Przeczucia/odczucia/intuicja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Przeczucia/odczucia/intuicja

Avatar użytkownika
przez morpheus 04 paź 2007, 02:03
siedze sobie przed kompe nie ide spac bo przecierz nie mam po co nie sypiam dobrze mam tak od kilku tygodni nie wiem dlaczego miotam sie z boku na bok ehh ale nie o to tutaj chodz...czuje sie wrecz dziwacznie nie wiem gdzie jestem ;) siedze w szkole na zajeciach i robie cokolwiek byle sie oderwac od rzeczywistosci rysuje sobie pisze na kartkach slowa roznych piosenek ehh dziwnie to wyglada xD ale co tam czuje sie tak jak bym zaraz mil ie rozsypac jak by wiatr mial rowiac mnie na wszystki strony to nie jest depresja chyba sie z tego wyleczylem no i zycze tego kazdemu kto sie zmaga z ta dolegliwoscia, podkreslam jeszcze raz to nie depresja ale Coś stracilem, Coś dla czego warto bylo zyc.
Teraz nie wiem sam nie ze nie mam ochoty juz zyc ale to juz nie to samo (sorki ze pisze tak ciurkiem) w okolo tyle sie dzieje nie potrafie zbytnio sie angazowac czuje do wszystkiego dystans nie boje sie to nie tak z reszta czuje ze sam nie wiem czego chce wiem ze stracilem Kogoś dla Kogo warto bylo zyc, stracilem Ją z powodu jej choroby, przezylismy jeden kryzys ale kolenym razem troche posunelo sie to dalej no a ja nie moge nikogo do niczego zmuszac za to moge uszanowac decyzje Tej osoby.
Miewam straszne huśtawki nastroju (smieja sie ze mnie ze jak kobieta w ciąży) gram sobie wolne mile dla ucha kawalki typu Goo Goo Dols lub Kansas a za chwile jade kawalki Alkaline Trio ehh dziwnie to wyglada.
wiem ze musze zyc dalej nie moge sie cofac nie moge tez zapominac o Niej to byly najpiekniejsze chwile mojego usranego psiego zycia bo co sie polepszy to spieprzy ;) nie moge sie zatrzymywac bo znow wpedze sie w depresje chcialbym podziekowac Tej osobie tu i teraz:

Słoneczko pamietasz moja bajke ?? ona była dla Ciebie prosze nie zapomnij jej wiem nie byla moze zbyt piekna ale dla mnie byla calym moim sercem ktore oddałem Tobie. Nie zapomne Ciebie nigdy rozumiesz, juz na zawsze pozostaniesz w moim sercu....
Obrazek
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez Goplaneczka 04 paź 2007, 19:17
Bywa niestety :cry:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez morpheus 04 paź 2007, 22:32
mam tylko nadzieje ze Ona sie nie zalamie lecz bedzie chodzic z uniesioną glowo
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 07 paź 2007, 13:10
Nie wiem co powiedzieć... Rozstanie z takiego powodu jest tym bardziej bolesne, bo przecież nie dzieje się to z powodów banalnych, życiowych, a z powodu choroby. Straszne...
morpheus, czy na pewno nie da się czegoś dla niej zrobić? Piszesz, że choruje. Czy ona się leczy?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 07 paź 2007, 14:23
ehhh jakie to piękne :roll:
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Avatar użytkownika
przez morpheus 10 paź 2007, 22:13
wiem ze sie leczy ale to Jej nie przechdinie wiem co robic wiesz bethi czuje sie strasznie bo bezradnie chce dzialac ae nie moge bo nie wiem jak. Ona zablokowala moje oba nr gg nie daje zadnego znaku zycia jest mi bardzo ciezko...boli mnie to ze to wszystkodzieje sie z powodu Jej choroby nie przez Nia tylko przez Jej chorobe, to boli bardzo...tymbardziej kiedy ide na wyklady i ludzie sie do mnie usmiechaja zartuja sobie niby jest wesolo wszystkim no ale nie mnie ehh nie wiem co robic nie mam juz ochoty znow zaczynac cokolwiek z kims mam juz dosc tego odtracania "bo coś" lepiej usiasc nad brzegiem i czekac az to wszystko sie skonczy az zycie przeminie moze przestne sie meczyc

(dolinuje tez mysl iz moje miasto okrzyknieto miastem samobojców kufa jakas moda chyba na wieszanie sie, koszmar)
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Przeczucia/odczucia

przez ghia 11 paź 2007, 08:45
Czy ktoś z Was miewa przeczucia, które się potem sprawdzają ? Od dziecka mam tak, że sprawdzają mi się sny, że miewam przeczucia dotyczące osób lub jakiś tam zdarzeń, które się potem sprawdzają. Zauważyłam, że przy silnych stanach lękowych, stresie tych przeczuć jest więcej, że odczuwam to tak jakby ktoś zacisnął mi rękę na gardle, sztywność karku i wiem, czuję, że coś "złego się zdarzy" ( czasem niekoniecznie złego). Rozmawiałam o tym ze swoją neurolog, powiedziała, ze moja energia jest tak silna, że niszczy moje wewnętrzne narządy.Czy to może być prawda ?
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

przez devon 11 paź 2007, 09:52
Myslę, że tak. Ja w najgorszym okresie miałam tak "głośne" mysli, trudno mi było a efektem tego są wrzody, wypadanie włosów, tradzik. Co do twoich przeczuc to nie wiem, ale pewne jest to ze nasz stan duchowy ma zasadniczy wpływ na nasze zdrowie fizyczne.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 paź 2007, 08:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Przeczucia

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 10:18
ghia napisał(a):Czy ktoś z Was miewa przeczucia, które się potem sprawdzają ? Od dziecka mam tak, że sprawdzają mi się sny, że miewam przeczucia dotyczące osób lub jakiś tam zdarzeń, które się potem sprawdzają.


Tak, ja miałam coś takiego jak byłam młodsza. Po skończeniu liceum pamiętam, jak śniło mi się, że na swoim podwórku rogrzebywałam grób i widziałam w tym śnie kości ludzkie. Rano dowiedziałam się, że tej samej nocy w tragicznym wypadku zginął mój kolega z liceum. Albo jak śniło mi się, że moja babcia wchodzi po schodach z zapaloną gromnicą i śpiewa pieśni żałobne, tydzień później odkryto u niej raka szyjki macicy. Takich przykładów mogłabym tu podać setki. Teraz to chyba się skończyło. I dobrze, bo takie sny strasznie mnie męczyły, rano wstawałam tak zmęczona jakbym w ogóle nie spała.
Wydaje mi się, że te sny się skończyły kiedy w miarę doszłam do siebie, bo tak teraz kojarzę, że wtedy też skończyły się u mnie lęki nocne i zaczęłam się wysypiać.

ghia napisał(a):tak jakby ktoś zacisnął mi rękę na gardle, sztywność karku i wiem, czuję, że coś "złego się zdarzy"


Ja czułam silny ucisk na klatce piersiowej.

devon napisał(a):a efektem tego są wrzody, wypadanie włosów, tradzik


Mnie po ostatnim "dołku", który przeszłam latem włosy wychodziły garściami, nie mogłam sobie daćz tym rady, teraz na szczęście jest lepiej. Ale to może być prawda, że w ten sposób wyniszczamy sami siebie.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez ghia 11 paź 2007, 10:21
devon napisał(a):Myslę, że tak. Ja w najgorszym okresie miałam tak "głośne" mysli, trudno mi było a efektem tego są wrzody, wypadanie włosów, tradzik. Co do twoich przeczuc to nie wiem, ale pewne jest to ze nasz stan duchowy ma zasadniczy wpływ na nasze zdrowie fizyczne.



Jeśli wypadają Ci włosy i masz trądzik powinnaś zrobić sobie poziom hormonów, a szczególnie prolaktyny, której nadmiar w naszym organiżmie powoduje straszne spustoszenia. Ja choruję na hiperprolaktynemię najprawdopodobniej od ciągłego przewlekłego stresu , włosy wyłażą mi garściami, kłopoty z cerą, zaburzenia miesiączkowania itd. Nieleczona hiperprolaktynemia prowadzi do niepłodności, siada przy tym tarczyca i nery, prolaktyna ma związek też z przysadką mózgową (lekarze podejrzewali u mnie gruczolaka na przysadce mózgowej) . 20 % naszego społeczeństwa głównie kobiety na to chorują niewiedzac o tym ;
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez luthien 11 paź 2007, 10:29
ghia dobrze że o tym napisałaś, bo ja np. nie miałam o tym pojęcia. Dzięki.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez ghia 11 paź 2007, 10:38
luthien napisał(a):ghia dobrze że o tym napisałaś, bo ja np. nie miałam o tym pojęcia. Dzięki.


Dziewczyny poczytajcie o tym na necie; To bardzo ważne, może mieć to związek z depresją;
"Chciałam robić wszystko tylko raz jeden ,jedyny raz. I to raz na zawsze ."
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
15 sty 2007, 17:27
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez Tornado 11 paź 2007, 13:00
Ja też od dawna miewam przeczucia - że coś się wydarzy - zazwyczaj pojawiają się w pół-snach - wiele rzeczy już sobie przewidziałam...

Kiedyś też nachodziły mnie ot tak poprostu myśli o tym, że coś się wydarzy (przykładem jest wypadek samochodowy mojego ojca - na szczęście ucierpiał wtedy tylko samochód), ale tego typu przeczuć już dawno nie miałam.

...Szkoda tylko, że z tych przeczuć nie umiem korzystać - uniknąć można byłoby tylu nieprzyjemnych sytuacji... Ale poprostu nie dokońca im wierzę.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Przeczucia

przez Neurotic Guy 11 paź 2007, 13:09
luthien napisał(a):
ghia napisał(a):Czy ktoś z Was miewa przeczucia, które się potem sprawdzają ? Od dziecka mam tak, że sprawdzają mi się sny, że miewam przeczucia dotyczące osób lub jakiś tam zdarzeń, które się potem sprawdzają.


Po skończeniu liceum pamiętam, jak śniło mi się, że na swoim podwórku rogrzebywałam grób i widziałam w tym śnie kości ludzkie. Rano dowiedziałam się, że tej samej nocy w tragicznym wypadku zginął mój kolega z liceum. Albo jak śniło mi się, że moja babcia wchodzi po schodach z zapaloną gromnicą i śpiewa pieśni żałobne, tydzień później odkryto u niej raka szyjki macicy. Takich przykładów mogłabym tu podać setki. Teraz to chyba się skończyło. I dobrze, bo takie sny strasznie mnie męczyły, rano wstawałam tak zmęczona jakbym w ogóle nie spała.




Te tzw "przeczucia" to nic innego jak zwykłe przypadki.Co noc człowiek ma blisko 100 snów , ale nie wszystkie jest w stanie zapamiętac.Pamiętamy tylko te sny które chcemy pamiętac.Założe sie o ręke ze wielokrotnie sniłas o cmentarzach czy o zmarłych.I co ? za każdym razem ktos umierał ? Nie ma możliwosci przeczucia czegos co nie istnieje w swiecie w którym rządzi przypadek.A przypadki są tak częste że można zostac od tego zawrotu głowy.Ale to są tylko przypadki
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do