Brak rozumienia czytanego tekstu.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak rozumienia czytanego tekstu.

przez oldstory 13 paź 2007, 15:10
Witam serdecznie

Mam ogromny problem. Jestem na studiach polonistycznych i mam do przełknięcia naprawdę ogromną literaturę, a kompletnie sobie z tym nie radzę. Słowa przelatują przeze mnie, kompletnie nie rozumiem tego co czytam, trudno jest mi się wgryźć w tekst. Poza tym sam proces czytania jest dla mnie bardzo męczący, nie przychodzi mi z taką łatwością jak kiedyś. Rozumiem znaczenie wszystkich pojedynczych słów, ale trudno mi to powiązać w jakąś logiczną całość. Mam problem z koncentracją i skupieniem uwagi. Pływam po powierzchni tekstu, nie mogąc wryć się w głębię.

Nie wiem, jaka może być tego przyczyna. Może ktoś ma lub miał podobnie? Może powinnam wybrać się do neurologa?

Chodzi mi po głowie myśl, że na ten stan rzeczy wpływ mógł mieć neuroleptyk w zastrzyku, jaki otrzymałam w lipcu. W sumie mój problem zaczął się od tamtego czasu. Może ten lek poprzepalał mi w mózgu jakieś przewody, zniszczył coś i dlatego nie mogę teraz zrozumieć tego co czytam?

Czuję, że jeśli tak dalej pójdzie, wpadnę w depresję :( Co mam zrobić?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 sie 2007, 12:20

Avatar użytkownika
przez Radison 13 paź 2007, 15:42
Wiesz, ja też tak nieraz mam, że nie mogę nic zrozumieć. Czasem mi się aż kręci w głowie. Byłem przekonany, że to jakiś problem fizjologiczny, a okazało się, że to nerwy, choć długo mi zajęło przekonanie się do tego.

W Twoim przypadku może być podobnie. Spróbuj poczytać w czasie wolnym, bez stresu. I nie to, co musisz na studia, ale coś, co chcesz, bez obowiązku. Może się okazać, że objawy, o których piszesz znikną, czyli to kwestia podejścia.

Jeśli nie pomoże, to możesz się udać do lekarza. Pewnie zleci Ci badanie krwi na początek, a potem to nie mam pojęcia. Ale na Twoim miejscu najpierw spróbowałbym wyeliminować taką możliwość, że to z nerwów. Ja byłem naprawdę mocno przekonany, że to coś z moim organizmem, w szczególności mózgiem jest coś nie tak i na szczęście się pomyliłem.

U Ciebie też temu stanowi towarzyszą nerwy?
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez demon 13 paź 2007, 18:18
Hm jak to pierwszy rok studiów, to pewnie z nerwów.

A jak chcesz sie pobawić to przeczytaj sobie kawałek ... kilka wyrazów... i ułóż sobie do nich historyjkę, jaka Ci się podoba. jak sie skończa pomysły co wymyślać dalej to przeczytaj kolejny fragment - dłuższy itd... Mnie to pomagało w czytaniu najnudniejszych lektur przy kt. inaczej zasypiałem od 2 zdań (dosłownie). Pomaga sie wgryźć w text.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 paź 2007, 21:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 16 paź 2007, 13:38
Ja uważam,że nie ma powodów do obaw, ja miewam coś podobnego Na studiach też czytam bardzo dużo tekstów źródłowych i bywa, że po przeczytaniu kompletnie nie wiem o co chodziło,albo podczas czytania moje myśli gdzieś ulatują, nie potrafię się również skupić, logicznie podsumować przeczytanego materiału. A kiedyś tak nie było, to znaczy przed nerwicą i przed depresja.
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 paź 2007, 14:21
Mam podobne problemy. I też tak przed nerwicą i depresją nie miałem. Z drugiej strony bardzo dobrze mi się czyta coś, co mnie pasjonuje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez Amicuss 16 paź 2007, 14:58
Witam!!!
Mam podobny problem co WY,tylko ze ja mam z tym problem od dawna,zreszta tak jak nerwice natrectw.Wydaje mi sie ze jestem malo inteligenty jak czegos nie moge zrozumiec i siebie obwiniam.Ale doktorka mowi mi ze to przez ta chorobe od tego ciaglego stresu.Teraz bed mial obrone pracy licencjackiej,ale ciekzo mi to wsyztsko wchodzi do glowy.Kupilem sobie tabletki na poprawe pamieci i koncentracji,moze to cos troche mi pomoze.
Pozdrawiam wszystkich Amicuss
Cierpienie wymaga wiecje odwagi niz śmierć.
Nie bierz życia na serio-i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 17:12

Avatar użytkownika
przez luthien 16 paź 2007, 16:06
Wesnaa napisał(a):po przeczytaniu kompletnie nie wiem o co chodziło,albo podczas czytania moje myśli gdzieś ulatują, nie potrafię się również skupić, logicznie podsumować przeczytanego materiału


tak, ja też to mam niestety... i nie potrafię znaleźć na to rady...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Pstryk 16 paź 2007, 16:25
oldstory, pewnie jesteś zestresowana, stąd niemożność skupienia się. Może jakieś witaminki? Lecytyna? W aptece na pewno coś doradzą. Ale jeśli stan będzie się utrzymywał nadal konsultacja z lekarzem nie zaszkodzi. Trudno powiedzieć, czy przyczyną tego stanu był ten neuroleptyk, dlatego jak już będziesz rozmawiać z lekarzem, powiedz mu o tym.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Radison 23 paź 2007, 23:04
Odpowiedź wcale nie jest prosta anand22. Tym bardziej, że w zaburzeniach postrzegania świata, jak np. depresja, ciężko mówić o tym co kogo interesuje...
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez .Tomek 07 lis 2007, 23:32
Te braki zrozumienia to stan otumanienia ;) Rymło mi się. Anyway, takie zombie z nas czasami hehehe ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez .Tomek 07 lis 2007, 23:59
Polina, a czy Ty myślisz, że mnie to śmieszy? coraz gorzej mi w szkole idzie, jak kiedyś zapamiętywałem za 1 razem tak teraz za 10 nie zapamiętam w ogóle nie wiem co się dzieje koło mnie, nie wiem co czytam nie wiem który mamy rok kurde. Wcale mnie to nie śmieszy. To oko puściłem dla rozładowania emocji ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez oldstory 08 lis 2007, 16:19
Mój problem polega na tym, że nie potrafię wgryźć się w tekst, wczytać się w niego. Słowa tak jakby przelatują przeze mnie, nie trafiając do sedna zrozumienia. To dla mnie naprawdę trudna sytuacja, bo czuję, jak studia przelatują mi przez palce. Nie wiem, może wina w tym mojej anemii? Może przyjmowania leków?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 sie 2007, 12:20

przez .Tomek 08 lis 2007, 19:34
oldstory napisał(a):Mój problem polega na tym, że nie potrafię wgryźć się w tekst, wczytać się w niego. Słowa tak jakby przelatują przeze mnie, nie trafiając do sedna zrozumienia. To dla mnie naprawdę trudna sytuacja, bo czuję, jak studia przelatują mi przez palce. Nie wiem, może wina w tym mojej anemii? Może przyjmowania leków?

No raczej taki sam problem mamy my. Tekst po prostu przelatuje przez mózg i nic nie pozostaje w głowie po nim. Może to wina anemii, może leku. Może powinnaś z lekarzem porozmawiać.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do