Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

rozumiem, ale czy pomyslales o tym,ze :

Avatar użytkownika
przez przędka 07 sie 2007, 13:32
jesli Cie uratuja, co jest bardzo prawdopodobne, to co wtedy???
chcialbys , aby patrzeli na ciebie jak na zwierze w klatce???? i chcialbys chodzic po snianie, od prochow o ogromnym dzialaniu??? ktos mi takich rzeczy naopowiadal!!!! a jak wyjdziesz ludzie odsuwali sie na ulicy???
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

Avatar użytkownika
przez Twilight 07 sie 2007, 13:40
To może lepiej niech wypowiadają sie w tej kwestii osoby, które same przeszły, jak Dżejem? To nie atak, przędka, ale trochę histeryzujesz. No chyba, że odstraszasz tyc, którzy nie chcą się zabić, a tylko trochę przybić. Powiedz, co kogoś, kto chce odebrać sobie życie obchodzi, co będzie, jeśli mu sie nie uda? Zdaje się, że porażka nie jest zbytnio wkalkulowana?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

tego nie wiedziałam, ze ONa też to przechodziła!

Avatar użytkownika
przez przędka 07 sie 2007, 17:10
bardzo ją lubię, ONA MUSI ŻYć!!!
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dlaczego to robiłaś, jaki był powód???

Avatar użytkownika
przez przędka 07 sie 2007, 20:16
nie rozumiem jednego samobójstwa z powodu szkoły- durnych n-li, kt. chcą postawić'gola' młodemu człowiekowi, kiedy zgubił się gdzieś!!!; utraty pracy -to cieżkie; jestem tylko wyrozumiała dla ludzi, kt. bardzo się zakochali i nie mogą sobie z tym poradzić; mnie też podoba się miłość typu ROMEO i JULIA- z Szekspira- tyle, że ta śmierć była przypadkowa, a poza tym wzajemna!!!!
jak jest źle finansowo to trzeba pakować manatki i wiać za granicę!!!
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

Avatar użytkownika
przez Agigi 08 sie 2007, 09:59
Przędka!Syty głodnego nigdy nie zrozumie.Jeśli nie byłaś nigdy w takiej sytuacji to skąd możesz wiedzieć co inni czują?Tylko ktoś kto przeżył to na własnej skórze jest w stanie to pojąć.Jeśli masz udzielać komuś złych rad,to nie radź wcale i zmień forum!Nie dobijaj ludzi jeszcze bardziej!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 sie 2007, 20:11

przeczytałam wasze kąśliwe uwagi !!!

Avatar użytkownika
przez przędka 08 sie 2007, 19:24
nie zmienie forum, jest mi tu dobrze!!!! sama nigdy nie targnęłam się na życie, ale w męża rodzinie młoda kobieta powiesiła się w domu zostawiając dzieci i męża, podobno dopadła ja schizofrenia, nie chciała brać tabletek i moja osobista córka chciała się otruć wtedy byłam u matki w innym mieście i dostałam telefon ze szpitala, że Magda leży pod kroplówką i maM PRZYJŚĆ JĄ PILNOWAĆ, PAN ORDYNATOR POWIEDZIAŁ MI W OCZY ,ŻE 'TAKIE ZWIERZĘTA TRZYMA SIĘ W KLATCE', NIE WYOBRAŻAM SOBIE JAK MOŻNA MATCE POWIEDZIEĆ COŚ TAKIEGO "to ludzka bestia, A NIE LEKARZ!!!"
CÓRKA WEZWAŁA POGOTOWIE OSAMA W OSTATNIEJ CHWILI, POŁKNĘŁA WSZYSTKO 'CUZAMEN' DO KUPY CO BYŁO W DOMU, PALIŁA PAPIEROCHY I POPIJAŁA ALKOHOLEM W BARKU, TEGO JUŻ W MOIM DOMU Nie ma!!! SIEDZIAŁA JAK MY WSZYSCY NA gg I JAKIŚ DOBRY CZŁOWIEK GDY JUŻ TRACIŁA KONTAKT I PISAŁA BEZ SENSU KAZAŁ JEJ DZWONIĆ PO POGOTOWIE!!! TO oN URAtował jej życie;
wierzcie mi czasami obcy ludzie lepiej dotrą do kogoś jak ci z domu;
wierzę, że dopóty są ludzie czekający na pomoc będę miała po co żyć;
dzisiaj też byłam zbul;wersowana jak 3 kobity rzucały się na bezdomnego z podartym butem, gdzie wystawały mu palce, a pis chciał fgo ugryźć, nie wytrzymałam i walnęłam, że to 'lale!!' bardzo sie zdenerwowałam i podarłam ulotkę o kredycie w drobny mak !!!!nigdy nie wiadomo jak ja skończę życie , a zatem nie warczę na takich na ulicy- tj bezduszność!!!
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:42
Pawełku- Ty wiesz, ja trzymam za Ciebie kciuki. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Przędko, nikt Cię z forum nie wyrzuca. Tylko czasami piszesz pod wpływem emocji-momentami jest to niezrozumiałe...
Goplaneczka
Offline

przez Viola 33 15 sie 2007, 21:05
Dasz radę ja również to wiem. Jestem tego żywym przykładem. Zdradzona, upokorzona, oszukana. Przeszłam prywatne piekło bólu tak ogromnego, że odbierał mi rozsądek, a nawet poczuce godności. Uwierz dziewczynie, która wciąż upada pod ciosami losu, a nie poddaję się. Przebywaj z ludźmi jak najwięcej, poznawaj nowych. Wszystko się ułoży. Choć w to teraz nie jestes w stanie uwierzyć to... tak kiedyś będzie. Jeśli będzie tak źle, że nie wiadomo co dalej robic rozmawiaj. Chociażby tu na forum. Tylko nie zamykaj się w sobie, to błedne koło zagubienia. W grupie siła. A przyjdzie dzień kiedy poznasz osobę, którą obdarzysz znów zaufaniem.

pozdrawiam Viola
tak pragnę mieć znów nadzieję i nie bać się jutra... los okrutnie z nas drwi a my musimy się wciąż podnosić po kolejnych bolesnych upadkach... czy warto? ile razy? jak długo jeszcze?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 sie 2007, 23:32
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez Pstryk 25 sie 2007, 22:07
Piszę w tym temacie bo chodzą mi myśli samobójcze po głowie.
Jestem sama w czterech ścianach. Boję się wyjść na zewnątrz i boję się zostać tutaj. Nie chcę tak skończyć. Ale za parę godzin wróci mój facet z baru i przyniesie całe zło reszty świata ze sobą. Nie piszcie, że powinnam z nim skończyć. On po prostu przestał mnie rozumieć, bo skoro reszta świata mnie nie rozumie i ja sama przestałam, jak on ma sobie z tym poradzić. Już nie wiem, kto jest dwulicowy: ja czy świat.
Pstryk
Offline

przez anusia 25 sie 2007, 22:38
beti Bardzo Cię lubię, bo jesteś bardzo dobrym człowiekiem, zawsze wszystkim pomagasz, mądrze piszesz i jesteś bardzo sympatyczna. Samo to, że zawsze wszystkim pomożesz, podtrzymasz na duchu, świadczy o Twoim dobrym podejściu do Świata. Dlatego proszę nie załamuj się, trzeba przetrwać te ciężkie chwile, z nadzieją na lepsze czasy. Pamiętaj o tym. A gdyby brakło Ciebie na tym forum, to by była tragedia. Jesteś nam potrzebna:)
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

samobójstwo-pomóżcie

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 25 sie 2007, 22:45
bethi napisał(a):Piszę w tym temacie bo chodzą mi myśli samobójcze po głowie.

Bethi nie pisz takich rzeczy.... obiecałaś, że się spotkamy w katowicach, więc nie ma mowy o żadnych wymówkach!
Jesteś mi potrzebna, nam wszystkim....
Jesteś dla nas mega wsparciem! Jak ty się poddasz, to kto nas będzie wspierał?
Dasz rade, już nie raz pokazałaś że twarda z ciebie baba!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 03:10
Bethi, a co nas obchodzi ile lic ma świat. Po prostu bądźmy. Nie chce sie powtarzać tym, co napisałem w "Jęczarni". Po prostu jesteś i nie ma bata, nie ma wyjścia, śmierć absolutnie nic nie zmieni, co Ty myślisz, że to jakiś nowy lek bez recepty? Po zabiciu się będziesz się czuć tak samo, z tą różnicą, że będziesz martwa. Żyć i tylko żyć, to, że na ścianie powiesili zasłonę, to nie oznaczy, że stała sie wyjściem! To po prostu nie jest jakaś opcja, to złuda...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez groskova 26 sie 2007, 03:49
przędka napisał(a):proby samobojcze koncza sie na Oddziale Zamknietym i to na lezance na korytarxzu pod scisla kontrola!!! lepiej brac prochy i sie otumaniac zamiast tego;


Tak skrytykowaliscie przedke, a mi jakos ten wlasnie tekst super pomogl. Przez caly dzien wisialam na granicy, zdazylam zaplanowac kolejna probe samobojcza z 10 razy dzis, jeszcze 15 minut temu bylam pewna zed znowu najem sie jakichs lekow, nawet mam je tu, zaraz pod reka, z butelka piwa obok. Ale przedka ma racje, chociaz straszna, ale tak. dzieki przedka. to ten teskt sprawil ze pomyslalam: a moze nie teraz [jeszcze]? a moze wytrzymam do jutra?moze ytrzymam, noc dluga...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Pstryk 27 sie 2007, 18:55
Nie chciałam nikogo przestraszyć. Ale jak można odebrać taki post...
Dawniej ignorowałam te myśli i uczucia, co kończyło się próbami samobójczymi. One potrafią mną tak bardzo zawładnąć... i nie mam już serca mówić mojemu facetowi o tym. Gdy widzę strach w jego oczach... cóż, mam tylko Was.
W sobotę wzięłam za dużo pernazyny. Przespałam całą niedzielę. Ale o to mi chodziło. Dzisiaj mam najgorszy poniedziałek odkąd pamiętam. I to jakoś tak dało mi w dupkę, zmotywowało do dalszego działania. Czuję sie nadal przybita, w nocy krzyczę przez sen, jestem apatyczna i nie kumam (1x przepraszam Paweł1234;) ), ale nie ma już we mnie tego panicznego strachu, że coś sobie zrobię. Mam nadzieję, że ten stan utrzyma się co najmniej do środy. W środę wizyta u psychiatry.
Dziękuję z całego serca.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11, luna1966 i 17 gości

Przeskocz do