej połówki bardzo dowartościowuje. Jednak aby ją mieć, trzeba kogoś poznać, a żeby poznać trzeba rozmawiać. I już zaczynają się schody.

Pąkla bardzo chętnie słuchałabym ludzi, gdyby ktoś zechciał się do mnie odezwać, a tym samym spędzać razem czas. Lubię słuchać ludzi, trochę dlatego że sama mam problem z artykulacją. Relacje z moja koleżanką wyglądały tak, że ona cały czas gadała, ja słuchałam. Jak mozliwe jest stworzenie prawdziwych więzi przyjaźni na tak wątłych relacjach? Prawdziwa rozmowa polega na dialogu, z czym są duże trudnosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez silesiaster 29 lip 2007, 23:51
samotniczka napisał(a):Samotność sama w sobie nie jest zła, osobiście bardzo ją lubię i przyzwyczaiłam się już. Tylko że czasem trzeba się do kogoś odezwać, prawda? Sęk w tym, że nie ma do kogo. I tu zaczyna się problem.


mam ten sam problem z racji tego, że zwykłem by osobą rozrywkową a ostatnio praktycznie nie mam stycznosci ze znajomymi - jak juz to tylko z trójką. smutne to to wszystko - wszyscy zajeci sa - nie ma z kim gadac, a jak juz spotakm sie z innymi to nie moge znaleźc z nimi wspólnego tematu:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

Avatar użytkownika
przez Twilight 30 lip 2007, 00:51
Samotniczka, ależ ja nie mówię, że przesadzasz. Ja jestem pewien, że Ty jesteś święcie przekonana że tak jest i ''wywołana'' zasypiesz co najmniej kilkunastoma przykładami zachowań, owej ''mowy ciała'', która o tym świadczy.

Rzecz w tym, że ja wiem po sobie, jakie cuda wyczynia nasze ''czarnowidzenie'' - my naprawdę widzimy te wszystkie złe oznaki :D To się nazywa nadinterpretacja.

Pytasz, czemu przez dwa lata i tak dalej. Ano ciężko o znajomości, jeśli nastawienie wewnętrzne jest właśnie takie, też wiem po sobie z dawnych, dawnych lat.

Anyway, może lepiej skupić się zwyczajnie na temacie rozmowy, słuchaniu drugiej osoby, niż za wyłapywaniu jej ''mowy ciała''? Może Twoja ''mowa ciała'' jest wtedy na tyle dostrzegalna, że druga osoba czuje się traktowana przedmiotowo, jak obiekt badawczy,gdy skupiasz się na detalach, zamiast zwyczajnie być i rozmawiać?

Tak czy siak, Ty jesteś tam na miejscu i Ty musisz zdecydować, co i jak. Ja tylko sugeruję :smile:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Nikt mnie nie lubi

przez lukas1 30 lip 2007, 13:16
samotniczko mam pomysła zapoznajmy sie dr sms moj nr tel 788720559 samotnik trzym się
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2007, 14:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do