Brak rozumienia czytanego tekstu.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 lis 2007, 22:19
anand22 napisał(a):Odpowiedź jest prosta(chyba że nawet to co Cie interesuje nie wchodzi Ci do głowy)- to czego się uczysz wogóle Cie nie interesuje i dlatego nie wchodzi do głowy, mam to samo. Na studiach miałem sporo problemów z nauką, na niektóre egzaminy wogóle się nie uczyłem, bo nie było sensu, natomiast jeśli dostanę w łapy jakąś gazetę sportową, to wystarczy mi to raz przeczytać i wszystko ślicznie zapamiętuję :roll: .

Mam tak samo. Nie wiem, jak ludzie potrafią się uczyć tego co jest w szkole :? .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez makanti 09 lis 2007, 19:27
.Tomek napisał(a):Może to wina anemii, może leku.

Ja nie mam anemii ani nie borę leków i zdarza się rzadziej a czasami częściej że nic nie wiem z tego co przeczytałem i myślę że to jest kwestia skupienia się na tym co się robi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez .Tomek 09 lis 2007, 19:53
Nie mówię z drugiej strony, że to muszą być leki czy anemia. Po prostu kiedy człowiek ma depresję czy nerwicę czy coś w ten deseń brakuje w mózgu pewnych substancji itp. więc możemy mieć problemy z takimi rzeczami ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Amon 10 lis 2007, 15:25
Zastanawiam się, co może być przyczyną czegoś takiego.
Mogą to głównie być:
- zwykłe braki pewnych mikroelementów
- zaburzenia koncentracji związane z gospodarką neuroprzekaźnikową
- zainteresowanie tekstem
- brak psychicznej dyscypliny - myślenie o pierdołach
- problemy ze snem, brakiem ruchu
- monotonia otoczenia w którym się żyje (co ma związek z psychiczną dyscypliną) lub też zbyt rozpraszające otoczenie w którym próbuje się uczyć

Próbowałem różnych rzeczy. Raz jest trochę lepiej, raz nie. Nie jest to jednak stan zadowalający. Tekst który mnie interesuje zrozumię, ale tylko jeżeli nie jest zbyt długi - muszę robić sobie przerwy. Czasem to jednak działa na jeszcze większą niekorzyść, bo po takiej przerwie trudno mi wejść spowrotem w sens lektury.
Podobnie gdy czytam na głos - wtedy zwykle nie rozumię tekstu czytanego. Przechodzi on gdzieś poza moim rozumieniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2007, 17:06
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Re: Brak rozumienia czytanego tekstu.

przez pawel_kroll 13 lis 2007, 23:54
oldstory napisał(a):Witam serdecznie

Mam ogromny problem. Jestem na studiach polonistycznych i mam do przełknięcia naprawdę ogromną literaturę, a kompletnie sobie z tym nie radzę. Słowa przelatują przeze mnie, kompletnie nie rozumiem tego co czytam, trudno jest mi się wgryźć w tekst. Poza tym sam proces czytania jest dla mnie bardzo męczący, nie przychodzi mi z taką łatwością jak kiedyś. Rozumiem znaczenie wszystkich pojedynczych słów, ale trudno mi to powiązać w jakąś logiczną całość. Mam problem z koncentracją i skupieniem uwagi. Pływam po powierzchni tekstu, nie mogąc wryć się w głębię.

Nie wiem, jaka może być tego przyczyna. Może ktoś ma lub miał podobnie? Może powinnam wybrać się do neurologa?

Chodzi mi po głowie myśl, że na ten stan rzeczy wpływ mógł mieć neuroleptyk w zastrzyku, jaki otrzymałam w lipcu. W sumie mój problem zaczął się od tamtego czasu. Może ten lek poprzepalał mi w mózgu jakieś przewody, zniszczył coś i dlatego nie mogę teraz zrozumieć tego co czytam?

Czuję, że jeśli tak dalej pójdzie, wpadnę w depresję :( Co mam zrobić?


Mialem cos takiego od poczatku szkoly, tyle tylko ze w przypadku przedmiotow scislych (z umyslu jestem humansita). Moim skromnym zdaniem wine za to nie ponosisz ty czy ja tylko bledny system nauczania gdzie brakuje takich przedmiotow jak logika (stosowana juz d czasow starozytnych) i ktora wlasnie pomaga skonkretyzowac (sprecyzowac) myslenie.
Ja mialem tak ze jak bylem na swoim kierunku to mialem logike i za cholere jej nie rozumialem ... do czasu az udalo mi sie zaliczyc egzamin warunoowy (ogolnie 7 podejsc). I wiesz co. Dzisiaj umiem projektowac strony www a zamierzam zajmowac sie innymi technicznymi rzeczami tylko dlatego ze nauczylem sie przynajmniej zdziebko myslec logicznie (nie tracic czasu na zbedna analize tylko isc posznutrku do klebka).
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lis 2007, 15:02

Avatar użytkownika
przez makanti 14 lis 2007, 08:37
To kup sobie lecytynę, jakieś dobre leki na poprawę koncentracji i jakiś komplet witamin Tylko trzeba zażywać to regularnie i przez dłuższy czas.Ja zażywałem przez ok. Trzy miesiące i nastąpiła znaczna poprawa
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez oldstory 14 lis 2007, 15:13
Hmm, a czy lecytynę można przyjmować razem z lekami psychotropowymi? Pytam, bo mam lekką manię na punkcie przyjmowania leków - więc nie śmiejcie się :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:15 pm ]
pawel_kroll napisał(a):
Mialem cos takiego od poczatku szkoly, tyle tylko ze w przypadku przedmiotow scislych (z umyslu jestem humansita). Moim skromnym zdaniem wine za to nie ponosisz ty czy ja tylko bledny system nauczania gdzie brakuje takich przedmiotow jak logika (stosowana juz d czasow starozytnych) i ktora wlasnie pomaga skonkretyzowac (sprecyzowac) myslenie.
Ja mialem tak ze jak bylem na swoim kierunku to mialem logike i za cholere jej nie rozumialem ... do czasu az udalo mi sie zaliczyc egzamin warunoowy (ogolnie 7 podejsc). I wiesz co. Dzisiaj umiem projektowac strony www a zamierzam zajmowac sie innymi technicznymi rzeczami tylko dlatego ze nauczylem sie przynajmniej zdziebko myslec logicznie (nie tracic czasu na zbedna analize tylko isc posznutrku do klebka).


To nie takie proste. Jeszcze kilka miesięcy temu z moim czytaniem było wszystko w porządku, a więc z pewnością nie jest to wina wadliwego systemu nauczania. Problem leży gdzie indziej...Gdybym tylko wiedziała gdzie :(
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 sie 2007, 12:20

Avatar użytkownika
przez Amon 14 lis 2007, 16:07
Lecytynę można brać ze wszystkim o ile nie ma się uczulenia na jakiś składnik kapsułki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2007, 17:06
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do