Przeczucia/odczucia/intuicja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 13:10
Tornado napisał(a):...Szkoda tylko, że z tych przeczuć nie umiem korzystać - uniknąć można byłoby tylu nieprzyjemnych sytuacji...


Ja miałam straszne wyrzuty sumienia, że nie mogłam zapobiec tym wydarzeniom. A zwłaszcza po śmiertelnym wypadku kolegi. Załamałam się wtedy na maxa. Ale po jakimś czasie zrozumiałam, że przecież mnie się dokładnie nie śni to co się stanie, więc nie jestem tym ludziom w stanie pomóc.
Dlatego jestem zadowolona, że kilka lat temu skończyły się te sny.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 13:14
Tornado napisał(a):Ja też od dawna miewam przeczucia - że coś się wydarzy - zazwyczaj pojawiają się w pół-snach - wiele rzeczy już sobie przewidziałam...

Kiedyś też nachodziły mnie ot tak poprostu myśli o tym, że coś się wydarzy (przykładem jest wypadek samochodowy mojego ojca - na szczęście ucierpiał wtedy tylko samochód), ale tego typu przeczuć już dawno nie miałam.

...Szkoda tylko, że z tych przeczuć nie umiem korzystać - uniknąć można byłoby tylu nieprzyjemnych sytuacji... Ale poprostu nie dokońca im wierzę.


pamietam jak we snie widziałem raz mojego wujka , leżał w otwartej trumnie.Zawsze był bardzo chorowity i w ogole.W kilka dni po tym snie
zmarł na atak serca.Miłosnicy czarnmego humoru i wszelakich sensacji od razu dopatrzyli by sie w tym działania sił nadprzyrodzonych ale ja nie widze w tym nic innego tylko czysty przypadek.Nerwicowcy mają przez 24 godziny uzucie że cos złego sie moze wydarzyc.Ale nic sie nie dzieje
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez Tornado 11 paź 2007, 13:25
Neurotic Guy napisał(a):Nerwicowcy mają przez 24 godziny uzucie że cos złego sie moze wydarzyc.Ale nic sie nie dzieje

W półsnach widze konkretne wydarzenia, które później foktycznie mają miejsce, choć nie koniecznie są kropka w kropkę identyczne - to nie jest tylko uczucie, że może się coś złego wydarzyć. Ale jak już wspomniałam - nie do końca wierzę tym "wizjom" - i nie przywiązuję do nich zbyt wielkiej wagi - są bowiem tylko wymysłem mojej wyobraźni :lol:
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 11 paź 2007, 13:30
Neurotic Guy, kazdy inaczej postrzega swiat. Na przyklad, ty uwazasz, ze wszystko jest dzielem przypadku, a ja uwazam, ze wiele rzeczy nie jest jego dzielem. Nie wszystko da sie racjonalnie wyjasnic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 13:43
Neurotic Guy napisał(a):Założe sie o ręke ze wielokrotnie sniłas o cmentarzach czy o zmarłych.I co ? za każdym razem ktos umierał ?


Właśnie, że nie było tak jak napisałeś. Te sny były wyjątkowo realne i pamiętałam każdy ich szczegół. Były tak realne że byłam totalnie po takiej nocy zmęczona. Po zwykłym śnie człowiek się tak nie czuje.
Ja nie wiem czy to jest przypadek czy coś innego, ale wiem że jak taki sen niby się sprawdzał stasznie mi to na psychikę działało. I tyle.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 14:50
Właśnie, że nie było tak jak napisałeś. Te sny były wyjątkowo realne i pamiętałam każdy ich szczegół. Były tak realne że byłam totalnie po takiej nocy zmęczona. Po zwykłym śnie człowiek się tak nie czuje.
Ja nie wiem czy to jest przypadek czy coś innego, ale wiem że jak taki sen niby się sprawdzał stasznie mi to na psychikę działało. I tyle.[/quote]

Po pierwsze człowiek nie jest w stanie zapamietac wszystkich swoich snów , nawet tych które wyadwały sie takie "realne" i niepokojace.Ja miałem takie hardcorowe sny że bałem sie spac nawet przy zapalonym swietle.Szansa ze jakis sen sie w przyszłosci sprawdzi jest ogromna , i bedzie to dziełem tylko i wyłacznie przypadku.Byłoby wrecz dziwne ze nic z tego o czym snimy nie ma potwierdzenia w rzeczywistosci.Mówisz ze były "realne" , no cóż , nie wiem jak ciebie ale gdy ja mam jakies sny zwiazane ze smiercią czy katastrofą to przeżywam je duzo bardziej niz inne , więc mają prawo sie zapisac głebiej w mojej pamieci i wywołac dużo większe wrażenie.Potem mozna sobie - na trzezwo - doszukiwac sie znaczen których w rzeczywistosci w ogole nie ma.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:56 pm ]
Tornado napisał(a):
Neurotic Guy napisał(a):Nerwicowcy mają przez 24 godziny uzucie że cos złego sie moze wydarzyc.Ale nic sie nie dzieje

W półsnach widze konkretne wydarzenia, które później foktycznie mają miejsce, choć nie koniecznie są kropka w kropkę identyczne - to nie jest tylko uczucie, że może się coś złego wydarzyć. Ale jak już wspomniałam - nie do końca wierzę tym "wizjom" - i nie przywiązuję do nich zbyt wielkiej wagi - są bowiem tylko wymysłem mojej wyobraźni :lol:


Ja tez w pół snach widze wydarzenia i tez mam "przeczucia" : n.p wczoraj wieczorem "przeczuwałem" że dzis rano pójde po sniadanie i ze obiad zjem praktycznie sam.Teraz przeczuwam ze zaraz pójde sie wysrać.Pamietaj ze wyobraznia człowieka jest wielka a pamiec zwodna - człowiek dysponuje bardzo prostą zdolnoscią : lubi wyolbrzymiac , szukac znaczen tam gdzie ich nie ma a przedwszystkim lubi dopisywac sobie i uatrakcyjniac rzeczy.Niewykluczone ze przed paroma dniami nie miałem tego potwornego koszmaru który mnie zbudził a tylko sobie ubzdurałem ze go miałem bo nagle cos sobie z czyms skojarzyłem i wyszło co wyszło.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:57 pm ]
Tornado napisał(a):
Neurotic Guy napisał(a):Nerwicowcy mają przez 24 godziny uzucie że cos złego sie moze wydarzyc.Ale nic sie nie dzieje

W półsnach widze konkretne wydarzenia, które później foktycznie mają miejsce, choć nie koniecznie są kropka w kropkę identyczne - to nie jest tylko uczucie, że może się coś złego wydarzyć. Ale jak już wspomniałam - nie do końca wierzę tym "wizjom" - i nie przywiązuję do nich zbyt wielkiej wagi - są bowiem tylko wymysłem mojej wyobraźni :lol:


Ja tez w pół snach widze wydarzenia i tez mam "przeczucia" : n.p wczoraj wieczorem "przeczuwałem" że dzis rano pójde po sniadanie i ze obiad zjem praktycznie sam.Teraz przeczuwam ze zaraz pójde sie wysrać.Pamietaj ze wyobraznia człowieka jest wielka a pamiec zwodna - człowiek dysponuje bardzo prostą zdolnoscią : lubi wyolbrzymiac , szukac znaczen tam gdzie ich nie ma a przedwszystkim lubi dopisywac sobie i uatrakcyjniac rzeczy.Niewykluczone ze przed paroma dniami nie miałem tego potwornego koszmaru który mnie zbudził a tylko sobie ubzdurałem ze go miałem bo nagle cos sobie z czyms skojarzyłem i wyszło co wyszło.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez Tornado 11 paź 2007, 15:07
Wiesz Neurotic Guy, nie mam na myśli takich zwyczajnych przeczuć. Czasem spotykam sie w półśnie z osobami, których nie znam, a które po kilku dniach mam przyjemność poznać, widzę konkretne sytuacje - zawsze dotyczą one relacji z innymi ludźmi - nie tylko samej mnie.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 15:10
Neurotic Guy napisał(a):Ja miałem takie hardcorowe sny że bałem sie spac nawet przy zapalonym swietle.


I mnie właśnie o to chodzi, o wpływ takich snów na moją psychikę. Pal licho czy to zbiego okoliczności czy coś innego, bo każdy sobie to tłumaczy inaczej. Mnie przede wszystkim chodzi o to, że takie "zbiegi okoliczności" cholernie odbijały się na mojej psychice.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 15:18
Ja tez w snach spotykam sie z róznymi ludzmi , tez podróżuje w róznych miejscach i tez robie rózne rzeczy.TYdzien temu n.p sniło mi sie ze jestem na corridzie.Jesli kiedys sie tam pojawie bedzie to znaczyło tylko jedno : miałem przeczucie ze tu będe.Ty wiesz ile ludzi lub zdarzen potrafimy przysnic sobie kazdej nocy ? A ile z tego zapamiętasz ? Niewiele.Dlaczego ? Bo mało który z tego ogromu snów moze przypominac ci cos w rzeczywistosci.A jesli sie taki akurat trafi ? No cóż, jak juz mówiłem siła przypadku jest ogromna.No chyba ze masz ciagle te same , okreslone , niezwykle sugestywne sny , w których czas , data i dokładnie miejsce wydarzen pokrywają sie z rzeczywistoscią.Mówisz ze widzisz konkretne sytuacje itp.Mam nadzieje ze nie masz tu na mysli rozmowy z jakąs osobą czy pójscie do kina lub do szkoły , bo o takich rzeczach nie trzeba snic zeby sie zdarzyły.Nasz mózg działa na zasadzie selekcji : wystarczy ze przeczytłaes wzmianke o panie X ( pozniej o nim zapomnialas ) a twój mózg juz sobie te wiadomosci przyswoił i pan X moze ci sie przysnic.Nastepnego dnia spotykasz pana X na ulicy i z nim rozmawiasz.
I jeszcze jedno : to ze ludzie nie potrafią wyjasnic jakiegos zdarzenia racjonelnie nie oznacza ze racjonalnego wyjasnienia nie ma.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
Neurotic Guy napisał(a):
Tornado napisał(a):Wiesz Neurotic Guy, nie mam na myśli takich zwyczajnych przeczuć. Czasem spotykam sie w półśnie z osobami, których nie znam, a które po kilku dniach mam przyjemność poznać, widzę konkretne sytuacje - zawsze dotyczą one relacji z innymi ludźmi - nie tylko samej mnie.


Ja tez w snach spotykam sie z róznymi ludzmi , tez podróżuje w róznych miejscach i tez robie rózne rzeczy.TYdzien temu n.p sniło mi sie ze jestem na corridzie.Jesli kiedys sie tam pojawie bedzie to znaczyło tylko jedno : miałem przeczucie ze tu będe.Ty wiesz ile ludzi lub zdarzen potrafimy przysnic sobie kazdej nocy ? A ile z tego zapamiętasz ? Niewiele.Dlaczego ? Bo mało który z tego ogromu snów moze przypominac ci cos w rzeczywistosci.A jesli sie taki akurat trafi ? No cóż, jak juz mówiłem siła przypadku jest ogromna.No chyba ze masz ciagle te same , okreslone , niezwykle sugestywne sny , w których czas , data i dokładnie miejsce wydarzen pokrywają sie z rzeczywistoscią.Mówisz ze widzisz konkretne sytuacje itp.Mam nadzieje ze nie masz tu na mysli rozmowy z jakąs osobą czy pójscie do kina lub do szkoły , bo o takich rzeczach nie trzeba snic zeby sie zdarzyły.Nasz mózg działa na zasadzie selekcji : wystarczy ze przeczytłaes wzmianke o panie X ( pozniej o nim zapomnialas ) a twój mózg juz sobie te wiadomosci przyswoił i pan X moze ci sie przysnic.Nastepnego dnia spotykasz pana X na ulicy i z nim rozmawiasz.
I jeszcze jedno : to ze ludzie nie potrafią wyjasnic jakiegos zdarzenia racjonelnie nie oznacza ze racjonalnego wyjasnienia nie ma.


P.S. Intuicja jest dzis w modzie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
Neurotic Guy napisał(a):
Tornado napisał(a):Wiesz Neurotic Guy, nie mam na myśli takich zwyczajnych przeczuć. Czasem spotykam sie w półśnie z osobami, których nie znam, a które po kilku dniach mam przyjemność poznać, widzę konkretne sytuacje - zawsze dotyczą one relacji z innymi ludźmi - nie tylko samej mnie.


Ja tez w snach spotykam sie z róznymi ludzmi , tez podróżuje w róznych miejscach i tez robie rózne rzeczy.TYdzien temu n.p sniło mi sie ze jestem na corridzie.Jesli kiedys sie tam pojawie bedzie to znaczyło tylko jedno : miałem przeczucie ze tu będe.Ty wiesz ile ludzi lub zdarzen potrafimy przysnic sobie kazdej nocy ? A ile z tego zapamiętasz ? Niewiele.Dlaczego ? Bo mało który z tego ogromu snów moze przypominac ci cos w rzeczywistosci.A jesli sie taki akurat trafi ? No cóż, jak juz mówiłem siła przypadku jest ogromna.No chyba ze masz ciagle te same , okreslone , niezwykle sugestywne sny , w których czas , data i dokładnie miejsce wydarzen pokrywają sie z rzeczywistoscią.Mówisz ze widzisz konkretne sytuacje itp.Mam nadzieje ze nie masz tu na mysli rozmowy z jakąs osobą czy pójscie do kina lub do szkoły , bo o takich rzeczach nie trzeba snic zeby sie zdarzyły.Nasz mózg działa na zasadzie selekcji : wystarczy ze przeczytłaes wzmianke o panie X ( pozniej o nim zapomnialas ) a twój mózg juz sobie te wiadomosci przyswoił i pan X moze ci sie przysnic.Nastepnego dnia spotykasz pana X na ulicy i z nim rozmawiasz.
I jeszcze jedno : to ze ludzie nie potrafią wyjasnic jakiegos zdarzenia racjonelnie nie oznacza ze racjonalnego wyjasnienia nie ma.


P.S. Intuicja jest dzis w modzie
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

przez ghia 11 paź 2007, 16:13
Nie mam pojęcia czy to są zwykłe przypadki, intuicja czy jakaś inna siła , ja po prostu tak mam z tymi przeczuciami, snami . Z Fundacji Nautiulus dowiedziałam się , że wiele ludzi tak ma. Kiedyś "W rozmowach w toku " psycholog powiedział ,że ludzie po traumatycznach przeżyciach , nadwrażliwcy tak mają .
Druga sprawa to to, że mnie to też bardzo męczy ...,
Pamiętam ubiegłej zimy jeden przerażający sen, którego nigdy nie zapomnę i porzedzajacej póżniej nocy. Śniło mi się że zawalił mi się z hukiem sufit w pokoju, i przez olbrzymią dziurę w suficie lała się woda, leciał gruz, cały dom trząsł się i skrzypiał. Następnej nocy ogromna wichura zwaliła dach Kościoła, wprost na moje okna, miałam powybijane szyby . I tak samo jak w tym snie latałam z przearażeniem po mieszkaniu od okna do okna nie wiedząc co robić. Więc jak to wytłumaczyć ??? Przypadek???
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

przez Pstryk 11 paź 2007, 16:37
Swego czasu miewałam koszmary senne bardzo realistyczne, ale gorsze były "zwidy na jawie", np. idąc ulicą w zimie, na dziewczynę która szła przede mną spadł ogromny sopel wbijając się jej w głowę. Lub: chłopak idący przede mną przejściem dla pieszych nagle zostaje "potrącony" z obu stron przez auta i zostaje po nim jedynie miazga. Zawsze, gdy mi się to przytrafiało traciłam świadomość i pamięć: nie pamiętałam, co się działo realnie w tych sekundach, w czasie których działy się te rzeczy... Urojenia te były niesamowicie realistycznie - najczęściej zaczynałam płakać, nawet krzyczeć... Ludzie patrzyli na mnie różnie, ale nie to było najgorsze - najgorsze było niesamowite realne odczuwanie.
Przeszłam mnóstwo badań, nie potrafiono wyjaśnić tego z punktu widzenia medycyny. Jednak wizje te zahamowały leki psychotropowe. Teraz mam jedynie właśnie jakieś przeczucia, czasami coś słyszę.
Fala takiego przeczucia jest jednak równie nieprzyjemna, chociaż wizje były gorsze. Nadal nikt nie potrafi mi tego wyjaśnić. Najbardziej zastanawia mnie, skąd się bierze ich treść. Skąd się biorą we mnie takie uczucia, do tego tak intensywne. Nigdy nie byłam świadkiem żadnego tak tragicznego zdarzenia. Nigdy nie doświadczyłam takich uczuć.
Pstryk
Offline

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 17:31
ghia napisał(a):Nie mam pojęcia czy to są zwykłe przypadki, intuicja czy jakaś inna siła , ja po prostu tak mam z tymi przeczuciami, snami . Z Fundacji Nautiulus dowiedziałam się , że wiele ludzi tak ma. Kiedyś "W rozmowach w toku " psycholog powiedział ,że ludzie po traumatycznach przeżyciach , nadwrażliwcy tak mają .
Druga sprawa to to, że mnie to też bardzo męczy ...,
Pamiętam ubiegłej zimy jeden przerażający sen, którego nigdy nie zapomnę i porzedzajacej póżniej nocy. Śniło mi się że zawalił mi się z hukiem sufit w pokoju, i przez olbrzymią dziurę w suficie lała się woda, leciał gruz, cały dom trząsł się i skrzypiał. Następnej nocy ogromna wichura zwaliła dach Kościoła, wprost na moje okna, miałam powybijane szyby . I tak samo jak w tym snie latałam z przearażeniem po mieszkaniu od okna do okna nie wiedząc co robić. Więc jak to wytłumaczyć ??? Przypadek???


Pewnie słyszalas ( albo juz nie pamietasz ) o tej wichurze dzien przed tym jak to sie stało , resztą zajęła sie twoja wyobraznia.Ja miałem czesto takie sny ze cos mi wpada przez dach itp , a że tobie sie taki zdarzył na dzien przed wichurą to czysty przypadek, nawet nie wiesz jak nieprawdopodobne mogą byc przypadki.Mówisz ze latałas oszalała po domu.A kto był nie latał?Ja tez bym histeryzował , to akurat normalna reakcja była.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

przez Goplaneczka 11 paź 2007, 18:25
morpheus napisał(a):(dolinuje tez mysl iz moje miasto okrzyknieto miastem samobojców kufa jakas moda chyba na wieszanie sie, koszmar)

Ja bym wolała most, dochodzę ostatnio do wniosku ;)
Resztę pozostawiam bez komentarza.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 11 paź 2007, 18:46
Heh, na wszystko znajdziesz wytlumaczenie Neurotic Guy. Prawda jest taka, ze nie da sie ciebie przekonac, ze nie wszystko ma swoje racjonalne wyjasnienie. Musialbys tego doswiadczyc, zeby uwierzyc. Pomysl tylko, ze niekoniecznie musisz miec racje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do