Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Twilight 28 sie 2007, 03:07
Trzymaj się, Słońce, po każdym dołku jazda na fali, pamiętaj! Ściskam mocno i pisz, jak samopoczucie! Nawet, jakby Ci sie nie chciało pisać.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez eMPe 28 sie 2007, 12:50
ojej jak ja cię dobrze rozumiem :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 sie 2007, 12:36

przez Pstryk 28 sie 2007, 19:50
eMPe napisał(a):ojej jak ja cię dobrze rozumiem Sad

Co Ciebie gryzie Słoneczko?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez alerog 29 sie 2007, 19:33
Witam wszystkich
Na depresje leczyłam sie już dwukrotnie i teraz znów mnie to cholerstwo dopadło tyle że tym razem jest gorzej. Znam powody mojego stanu i wiem że sama sobie część problemów przyspożyłam. Sens wszystkiego gdzieś uleciał z chwilą gdy moje serce zaczęło strasznie krwawić bo jedyna osoba którą kocham odeszła...Do tego problemy codzienne jak strata mieszkania i problemy zdrowotne i....nie mam już siły oddychać...
Staram sie być wśród ludzi ale to nawet trochę nie pomaga. Nie widzę sensu w niczym...Do lekarza nawet nie widzę sensu tym razem iść....Dno kompletne :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 sie 2007, 19:16
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Twilight 30 sie 2007, 01:14
To może jednak pójdź do tego lekarza, co Ci szkodzi?
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez alerog 30 sie 2007, 12:44
W zasadzie nic ale mam w sobie tyle zrezygnowania i braku wiary że to coś da. Znowu dostane jakies pigułki które mnie omamią i pomoga na jakiś krótki czas to jak wegetacja... :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 sie 2007, 19:16
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Twilight 30 sie 2007, 16:57
To idź na terapię, a nie do psychiatry. A najlepiej do jednego i drugiego.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Goplaneczka 31 sie 2007, 17:32
Klezus napisał(a):bo te teksty idz do lekarza naprawde sa malo pomocne przeciez kazdy to wie

Czy ja wiem... Niektórymi trzeba wstrząsnąć i im to wyraźnie napisać, bo inaczej nigdy się tam nie wybiorą. Przy depresji na początku mało kto zdaje sobie sprawę, że powinien coś z tym robić.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 03 wrz 2007, 17:00
No i nazarlam sie tych lekow w niedziele wieczorem, mialam koszmarny weekend i juz nie moglam...Skierowali mnie na oddzial psychiatryczny na tydzien i...odzylam. wypoczelam psychicznie, bardzo dobry czas. i nie trzymali mnie w kaftanie;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Pstryk 03 wrz 2007, 19:18
:? groskova, oddział psychiatryczny potrafi sie spodobać: to taka ucieczka przed realem, wiem, bo czasem chciałabym, żeby mnie tam zamknęli. Ale wierz mi, to żadna pomoc, nom jedynie doraźna, a każdy powrót bywa trudniejszy...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 03 wrz 2007, 19:50
wiem bethi, bo trzeslam sie jak osika przed wyjsciem. mialam wyjsc juz w piatek ale spanikowalam i poprosilam zeby mnie potrzymali do poniedzialku...ale czuje sie stabilnie jak na razie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Pstryk 03 wrz 2007, 19:57
Rozumie, tam jest inne życie - a właściwie, nie ma życia. Czujemy się tam bezpiecznie, ponieważ otaczają nas ludzie, którzy mają większe lub mniejsze problemy - nieważne, ważne, że mają problemy, jak My. Czy rozmawiałaś tam z psychologiem/psychiatrą? A myślałaś kiedyś o terapii na oddziale otwartym/dziennym?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 03 wrz 2007, 20:06
Rozmawialam, a w sumie to nie...to bylo jak przesluchanie w sumie. Prawdziwe rozmowy prowadzilam z pielegniarkami, one sa albo doswiadczone albo specjalnie przeszkolone, nie wiem dokladnie. Lekarze byli beznadziejni. Od jutra zaczynam terapie na dziennym, ale jakos tak tylko dwa razy w tygodniu.
zobaczymy.
Taaakk...tam bylo bezpiecznie. zero odpowiedzialnosci za nic. bezkarne lezenie w lozku 24h - chociaz gonili nas zeby wstawac i robic cos innego i chodzic na jakies zajecia grupowe. To bylo cudowne, wkroczyc w grupke ludzi i nie musiec sie nawet odezwac czy przedstawiac. masz ochote pogadac - gadaj, nie masz-zignoruj to ze ktos ci mowi czesc. i kazdy to szanowal i rozumial.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Nowa szkoła, nowi ludzie, nowe pomysły na samobójstwo....

przez silly angel 04 wrz 2007, 22:03
poszłam w tym roku do 1 licealnej nie czuje sie w niej jak na razie dobrze.. chciałam iśv do pedagog ale miałam nadzieje że bedzie to meższczyzna niestety nie powiodło mi sie w tym zamiarze i jest to kobieta... nie wiem jak mam jej powiedziec o tym co czuje co robiłam blizny pokazać itp co sie ogólnie ze mna dzieje... nie wierm jak mam to pokazać... czuje sie samotna

i oczywiscie zza oknem widze nowe pomyłsy na samobójstwo...

help...
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do