Przeczucia/odczucia/intuicja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 18:52
morpheus napisał(a):nie mam juz ochoty znow zaczynac cokolwiek z kims mam juz dosc tego odtracania "bo coś" lepiej usiasc nad brzegiem i czekac az to wszystko sie skonczy az zycie przeminie moze przestne sie meczyc


Nie możesz tracić nadzei, a może całkiem niedługo zjawi się ta odpowiednia osoba i wszystko się ułoży. Życzę ci tego z całego serducha. Nie powinieneś rezygnować, bo możesz przegapić coś bardzo ważnego. Ja też ciągle czekam na tego jedynego, ale nadzieji nie tracę. Pomyślności.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 19:06
Oczywiście, że nie wszystko można racjonalnie wytłumaczyć np. miłość - dlaczego zakochujesz się w tej a nie innej osobie. Kierujemy się pewnymi cechami, które nam się w danej osobie podobają, ale reszta?? Przecież na świecie jest pełno brunetów o brązowych oczach, zabawnych i miłych, a ja wybieram tego jednego. Dlaczego?? Czy to da się racjonalnie wytłumaczyć??
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 19:12
luthien napisał(a):Oczywiście, że nie wszystko można racjonalnie wytłumaczyć np. miłość - dlaczego zakochujesz się w tej a nie innej osobie. Kierujemy się pewnymi cechami, które nam się w danej osobie podobają, ale reszta?? Przecież na świecie jest pełno brunetów o brązowych oczach, zabawnych i miłych, a ja wybieram tego jednego. Dlaczego?? Czy to da się racjonalnie wytłumaczyć??


Problem z wiekszoscią ludzi jest taki ze gdy cos nie potrafią wyjasnic racjonalnie to juz zakładają ze takiego racjonalnego wyjasnienia nie ma i nie pozostaje nic innego jak szukac w tym działania sił nadprzyrodzonych bądz innych mniej lub bardziej naciąganych.To wynika u tych ludzi tylko z jednego : z ich niewiedzy.Możesz traktowac sobie te swoje "wizje" jako przeczucia lub co tam ci sie żywnie podoba.ja tez lubie uatrakcyjniac pewne wydarzenia czy sytuacje.Ale wyjasnienie jest zwykle duzo bardziej prozaiczne.Kiedys uwaazano ze nerwica jest opętaniem przez szatana.Dzis juz wiemy ze ma ona tyle wspólnego z diabłem co ja z erą wikingów.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 19:34
Neurotic Guy napisał(a):
luthien napisał(a):Oczywiście, że nie wszystko można racjonalnie wytłumaczyć np. miłość - dlaczego zakochujesz się w tej a nie innej osobie. Kierujemy się pewnymi cechami, które nam się w danej osobie podobają, ale reszta?? Przecież na świecie jest pełno brunetów o brązowych oczach, zabawnych i miłych, a ja wybieram tego jednego. Dlaczego?? Czy to da się racjonalnie wytłumaczyć??


Problem z wiekszoscią ludzi jest taki ze gdy cos nie potrafią wyjasnic racjonalnie to juz zakładają ze takiego racjonalnego wyjasnienia nie ma i nie pozostaje nic innego jak szukac w tym działania sił nadprzyrodzonych bądz innych mniej lub bardziej naciąganych.To wynika u tych ludzi tylko z jednego : z ich niewiedzy.Możesz traktowac sobie te swoje "wizje" jako przeczucia lub co tam ci sie żywnie podoba.ja tez lubie uatrakcyjniac pewne wydarzenia czy sytuacje.Ale wyjasnienie jest zwykle duzo bardziej prozaiczne.Kiedys uwaazano ze nerwica jest opętaniem przez szatana.Dzis juz wiemy ze ma ona tyle wspólnego z diabłem co ja z erą wikingów.


Nie odpowiedziałeś na moje pytanie o miłość. Nie umiem pewnych rzeczy wytłumaczyć, ale nie twierdzę, że są jakieś siły nadprzyrodzone czy coś innego, bo nie wiem co to jest. Nie mam żadnych wizji, kiedyś miewałam sny. Ciągłe tłumaczenie sobie wszystkiego racjonalnie odziera życie z całego uroku. Bo pozwól że jeszcze raz wspomnę w tym wypadku o miłości. Miłość też tłumaczysz sobie racjonalnie?? A co z fantazją, zmysłami, nigdy nie pozwoliłeś sobie na trochę nieracjonalności??
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 19:44
Wiem ze zycie oparte tylko i wyłacznie na racjonalizmie jest nudne i dosyc męczące dlatego ludzie czesto ulegają pokusie uciekania w fantazje.Tez tak robie - i to nie jest złe.O tym czy kochamy tego a nie tego decyduje wiele czynników i nie ma sensu sie tu na nich opierac bo miłosc jest jednak rzeczą nie do konca zbadaną
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez morpheus 11 paź 2007, 19:58
dzieki bardzo luthien

Droga Goplaneczko w moim malym misteczku nie ma takich mostow tylko malutkie takie z kroych mozna skakac do rzeki aby sie wykompac a nie zabic niestety moje miasto to miasto samobojcow kolejne dwie osoby sie ostatnio powiesily nie wiem ile juz tego jest ale jak na moje miasteczko to duzo..

Ech szkoda gadac nie ma co robic dobrze ze chociar ta szkola sie zaczela...
A jesli chodzi o poddawanie sie to ja sie nie poddaje tylko mam uz dosc takiego szczucia sie...rozpedzamy sie a gdy zaczyna do czegos dochodzic nagle wszystko sie urywa...ehh
PEACE, LOVE, HARMONII for ALLofYOU (otwieram kolejna butelke...)
Do tego dodaje...http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=10662
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 11 paź 2007, 22:11
Musisz zrozumiec, ze nie wiesz wszystkiego. Taka jest prawda i nie mozesz tego zaprzeczyc. Zgodze sie, ze wszystko mozna wytlumaczyc. Ale nie wszystko mozna wytlumaczyc bazujac na wiedzy, ktora ludzkosc w tej chwili posiada. Sa jeszcze rzeczy, o ktorych narazie nie mamy bladego pojecia. Zaakceptuj to. Powiedzmy, przewidywanie przyszlosci. Czy naprawde masz prawo powiedziec, ze cos takiego nie istnieje? Nie istnieje, poniewaz nikt tego nie udowodnil? I juz teraz wiesz, ze nigdy nikt tego nie udowodni? Dla mnie to jest arogancja. Ludzie nie sa az tacy madrzy jak uwazaja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 paź 2007, 11:35
apropo przeczuc to strasznie sie boje ich, czesto sie sprawdzaly i dlatego sie ich boje, moje sny sa jak przepowiednie-zawsze sie sprawdzaja , moje przeczucia tak samo , czasem sie zastanawiam czy nie mam jakiejs mocy-troche to smiesznie brzmi ale zawsze sie sprawdzaja no i mam juz dosyc tych moich przeczuc.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez luthien 29 lis 2007, 15:38
A ja często mam taki sen (może wydać się wam śmieszny, ale zaryzykuję): jestem u siebie w domu, świat oglądam przez okna, nikogo nie ma na zewnątrz. Nie mogę wyjść, bo na dworze "grasuje" stwór (we śnie objawia się przeważnie w postaci drapieżnego dinozaura - to nie trauma po obejżeniu Parku Jurajskiego, bo nie boję się "strasznych" stworów z filmów), boję się wyjść na zewnątrz. Sen ten powtarzał się regularnie, co jakiś czas. Ostatnio też go miałam, ale skończył się inaczej. Tym razem na koniec snu spoglądałam przez okno i widziałam jak wiozą tego stwora martwego. Ktoś go zabił, a ja pamiętam tylko uczucie wielkiej ulgi.
Wydaje mi się, że to jest związane z tym, że zaczynam wygrywać walkę z moją chorobą. Ten stwór symbolizuje moją chorobę, a to że nie mogę wyjść z domu - zniewolenie jakie ta choroba powoduje. Zabicie potwora oznacza przełom w życiu, światełko w tunelu, wygraną walkę z chorobą. I tak też się czuję. Czuję dużą ulgę, tak jak w tym śnie, jakby bardzo ogromny kamień spadł mi z serca. Ale we śnie nie wyszłam jeszcze z domu, czyli za mną dopiero pierwszy etap, wygrana bitwa, zostaje jeszcze cała wojna.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Intuicja, przeczucie, 6 zmysł

przez mark602 11 sty 2008, 01:20
Witam

Czy ktoś z Was ma coś w rodzaju intuicji czy silnych przeczuć. Czy po ewentualnym wyzdrowieniu znikają?
Zastanawiam się nad tym gdyż odkąd pamiętam towarzyszą mi one (mam 27) i choć mam pewien rodzaj depresji od jakichś 10 lat to zastanawiam się na ile "coś w tym jest" a na ile to chore urojenia. Osobiście nie biorę i nigdy nie brałem psychotropów leczę się - psychoterapia od ok. 2 miesięcy i generalnie nie jest ze mną bardzo źle. I bardzo wierzę że te przeczucia coś znaczą zwłaszcza że dotyczą ważnej dla mnie sprawy.
Przeczucia wraz z dziwnymi sytuacjami kiedy nad czymś intesywnie się zastanawiam a ktoś "niewtajemniczony" mówi coś w zupełnie innej sprawie a to co mówi doskonale pasuje i potwierdza moje myśli. Powstaje pytanie na ile człowiek może sobie coś takiego "ubzdurać" lub też nie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 sty 2008, 01:01

przez cinnamon_inspiration 11 sty 2008, 14:08
Mysle, ze nalezaloby rozroznic pomiedzy intuicja a bezpodstawna podejrzliwoscia.

Jesli chodzi o moja intuicje... to czasem spotykam czlowieka, od ktorego czuc dobre wibracje, ktory wydaje sie serdeczny i mowie sobie "jemu mozna zaufac". A potem oliwa wychodzi na wierzch. Dlatego juz nie oceniam ludzi pozytywnie tak szybko.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez celineczka3 11 sty 2008, 14:10
Moze masz po prostu duża empatie i potrafisz pewne rzeczy przewidywać...bo doskonale je czujesz.Niektore osoby maja takie wyjatkowe umiejetnosci:):)
celineczka3
Offline

przez silly angel 11 sty 2008, 17:49
sa ludzie którze potrafia powiedz ogólnie (nawet czasami dokłądnie) co sie prawdopoodbnie zaraz stanie albo o cyzm mysli dana osoba

ale calineczka moze miec tez racje empatycy potrafia się bardzo szybko (tacy już dłuometowcy) wczuć w kogoś i powiedz dokładnie co czuje mysli i co potem zrobi...

wg mnie to nie powinno cię w jakims stopniu niepokoić bo ja mam tak chyba od trzech lat i mi sie to nawet podoba przynajmn iej dużo pytań nie zadaje i potrafie pomoc tej osobie powinnas moze wykorzystać takie coś ż emasz....


tak ps to moze masz jakiej fizyczne odczucia kiedy tak sie dzieje? (np drgawki uczucie zimna badz ciepła zamglenie oczu?)
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do